problem z bee

02.01.12, 22:30
na poczatku sie pochwale zakupami - padlo na budke khaki i light green a spiworek sand. organizer moglby byc ciut pojemniejszy ale klucze sie mieszczasmile
wiosna pomysle jeszcze nad jakims kolorowym dachem ale...
stelaz daje ostro mi popalic, ja nie wiem czy to normalne ale on sie dziwnie gibie, jest strasznie miekki przy bujaniu na boki (nie sadzilam, ze jest to mozliwe w wozku nie na pasach). te rurki trzymajace tylnie kola uginaja sie i sa jakby skosnie ustawione, jedno bardziej do przodu a drugie w tyle. mam wrazenie, ze sie rozejdzie jak zaba. do tego przednie kola zaczely sie blokowac gdy sa skrecone i nie chca sie same prostowac, musze podbic wozek. ciagle sprawdzam, czy jest dobrze rozlozony i klinkal po obu stronach i mimo to dziwnie sie ugina. dziec wazy 11,5kg a wozek zachowuje sie jakby wiozl 50.
seryjnie nie lapie sie w tych felernych modelach ale zaczyna mnie denerwowac tym uginaniem. na poczatku byl sztywniejszy.
    • lucyna_1980 Re: problem z bee 02.01.12, 23:18
      Koła są do wymiany, też miałam ten problem i rozchwiały mi na tyle stelaż że mi go też wymienili na nowy.
      Po ostatniej wymianie kół już jest wszystko OK i mam nadzieję, że tak pozostanie.
      • didis Re: problem z bee 03.01.12, 00:33
        To powinni gdzieś opisać! Od czasu pojawienia się Bboo bee+ firma ma u mnie negatyw!
        Czemu?! Problem jest od początku, nic nie naprawili, nawet jak masz wózek z innej niż "problematyczna" serii znów pojawiają się problemy a wózek to nie szmelc za 200zł to szmelc za 2400zł... Sorry ja wiem, że nie ma wózków ideałów, ale tyle reklamacji ile zgłasza się w tych wózkach to jakaś masakra
        • saras-wati Re: problem z bee 03.01.12, 11:12
          thea, ta zielona budka to wpada w limonkę czy raczej jasną zieleń?
          Na szczęście należę do szczęśliwców, którym nic z wózkiem się nie dzieje, ale strasznie mi przykro, że masz z nim problemsad

          Didis, ja mam wrażenie, że innych wózków ludzie tak często nie reklamują, bo mniej kosztująwink Jak zapłaci się sporo, to każdą drobnostkę się reklamujesmile Z drugiej strony szkoda, bo to naprawdę fajne wózki...mam nadzieję, że nowa kolekcja będzie bez zarzutu!!
          • didis Re: problem z bee 03.01.12, 11:59
            Wiesz, ja odnoszę wrażenie, że tańsze wózki też się reklamuje, bo nikt nie lubi trwonić pieniędzy. Rozjeżdżanie się stelaża, blokada kół - nie miałaś tego, a ja wiem o czym dziewczyna pisze. Powiem, że u mnie po paru razach było jeszcze gorzej. O bee pisze się bo to wózek za naprawdę duże pieniądze i jest bardzo nie fair wobec kupujących, że firma po takiej wpadce nadal wydaje na rynek felerne egzemplarze.
            Cieszę się, że Ty nie masz problemu i wszystkim tego życzę, ja sama może jeszcze wrócę do tego wózka, ale mam coraz więcej obaw bo kolejna partia i znów te same błędy... czy warto?!
            • pomilak1 Re: problem z bee 03.01.12, 13:41
              ja też reklamowałam bboo, jak na razie jest jeszcze w serwisie bo powiedziałam panu że mi nie zależy na szybkiej naprawie. Kółka mi się nie blokowały ale dziwnie pykały sprężynki, pan dzwoniąc do mnie poinformował że je wymienią, bardziej by mi zależało na wymianie stelaża który okropnie mi dzwoni nawet na najmniejszej nierówności -nawet jak jadę po płytkach na korytarzu to na fugach dzwoniuncertain
              szkoda że wózek za taką kasę ma takie wady bo poza dzwoniącym stelażem byłam wózkiem na prawdę zachwycona smile
            • saras-wati Re: problem z bee 03.01.12, 16:54
              didis napisała:

              > Wiesz, ja odnoszę wrażenie, że tańsze wózki też się reklamuje, bo nikt nie lubi
              > trwonić pieniędzy. Rozjeżdżanie się stelaża, blokada kół - nie miałaś tego, a
              > ja wiem o czym dziewczyna pisze. Powiem, że u mnie po paru razach było jeszcze
              > gorzej. O bee pisze się bo to wózek za naprawdę duże pieniądze i jest bardzo ni
              > e fair wobec kupujących, że firma po takiej wpadce nadal wydaje na rynek felern
              > e egzemplarze.
              > Cieszę się, że Ty nie masz problemu i wszystkim tego życzę, ja sama może jeszcz
              > e wrócę do tego wózka, ale mam coraz więcej obaw bo kolejna partia i znów te sa
              > me błędy... czy warto?!


              wierzęsad( strasznie współczuję...ja znowu przez te historie na spacerach tak się wsłuchuję w swój wózek, iż niedługo w paranoję wpadnęsad...

              co do reklamacji, to mam wrażenie, że w droższych wózkach reklamuje się wszystko - wyświecenia tapicerek, śrubkę etc. w tańszych na takie drobnostki przymyka się oko - to moje zdaniewink np. w moim drugim mini ta guma wstawiona w tapicerkę trochę się odbarwiła, ale stwierdziłam, iż nie jest to wada, którą będę reklamować, w bee, jeśli coś takiego mi zdarzyłoby mi się, na 100% reklamowałabymwink wiesz, co mam na myśli?
              • saras-wati Re: problem z bee 03.01.12, 16:55
                oczywiście koła i stelaż, to nie drobnostka, a moja wypowiedź nie dotyczyła bee, tylko reklamacji w ogólebig_grin
                • sylki Re: problem z bee 03.01.12, 17:18
                  No tak, tylko te wyswiecenia, to bardzo duży mankament i jak widać wada tapicerki/materiału wink
                  Nie wiem czy odbarwienie od słońca by uznali wink
                  • pomilak1 Re: problem z bee 03.01.12, 19:41
                    Ja się Saras z Tobą zgadzamsmile rozumiem Twoje przesłanie dot. reklamacjismile sama widzę po sobietongue_out jak mi chicco skrzypiał za 400zł to go po prostu sprzedałam, bo myślałam że zwariuję psikając go silikonem co dwa dni a i tak trzeszczał tongue_out
                    • lucyna_1980 Re: problem z bee 03.01.12, 21:56
                      No bo umówmy się... wydając niemałe pieniądze na wózek oczekujemy od niego niezawodności pod każdym względem, a wybierając model z "najwyższej półki" oczekujemy że będzie bez jakichkolwiek wad technicznych. Marka która wypuszcza nowy model bierze za niego odpowiedzialność i jeśli wózek jest dobry to marka broni się sama, jeśli wadliwy tak jak bee.. to sorry nie ma zmiłuj się.... to najdroższy wózek w kategorii małych lekkich kompaktowych spacerowek i oczekuję się tutaj JAKOŚCI której niestety jest tu brak.

                      Co do reklamacji tanich wózków.. no cóż... rozsądny klient raczej jest świadomy i cudów się nie spodziewa, dlatego też często godzi się z tym, że coś tam puka, skrzypi, tapicerka się szybko zużywa, ale są i tacy co reklamują i w sumie racja bo nie ważne czy kosztował 400 zł czy 2400 zł - w jednym i w drugim przypadki jest to towar niezgodny z umową kupna-sprzedaży.
          • thea19 Re: problem z bee 03.01.12, 22:19
            to taki jasny groszek, ciezko mi porownac. w kazdym razie ladny odcien, pasuje mi do wszystkich zimowych kurtek i kombinezonow mlodego (jasnozielonych).
            • thea19 fotka z all 03.01.12, 22:30
              allegro.pl/bugaboo-bee-spacerowka-uchwyt-na-kubek-i2002149477.html
              lepiej widac niz na katalogowych
              • saras-wati Re: fotka z all 15.01.12, 20:04
                Patrzę na tą zieleń i tak dumam czy będzie fajnasmile W ogóle, to niesamowite jest to wnętrze, na tle którego ów bee+ ma zdjęciasmile Wygląda, jak z katalogu...sterylne i chłodne - zafascynowało mnie, choć zawsze podobały mi się kolory i ciepło drewna, to jestem pod dużym wrażeniembig_grin
    • thea19 Re: problem z bee 03.01.12, 22:26
      kurka wodna, ja sie polubilam z tym wozkiem a tu zonk. kasy tez pochlanal niemalo bo za dodatki teraz po rabacie zaplacilam prawie 900zl. wczesniej jeszcze kupilam torbe transportowa, palak (od chicco) i uchwyt na kubek. latem jeszcze chcialam budke od slonca i jakas wzorzysta.
      ta naprawa z wysylkami to dlugo trwa? na zmiane mam tylko mure bo pozbywam sie jej wiosna (co by o niej nie mowic, nic sie nie uginalo, chwialo, blokowalo przez rok uzywania)
      • cortinka Re: problem z bee 05.01.12, 22:09
        U mnie wymiana stelaża trwała ponad 2 miesiące, ale zrobiłam błąd, bo wyszłam z założenia (błędnego), że serwis tak drogich wózków załatwi to szybko, więc nie zamęczałam ich mailami i telefonami. A trzeba było, bo tak to mieli mnie gdzieś...
        Fakt, że nie zależało mi specjalnie na czasie, bo miałam kilka innych wózków i oddając wózek do serwisu, zakładałam, że to serwis będzie się ze mną kontaktował, a nie odwrót. Jak widać serwis Bugaboo ma inne zdanie na ten temat wink
        • agnes_nyc Re: problem z bee 05.01.12, 22:16
          ja bym mocno zaznaczyla ze serwis bugaboo w polsce ma takie podejscie w usa szybko zareagowali jak kiedys zlozylam reklamacje (w ciagu tygodnia sprawa byla zalatwiona) byc moze 4kids podchodzi lajtowo do tego

          ja zamierzam sie kontaktowac tylko z holandia a nie z 4 kids bo zmieniaja zdanie non stop raz mowia tak a za drugim razem juz inaczej sad
          • lucyna_1980 Re: problem z bee 15.01.12, 21:01
            No to Cię Aga zmartwię, bo przy ostatniej "ogólnoswiatowej" wymianie kół mając dosyć 4kids napisałam do holandii bezpośrednio (wypełniłam ten gotowy formularz zgłoszeniowy) no i po 2 tygodniach odezwała się Pani, która prosi o podanie co się dzieje z wózkiem uncertain. No jak to co? Dokladnie to- co juz było napisane w tym formularzu. Wzięłam 3 wdechy i wydechy i jeszcze raz ładnie napisałam, że koła się blokują i trzęsą - czy dokładnie to co miała w pierwszym mailu i cisza... mineły kolejne 3 tygodnie. Ponowiłam maila.... cisza. Po 6 tygodniach napisałam do 4kids i wymienili mi to w 5 dni. Więc w przypadku firmy Bboo nie ma co liczyć że centrala załatwi ci coś lepiej i szybciej bo to róznie bywa....
            • agnes_nyc Re: problem z bee 16.01.12, 07:52
              no to mnie zmartwilas Lucy - wiec pozostaje mi serwis w usa ten jest niezawodny i takiego zycze osobom ktore swoje wozki kupily w polsce
              • didis Re: problem z bee 16.01.12, 11:11
                Kurcze, ja też się łudziłam, że jak jednak kiedyś kupię znów bee to Holandia pomoże.
                • thea19 Re: problem z bee 16.01.12, 14:38
                  dzis wyslalam bee do 4kids. pan z serwisu powiedzial, ze powinno to zajac max tydzien.
                  powiem Wam, ze jak pchalam sam stelaz bez siedziska, to jechal idealnie, nic sie nie blokowalo, uginalo, byl sztywny jak po zakupie.
                  teraz moj bobas pomyka na sankach (w spiworku od bee wzbudzal zachwyt i zazdrosne spojrzenia smile,
                  mure sprzedalam bratu i musze kupic nowy wozek
                  • lucyna_1980 Re: problem z bee 16.01.12, 14:42
                    Ja tez miałam na sankach śpiwór od bee - on jest super pasuje do każdego wózka jaki miałam i na sanki też (można nawet założyć go za oparcie od sanek i się nie ściąga)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja