Dodaj do ulubionych

odkładanie słuchawki słyszac głos - poradzicie

22.07.12, 16:18
coś innego?

Moj kolega (stanu wolnego) ma następujący kłopot: poznal (przez znajomych) pewną panią, z którą się umowił na spotkanie face to face. Nie zaiskrzyło z jego strony, wiec nie zaproponował następnego spotkania, a na pytanie pani kiedy się zobaczą znów powiedział, ze przy okazji, czy coś w tym rodzaju. Niestety pani nie zrozumiała chyba i zaczeła dzwonić i pisać sms-y. O najrózniejszych porach dnia i nocy. Najpierw były to zapytania o spotkanie coraz bardziej natarczywe, potem rózne żale, ze chciałą z nim coś zbudowac itd. Gośc nie wie kompletnie o co chodzi. Na poczatku wymawiał sie brakiem czasu, pracą itd. Potem powiedział wprost, że nie pasują do siebie, jednak to pani nie zniechęciło - dzwoni i pisze nadal.

W końcu on przestał odpisywać i odbierać od niej telefony. Zdarza sie jednak, że pani dzwoni z nieznanych mu numerów. Wtedy on odkład słuchawkę usłyszawszy jej głos. Kolega zdaje sobie sprawę, ze to niuekulturalnie, ale nie widzi innego sposobu na to, by pani sobie dała spokój z nim. Zmiana numeru telefonu nie wchodzi w gre z racji pracy.
Czy ktoś ma jakiś pomysł na kulturalne, ale radykalne załatwienie tej sprawy? Bo ja się przyznam, że nie mam sad


Korcia
"droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: odkładanie słuchawki słyszac głos - poradzici 22.07.12, 16:47
      Najlepiej byłoby jednak odebrać telefon i powiedzieć pani, że niestety zbyt szybko sobie wyobraziła że mogą cokolwiek "budować" i żeby sobie nie robiła planów. Odkładanie słuchawki po usłyszeniu jej głosu jest raczej poniżej wszelkiej krytyki. Jeśli uczciwe i szczere postawienie sprawy nie podziała, to pozostaje tylko zmienić nr telefonu.
      Jak widać wymijająca odpowiedź że zobaczą się "przy okazji", zamiast przedstawienia sytuacji tak jak wygląda od razu nie była dobrym rozwiązaniem.
      • baba67 Re: odkładanie słuchawki słyszac głos - poradzici 22.07.12, 17:01
        W koncu pan powiedzal jasno ze nie ma ochoty na blizsza znajomosc Pani ma problemy psychiczne to co robi nazywa sie stalking.Mieszane do tego SV to nieporozumienie.Ja bym na wszelki wypadek zachowala smsy nagrywala rozmowy.Oby sie ne przydaly ale kto wie.
        • kora3 Może masz rację Babeczko 22.07.12, 17:13
          wygląda to na jakieś zaburzenia psychiczne - fakt.
          Czy podpada już pod stalking nie wiem, kobieta nie stosuje żadnych (póki co) gróźb, nie psuje mu opinii, tylko wydzwania i pisze.
          • bene_gesserit Re: Może masz rację Babeczko 22.07.12, 20:33
            Jak najbardziej podpada, baba ma rację. O tym samym pomyslałam, przeczytawszy twój post.

            Tu rozdział z ksiązki polskich specjalistów od między innymi tego tematu - obaj byli w tym czasie pod wielkim wplywem psychoanalizy, stąd ten psychanalityczny wtręt na początku, ale potem już jest ciekawie, a wiedza jest bardzo praktyczna.
            Tu definicja z Wiki, także prawna

            Ta pani na razie nagabuje twojego znajomego. Na tym moze się skończyć, o ile nie jest mocno zaburzona, jednak w niektorych przypadkach może go męczyć latami i zrujnować mu zycie, a nawet usiłowac zabójstwo. Jak radzą powyżej - ten pan powinien archiwizować próby kontaktu. Poza tym absolutnie unikać wszelkiej interakcji - nie spotykać się na zadne wyjasnienia, nie odpowiadac na listy, telefony itd. Szczegolnie ten fragment książki twoj znajomy powinien wziaść sobie do serca:

            Otóż większość z nich [nękaczy, czyli stalkerow]
            niekoniecznie musi żyć ze swoją ofiarą w zgodzie by czuć, że są z nią w
            symbiozie. Twoja akceptacja, przychylność, sympatia lub seks z tobą mogą być dla
            nękacza ważne tylko pozornie. Tak naprawdę liczy się nie to, czy z nim
            mieszkasz, ale to, by COKOLWIEK między wami się działo. Niech to będzie nawet
            sprawa sądowa którą mu zakładasz za prześladowanie, niech to będzie wysyłanie na
            niego policji, niech to będzie list od ciebie pełen inwektyw i gróźb - dla
            nękacza wszystko to jest w jakiś sposób satysfakcjonujące, ponieważ wszystko to
            wypełnia pustkę w jego życiu i jest dla jego chorej psychiki jakąś formą związku.

            Nękacz nie potrzebuje twojej sympatii, tylko twojej uwagi. Żyje energią jaką mu
            poświęcasz.
            (...)
            Nękacz bardzo często bierze bezinteresowną życzliwość za
            objaw słabości i ktoś, kto z początku zwyczajnie chciał mu pomóc łatwo może
            zostać wmanipulowany w sytuację pozornie bez wyjścia. Nękacze są mistrzami
            żebractwa, autodeprecjacji i brania na litość.

            Próby wyegocjowania od nękacza, aby się odczepił są bezcelowe. Nękacz specjalnie
            przedłuża takie negocjacje w nieskończoność, wywleka winy prawdziwe i urojone,
            targuje się i stosuje tysiące sztuczek. Jeśli wysyła ci smsy a ty w odpowiedzi
            wysyłasz mu prośby, by więcej nie pisał robisz dokładnie to, czego on chce.
            Treść smsa nie jest ważna. Ważne jest, że poświęcasz tej osobie swoją uwagę.
            Zrobi wszystko byś robiła to nadal. Jeśli zorientuje się, że najwięcej energii
            poświęcasz mu kiedy jesteś w złości wywoła twoją złość by cię sprowokować do
            działania. Nawet nasłana na niego policja to woda na jego młyn. Jeśli wysłałaś
            do niego policjantów właśnie dałaś mu do zrozumienia, że jest kimś ważnym w
            twoim życiu i wiele was łączy.

            (...)

            Dlatego przy nękaniu telefonicznym bardzo ważna jest kosekwencja. Nękacz więdnie
            jeżeli nie otrzymuje wzmocnień. Jeśli jesteś regularnie niepokojona telefonami
            możesz zmienić numer, ale nie jest to najpewniejszy sposób. Chcąc nie chcąc
            musisz podać nowy numer znajomym i facet może znaleźć sposób by go zdobyć.
            Zacznie szukać nowego, jeśli nikt nie będzie odbierał pod starym. Dużo lepiej
            jest zostawić stary numer i uruchomić na nim sekretarkę. Na sekretarce nie
            powinno być twojego głosu, ale jakiś inny, najlepiej kobiecy. [oczywiscie w przypadku przesladowanego mezczyzny powinien to byc glos męski]

            (Warto przeczytać caly cytowany rozdzial, naprawdę)
            • kora3 No proszę 22.07.12, 22:07
              czyli gość instynktownie zareagował prawidłowo w każdym razie po próbach normalnej rozmowy ze swej strony. Przerazające, ze są tacy ludzie
      • kora3 Tak, tylko, że on już powiedział jak jest Aquo 22.07.12, 17:09
        To "przy okazji" padło przy pierwszym i ostatnim spotkaniu na pytanie pani o następne. Fakt, za mądre to nie było, ale w sumie nie dziwię się facetowi. Wiekszosc ludzi rozumie takie aluzje i dociera do nich, ze nie zaiksrzyło i cześc. A powiedzieć komuś prosto z mostu "Nie spodobałeś/łaś mi się przy bliższym poznaniu" mało kto chciałby komuś powiedzieć, a zapewne i mało kto usłyszeć.
        Wszelako ta pani za któryms telefonem usłyszała coś w tym guście. I nadal nie poskutkowało. Dlatego gośc przestał odbierać telefony i zaczał odkładać słuchawkę, jak ona zadzwoni z nieznanego mu numeru. Zmiana nr tel bedzie trudna, bo to tel służbowy (nie, nic podejrzanego, wielu ludzi z tej branży ma tel. tylko służbowy takze do rozmów prywatnych), a stacjonarki też sobie nie zmieni w pracy.
      • ogloszeniomat.pl Re: odkładanie słuchawki słyszac głos - poradzici 25.07.12, 21:28
        moja rada odbierać i odkładać telefon na bok niech sobie pogada może koszta ją nauczą
        • venus22 Re: odkładanie słuchawki słyszac głos - poradzici 26.07.12, 02:45
          ogloszeniomat.pl napisał(a):
          moja rada odbierać i odkładać telefon na bok niech sobie pogada może koszta ją nauczą


          bardzo niebezpieczna rada - osoba z obsesja przetlumaczy to raczej jako zachete do kontynuacji znajomosci,
          a brak odpowiedzi w sluchawce - jako techniczne trudnosci w laczeniu.


          Minnie
    • gazetowy.mail Re: odkładanie słuchawki słyszac głos - poradzici 22.07.12, 19:47
      Zgodnie z s-v najlepiej byłoby powiedzieć to co tak najtrudniej czyli prawdę, że nie zaiskrzyło i że pan nie życzy sobie telefonów i smsów od pani. I tak w kółko... ona dzwoni i mówi cześć ... on mówi prosiłem, żebyś nie dzwoniła i czerwona słuchawka.

      A tak konkretnie (i może nie całkiem zgodnie z s-v) proponuję jeśli pani będzie dzwonić przekazać dzwoniący telefon jakiejś koleżance i poprosić ją żeby odebrała i powiedziała w zależności od okoliczności, że Zbysiu poszedł... wyrzucić śmieci, z psem na spacer, do sklepu po wino do kolacji i czy cos przekazać smile
      • kora3 Gazetowy mail 22.07.12, 22:22
        No z tego co wiem to już konkretnie powiedział i nie przyniosło rezultatu.

        Parę razy odebrałam jego stacjonarkę podczas jego nieobecności w pracy (ogólnie u nas przyjete) i ta kobieta wypytywała mnie kim jestem (a na bank wiedziała, ze dzwoni do pracy, bo ten nr wiezła jak kolega mówił ze strony netowej, on jej nie dawał) - powiedziałam prawdę ze kolezanka z pracy. Sprawiała wrazenie, że nie wierzy iż goscia nie ma (na serio go nie było) itp. Podobne sytuacje zdarzały się też innym współpracownikom.
    • nielubieeuro Re: odkładanie słuchawki słyszac głos - poradzici 22.07.12, 20:21
      A Ty po co piszesz o tym na forum za kolegę, to chyba jego sprawa?

      A może on się z nią przespał, nagadał jej głupot a teraz mu głupio co?
      • kora3 Re: odkładanie słuchawki słyszac głos - poradzici 22.07.12, 22:35
        nielubieeuro napisał(a):

        > A Ty po co piszesz o tym na forum za kolegę, to chyba jego sprawa?


        A co Ci to przeszkadza jakoś?smile Piszę na forum SV w temacie, jak to rozegrać zgodnie z jego zasadami, kolega na forum nie bywa, zwierzył się, że ma taki problem, w zasadzie po tym, jak baba stała się uciązliwa takze dla współpracowników, bo dzwoni na telefon firmowy kilkadziesiąt nawet razy dziennie.
        >
        > A może on się z nią przespał, nagadał jej głupot a teraz mu głupio co?

        No wiesz, nawet jesli tak byłoby, to po wyraźnym powiedzeniu ze strony goscia , ze nie iskrzy (nawet mimo przespania się na przykłąd) kazdy człowiek z mózgiem dałby sobie spokój i nie nagabywał już, nie?

        PS. Daruj sobie nastepne ewentualne domysły. Kolega jest tylko kolegą, a ja jestem zajęta, wiec nie mam tu zadnego interesu smile
        • venus22 Re: odkładanie słuchawki słyszac głos - poradzici 22.07.12, 23:27
          kora3 napisała:
          jak baba stała się uciązliwa takze dla współpracowników, bo dzwoni na telefon firmowy kilkadziesiąt nawet razy dziennie.

          Jezeli to jest prawda, jak "baba" naprawde tak robi ze wydzwania do pracy kilkadziesiat razy dziennie - nie pare, nie kilka a kilkadziesiat!!
          to juz zaczyna byc niebezpieczny stalking.

          w takim przypadku mozna juz wejsc na oficjalna droge, czyli - nie wiem jak to dziala w PL
          ale u nas isc na policje i wystarac sie o restraining order albo protective order
          taki nakaz nie zblizania sie na iles tam metrow,
          jest to o tyle dobre ze jesli nakaz ten zostanie zlamany to osoba napastowana moze zadzwonic po policje a osoba napastujaca zostanie natychmiast aresztowana za zlamanie nakazu.

          Oczywscie musza byc podstawy aby dostac taki nakaz. dzwonienie do kogos do pracy po kilka razy dziennie (trzeba to nagrywac i zbierac swiadkow) zalicza sie juz do zachowania podpadajacego pod niebezpieczne, poniewaz przekracza to
          a/ granice prywatnosci danej osoby
          b/ moze spowodowac utrate pracy
          i wystarczy.

          Savoir vivre, uwazam, konczy sie w momencie kiedy czyjas akcja zaczyna byc zwyczajnie niebezpieczna dla zdrowia i zycia.

          W tym przypadku male przeslanki na to juz sa.

          Minnie
          • matylda1001 Re: odkładanie słuchawki słyszac głos - poradzici 23.07.12, 01:15
            venus22 napisała:

            > w takim przypadku mozna juz wejsc na oficjalna droge, czyli - nie wiem jak to dziala w PL
            ale u nas isc na policje <

            W Polsce podobnie. Znam przypadek, że zazdrosna zona wymysliła sobie, iż jedna z kolezanek męża (z pracy) jest jego kochanką. Wydzwaniała do nieszczęsnej kobiety po kilka razy dziennie, wysyłała sms-y z wyzwiskami. Tamta długo wytrzymywała ze względu na spokój kolegi, ale wreszcie zgłosiła sprawe do Policji. Wezwali wariatkę do komendy, trochę postraszyli, pogrozili i pomogło jak reką odjął. Tu też nie ma na co czekać.
          • kora3 Re: odkładanie słuchawki słyszac głos - poradzici 23.07.12, 22:13
            owszem - zdarza się, ze nawet kilkadziesiąt - serio
        • deszcz.ryb Re: odkładanie słuchawki słyszac głos - poradzici 23.07.12, 08:09
          W smartfonach można zainstalować taką sprytną aplikację, w której podajesz niepożądany numer telefonu i jak ten nr telefonu do ciebie dzwoni, to twój telefon go automatycznie odrzuca [nawet nie wiesz, że coś dzwoniło]. Może to pomoże doraźnie?
    • claratrueba Re: odkładanie słuchawki słyszac głos - poradzici 23.07.12, 09:29
      Działanie tej pani jest przestępstwem z art.190a Kodeksu Karnego: "Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat."
      przestępstwami zajmują się organy ścigania nie s-v.
      W interpretacji przepisu wyraźnie jest wymienione "uporczywe komunikowanie się wbrew woli drugiej strony" wymieniona są elektroniczne sposoby komunikowania.
      Sprawa do zgłoszenia Policji. Zgłoszenie jest przyjmowane na piśmie, trzeba mieć dowody- sms-y. bilingi (jesli pani wydzwania z różnych telefonów, prawdopodobnie na kartę będzie trudno udowodnić, że to ona), nagrania na poczcie glosowej lub automatycznej sekretarce, autorka wpisu może być podana jako świadek. Policja po sporządzeniu notatki, którą nękany podpisuje musi te panią wezwać w celu złożenia wyjaśnień. Policja ma obowiązek poinformowania poszkodowanego o możliwości złożenia wniosku o ściganie do prokuratury. Z kilkuset takich spraw, ponad 90% stalkerów sie uspokaja po wizycie na komendzie.
      Ilu uspokaja się po samym ostrzeżeniu, że sprawa zostanie zgłoszona nie wiadomo. Warto od tego zacząć.
    • kora3 Poczytałam i jutro 23.07.12, 22:19
      poradzę koledze iśc na policję. Prawdę mowiąc to już o tym wspominał, ale troszkę się krepuje. Warto go chyba przekonać, ze nie ma czego. Dzięki wszystkim za odpowiedzi.
      • venus22 Re: Poczytałam i jutro 24.07.12, 00:11
        A ja mam inne pytanie, czy uwazasz/cie ze osoba ktora mimo wpierw delikatnych, pozniej coraz konkretniejszych wyjasnien ze "nie jestem zainteresowany" nadal natretnie narzuca sie ze swoim towarzystwem, wrecz domaga kontaktu i to w sposob przekraczajacy rozsadne granice- bo czy wydzwanianie do kogos do pracy to nie jest przekraczanie granic osobistych?,
        a po kilkadziesiat razy dziennie - rozsadku?,
        nie zakrawa juz na niezrownowazenie psychiczne - konretnie na pewno obsesje, ktora moze byc niebezpieczna. nie musi ale moze.

        Na przykladzie celebrytow i ich fanow, mozna sobie namietnie kolekcjonowac pamiatki po ukochanym celebrycie, miec kolekcja wypelnione dwa domy i garaze i na tym koniec,
        a mozna jak przykladowy Chapman :[...

        co jest niebezpieczne to nigdy nie wiadomo kiedy komu srubka strzeli w glowie.

        w zwiazku z czym:

        kora3 napisała:
        poradzę koledze iśc na policję. Prawdę mowiąc to już o tym wspominał, ale troszkę się krepuje. Warto go chyba przekonać, ze nie ma czego. Dzięki wszystkim za odpowiedzi.

        ja bym koledze powiedziala, ze tu nie ma miejsca na "troszke krepuje sie" - tu chodzi zwyczajnie o jego bezpieczenstwo.

        I Clara - brawo!, swietny paragraf - wlasnie o to chodzi.

        Minnie
        • claratrueba Re: Poczytałam i jutro 24.07.12, 06:00
          dzięki za uznanie, Minniu.
          Art.190a pojawił się w Kodeksie Karnym dopiero rok temu, stąd zapewne brak świadomości, że takie działanie jest przestępstwem.
          > nie zakrawa juz na niezrownowazenie psychiczne - konretnie na pewno obsesje, kt
          > ora moze byc niebezpieczna. nie musi ale moze.
          Niestety, może. I kwestia zgłoszenia Policji może być kwestią bezpieczeństwa. Większość sprawców przy takich jak tu okolicznościach- uczuciowych jest zaburzonych psychicznie (psychozy, borderline) i zniechęcić ich się nie da w delikatny sposób, tak jak ten pan próbował. A nierzadko nast. etapem jest szukanie kontaktu juz nie telefonicznego a osobistego
          .I jak temu panu jego zaburzona wielbicielka zacznie przychodzić do pracy, do domu (czekając na schodach godzinami) to będzie się też "troszkę krępował'.
          • ogloszeniomat.pl Re: Poczytałam i jutro 27.07.12, 13:34
            I to może się przerodzić w coś całkem innego jak np. nie ja to żadna tutaj niema na co czekać ani na krępowanie się.
    • professional_scoffer Re: odkładanie słuchawki słyszac głos - poradzici 31.07.12, 21:23
      "Czy ktoś ma jakiś pomysł na kulturalne, ale radykalne załatwienie tej sprawy? Bo ja się przyznam, że nie mam"

      Ja znam taki, który jest i kulturalny i skuteczny choć czasochłonny. Jak nic nie pomaga to pozostaje zmienić własny nr telefonu. Blokowanie w przypadku dostępnych tel. prepaid nic nie da. A z policją szkoda nawet zaczynać,, bo to za mało, żeby mówić o stalkingu.

      PS. no i sposób niekulturalny: umówić się z panią na spotkanie i nie przyjść, czyli wystawić do wiatru - po kilku razach na pewno jej się znudzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka