Dodaj do ulubionych

nowe x-landery

20.03.14, 08:10
czy Wy dziewczyny orientujecie się, czy spacerówka x-cite jest rozkładana normalnie czy to typ tzw kubełka? a x-pulse ? Bardzo mi się podobają obydwa i chcę ktoryś kupić ale ma w internecie informacji o siedzisku. będę wdzięczna za udzielenie odpowiedzi. a jesli któraś z Was je użytkuje to już w ogóle będę wniebowzięta jak podzielicie się wrażeniem smile smile
Obserwuj wątek
    • edek.z.krainykredek Re: nowe x-landery 20.03.14, 14:08
      Xcite to kubelek
    • mama_kinga Re: nowe x-landery 22.03.14, 23:39
      Witam, jestem tu nowasmile Użytkuję x-pulse i szczerze mówiąc mam mieszane uczucia. Nie mogłam zdecydować się właśnie między x-cite a x-pulse przeważyło rozkładane siedzisko,pompowane koła i głębszy kosz na zakupy. Myślałam, że amortyzacja będzie lepsza niestety jest zerowa, a wózek sztywny i ciężko mi się go podbija. Wjeżdżając wózkiem na krawężnik, który jest prawie na równi z jezdnią synek się budzi. Wózek mam dopiero tydzień więc może nauczę się go jeszcze prowadzićsmile
      • baba_za_kolkiem Re: nowe x-landery 30.03.14, 19:15
        W dużej części podzielam tę opinię. Od dwóch dni użytkuję x-pulse.
        Jest to moja pierwsza spacerówka, dlatego nie mam porównania z innymi i wyliczę swoje plusy i minusy:
        a) plusy
        - foremne siedzisko, dziecko leży jak w kubełku, nie lata po oparciu, spało ponad godzinę w parku więc wnoszę że wygodne
        - duża buda, w pozycji siedzącej zasłania prawie całe dziecko, w leżącej bez odpinania od oparcia sięga do kąta prostego, można odpiąć od oparcia żeby wietrzyć w upały
        - regulowana wysokość rączki, jak się przekonałam zupełnie pominęłam ten aspekt podczas szukania wózka a okazał się przydatny
        - ciekawy wygląd, ale to kwestia gustu, nie wygląda topornie choć tego się obawiałam
        - kupiłam deep blue, i akurat kolor u mnie trafia w dychę
        - fajny pojemny i nieciągnący się po ziemi kosz na zakupy, kupiłam dziś m.in. kilka kartonów mleka UHT i spokojnie to wiozłam
        b) minusy
        - słaba bądź prawie nieistniejąca amortyzacja, ale po rozmowie z siostrą, która prowadziła niejedno cudo, nastawiłam się, że raczej jej nie będzie, do cięższych wypraw i na śniegi mam inny wózek
        - kiepskie podbijanie, może nie ma tragedii ale nie zachwyca, na szczęście mam wokól wiele płaskich powierzchni i nie jest to dla mnie jakieś kluczowe
        - waga - na szczęście wózka nie muszę nosić
        - regulowanie oparcia mogłoby przebiegać nieco płynniej ale nie ma tragedii.

        Podsumowując, w skali 1-10 wózek oceniam na 7, ogólnie nie mam ochoty się go pozbywać po dwóch dniach, nawet go polubiłam, ale nie jest to jeszcze strzał w dziesiątkę. Dobry średniej klasy wózek. Ponieważ jestem mamą półroczniaka, ważne były dla mnie leżące i obracalne siedzisko, duża buda, a że z wózkiem chodzę na zakupy to też pojemny kosz. Jak mały będzie lepiej kontrolowalny zastanowię się poważnie nad concordem, fusion lub wanderer.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka