Cały czas planowałam kupić jako wózek sklepowo-samochodowy, taki co mieszkałby na stałę w aucie NUNĘ. Na poważniejsze wyzwania mam cosmo, ale wkurza mnie ładowanie przy każdej okazji stelaża do auta i potem wyciąganie tego klamota po kilka razy "na wyjeździe", fajne tylko to, że jak mi Mała zaśnie w aucie, albo gdzieś po drodze, to nie muszę wyjmować z fotelika i przekładać, bo montuję go na tym stelażu, czego jak kupie nune to nie zrobie, bo mam tario (do nuny nie pasuje). A co do zappa to natknęłam się na forum na niego i trochę mi zamieszał, bo wydał mi się trochę bardziej funkcjonalny niż nuna, np. siedzisko montowane w obu kierunkach jazdy - małego dzieciaczka lepiej mieć na oku. Czy ktoś ma porównanie?? czy nie jest przypadkiem tak, że nuna owszem fajna, ale dla większego dziecka? napaliłam się, zeby już wkrótce kupić coś nowego

, chociaż nawet do spacerówki jeszcze nie przesadziłam hehe ale może lepiej poczekać do początku roku i czy coś to zmieni w kwestii wyboru:/?