Dodaj do ulubionych

Koty - te piwniczne i te domowe

27.03.11, 23:41
Od razu mowię, ze jestem miłosnikiem kotow. Ale z różnych względów kota w domu nie mam. Jest za to w moim bloku piwniczka kotka - dokarmia ją regularnie starsza "kociara" z klatki obok, ale i inni czasem jej coś podrzucą i ja też. Stoi sobie kotka pod klatką schodową, łasi się i domaga jedzenia, chociaż już grubawa jest :) Zawsze dawalem jej kawałek szynki, no ale ostatnio złamałem się i Kitekata kupilem :) Bo widdo wgapionych we mnie kocich oczu rozczulił mnie i nie wytrzymałem.

A Wy jaki macie stosunek do podwrókowych czy piwnicznych kotów? Lubicie je czy traktujecie jako zlo konieczne? A może w ogóle nie zwracacie na nie uwagi?

No i czy macie kota w domu?
Obserwuj wątek
    • elfkabezhaltera Były sobie kotki trzy 28.03.11, 00:11
      Moja żona ma trzy koty.

      Co do piwniczników - sam tego nie robię, bo w moim bloku nie ma.
      Ale byłbym w stanie to robić - dokarmiać wraz z antykoncepcją.
      Wolę koty niż szczury - a czasem widuję jak sobie szczur spaceruje pomiędzy Klaudyny 36 a 38 ...
      • lukasz.1978 Re: Były sobie kotki trzy 28.03.11, 00:13
        > Ale byłbym w stanie to robić - dokarmiać wraz z antykoncepcją.

        "Nasza" kotka jest stertylizowana, tak przynajmniej mówiła ta "kociara", co ją regularnie dokarmia.
      • slonce_bielan Re: Były sobie kotki trzy 29.03.11, 13:45
        elfkabezhaltera, a ja myślałam, że Ty kobietą jesteś :D

        Twój nick mi jakoś bardziej do kobiety pasuje :D :D

        no ale skoro piszesz, że masz żonę,,,
    • stooki Re: Koty - te piwniczne i te domowe 28.03.11, 08:32
      Dobry kot, nie jest zły.
      • elfkabezhaltera Dobry kot, nie jest zły. 28.03.11, 09:03
        stooki napisał:

        > Dobry kot, nie jest zły.

        Czyżbyś nawiązywał do (nie)sławnego przeboju z Youtube?


        Wszyscy moi Mroczni Bracia Jedzą koty
        - Też chcę zjeść!
        Muszę wziąć się do roboty!
        Aaa! Zjadłbym kotki dwa!
        Bardzo mi z tym dobrze!
        Tralala!

        Zjedz kota! Kot jest zdrowy i pożywny!


        Jest północ- czas upolować kota!
        Przemykam koło parapetów,
        Prawie wpadłem do błota.
        Przy pomocy wielkiego młota
        Upolowałem czarnego kota.
        Coraz większa
        ma
        ochota
        na kota!

        Zjedz kota! Kot jest zdrowy i pożywny!

        Piekielny ogień bucha z mego pieca,
        Koniec czarnego kota bliski jest!
        Ma babcia swym oczom nie wieży
        - Mruczek na talerzu w pentagramie leży!
        Zjadłem kota!
        • lukasz.1978 Ta piosenka... 28.03.11, 09:10
          Ta piosenka to chyba bardziej do wątku kulinarnego pasuje :D
          • amoniak2 Re: Ta piosenka... 28.03.11, 09:40
            Jestem za piwnicznymi kotami ale pod pewnymi twardymi warunkami. Koty muszą być:
            1. wysterylizowane
            2. odpchlone
            3. odrobaczone
            4. mają załatwiac się do kuwety, która powinna być regularnie czyszczona.

            To minimum jakie powinny spełniać koty z piwnicy - w zeszłym roku ktoś wpuścił do piwnicy koty które się tam rozmnożyły i zapchliły nam całą piwnicę. Fetor na klatce schodowej był nie do wytrzymania - smród wdzierał się do mieszkań. Pchły oczywiście w pakiecie. Brrrr... jak sobie przypomnę ten smród... :/ i te pchły... :/
        • stooki Re: Dobry kot, nie jest zły. 28.03.11, 12:49
          Nie, wcale tej piosenki nie znam...
          • stooki Re: Dobry kot, nie jest zły. 28.03.11, 12:52
            Poprostu, jak jest jakieś zwierzątko: pies, kot lub psiokotek, to jest weselej jak coś żywego z sierścią biega, czy to po domu, czy piwnicy.
    • szlufkaa Re: Koty - te piwniczne i te domowe 28.03.11, 12:39
      Ja należę do frakcji psiej:)
      Wolę spacery z psem niż siedzenie w domu z kotem.
      Koty lubię tylko na zdjęciach i filmach.
      Nie lubię ich wszędobylskości i zapachu.
      Wszędzie, gdzie do tej pory mieszkałam nie było kotów piwnicznych, na szczęście.
      • lukasz.1978 Re: Koty - te piwniczne i te domowe 28.03.11, 12:41
        > Wszędzie, gdzie do tej pory mieszkałam nie było kotów piwnicznych, na szczęście

        Dlaczego na szczęście? :)

        To znaczy ja uwazam, ze najlepiej, jak jest w bloku jeden kot sterylizowany, góra dwa. 4-5 kotów to już faktycznie byłaby gruba przesada, zwłaszcza jakby się mnożyły dodatkowo...
        • szlufkaa Re: Koty - te piwniczne i te domowe 28.03.11, 13:06
          lukasz.1978 napisał:

          > > Wszędzie, gdzie do tej pory mieszkałam nie było kotów piwnicznych, na szc
          > zęście
          >
          > Dlaczego na szczęście? :)
          >
          > To znaczy ja uwazam, ze najlepiej, jak jest w bloku jeden kot sterylizowany, gó
          > ra dwa. 4-5 kotów to już faktycznie byłaby gruba przesada, zwłaszcza jakby się
          > mnożyły dodatkowo...

          Ja się od kotów muszę trzymać z daleka, więc ani jeden, ani wysterylizowany nie jest do zaakceptowania.
    • ryk.pat Re: Koty - te piwniczne i te domowe 28.03.11, 13:38
      Mam dwa gałgany w domu. Jeden niedawno znalazł się nawet wśród dwunastu zwycięzców plebiscytu Gazety: warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,71286,9089052,Kotka_Lusia_z_Bielan_,,ga,,8.html

      Co do piwnicznych to nie mam nic przeciwko pod warunkiem, że są wyłapywane przez "opiekunów" i sterylizowane. Inaczej to nie ma sensu.
      • slonce_bielan Re: Koty - te piwniczne i te domowe 28.03.11, 20:52


        ja jestem psiara, mam psa :) a właściwie mini psa :D bo waży 1,5 kg :)

        koty lubię na zdjęciach :)

        u mnie na osiedlu jest parę kotków, one mają miski ustawione obok budki ochroniarzy i ci ochroniarze dbają o te koty, nie wiem, czy mieszkańcy osiedla też

        a koty śpią w garażach podziemnych na poziomie -1 i -2, często sobie chodzą po osiedlu, wygrzewają się na słńcu, mnie one nie przeszkadzają, jeden nawet mi się podoba

        za to mój mini piesek namietnie na nie szczeka, bo się ich boi, ale trudno, żeby się, skoro jest duuuuuużo mniejszy od tych kotków :D :D
    • ginger43 Re: Koty - te piwniczne i te domowe 28.03.11, 21:53
      Mam dwa kiciory w domu: 9 letnią Panią kocicę Mjumju (trikolor) i 8 miesięcznego kocura Gonzalesa (srebrny z małą, białą muszką). Obydwa koty są bardzo przyjacielskie i miziaste - kocie serca wyciągnięte na dłoni :)
      W bloku mamy jedną kocicę w piwnicy, wysterylizowaną, ma kuwetę i opiekunkę - nic a nic nie czuć, że mieszka tam kot.
      ................................................................
      Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru, mru, mru...
    • lukasz.1978 Dachowce z Chomiczówki - zdjęcia :) 29.03.11, 12:54
      Wszystkie zdjęcia zrobiłem koło bloku przy Conrada 10 na Chomiczówce w 2007 r. Ciekawe, czy te koty nadal biegają sobie po tym świecie.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/le/wi/e85a/j2H0L2hqD4oJH9c6YX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/le/wi/e85a/PQmmeRE9X3oib2EciX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/le/wi/e85a/AnNxQqeHmg4MegiO7X.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/le/wi/e85a/JRb9BicJMBFGe7TaVX.jpg
    • lukasz.1978 Barcicka - raj dla miłośników kotów 02.04.11, 13:34
      Jeśli lubicie koty, koniecznie musicie się przejść ul.Barcicką na Starych Bielanach, zwłaszcza odcinkiem od Al.Zjednoczenia do Podczaszyńskiego. Obecność dużej ilości kotów gwarantowana :)

      Dużo jest ich też tuż obok, na tyłach zabudowań ulicy Kasprowicza (czyli między Kasprowicza a Barcicką).

      Jeśli ktoś nie lubi kotow, to... niech polubi! :)

      A oto jeden z kotów z Barcickiej w całej okazałości:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ri/td/f74i/mptp4gvaYYr80ivaMX.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka