yanga 05.09.07, 10:39 Ile można bić głową w mur? Dlaczego prezenterom telewizyjnym nikt nie zwróci uwagi? I to samo jest w radiu, nawet w Dwójce! A może to już tylko mnie (i jeszcze jedną koleżankę) razi? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
markus.kembi Re: Speckomisja 05.09.07, 10:51 To taki rusycyzm. To znaczy niezupełnie, ale chodzi mi o to, że Rosjanie lubią takie skrótowce. Na paczce papierosów kiedyś przeczytałem ostrzeżenie "Minzdrowu Rosji". Odpowiedz Link
vtec_z Re: Speckomisja 05.09.07, 12:01 Ta forma - choć obca mowie polskiej - przynajmniej jest zrozumiała. Gorzej z tekstami angielskojęzycznymi (głównie technicznymi, z którymi sporo pracuję) nasyconymi w stopniu często niewyobrażalnym skrótowcami czyli akronimami. Tutaj bez specyficznego słownika jak bez pół litra - nicziewo nie razbieriosz (przepraszam tych, co rosyjskiego nie trawią...) Odpowiedz Link
kazeta.pl55 Re: Speckomisja 05.09.07, 12:06 markus.kembi napisał: > To taki rusycyzm. Raczej praktycyzm. Przecież zamiast wypowiedzieć dwa wyrazy: "specjalna komisja" powiesz "speckomisja" i gotowe. Jest krócej, szybciej, + mniejsze zuzycie energii. Ortodoksi językowi nie mają szans powstrzymać nieuchronnego procesu ekonomizacji języka. Nasz dziadek z sąsiedztwa zakochany w swym starym telewizorze za skarby nie chciał nowego na pilot, ale musiał, bo stary mu się zepsłu i nie było specmechanika do jego naprawy. Teraz kiedy go choroba unieruchomiła to chwali sobie nowy aparat ze zdalną obsługą. Co jeszcze? Takie słowa złożone to nie wynalazek ostatnich lat, przypomnę znane nam od dawna: glebogryzarka, sexmisja, chłoporobotnik, klubokawiarnia, menopauza, samochód. Pozdr. Odpowiedz Link
stefan4 Re: Speckomisja 05.09.07, 13:21 kazeta.pl55: > Takie słowa złożone to nie wynalazek ostatnich lat, przypomnę znane > nam od dawna: glebogryzarka, sexmisja, chłoporobotnik, > klubokawiarnia, menopauza, samochód. Zważ, że żadne z tych słów nie jest zrostem przymiotnika z rzeczownikiem. Może właśnie dlatego nie rażą? W języku polskim istnieją rodzime sposoby tworzenia zrostów. Nawet, jeśli nigdy nie słyszałeś słowa ,,wiatrodeszcz'' albo ,,fotelołóżko'', to powinieneś je zrozumieć i nie powinny Cię razić jako obce (najwyżej jako niecodzienne). ,,Speckomisja'' jest inna. Mnie się wydaje podobnie skonstruowana jak ,,ładziewczyna'' (zamiast ,,ładna dziewczyna'') albo ,,osobociąg'' (zamiast ,,osobowy pociąg''). W klasycznej polszczyźnie przymiotnika nie należy dolepiać do rzeczownika. Ale zasady też nie są święte. Popularność ,,autogazu'' czy ,,speckomisji'' może świadczyć o tym, że właśnie się zmieniają. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html Odpowiedz Link
kazeta.pl55 Re: Speckomisja 06.09.07, 12:34 stefan4 napisał: > Zważ, że żadne z tych słów nie jest zrostem przymiotnika z rzeczownikiem. > Może właśnie dlatego nie rażą? No nie! Jednych rażą, innych nie. Może tych co nie rażą są w mniejszości, ale te proporcje moga się zmieniać. Natomiast co do zroślaków również typu: przymiotnik + rzeczownik, to tak na oko widzę ich mniej, ale na peno jest ich trochę. Sporo znajdziesz w branży naukowo-technicznej. Nie chce mi się szukać, jednach z tych co pod ręką: poli+węglan mono+sacharydy mikro+elementy styro+pian super+kwas. > W języku polskim istnieją rodzime sposoby tworzenia zrostów. Nawet, jeśli nigdy nie słyszałeś słowa ,,wiatrodeszcz'' albo ,,fotelołóżko'', to powinieneś je zrozumieć i nie powinny Cię razić jako obce (najwyżej jako niecodzienne). Nie lubię jak mi ktoś wmawia, co powinno mnie razić, a co nie. Poza tym, rażenie w języku to kwestia gustu, a o tym się nie dyskutuje. Nie piszę tego złośliwie, a tylko by również inni zrozumieli, że żyjemy w społeczeństwie wolnych ludzi, i jednemu ma prawo się podobać jąkający się właściciel GW, a drugiemu sepleniący v-szef PO. > ,,Speckomisja'' jest inna. Mnie się wydaje podobnie skonstruowana jak > ,,ładziewczyna'' (zamiast ,,ładna dziewczyna'') albo ,,osobociąg'' (zamiast > ,,osobowy pociąg''). W klasycznej polszczyźnie przymiotnika nie należy dolepiać do rzeczownika. Jaki przepis mówi o tej zasadzie? > Ale zasady też nie są święte. Popularność ,,autogazu'' czy ,,speckomisji'' może świadczyć o tym, że właśnie się zmieniają. Zasady, to moim zdaniem zbytni eufemizm, raczej myślisz o przyzwyczajeniu. Fakt, dla większości z nas przyzwyczajenia są ważniejsze od zasad. Pozdr. Odpowiedz Link
stefan4 Re: Speckomisja 06.09.07, 14:54 kazeta.pl55: > Natomiast co do zroślaków również typu: przymiotnik + rzeczownik, > to tak na oko widzę ich mniej, ale na peno jest ich trochę [...]: > poli+węglan > mono+sacharydy > mikro+elementy > styro+pian > super+kwas. Żaden z tych przedrostków nie jest polskim przymiotnikiem. Przypominam, że przymiotnik jest odmienną częścią mowy. kazeta.pl55: > Poza tym, rażenie w języku to kwestia gustu, a o tym się nie > dyskutuje. Rażenie pojedynczej jednostki jest nieważne. Rażenie większości rodzimych mówców jest już czynnikiem kształtującym język. Ale jeśli nie chcesz o tym dyskutować, to fiat voluntas tua. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html Odpowiedz Link
kazeta.pl55 Re: Speckomisja 06.09.07, 16:14 stefan4 napisał: > Żaden z tych przedrostków nie jest polskim przymiotnikiem. > Przypominam, że przymiotnik jest odmienną częścią mowy. A ja przypominam, że na mój nos, przedrostek "spec" też jest w polszczyznie zaimportowany [latein. --> (deutsch, russ.)]. Musisz jakoś zawsze coś wymyśleć, ale niekiedy sam na siebie haczyk zakładasz. > Rażenie pojedynczej jednostki jest nieważne. Rażenie większości rodzimych mówców jest już czynnikiem kształtującym język. Zgoda, że większość decyduje. Potencjalni prekursorzy są zawsze w mniejszości, ale kiedy już stają się nimi, zmieniają świat! > Ale jeśli nie chcesz o tym dyskutować, to fiat voluntas tua. Czemu, fajna dyskusja. Pozdr. Odpowiedz Link
kazeta.pl55 Re: Speckomisja 07.09.07, 07:58 stefan4 napisał: > Żaden z tych przedrostków nie jest polskim przymiotnikiem. Przypominam, że > przymiotnik jest odmienną częścią mowy. Tu masz mieszankę zroślaków, którą udało mi sie wyszukać w miedzyczasie. Może posród nich znajdziesz i te z przymiotnikiem (lub qusiprzymiotnikiem) na poczatku: białogłowa przeciwprostokatna Wielkanoc moczymorda ślepowron lekkoduch wielkolud mięśniolot autostrada małolat rękoczyn rękodzieło półbut kociokwik pasibrzuch Oczywiście, można to skomentować, że to wyjatki. Odpowiedz Link
kaj.ka Re: Speckomisja 05.09.07, 14:50 Nie zgadzam się z tym praktycyzmem. Speckomisję można też rozszyfrować jako komisję złożoną ze speców czyli specjalistów. Poza tym spec komisja to nie jest komisja specjalna, lecz komisja do spraw organow specjalnych państwa. Jest rzeczywiście typowy rusycyzm: część zrostu pochodząca od przymiotnika stoi przed częścią odrzeczownikową według szyku rosyjskiego. Po rewolucji wyroiło się wiele takich zrostów: narkom, komsomoł, partorg, gorsowiet, ispołkom, kołchoz, sowchoz. Po wojnie wiele tych zrostów zagniezdziło się w języku polskim. Szczególnie podatne na ich przejmowanie, a także tworzenie rodzimych, były kręgi partyjne i wojskowe. Speckomisja jest reliktem tamtego czasu. Odpowiedz Link
hajota Re: Speckomisja 05.09.07, 20:50 To ja jestem tą koleżanką, którą też razi. Podobnie jak "specsłużby". Doznaję poza tym dziwnego wrażenia dysonansu, kiedy tymi ewidentnymi rusycyzmami i reliktami minionej epoki posługują się młodzi prawicowi dziennikarze. Że też im przez gardło przechodzi. Odpowiedz Link
ja22ek Re: Speckomisja 06.09.07, 16:17 Nie można nie doceniać wkładu, jaki w propagowanie speców przeróżnych wniosła Gazeta Wyborcza. To głównie jej dziennikarze rozpowszechniali specsłużby, specustawy, speckomisje, a także gimbusy. Czym mnie zresztą niepomiernie drażnili (i nadal drażnią). A co gorsze, nie tylko rozpowszechniali, ale i rozpowszechnili. Odpowiedz Link
yanga Re: Speckomisja 07.09.07, 10:21 No niestety masz rację. Telewizji już prawie nie oglądam, ale Dwójki radiowej czasem słucham. I oni też tak mówią. Odpowiedz Link