Tyle się tu opisaliśmy w temacie płacenia na randkach i nie tylko

Taka nieco nietypowa sytuacja: pan i pani 20++, oboje wolni i pracujący. Spotkanie chyba coś 4 czy 5. Na pierwszej zaproponowanej przez siebie randce pan za panią zapłacił (jakaś tam kawa i ciastko), potem dał do zrozumienia, że oczekiwałby płacenia naprzemiennie. No ok. jakos tam to hulało na kolejnych spotkaniach. Następnie pan
zaprosił panią na jednodniowy wyjazd do pewnej miejscowości. Tu kilka słów wyjaśnienia: w tej miejscowości otwarto nowy hotel ze SPA i pan ze swojej firmy jako jakiś tam bonus otrzymał karnet na jednodniowe korzystanie z dobrodziejstw SPA w tym hotelu - dla 2 osób. Nie ukrywał wcale tego faktu ani też tego, że nie byłoby go stać na ów hotel i SPA gdyby miał to pokryć ze swojej kieszeni.
Rzecz cała w tym, że ów karnet nie obejmował posiłku (tak, wiem , to dziwne, pytałam o to sama się dziwiąc, ale tak właśnie było). W porze obiadowej pan
zaproponował posiłek w hotelowej restauracji. Pani się zgodziła. Tyle, że po fakcie okazało się, iż pan oczekuje, że to pani zapłaci za ów posiłek - za oboje. Pani zapłaciła, ale stanowiło to dla niej spoty wydatek, bo jak wspomniałam - miejsce do tanich nie należy.
Zdaniem owej pani i moim też - pan postąpił nie fair. Bo jeśli się kogoś zaprasza na taki wyjazd to się zaproszenie traktuje całościowo, czyli razem z posiłkiem. Ale jeśli już nie, to pan nie powinien PROPONOWAĆ drogiej hotelowej restauracji skoro spodziewał się, że pani pokryje koszty posiłków obojga, tylko powiedzieć o tym pani, że oczekuje i pozwolić, by ona wybrała miejsce, na które ją stać.
Pani jak wspomniałam zapłaciła, ale na propozycję pana dot. kolejnego spotkania odpowiedziała odmownie, a zapytywana dlaczego, wzorem niektórych Z Was na zasadzie kawa na lawę powiedziała wprost, że nie widzi się w tej relacji z uwagi na zachowanie pana ws. posiłku.
No i pan odpowiedział, że: 1) z naprzemienności wyszło, że teraz ona stawia, 2) uznał, że posiłek w hotelowej restauracji jest z pani strony rewanżem za zaproszenie na atrakcje SPA w nietanim miejscu.
Przypomnę, że na te atrakcje pan nie wyłożył ani grosza, a koszt podwójnego posiłku w tym miejscu byłby dla pana i był dla pani sporym wydatkiem przy ich porównywalnych i bardzo przeciętnych dochodach.
Jak Wy zapatrujecie się na tę sytuację? Pan zachował się ok? Jeśli nieok, to dlaczego?