lukasz.1978
27.03.11, 23:41
Od razu mowię, ze jestem miłosnikiem kotow. Ale z różnych względów kota w domu nie mam. Jest za to w moim bloku piwniczka kotka - dokarmia ją regularnie starsza "kociara" z klatki obok, ale i inni czasem jej coś podrzucą i ja też. Stoi sobie kotka pod klatką schodową, łasi się i domaga jedzenia, chociaż już grubawa jest :) Zawsze dawalem jej kawałek szynki, no ale ostatnio złamałem się i Kitekata kupilem :) Bo widdo wgapionych we mnie kocich oczu rozczulił mnie i nie wytrzymałem.
A Wy jaki macie stosunek do podwrókowych czy piwnicznych kotów? Lubicie je czy traktujecie jako zlo konieczne? A może w ogóle nie zwracacie na nie uwagi?
No i czy macie kota w domu?