Dodaj do ulubionych

częste wybudzanie-brak glębokiego snu

16.05.09, 23:34
Witam P.Pawła i wszyskich forumowiczów
Moje rozterki sa związane z płytkim snem mojego 7-mio miesięcznego
synka.
Mamy wprowadzony rytuał wieczorny dzięki czemu synek zasypia sam w
łóżeczku bez problemów lecz po uśnięciu pierwszy raz wybudza sie już
po ok 30 min, żadko zdarza się że synek prześpi bez wybudzenia w
ciągu nocy dłużej niż 3h, czasami wystarczy podanie smoczka a
czasami musze przystawić go do piersi- ale już nie tyle po o aby
jadł ale po to aby wyciszył się przy niej i zasnął.
Wydaje mi się że wszystko co robie w ciągu dnia to robię prawidłowo,
tzn synek dostaje już 4 stałe posiłki dzienne i przed dwoma z
posiłków ssie pierś- posiłki to- rano kaszka, w połódnie deserek
owocowy, obiadek i na kolacje znowu kaszka- no i mleczko z piersi w
między czasie- więc głodny spać nie chodzi:), jego pokoik jest
dobrze wietrzony i zawsze czyściutki,
w ciągu dnia synek ma 2/3 drzemki trwające ok godzinki, czas jego
snu nocnego to ok 10/11h ale zawsze przynajmiej z 3/4 przebudzeniami
teraz się one nasiliły(z powodu ząbkowania) i mam czasami wrarzenie
że wogóle nie śpimy, no ale zanim ząbki się zaczęły wybijać lub w
przerwie pomiędzy wychodzeniem- jego sen i tak nigdy nie był za
głęboki-nie licząc pierwszego miesiąca życia,
gdy synek kładzie sie spać to z mężem zachowujemy sie jak wszyscy
rodzice mający niemowlaka, no ale też bez przesady-tv gra tylko
ściszony itp
Poprostu już nie wiem co możemy jeszcze zrobić aby synek lepiej spał
no i ja przy okazji:))
Z miłą chęcią przyjme wszystkie spostrzerzenia i rady- z góry
dziękuje
Obserwuj wątek
    • elzbieta_1983 Re: częste wybudzanie-brak glębokiego snu 17.05.09, 09:58
      współczuję Ci bardzo, bo mam to samo, lekarze twierdzą, że to taki egzemplarz z
      tej mojej córy:) może i tak.. u mnie mała w dzień śpi łącznie 1-1,5 godz w 2-3
      drzemkach. Rytuały wszelkie kładzenia, wstawania, karmienia zachowane. Nie wiem
      czy łączyć to z jej ostrożnością, wrażliwością na bodźce, których uniknąć i tak
      się nie da, czy może z czymś innym? Badania porobione, nioby wszystko jest
      dobrze. Ona ma już prawie 11 miesięcy i nadal spanie wygląda brrr:( w nocy
      pobudki czasem po 20 i więcej razy więc właściwie co chwilę. Mała nie ma zębów,
      ale nie śpi tak od początku więc nie łączę tego, z tym, że może będą się wyżynały:(
      czekam razem z Tobą marina26, może ktoś ma jakiś pomysł z czym związane te
      maratony niespania??
    • zaba4444 Re: częste wybudzanie-brak glębokiego snu 18.05.09, 14:51
      Dołączam się do tej prośby. Wcześniej pisałam o częstym budzeniu się mojej córci
      ale jak teraz pomyślę o tym, że narzekałam na pobudki co dwie godziny.... teraz
      mała budzi się co pół godziny, a w zasadzie nie może chyba zasnąć głęboko. Sama
      nie wiem co robić. Raz, że jestem już zmęczona, ale co ważniejsze moja dzidzia
      też go musi potrzebować, a jak na razie to jestem pewna, że w nocy śpi zbyt mało.
      zatem jeśli ktoś wie coś na ten temat to bardzo proszę.
    • luska86 Re: częste wybudzanie-brak glębokiego snu 18.05.09, 18:36
      Ja mam ten sam problem, a to znalazlam na forum, moze nam pomoze, to
      link i tam mozna sciagnac bardzo ciekawa ksiazke pod tytulem:jak
      pomoc dziecku zasnac chomikuj.pl/Chomik.aspx?
      id=Mamusia_Chomika&fid=1217378 Przeczytalam i sama postaram sie
      wdrozyc to w zycie :) Powodzenia i dajcie znac czy podzialalo
      • jadwiga_r Re: częste wybudzanie-brak glębokiego snu 24.05.09, 16:28
        Może dziecko ma niedobór witaminy D3 i dlatego niespokojnie śpi i
        często się wybudza.
        • marina26 Re: częste wybudzanie-brak glębokiego snu 24.05.09, 23:50
          Nie bardzo sie oriętuje co jedno z drugim ma wspólnego:(, ale i tak
          dziękuje za odp, z tym że tu gdzie mieszkam zalecane jest podawanie
          dzieciątku 5-ciu kropel wit D3(być może jest tu sprzedawana ze
          słabszym stężeniem) naprzemiennie z tranem- i ja się tego
          przestrzegam- więc to chyba też nie to:(((
          • elzbieta_1983 Re: częste wybudzanie-brak glębokiego snu 25.05.09, 07:58
            wow strasznie dużo tej witaminy, ale poi zrobieniu badań, tak? bo jak nie to
            sprawdź jakie to stężenie bo brzmi sporo.. u nas z tego co wiem to na początek
            jest po 1 kropli raz dziennie, i ewentualnie po badaniach jest zmieniana dawka,
            a i część mam nie podaje w ogóle bo nie uznaje..
          • jadwiga_r Re: częste wybudzanie-brak glębokiego snu 25.05.09, 19:46
            Napisałam to z pozycji osoby po 50 roku życia.
            Gdy nie mam w organizmie na odpowiednim poziomie wapnia /który
            przyswaja się w obecności wit.D/ magnezu i potasu,to przespanie nocy
            dla mnie jest gehenną.
            Niedobór wit.D powoduje płytki sen, częste wybudzanie i koszmarne
            sny.
            Nie wiem, czy u małych dzieci na to zwraca się uwagę.
            Może mleko w proszku wzbogacone jest w/w pierwiastki.
    • andziolka1 Re: częste wybudzanie-brak glębokiego snu 25.05.09, 08:51
      A myślałam że jestem jedną z niewielu mam które mają taki problem z dzieckiem, a
      tu proszę, coraz więcej postów na ten temat... Moja córcie ma 9,5miesiąca i śpi
      naprawdę niewiele. W dzień 3 razy po pół godziny a w nocy... koszmar! Mimo że
      kładę ją spać po kaszce lub innym jedzonku, po którym mała dostaje jeszcze pierś
      - wybudza się po półgodzinnym spaniu i usypiam ją znowu. Taka sytuacja powtarza
      się do godz 22ej, czasem ciut później, po czym budzi się głodna ok północy. A
      potem je co godz lub 1,5h. Już ledwo żyję, nie mam na nic siły w dzień, a jak
      przychodzi noc marzę żeby jak najszybciej się skończyła... Wczoraj dałam jej
      syrop "melisal", jest dla dzieci powyżej roku, ale trudno. Dostała pół łyżeczki
      3 razy i... spała o niebo lepiej!!!! będę jej podawać te syrop przez kilka dni,
      potem zmniejszę dawkę do 2x na dobę, potem do 1 i mam nadzieję że w końcu nauczy
      się spać jak "normalne" dziecko.. Życzę powodzenia wszystkim zdesperowanym i
      niewyspanym mamom! :)))
    • gosiek289 Re: częste wybudzanie-brak glębokiego snu 25.05.09, 11:15
      mój synek 3 latek - i też się budzi po kilka razy w nocy- ma tak od urodzenia -
      niestety
    • mruwa9 szukasz dziury w calym 27.05.09, 00:24
      Twoje dziecko,w porownaniu do bardzo wielu swoich rowiesnikow, spi
      genialnie i duzo, zasypia sam, wiec nie rob problemu tam, gdzie go
      nie ma. Wiele mam zazdrosciloby Ci tak ladnie spiacego dziecka. A w
      tym wieku niemowle karmione piersia ma prawo budzic sie w nocy
      wielokrotnie na karmienie i nie ma w tym nic niezwklego ani
      nieprawidlowego. Daj dziecku piers i tyle ( swoja droga, jak na 7-
      miesieczniaka, to bardzo duzo juz ma niepiersiowych posilkow).
      • marina26 do mruwa9 27.05.09, 12:19
        nie szukam dziury w całym tylko próbuje pomóc mojemu dziecku
        zdaje sobie sprawe że moje dziecko śpi książkowo-ok 14h na dobe- jak
        na swój wiek, ale nie chodzi mi o ilość jego snu ale o jego jakość,
        bo to nie jest wg mnie zdrowy sen jeśli jest przerywany co ok
        godzine wybudzeniami i jak byś przeczytała uważnie mój post to byś
        wiedziała że on sie nie wybudza na jedzenie!
        a synek mój je tyle posilków bo tu gdzie mieszkam tak zalecają i
        sądze że tak jest dobrze bo dzieci tutaj nie chorują prawie wcale i
        są dużo odporniejsze i zaradniejsze niż w Polsce, no i w ośrodku
        zdrowia mówią że dziecko na tym etapie wiekowym i żywieniowym
        powinno przesypiać noce! a nie wybudzać sie co chwilke
        i nie pisałam postu żeby później czytać jakieś uszczypliwości tylko
        o porade i o podzielenie sie doświadczeniami
        a jeśli nie masz na ten temat nic do powiedzenia to czemu sie wogóle
        wypowadasz???
        • mruwa9 Re: do mruwa9 27.05.09, 12:35
          marina26 napisała:
          a jeśli nie masz na ten temat nic do powiedzenia to czemu sie wogóle
          > wypowadasz???

          No bo wlasnie mam cos do powiedzenia :-)
          Uwazam, ze szukasz problemu tam, gdzie go nie ma. A bo w osrodku
          zdrowia tak mowia..tylko, ze Twoje dziecko widac nie slyszalo, co
          mowia w osrodku zdrowia i postanowilo sie rozwijac swoim wlasnym
          rytmem, a nie wedlug odgornych tabelek. moim zdaniem po prostu
          trzeba ten okres przeczekac, wziac dziecko w nocy do swojego lozka,
          czasem podanie piersi, czasem zwykle poglaskanie, okazanie
          bliskosci, pozwala dziecku zasnac ponownie. A czasem dzieci po
          prostu maja fazy czestych pobudek i gorszego snu, bo tak. Ty chcesz
          z dzieckiem walczyc, ja sugeruje- zaakceptowac, ze ten wiek tak ma,
          i przeczekac. Dzialac doraznie i szukac rozwiazan, ktore pomoga
          dziecku sie uspokoic i zasnac ( wziecie dziecka do swojego lozka,
          glaskanie, noszenie, tulenie, to co u was zadziala). Podzielic sie
          nocnymi dyzurami z partnerem, zeby co druga noc jedno z Was mialo
          szanse sie wyspac i tyle.
          • elzbieta_1983 mruwa 27.05.09, 13:35
            a ja?? karmię butelką, mała wstaje ostatnio 20-30 razy właściwie co kilka chwil.
            Badania dobre, je w miarę dobrze, przeczekać?? już 11 miesięcya pobudki są od
            10 do 30 na noc, pediatra rozkłada ręce
            • mruwa9 Re: mruwa 27.05.09, 13:51
              A jakie masz wyjscie? Jaki pomysl? Niektore dzieci sa odporne na
              sen, usypianie i wszelkie madre poradniki z cyklu "kazde dziecko
              mzoe nauczyc sie spac".. Co rusz pojawiaja sie na Niemowleciu watki
              o takich dzieciach, obecnie mozesz sobie poczytac, ile czasu, ile
              tygodni dare-czka (jej dziecko rowniez nie jest karmione piersia)
              trenuje spanie ze swoim dzieckiem i ile lez przy okazji poplynelo.
              Pewnie z obu stron. Wlasnie dlatego ja wyznaje zasade- zaakceptowac
              wlasne dziecko, przeczekac i pocieszyc sie mysla, ze kiedys
              przyjdzie taki czas, gdy problemem nie bedzie to, jak sprawic, zeby
              dziecko zasnelo i spalo, ale- jak je dobudzic (do przedszkola, do
              szkoly). Uwierz, wiem co pisze :-) jako mama takiego potwora
              sennego. Zamiast walki- akceptacja. Efekt - ten sam (usypianie tak
              pewnie trwac bedzie wieki), ale przynajmniej spkojniej i bez
              niepotrzebnej szarpaniny.
              BTW dziecko to nie tamagotchi, ktore da sie zaprogramowac w sposob
              staly i przewidywalny. Dziecko, jako zywa istota , ma prawo do
              gorszych i lepszych nastrojow, gorszych i lepszych dni, do
              przezywania emocji i wrazen z calego dnia podczas snu, ja
              przynajmniej przyznaje swoim dzieciom takie prawo i uwierz, zycie
              naprawde staje sie latwiejsze, przez sam fakt zrozumienia dziecka i
              zaprzestania z nim walki. Nawet, jesli obyczaje dziecka nie ulegna
              cudownej odmianie. Wojna z wlasnym dzieckiem to naprawde jest slepa
              uliczka :-( To, co tak naprawde ma sens w takich sytuacjach, to
              ustalenie systemu zmianowego z partnerem, aby co druga noc jeden
              rodzic spal w spokoju a drugi wstawal do dziecka, I kolejnej nocy
              zmiana. Obyczaje dziecka pewnie sie nie zmienia, ale przynajmniej
              rodzice beda mieli w miare sensowne mozliwosci regeneracji sil. W
              Waszej sytuacji powinno to byc jeszcze latwiejsze, bo dziecku pewnie
              jest obojetne, kto mu podaje butelke czy nosi, podczas gdy w
              przypadku karmienia piersia mama jest niezastapiona (tu z kolei
              pomaga wspolne spanie z dzieckiem przy piersi).
              • marina26 Re: mruwa 27.05.09, 14:29
                nikt nigdy nie pisał tu o walce z dzieckiem, uwierz mi że robie
                wszystko aby osłodzić każdą chwile swojemu bomblowi a to że śpi i
                zasypia samo wcale nie jest walką ani szarpaniną jak napisałaś-
                można takie sprawy rozwiązywać w sposób bezstresowy dla dziecka i
                zapewne można nauczyć dziecko lepiej spać tak jak samodzielnie
                zasypiać, i jeśli już będe posiadała taką wiedze to sie napewno z
                nią podziele
                bo wydawało mi sie że to forum jest dla osób które chcą sie dzielić
                swoją wiedzą a nie do krytykowania odmiennych punktów widzenia-tym
                bardziej że moje dziecko jest naprawde szczęśliwym szkrabem- może
                tylko troszke słabo wyspanym:(
                • elzbieta_1983 marina 27.05.09, 15:52
                  a tą książkę podczytałaś może?? ciekawa jestem bo ja nie mam czasu wydrukować a
                  na kompie młoda mi nie da posiedzieć, jak zasypia na te 30 min., to mam zawsze
                  co w domu zrobić..
                  • marina26 Re: marina 27.05.09, 16:22
                    niestety jeszcze nie poczytałam, z czasem na jakąkolwiek literature
                    jest u mnie tak samo krucho jak u Ciebie:((
                    ale napewno jak będe miała wolną chwilke to do niej
                    zajrze,pozdrawiam:)
                    • elzbieta_1983 Re: marina 27.05.09, 16:45
                      ja jak wydrukuję to też, będzie mi łatwiej może. ech:( a masz ochraniacz w
                      łóżeczku? ja wczoraj wyjęłam a był dletego bo mała śpi w pozycji jak się da i
                      obija główkę o szczebelki tylko trzaska więc był podwinięty i złożony na pół,
                      wczoraj zdjęłam i w nocy raz zrobiła dziką awanturę a resztę przespała do 5:) od
                      20. Pewnie za wcześnie się cieszę ale co tam:) dobra i jedna noc:)
                      • marina26 elzbieta 27.05.09, 17:11
                        mam ochraniacz ale tylko dla frajdy młodego, nie potrzebujemy bo
                        mamy łóżeczko tzw turystyczne, a pisze o frajdzie bo w PL mamy
                        drewniane łóżeczko z ochraniaczem i baldachinem i młodemu strasznie
                        podobało sie wystawianie syrek poza szczebelki i kładał je na
                        ochraniaczu, dlatego tutaj też mu go założyłam, trzymam kciuki za
                        Twoją dzisiejszą noc, może to nie tylko przypadek:)) kilkakrotnie
                        moj szkrabik też mi zrobił taki prezent(ze spaniem) ale niestety bez
                        tendenci utrzymującej sie-hehe:)ja głęboko wierze że już niedługo
                        sie wyśpie- bez tej wiary ciężko byłoby mi funkcjonować:(, niestety
                        nie mam możliwości dzielenia obowiązków z mężem i wszystkie
                        nieprzespane nocki spadają na mnie, pozdrawiam gorąco i czekam na
                        wiadomość że u Was jest już lepiej- to może da odrobine nadziei
                        innym niewyspanym mamom:))
                        • elzbieta_1983 Re: elzbieta 27.05.09, 21:53
                          ojj daj Boże:) ja też nie mam takiej możliwości więc teoria mruwy nie da rady
                          niestety:( łatwo powiedzieć zaakceptować dziecko jak nie śpisz właściwie 11
                          miesięcy:(
                          mam nadzieję, że mamom niewyspanym będzie lżej niedługo, i maluchy dadzą trochę
                          odpocząć:) czego Wam i sobie życzę:)
                          • mruwa9 Re: elzbieta 27.05.09, 23:17
                            latwo zaakceptowac, latwo. I czasem nie ma innego wyjscia. Ja od
                            prawie 11 lat na palcach moge policzyc noce, w ktorych udalo mi sie
                            przespac jednym ciagiem dluzej, niz 3-4 godziny, a moja srednia
                            dobowa dlugosc snu rzadko przekracza 6 godzin, zwykle jest to nie
                            wiecej, niz 5. Tylko teraz u podstaw mojego niedoboru snu leza inne
                            przyczyny, niz placzace niemowle.
                            • elzbieta_1983 mruwa 28.05.09, 07:13
                              ano właśnie, oprócz płaczącego malucha bywają także choroby mam, nierzadko
                              poważne ale to już odbiega od tematu. Ja ciągiem nie przesypiam nawet 2 godzin
                              niestety ale radzę sobie póki co choć przyznam, że organizm nie da się oszukać i
                              jak potrzebuje odpocząc to potrzebuje. zdrowia Tobie mruwa zyczę i pozdrawiam
                              • mruwa9 Re: mruwa 28.05.09, 14:49
                                Dzieki. Moje dziecko ma fazy, gdy przez np. tydzien, co noc, budzi
                                sie o 2 w nocy i nie spi do rana. I, dziwo, w ciagu dnia jest
                                wowczas w calkiem niezlej kondycji,w przeciwienstwie do mnie,
                                zwlaszcza, jesli sama poszlam spac o 1, a do pracy musze wstac o
                                5.30, siasc za kolkiem i nie zasnac podczas 50-kilometrowej jazdy do
                                pracy. Oczywiscie, gdy dziecko w nocy nie spi, nie pozwala mi
                                rowniez spac, i tak mamy co 2-3 tygodnie. Czad...
    • olgaaaa24 Re: częste wybudzanie-brak glębokiego snu 29.05.09, 13:27
      Na problemy ze snem polecam wizytę u neurologa.W Razie wątpliwości zleci EEG
      Główki i postara się znaleźć przyczynę.Bo jeśli nie ząbkuje i nic je nie boli to
      powinno spać spokojnie żeby mogło się prawidłowo rozwijać.Taki przerywany sen
      zaburza harmonijny rozwój.Na każdej wizycie nasza pani neurolog pyta czy mały w
      nocy śpi prawidłowo bo jeśli by się wybudzał to trzeba by szukać
      przyczyny.Pewnie zaatakują mnie zaraz pewne osoby że doszukuję się nie wiadomo
      czego ale z doświadczenia i przeżyć z moim synkiem wiem że nieraz błahostka
      okazuje się mieć głębszą przyczynę.I jeszcze raz zachęcam Cię kochana na taką wizytę
      • elzbieta_1983 Re: częste wybudzanie-brak glębokiego snu 29.05.09, 15:01
        moja pediatra wie, za każdym razem mówię, że mała nie śpi i nic:( ech, może z
        tym neurologiem to i racja..
    • marina26 Re: częste wybudzanie-brak glębokiego snu 29.05.09, 17:19
      dziękuje Olgaaa za rade, nie sądziłabym że neurolog może pomóc w
      takiej kwestii, za 2 tyg będe w domku i napewno odwiedze neurologa,
      też uważam że coś musi być nie tak bo mój szkrabik jest pogodnym
      szczęśliwym malcem i nie sądze aby mu coś "fizycznie" dolegało
      zwłaszcza że te problemy ze snem są od prawie zawsze...
      • elzbieta_1983 ku pokrzepieniu:) 31.05.09, 17:57
        nie najgorsze 5 nocy za nami:) no nie, że bez budzenia się, ale powiem Wam
        szczerze że jak wstaję 5 razy to nie 20-30:) a do rzeczonego neurologa pójdę dla
        sprawdzenia jak się coś zmieni, póki co cieszę się i Wam życzę takiej radości..
        aaa no i dziś podczas dnia spała 2,5 godz wow:)
        • marina26 Re: ku pokrzepieniu:) 31.05.09, 22:35
          no to ogromne gratulacje elzbieta- no chociaż nie wiem czy
          gratulacje to dobre słowo-hehe, no oby tak już zostało a z czasem
          było ich(pobudek)coraz mniej, no u mnie nie ma narazie co liczyć bo
          do kłopotów ze snem doszły 2 wybijające się zabki:(ale czasami mam
          wrażenie że już sie do tego przyzwyczaiłam i przyłapałam sie na tym
          że budze się nawet jak mój aniołek śpi-sama nie wiem...to chyba
          troche dziwe co?
          a napisz może czy zrobiłaś coś oprucz ściągniecia osłony w łóżeczku?
          • elzbieta_1983 Re: ku pokrzepieniu:) 01.06.09, 07:47
            :) no właściwie chyba nic, chyba bo nic konkretnego napewno chyba, że przez
            nieuwagę. Je to co jadła, śpi w dzień w normie swojej oprócz wczorajszej hi hi
            dłuuuuggiiieej jak na nią drzemki:) ech, te zęby, moja nie ma ani jednego i
            czekamy, boję się, że pójdą masowo później.
            Wiesz co, ja też wstaję jak ona śpi hihihihi, ale mnie wyuczyła królewna z tym,
            że ona ciągle rozkopana więc jak już wstaję to chociaż ją okrywam. ech, te nasze
            Szczęścia:) jak będziesz u neurologa to daj znać co mówi, proszę.
            • marina26 Re: ku pokrzepieniu:) 01.06.09, 12:58
              jeśli chodzi o neurologa to napewno napisze ale to będzie jeszcze
              sporo czasu bo dopiero za 2 tyg jade do PL na całe 5 tyg a tam nie
              mam neta-no chyba że podejde i urzycze od kogoś:)
              a co do ząbków to się nie martw, mówią że im później tym lepiej-że
              ząbki są zdrowsze i mocniejsze i chyba coś w tym jest bo kuzynki
              synkowi wyszły ząbki mniej więcej jak był w wieku Twojej córci i to
              prawda że wyszły zaraz wszystkie jak grzyby po deszczu:) ale
              przeszedł to wyjątkowo bezboleśnie i "obojętnie" może właśnie
              dlatego że był już starszy- a dziś jako 3,5roczne dziecko ma tak
              piękny uśmiech że wiele osób mmogłoby mu pozazdrościć:)
              więc pewnie i u Ciebie będzie ok, ja też się obawiałam mocno
              ząbkowania, ale nie jest najgorzej-poza dodatkową serią pobudek:(((
              pozdrawiam:)
              • elzbieta_1983 Re: ku pokrzepieniu:) 08.06.09, 11:34
                no i minęły noce jako takie, spowrotem płacz etc:(
                • marina26 Re: ku pokrzepieniu:) 08.06.09, 23:28
                  o matko!! nie załamuj mnie! u nas ostatnio też jest lepiej
                  (ciiiiiii!) ale nie chciałam sie chwalić żeby nie zapeszyć:), od ok
                  6ciu nocy do dziś, było tak że jak mały zasypiał ok 21:30 to budził
                  sie dopiero ok 2:30!!! i później ok 6 rano- więc luksus na całego i
                  miałam nadzieje że może być już tylko lepiej- a tu piszesz...taki
                  klops!!! napewno sie odezwe po wizycie u neurologa
                  a może w między czasie P.Paweł zechce coś podpowiedzieć i
                  zaproponować:))
                  pozdrawiam
                  • elzbieta_1983 chyba po prostu zęby tym razem 09.06.09, 09:29
                    całą noc płakała, potem w dzień powtórka, temperatury nie miała, dziąsła
                    brzydkie, rozpulchnione- ma prawie rok i zero zębów, a taki stan dziąseł jest
                    któryś raz więc może wyjdą. Dałam ibufen na noc, i wstała na karmienie, potem o
                    7 rano na dobre. W międzyczasie wstawałam okryć i raz bo płakała. Więc ok.
                    Trzymam kciuki żeby u Was było już tak jak jest na dobre:)
                    A teraz katar, kichanie do potęgi więc domniemam, że alergia, więc pewnie
                    pediatrę odwiedzę- i sama do tego neurologa podrepczę..
                    Z samym katarem do pediatry to może nie, ale obserwuję dalej. Koleżanka bodajże
                    jest w Londynie i tam oglądała taki program w którym było o dzieciach
                    nieśpiących nocą (sprawdzali na śpiąco jak fale mózgowe działają podłączając do
                    palca i główki jakieś ustrojstwo)i tu jest kilka linków:
                    dziecko.onet.pl/26238,4,4,depresja_matki_zwiazana_z_zaburzeniami_snu_u_niemowlat,artykul.html
                    www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/6680,zaburzenia,dzieci.html
                    www.babyboom.pl/forum/dzieci-urodzone-w-pazdzierniku-2006-f92/zaburzenia-snu-nie-rozumiem-wlasnego-dziecka-help-9625/
                    przyznam, że jeszcze nie czytałam bo czas nie pozwolił a linki rano dostałam.
                    • marina26 Re: chyba po prostu zęby tym razem 09.06.09, 12:32
                      ja przejrzalam te linki od razu i dwa pierwsze mnie nie dotyczą a 3
                      to forum i inne mamusie dzielą sie doświadczeniami-ale niestety nic
                      co by mi pomogło:( ja sie wczoraj wieczorem pochwaliłam i troszke za
                      szybko bo dziś w nocy było dużo gorzej-ale tym razem myśle że u nas
                      też to wina ząbka- bo widać go już od kilku dni a jeszcze sie nie
                      przebił,co prawda smarowalam mu dziąsełko na noc ale nie dałam nic
                      przeciwbólowego bo w dzień nie był marudny-a w nocy mooooocno
                      żałowałam:( no ale jeśli to ząbek- to niedługo powinno być lepiej
                      a co do różnych smarowideł na dziąsła to sprawdzałam wszystkie
                      możliwe:) i u nas najbardziej sie sprawdza Dentinox, w PL kupowałam
                      go w żelu a tu gdzie jestem obecnie jest on w płynie i jest jeszcze
                      lepszy
                      tak sobie teraz myśle jak to będzie jak prześpie swoją pierwszą całą
                      noc(od narodzin małego oczywiście) ale pewnie będe dzika:))))
                      • elzbieta_1983 i jak nie śpiochy? u nas po roczku, zmian nie ma 23.06.09, 12:33
                        ale gorzej też nie jest:)
    • marina26 po wizycie u neurologa:(( 23.06.09, 23:04
      właśnie jestem na świerzo po wizycie u neurologa i jaka głupia
      poszłam taka wyszłam:(( coprawda rozwiał niektóre moje wontpliwości
      ale co do snu nie udzielił mi odpowiedzi, poprosiłam o
      prześwietlenie przezciemiączkowe ale on nie miał odp aparatury i dał
      mi namiary na innego lekarza:((
      a ze snem u nas niby lepiej, malutki nie wybudza się już tak często
      ale przespaną nocką to tego nazwać nie można:)
      • elzbieta_1983 Re: po wizycie u neurologa:(( 24.06.09, 09:03
        :( wiesz, ja szczerze mówiąc chciałabym żeby nie wstawała co 15 minut, bo
        ostatnio znowu tak jest, że nie zdążę dojść do łóżka a ona płacze.O przespanej
        nocy od zaśnięcia do wstania rano to nawet nie myślę, heheh:) pewnie taki urok,
        ale ja się prywatnie do neurologa wybiorę- inaczej trochę rozmawia jak mu się
        zapłaci, jakkolwiek to brzmi. Ja swego czasu zrobiłam usg przezciemiączkowe
        małej i nic złego tam nie było no ale to było kilka miesięcy (około 9) temu, bo
        właśnie w niedzielę skończyła rok. A wtedy tak samo nie spała, ani w dzień ani w
        nocy. Mimo, że jako noworodek "powinna"ileś tam przesypiać..
        • marina26 Re: po wizycie u neurologa:(( 24.06.09, 12:03
          no ja byłam na wizycie prywatnej bo jako że mieszkam poza granicami
          PL to mi sie z kasy chorych nie należą:( no i z tąd moje
          rozgoryczenie- bo kasuje jak za zboże a i tak niewiele wiem
          a czy elzbieta u Ciebie prześwietlenie przezciemiączkowe coś
          wykazalo? bo sama nie wiem czy jest sens iść i narażać malego na
          kolejne stresy, już mi po malu brakuje sił....:(
          my jesteśmy na etapie rzadszych wybudzeń ok 3, ale trwających od 1h
          do 1,5h, i sama nie wiem co gorsze....
          brakuje mi już słów i pomysłów....
          pozdrawiam- niewyspana:))
          • elzbieta_1983 Re: po wizycie u neurologa:(( 24.06.09, 13:38
            usg przezciemiączkowe nie wykazało niczego nieprawidłowego. Być może i ja się
            zawiodę na prywatnej wizycie ale póki co miałam takich kilka i zdarzyło się u
            jednej pani dr, że raz państwowo u niej byłam (brr.. nie polecę nigdy i nikomu)
            a później prywatnie i zupełnie inny typ tej samej osoby.. Prywatnie było jasno,
            czytelnie, delikatnie (jeśli chodzi o obchodzenie się z małą).
            Dobra, nie mówię już nic bo odbiegam od tematu.

            Ile ten Twój dzieć ma? Bo mi wyleciało:) a nie mam czasu podczytać poprzednich
            wątków? Kurczę, ja to bym chciała wiedzieć czy wszystko ok z małą, bo te
            wszelkie noce i dni nieprzespane to się zniesie jakoś. Najważniejsze to aby to
            było "z urody" malucha a nie z jakichś nieprawidłowości:(
            • marina26 Re: po wizycie u neurologa:(( 24.06.09, 22:11
              Moje maleństwo ma już 8,5mca ale neurolog stwierdził że ma na tyle
              duże ciemiączko że da rade zrobić to badanie,
              jak czytam Twoje posty to opadają mi ręce, bo jak mój szkrab skończy
              roczek tak jak Twoja mała to ja musze wracać do pracy a nie
              wyobrażam sobie mojej pracy która zawsze i tak była nużąca- po
              takich nockach z małym:(
              piszesz że martwisz się o małą, podejrzewam że nie wygląda na to aby
              coś jej dolegało- tak jak jest to u nas, ale zaburzenia snu są
              sporym problemem- napewno z jakimś podłożem- ale jak tu dziecku
              pomóc jak mądrzejsi od nas nie mogą...???
              • elzbieta_1983 Re: po wizycie u neurologa:(( 25.06.09, 07:56
                u nas ciemiączko maleńkie, myślę, że takie badanie odpada, a z tym że nie
                wygląda na chorą- no nie wygląda, masz rację. Rozwija się ładnie, cały czas coś
                tam nowego albo słownie albo ruchowo wychodzi, jako pedagog nie mam zastrzeżeń,
                jeśli chodzi o rozwój, jako rodzić też nie. Tylko to sapnie takie..niesenne, ech.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka