mojemieszkanie24
09.09.13, 13:18
Klamka już zapadła ale piszę chyba tylko po to, by się wyżalić. Moja córka ma dopiero ponad 2 miesiące a już bierzemy udział w jakimś dziwnym skandalu. Z racji tego, ze partner ma dużą rodzinę padła propozycja by urodziny mojej córki i chrześnicy partnera zrobić wspólnie ( chrześnica- 5 urodziny, moja - pierwsze ). Salę trzeba zamówić z dużym wyprzedzeniem wiec w sumie przy okazji chrztu chcemy wynegocjować coś organizując tam drugą uroczystiść.
Oczywiście odmówiliśmy wspólnych urodzin, bo ja i partner takiego czegoś nie uznajemy. Dzieci nie są równolatkami, a jak nawet by były to i tak każdemu należy się osobna uroczystość. Rodzina sie obraziła, że nie chcemy wspólnych urodzin. Rodzina z chrzesnicą przyjada z Anglii specjalnie na urodziny ( by chrzesnica spędziła je z dziadkami). Zaczęło się wypominanie, że w takim razie ich nie będzie. ja uważam ( i partner), że skoro oni beda w Polsce tydzień to nie ma problemu, by urodziny zrobić w inne dni.
Kto ma racje ?