h_hornblower
26.03.08, 14:58
Zauważyliście z pewnością, że winda nie śmie sie nazywać "winda"
tylko "dźwig". Btw taki "dźwig osobowy" smieszył mnie w
dzieciństwie, bo sobie paralelnie "betoniarkę osobową" wyobrażałem.
Ale mój szczególny zachwyt budzi język opisu windy. "Przycisk
przywołania" (ew. "przycisk wezwania"), "piętrowskazywacz".
Macie windy? Albo jeździcie chociaż? Pamietacie coś jeszcze z tego
hermetycznego jak "drzwi przystankowe" jezyka?
horny