asbu
06.05.15, 11:28
Przymierzałam się do Boba, ale trafiłam na promocję i kupiłam nowiutkiego Summita X3.

Tutaj wózek na pierwszym spacerze - wkładka trochę niedopasowana, bo z Gessleina, ale chciałam go wypróbować.

Pierwsze wrażenie, po otrzymaniu przesyłki: jaki mały karton, a po złożeniu wózka: jaki on wielki!

Pierwsze chwile mnie nie zachwyciły, bo w porównaniu z CityCrossem jest sztywny (a co nie jest?!), ale im więcej spacerowałam tym byłam bardziej zadowolona z zakupu. Przede wszystkim jest wygodny dla mojej malutkiej córeczki (11 mies., 8 kg), bałam się że zginie w wózku, będzie się pokładać na boki, ale jest naprawdę OK, nawet brak podnóżka nie przeszkadza, młoda się rozsiadła i nie marudziła, a to już dużo. Prowadzi się jedną ręką, a system blokowania koła przy ramie wózka, a nie przy kole jest genialny. Podbijanie poprawne, choć bez rewelacji, ale tutaj rozpieściła mnie emma i gesslein.
No i wieczorem wypróbowaliśmy go na rolkach i joggingu (fajnie że przednie koło można zablokować na sztywno przed wózkiem i pod). Jest świetnie i wreszcie możemy znowu uprawić sport całą rodziną. Przy czym moim zdaniem do biegania nadaje się tylko na równe drogi. Na polnych zdecydowanie zbyt trzęsie maluchem. Ciekawe czy w Bobie jest lepiej pod tym względem?
I teraz muszę się pozbyć jednego wózka i nie mogę się zdecydować. Mam na stanie CityCrossa, Gessleina, PlikoMini i Summita (i jeszcze Sppedziaka u dziadków). Rozum mówi, żeby sprzedac emmę, bo za 6-9 miesięcy i tak planowałam ją wymienić, ale mam wielki sentyment do tego wózka, a mąż go uwielbia. A może emmę wywieźć do dziadków a sprzedać Quinny?
PS. Pierzecie nowe wózki? Dla mnie zbyt pachnie nowością, wietrzę go ale chyba jednak wypiorę, bo ten chemiczno-plastikowy zapach chyba dla Młodej też nie jest przyjemny.