simimi
24.05.11, 21:43
Mieszkam w Wielkopolsce, w niewielkim 30-tysięcznym mieście. Dziś na spacerze uświadomiłam sobie, że w moim mieście nie widziałam ani jednego bugaboo. Zwykle to moje wózki wzbudzają powszechną sensację i wyróżniają się spośród wszechobecnych czołgów z Częstochowy. Dziś niektóre mamy oglądały się za mną, a byłam na spacerze z buggsterem. Rozglądają się za mną także, kiedy jestem z quinny speedi. Pamiętam 4 lata temu jaką sensację w moim mieście wzbudzałam małym Titanium Baby Spider. Niby wózek żadna rewelacja, a jednak.
Dziewczyny z małych miast też tak macie?