W związku z tym, że miałam mieszane uczucia co do Pega (rączka i wielkość po złożeniu) wzięłam armadillo na testy.
Na szybko cyknelam im parę zdjęć. Synek nie chciał dziś współpracować, niestety.
Jak na razie to armadillo terkocze, jest odczuwalnie ciezszy, toporniejszy w prowadzeniu.
Armadillo ma wyraźnie większy podnozek(ale dla mnie wygląda jak wiszący jezior).
Booklet ma bardziej pionowe oparcie, wydaje mi się ze siedzisko jest wygodniejsze dla dziecka. Ma też boski ten kosz, choć ten w armadillo też nie jest maciupki

Po złożeniu peg jest delikatnie dłuższy ale wezszy.
Więcej powiem po kilku dniach
Peg Perego Booklet vs M&P Armadillo