Rodzina mojego narzeczonego ma w zwyczaju robić sobie na święta drogie prezenty- 200 zł na osobę. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie to że w tym roku na Wigilii będzie 15 osób (!!) czyli na same prezenty daje mi to sumę 3000 zł + prezent dla narzeczonego. Nie podoba mi się ten pomysł w ogóle.... W zeszłym roku ludzi było połowę mniej a w tym roku przyjeżdza jeszcze rodzina z Niemiec. Część ludzi widziałam 3 razy w życiu i najnormalniej nie wiem, co im kupić

Dodatkowo idziemy jeszcze na druga wigilię ( 5 osób+ my) więc także wypadałoby obdarować czymś najbliższych.
Czy powinnam poruszyć ten temat ? Kto powinien go poruszyć ? No właśnie... ja/ narzeczony/ wspólnie ? Te prezenty nie obciążają naszego budżetu domowego ale wiadomo, że wolałabym te pieniądze przeznaczyć na prezent dla niego albo na wyjazd wakacyjny.
Jaką alternatywę zaproponować ? Ja uważam, że dzieci powinny dostać prezenty, rodzice a reszta rodzeństwa po jakimś symbolicznym drobiazgu. Co radzicie ?