malawi3 30.01.05, 00:04 Hej mysle o pojechaniu na 10 dni do Malezji - niestety tylko tyle dni ulopu juz mi zostalo ((( - Chcialabym pojechac glownie do Taman N. NP, co polecacie oprocz tego - lezenie na plazy raczej mnie nie interesuje. POzdrowienia Marzena Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malawi3 Re: Taman Negara 01.02.05, 23:22 Hej no juz wiem troche wiecej, moze uda mi sie byc tam 15 dni. W skrocie trasa, ktora planuje: KL-Taman Negara (3 dni) - lodzia do Kuala Keniam, 2 dni piechta z powrotem, z noclegiem w Bumbun Kumbang, trzeci dzien w rejonie Kuala Tahan, nocleg Bumbun Tabing, potem do Jerantutu, pociag dzienny do Kota Bharu, nastepnego dnia promem na Pulau Perhentian, 2 noce tam, pociag nocny z Kota Bharu do Gemas, samochod do Melaki, potem Cameron highlands i powrot samochodem do KL i do domu. Nie biore pod uwage zwiedzania KL. No i pytania - a) czy wszystkie te etapy warto, b) czy w TN warto zostac ten 3 dzien i wloczyc sie wkolo Kuala Tahan? dzungle malajska moge sobie wyobrazic, bylam na Borneo, znam upal i pijawki. c) nie lubie lezec na plazy, wole czyste moze i plywanie z maska nad rafa - czy Perhentian wart jest grzechu? czysta woda i rafy przy brzegu? d) czy warto sie meczyc w tym dziennym pociagu do Kota czy lepiej pojechac np samochodem (trasa idzie obok pociagu) - czyli czy rzeczywiscie takie fajne widoki z pociagu, zeby w nim 11 godzin spedzic na siedzaco w upale? e) Melaka - na caly dzien jest co zwiedzac? f) Cameron - czy to tylko taka turysttyczna namiastka czy jest to cos wiecej niz plantacje herbaty - ladne do zdjecia, ale niewiele wiecej do chodzenia? ufff - kupa pytan mi wyszla, ale jakos chce zoptymalizowac trase )))) Odpowiedz Link
madziabisqp Re: Taman Negara 02.02.05, 06:53 jak juz bedzieszw KL to moze jednak zobacz cos w miescie. Wiem, ze KL to nie jest moze najbardziej fascynujaca stolica swiata, ale z pewnoscia ma atrakcje, ktore szkoda pominac. Melaka - jesli lubisz muzea to caly dzien mozesz tam spedzic. jesli srednio je lubisz to w 4 godziny zobaczysz glowne atrakcje. perhentian jest absolutnie rewelacyjny. Fantastyczna rafa jest przy plazy D'Lagoon na malej wyspie. Przy plazach duzej wyspy mozna zobaczyc wedrujace po dnie zolwie. Woda jest tak czysta, ze trudno to opisac. te 11 h w pociagu to ja bym spedzila w nocy a zaoszczedzony dzien poswiecila na zobaczenie czegos w KL. Cameron - poza plantacjami jest sporo szlakow po dzungli, mozna sobie zrobic calkiem dluga i mila wycieczke. pozdrawiam magda Odpowiedz Link
malawi3 Re: Taman Negara 02.02.05, 19:17 ha! no to moj plan zaczyna krystalizowac - faktycznie w takim razie oleje podroz dziennym pociagiem, wiecej czasu spedze w Taman Negara. Jak KL warto zobaczyc to rzeczywiscie moze da sie wykroic cos pod sam koniec. No a zolwie to juz kompletnie to! ))))) Teraz pozostaje otwarta kwestia chodzenia po Taman Negara - nie bardzo mam ochote brac przewodnika, pytanie jak jest z oznakowaniem tych bardziej odleglych tras? pozdrowienia marzena Odpowiedz Link
innit Re: Taman Negara 03.02.05, 00:23 cze! skoro bylas na borneo to taman tegara na pewno Cie nie zachwyci. warto spedzic noc w jakims bumbun no i mozna samemu troche polazic. Trzeba uwarzac bo latwo sie zgubic, trasy - szczegolnie te dalsze moga byc srednio oznaczone. Cameron Highlands to tylko i wylacznie plantacje herbaty i super roti/ghosh curry w hinduskich knajpkach. Najlepiej po prostu znalesc fajna rafe i porzadnie ponuuurkowac! Odpowiedz Link
malawi3 Re: Taman Negara 03.02.05, 23:07 pisalam troche z ludzmi z malezji na temat taman negara i dostalam jednego fajnego maila - ostrzegaja zeby nie isc samemu, bez przewodnika bo tam sa tygrysy. zapytalam czy przewodnikow tygrysy nie jedza, a oni calkiem powaznie mi odpowiedzieli, ze przewodnik wyczuwa wechem niebezpieczne zwierzeta - choc mysle, ze one jego wczesniej i dodali, zeby nie chodzic po dzungli po nocy, raczej siedziec w jaskini (jak ja znalezc to nie napisali) i palic ognisko, bo tam sa zwierzatka miesozerne )))) z afryki wiem ze palenie ogniska nie dziala w zaden sposob ostraszajaco na miesozerne przyjemniaczki, chyba ze sie do niego wejdzie do srodka. no i teraz sie powaznie zastanawiam czy sie pchac w te slonie i tygrysy (co prawda raczej wszyscy pisza, ze tygrysa nie spotkali, raczej ptaszki, ale kto wie? no ale zarty na bok, chyba jednak o to taman negara zaczepie, dawno w dzungli nie lazilam, ale moze rzeczywiscie warto zrezygnowac z Camerona na rzecz dluzszego pobytu nad jakas rafa? co polecacie? Odpowiedz Link