brunero
07.05.12, 12:49
Kilka problemów dotyczących wegetarian.
1. Zapraszając małżeństwo wegetarian przygotowujemy niektóre dania pod ich upodobania, a niektóre mięsne dla siebie, jednakże gdy oni nas goszczą na stole nie ma kiełbasek, mięsa i innych specjałów, które lubimy. Zachowują się tak jakby nasze upodobania kulinarne się nie liczyły. Czy ten brak symetrii jest prawidłowy?
2. Co sądzicie o komentowaniu przez wegetarian upodobań kulinarnych osób, które jedzą mięso? komentarze słowne, czy niewerbalne (patrzenie z nieukrywanym obrzydzeniem na osobę wcinającą frankfuterka?
3. Impreza "skladkowa" polegająca na tym, że każdy przynosi coś do zjedzenia dla wszystkich. Wegetarianie przynoszą swoje dania, niewegetarianie też. Czy jedzący mięso powinni się wyrzec swoich upodobań, czy mogą przynieść to co lubią? A jeśli tak to w jakiej ilości- np. jest 10 osób, to 10 udek z kurczaka, czy 6 wiedząc że jest 4 wegetarian?