Jesteście okropne bo za dużo testujecie i chwalicie

Mam 9-miesięczniaka. Na codzień jeździmy Mimą dla dwójki. Mamy PP mini ale chcę go sprzedać.
Mam ochotę od zawsze na XT ale teraz z tym yoyo namieszałyście mi w głowie. Przymierzałam się nawet do niego przy kupowaniu PP mini ale siedzisko za mało się rozkładało a ja potrzebowałam wózek do hotelu na 3-miesięczniaka i musiał być płaski.
Wózek ma być na wypady do marketów, do babci by iść na krótki spacer lub na wypad nad morze.
W XT przekonuje mnie buda, kieszonki na niej, podnóżek (dłuższa powierzchnia podczas spania) ale nie podobają mi się stelaże Maclarenów (ewentualnie niebieski bym zniosła) a mój mąż nie lubi dwóch rączek.
Yoyo ma jedną rączkę, podobno większą budkę w 2014 (czy ktoś by mógł pokazać ją na zdjęciu?) ale brakuje podnóżka ruchomego a wydaje mi się , że maluchom wygodniej z nogami wyżej.
No i co wybrać?