anaanda
07.04.14, 00:20
6.04.2014 - Po walkach i kolejnym odkładaniu wreszcie zaczęłam III rundę.
Niestety właściwie od początku :(
Moje pierwsze podejście zaczęło się w X.2012. I wtedy były niezłe spadki, które udało się utrzymać do kolejnej rundy po 8 tygodniach. Druga runda była bardzo trudna, spadło (skutecznie) tylko 6 kg. A po roku mam wszystkie kg z powrotem.
Wiem, że to wszystko sprawa głowy. A do niej jeszcze nie dotarło, że dobrze jest żeby ciało ważyło mniej. Nawyki zostały to i kg przyszły znowu.
Tym razem zaczynam długi protokół, 40 dni. Mam nadzieję, że wytrzymam. Wiem, że po drodze święta, ale zawsze są jakieś przeszkody. Tym razem po prostu ominę święta :)
Będę pisała o postępach. Trzymajcie kciuki, pls.