reptar
07.04.03, 08:10
W środkach masowego przekazu częściej można te nazwiska usłyszeć przez twarde
niż przez miękkie S. Sibik jak sidik, znaczy się płytka CD. Ciekawe, jak
własne nazwiska wymawiają sami zainteresowani. Bo Sidorowski z rejsu nie silił
się na angielszczyznę. Podobnież Sikorowski - ten chyba jeszcze też nie uległ
modom. Ale może to tylko kwestia czasu i się doczekamy?