Wpadlam po uszy przez Was

W lutym zajedzie do mnie brat z Londynu i moglby mi podrzucic jeden z tych wozkow- zaoszczedzilabym na przesylce.
Teraz mam dylemat bo nie wiem ktory-Toro czy Fastfold.
Mam 2 wozki na stanie - Chicco i-move i Stokke V3 .
Pare tygodni kupilam V2 ale siedzisko-bardziej ten palak przymocowany na stale mnie doprowadzal do szalu, wiec sie go pozbylam i zakupilam V3.
Mamy go od ok.2 tyg
Fastfold mi sie podoba bo przyciaga uwage tym,ze jest taki pokraczny , brzydki jak nie wiem co a zarazem piekny- mysle,ze to za nim bardziej sie beda ogladac niz za bugaboo, ktorego w Nl na peczki-co 2 pcha buga.
Toro ma siedzisko podobne do buga, wiec jakos taki zwyczajny sie przez to robi.
Mlody ma 6 miesiecy.
Wozek nie musi spelniac jakiejs specjalnej funkcji, bo po lasach nie jezdzimy itp. Zwyczajnie chce posiadac co fajnego na zmiane .
Fastfold ma fajne wkladki kolorowe na wymiane ,wiec mozna sie tu jeszcze w te kolory bawic

Bede go uzywac jedynie na wypady do centrum, dluzsze -calodniowe wyjazdy na zakupy do Niemiec, czasem wakacje.
Dziewczyny w tym Fastold'zie plecki dziiecka sie nie "zapadaja" ? jest tam jakies usztywnienie?
Jesoo ale Ja sie mecze z ta decyzja