Dodaj do ulubionych

brak życzeń

03.01.17, 18:57
Jeżeli "wałkujemy" obecnie temat życzeń. Jak zapatrujecie się na sytuację, w której spotykacie "przelotem" (na ulicy), powiedzmy 22 grudnia, niezbyt bliskiego znajomego/znajomą, która w. zasad savoir-vivre'u, powinna się Wam pierwsza ukłonić (osoba dużo młodsza, ew. w przypadku kobiety młodszy mężczyzna) i osoba ta poprzestaje na zdawkowym ukłonie, nie składając Wam nawet bardzo krótkich życzeń? Czy osoba taka popełnia wg. Was faux pas? I czy składacie jej życzenia jako pierwsi? Interesuje mnie zwłaszcza sytuacja kobieta - mężczyzna.
Niedługo Wielkanoc, chętnie poznam więc Wasze opinie w ww. względzie smile

Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku! Uczestnikom tego forum życzę przede wszystkim samych przyjemnych interakcji społecznych smile - ale przecież wtedy forum to musiałoby umrzeć... A więc - dużo zdrowia!
Obserwuj wątek
    • heniek.8 Re: brak życzeń 03.01.17, 20:31
      nie każdy obchodzi święta i nie wszyscy przywiązują do tego wagę.

      wg mnie nie większym "błędem" jest "rościć sobie prawo" do otrzymywania życzeń przelotem na ulicy i robić jakieś rozkminki "co on miał na myśli że mi ich nie złozył", niż grzecznie się przywitać i nie wspominać o świętach
      • salsa.lover Re: brak życzeń 03.01.17, 21:33
        heniek.8 napisał:

        > nie każdy obchodzi święta


        Dokładnie. Ja może mam nieco inną perspektywę, bo mieszkam w miejscu gdzie jest mnóstwo ludzi z różnych kultur i już się nauczyłam, że naprawdę nie można zakładać, że wszyscy świętują Boże Narodzenie.
        Gdyby kolega Hindus nagle zaczął składać mi życzenia z okazji Diwali lub Żyd z okazji Hanukkah to bym się mocno zdziwiła.
        Moim zdaniem składanie świątecznych życzeń np zagorzałemu ateiście czy np muzułmanowi jest równie nietaktowne.
        Jeśli wiem, że ktoś obchodzi święta to życzenia składam, ale jeśli nie mam pewności to nie.

        Znam też z kolei osobę, która zawsze niezmiernie się bulwersuje, jeśli ktoś ze znajomych np spotkał ją na ulicy w okolicach jej imienin i nie złożył jej życzeń. "Bo przecież powinien pamiętać, że ona ma za dwa dni imieniny!"
        • licziliczi Re: brak życzeń 03.01.17, 22:09
          Też mieszkałam w takim miejscu i zgadzam się, że wtedy sytuacja wygląda inaczej. Mieszkam obecnie w Polsce, w miejscu, gdzie zdecydowanie przeważa tradycja katolicka i interesuje mnie savoir-vivre obowiązujący w Polsce. Co do zakładania: własnie zakładam, że wszyscy świętują tu Boże Narodzenie - religijnie/rodzinnie lub wypoczynkowo. Wyjątkiem byłaby osoba, co do której wiedziałabym, że jest np. muzułmaninem - zgadzam się, że życzenia świąteczne byłyby w tym przypadku nietaktowne.
          I nie, nie bulwersuję się, pytam tylko, czy Waszym zdaniem należy w Polsce, w miejscu, gdzie zdecydowanie przeważa tradycja katolicka, składać sobie życzenia przed Świętami. Ciekawe są dla mnie opinie, że ateista/osoba, która nie obchodzi Świąt, gdyż nie lubi może takich życzeń nie składać i jest to zgodne z savoir-vivre. Znam takie osoby i one uczestniczą w tradycjach świątecznych. Mój szef-ateista zawsze organizuje spotkania przedświąteczne w pracy i składa nam życzenia wink.
          • salsa.lover Re: brak życzeń 03.01.17, 23:08
            licziliczi napisała:

            > interesuje mnie savoir-vivre obowiązujący w Polsce. Co do zakładania:
            > własnie zakładam, że wszyscy świętują tu Boże Narodzenie - religijnie/rodzinni
            > e lub wypoczynkowo.

            Dyskutowałabym. Na przykład w Warszawie, gdzie mam spodo znajomych, sporo osób niewierzących, lub z innych kręgów kulturowych, które świąt nie obchodzą. Są to po prostu przymusowo wolne dni od pracy.

            Ja pochodzę ze wschodniej Polski, w mojej klasie w podstawówce połowa dzieci była prawosławna i normalne było, że oni mieli swoje święta a my swoje. Nikt nie zakładał, że wszyscy świętują katolickie Boże Narodzenie. A wręcz przeciwnie, to co pamiętam to właśnie zaznaczanie i podkreślanie, że ich święta są równie ważne jak te katolickie.

            Więc wcale nie jest tak, że jak w Polsce to wszyscy świętują Boże Narodzenie 25 grudnia.
            • licziliczi Re: brak życzeń 03.01.17, 23:13
              To, co piszesz, jest dla mnie oczywiste, ale ja w swoim poście dwa razy zaznaczam, że chodzi mi o miejsce w Polsce, gdzie zdecydowanie przeważa tradycja katolicka.
              • bene_gesserit Re: brak życzeń 04.01.17, 15:41
                Nadal: przeważa. Nawet, jeśli w twoich okolicach 99,99% jest ochrzczonych po katolicku, nie oznacza to, że wszyscy przywiązują do religii wielką wagę. Defaultowe zakładanie, że skoro mieszka się w okolicy 'gdzie zdecydowanie przeważa tradycja katolicka', to jest się katolikiem jest po prostu - wybacz - niemądre, bo to rozumowanie statystyczne (=statystycznie ty i stół macie po trzy nogi). A oczekiwanie z powodu tego założenia złożenia życzeń jest, imo, lekko niegrzeczne.
                • licziliczi Re: brak życzeń 04.01.17, 15:43
                  Czytaj dokładniej, co napisałam: napisałam o tradycji, nie: religii.
                  • bene_gesserit Re: brak życzeń 04.01.17, 15:53
                    Tradycja i obrzędowość większości świąt w Polsce jest w 99% pogańska, a już świąt Bożego Narodzenia szczególnie, więc jeśli mamy odwoływać się do tradycji, to czemu nie życzymy sobie szczęśliwego Godowego Święta tylko szczęśliwych świąt bożego narodzenia?

                    Jeśli ruguje się z życzeń religijne akcenty, są w moim przekonaniu grzeczniejsze, bo bardziej uniwersalne. Znowu: są ludzie, dla których tych parę wolnych dni to po prostu parę wolnych dni. Są tacy, którzy z różnych powodów świąt po prostu nie znoszą. Itd itd - czemu niby mieli by produkować z radosnym uśmiechem życzenia?
                    • licziliczi Re: brak życzeń 04.01.17, 15:57
                      Tradycja i obrzędowość większości świąt w Polsce jest w 99% pogańska, a już świąt Bożego Narodzenia szczególnie.
                      Oczywiście, że tak. Ale savoir-vivre ma związek własnie z tradycją i często ma charakter obrzędowy.
                      • bene_gesserit Re: brak życzeń 04.01.17, 16:04
                        ... a obrzędowość jest pogańska. W Biblii nie ma słowa o choince, sianku, maku, grzybach, rybach, pustym nakryciu, a nawet gadających w nocy zwierzętach. To piękna polska tradycja, nie mająca nic wspólnego z wiarą. Wesołych świąt. Kropka.
                        • licziliczi Re: brak życzeń 04.01.17, 16:21
                          Powtórzę: Oczywiście, że tak. Ale savoir-vivre ma związek własnie z tradycją i często ma charakter obrzędowy.
                          • bene_gesserit Re: brak życzeń 04.01.17, 18:08
                            Ale piszesz, ze w twojej okolicy w zasadzie sami katolicy. Więc, skoro już się zgodziłyśmy (?), że obrzędowość jest w 99% pogańska, co ma katolicyzm tubylców do rzeczy?
                            • licziliczi Re: brak życzeń 04.01.17, 18:25
                              "Ale piszesz, ze w twojej okolicy w zasadzie sami katolicy."
                              Ja tak napisałam? Poproszę o cytat.
                              • bene_gesserit Re: brak życzeń 04.01.17, 19:28
                                O, wybacz, pisałaś o 'tradycji katolickiej', która, jak już ustaliłyśmy, w tym wypadku składa się z tradycji w 99% pogańskiej.
                                Co nadal nie zmienia mojego zdania: osoba, która nie składa życzeń z okazji nadchodzących świąt jakiegokolwiek rodzaju i religii, nie popełnia żadnego wykroczenia.
          • bene_gesserit Re: brak życzeń 04.01.17, 15:36
            Jestem Polką i agnostyczką. Składanie mi życzeń z okazji świąt, związanych z jakąkolwiek religią mnie nie wpienia, natomiast wpienia mnie oczekiwanie, że ja to będę robić. Bo niby czemu, nie rozumiem.
      • licziliczi Re: brak życzeń 03.01.17, 21:54
        Heńku.8, nie jest tak, że roszczę sobie prawo wink.

        Trochę zaskakuje mnie argument, że "nie każdy obchodzi święta i nie wszyscy przywiązują do tego wagę". Mam znajomych, którzy są wyznawcami islamu oraz znajomych i przyjaciół prawosławnych i zawsze składamy sobie życzenia związane z "naszymi" świętami. Wydawało mi się bowiem, iż istotne jest raczej, że jest to święto osoby, której składamy życzenia. Co więcej, mimo, iż są to święta religijne, to dla wszystkich żyjących w krajach o tradycji katolickiej, muzułmańskiej czy też prawosławnej są to święta rodzinne lub przynajmniej okres wypoczynku. Jeżeli nie wiem, czy/jak bardzo dana osoba jest religijna, albo przypuszczam, iż religia nie ma dla niej większego znaczenia, ale żyje w danej tradycji, to składam życzenia bardziej świeckie, skupiając się na życzeniach wypoczynku (ew. w rodzinnej atmosferze, jeżeli wiem, iż na takową dana osoba może liczyć wink). Tak jest w przypadku moich znajomych katolików/prawosławnych. Do przyjaciół prawosławnych to idę nawet za kilka dni na Święta wink. W przypadku znajomych muzułmanów jest mniejszy problem - przesyłam życzenia tylko z okazji ramadanu (Ramadan Mubarak). Mam z nimi obecnie kontakt jedynie mailowy.
        Reasumując - wydawało mi się dotąd, iż jeżeli dla osób żyjących w danej religii albo tradycji przychodzi czas święta religijnego/rodzinnego/wypoczynku, to zgodnie z zasadami savoir vivre należy przy spotkaniu powiedzieć Wesołych Świąt.
        Mam też kolegę ateistę - on zawsze składa mi życzenia świąteczne a ja jemu życzę wypoczynku w okresie świątecznym wink.
        Mieszkam obecnie w Polsce, w miejscu, gdzie zdecydowanie przeważa tradycja katolicka.
        • heniek.8 Re: brak życzeń 03.01.17, 22:07
          powiem tak: idźmy w kierunku ułatwiania sobie życia a nie utrudniania
          spotkałaś znajomego, przywitał się, zamienił słowo - interpretuj to że zrobił dobrze
          nie doszukuj się czegoś czego nie ma
          uważasz że życzenia są ważne - złóż mu jako pierwsza
        • bene_gesserit Re: brak życzeń 04.01.17, 15:46
          Po co jest s-v?

          Pisałam o tym wielokrotnie, więc napiszę jeszcze raz.
          Po pierwsze, pełni funkcję dystynktywną, pomagając nam oddzielić 'swoich' od 'obcych'. Swoi znają nasze reguły i zachowują się według nich, obcy mają inne. Na tej podstawie możemy np ocenić, czy nowy chłopak najlepszej przyjaciółki jest fajny i czy do niej pasuje. Na tej podstawie niektórzy czują się w obowiązku głosić pogardę wobec kogoś, kto nie radzi sobie z nakryciem, zawierającym więcej niż pięć sztućców.

          Druga sprawa, którą s-v załatwia, to ułatwianie życia. Tu kluczowe jest słowo 'życzliwość'.
          Oczekiwanie życzeń jest lekko nietenten. Dar życzliwości jest bezinteresowny - nie powinniśmy oczekiwać wzajemności, zwłaszcza w tak śliskim temacie, czyli kwestii wiary.
          • licziliczi Re: brak życzeń 04.01.17, 16:03
            "Oczekiwanie życzeń jest lekko nietenten".
            A to do mnie? Ja pytałam o ocenę sytuacji a nie o moich oczekiwaniach. Jest to Twoja nadinterpretacja.

            "Tu kluczowe jest słowo 'życzliwość'".
            Dobrze, że o tym wspomniałaś - jakoś życzliwości w Twoich postach nie dostrzegam wink

            "Druga sprawa, którą s-v załatwia, to ułatwianie życia".
            Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym poglądem. Łatwiej byłoby mi odpowiedzieć krócej, ale nie byłoby to zgodne z savoir-vivrem wink
    • milamala Re: brak życzeń 03.01.17, 20:35
      Nie oczekuje zyczen od innych, nie wysylam zyczen do kazdego i dlatego nie kazdy znajomy na ulicy musi skladac mi zyczenia. Ludzie obchodza swieta albo nie, albo obchodza rozne inne swieta. Dziwne jest oczekiwac od kogos zyczen, zwlaszcza w przelocie podczas zaaferowania innymi sprawami.
    • akle2 Re: brak życzeń 03.01.17, 21:57
      1. roztargnienie, zapomnienie
      2. może ta osoba liczyła, że jeszcze między 22 a 24 grudnia się spotkacie w przelocie i będzie okazja na życzenia (ja się często na tym łapię, a potem jest za późno)
      3. nie jest praktykującym katolikiem i Święta nie mają dla tej osoby wymiaru duchowego (w końcu po co Ci życzenia od kogoś, kto tych świąt nie uznaje???)

      Nie wiem, co jeszcze, ale dla mnie nie jest to jakieś faux-pas. Jedni obchodzą, inni nie, to wszystko. No, chyba, że świadomie chciała Ciebie poniżyć, ale raczej bym ją o to nie podejrzewała.
      • licziliczi Re: brak życzeń 03.01.17, 22:11
        Nie myślę, że mnie chciała poniżyć wink. A co do bycia praktykującym katolikiem - napisałam wyżej.
        • koronka2012 Re: brak życzeń 03.01.17, 23:26
          Nie każdy lubi takie pustosłowie, niezależnie od wiary czy tradycji. Szczególnie że życzenia rzucone w biegu na ulicy są odpowiednikiem masowej wysyłki smsów - gest bez żadnego znaczenia.
    • vi_san Re: brak życzeń 03.01.17, 22:51
      Jeśli tylko mijacie się zdawkowo kłaniając - żadne życzenia w grę nie wchodzą. Ani nie ma na to czasu, ani tak na prawdę potrzeby. Jeśli to osoba [jak piszesz] niezbyt bliska - nie składając Ci życzeń NIE POPEŁNIA faux-pas ani nawet drobnego nietaktu - raczej właśnie zachowuje daleko idący umiar - będąc "luźnym" znajomym nie wie czy jesteś osobą wierzącą, więc nie składa ci życzeń z okazji święta, którego być może nie obchodzisz. Acz jeśli ów znajomy nawet w przelocie kłaniając się rzuci z uśmiechem "Wesołych świat!" - niezależnie od własnego wyznania wypada odpowiedzieć "I nawzajem".
    • bezsenna_pani Re: brak życzeń 04.01.17, 10:22
      Wg mnie ta osoba nie popełnia faux-pas. W takiej sytuacji sama po prostu złożyłabym życzenia. Bez względu na różnice wiekowe i płciowe. No chyba, że wiedziałabym o tej osobie, że jest zadeklarowanym przeciwnikiem świąt/życzeń itp.

      Trochę OT odnosząc się do niektórych komentarzy w tym wątku.
      Co do życzeń składanych przez i osobom innej wiary, też nie widzę nic złego w złożeniu im życzeń z okazji np. Bożego Narodzenia z tym, że postarałabym się, żeby były one neutralne (darowałabym sobie akcenty religijne).
      Gdybym ja dostała życzenia z okazji ich świąt, zapewne też by mnie to zdziwiło, ale pozytywnie. Zakładam, że takie życzenia to dowód sympatii, życzliwości i to jest wg mnie najważniejsze smile.
    • kora3 Re: brak życzeń 04.01.17, 10:36
      Przy tak dalekiej znajomości i tak krótkim kontakcie nie uważam, by trzeba było składać życzenia. Inna nieci sprawa, gdy się z tym znajomym zatrzyma na chwilę, wymieni parę zdań
      • aqua48 Re: brak życzeń 04.01.17, 10:59
        kora3 napisała:

        > Przy tak dalekiej znajomości i tak krótkim kontakcie nie uważam, by trzeba było
        > składać życzenia.

        Jestem tego samego zdania.
    • licziliczi Re: brak życzeń 04.01.17, 15:55
      Jestem zaskoczona wyrażanym tu przez niektórych forumowiczów poglądem, że o składaniu bądź nieskładaniu życzeń decyduje okoliczność, czy dane Święta są obchodzone przez osobę, która składa/nie składa życzeń. Ja uważam, że istotne jest tu, czy dane Święta są obchodzone przez osobę, której życzenia się składa.Trochę tak, jak wypada życzyć miłego urlopu osobie wyjeżdżającej na urlop wink. Dla osób niereligijnych Święta są okresem spotkań rodzinnych czy też relaksu.

      A co do tradycji świątecznych; czy ww. forumowicze uważają, iż mój szef-ateista mógłby nie organizować/nie uczestniczyć w spotkaniach świątecznych, jeżeli jego miejsce pracy znajduje się w miejscu, w którym zdecydowanie przeważa tradycja katolicka? Czy nie byłoby to z jego strony faux-pas, jeżeli w danym miejscu pracy tradycja takich spotkań sięga wielu lat??
      • bene_gesserit Re: brak życzeń 04.01.17, 16:02
        Składanie jest ok, ale jeśli nie znamy się blisko, lepiej powstrzymać się od religijnych akcentów. 'Wesołych Świąt' jest w porz, ale 'Wesołych Świąt Narodzenia Pańskiego' już mniej, a coś takiego usłyszałam dwa tygodnie temu. Podziękowałam, bo wiedziałam, że składająca miała dobre intencje (starsza pani o konserwatywnych poglądach) i życzyłam zdrowia i wszystkiego dobrego. Ale, jak napisałam, defaultowe zakładanie, że jestem praktykującą katoliczką tylko dlatego, że jestem Polką mnie wpienia. Bo nie jestem.

        Szef, jak każdy ateista i agnostyk ma prawo do uczestniczenia w pracowej Wigilii, i nawet czerpania z tego przyjemności, bo, jak już napisałam, o ile podczas pracowej Wigilii nie czyta się Pisma Świętego i nie czyni z krucyfiksu głównej ozdoby stołu, uczestniczy w pięknych, starszych niż 2000 lat polskich obyczajach pogańskich.
        • licziliczi Re: brak życzeń 04.01.17, 16:08
          Składanie jest ok, ale jeśli nie znamy się blisko, lepiej powstrzymać się od religijnych akcentów. 'Wesołych Świąt' jest w porz, ale 'Wesołych Świąt Narodzenia Pańskiego' już mniej,

          Zgadzam się - pisałam o tym wczoraj.

          Co do szefa-ateisty: moim zdaniem ostentacyjne wyłamywanie z tradycji byłoby niezgodne z savoir-vivrem. I nie, nikt się w trakcie ww. spotkań nie modli wink
          • bene_gesserit Re: brak życzeń 04.01.17, 16:15
            Moim zdaniem obcesowe ocenianie takiego zachowania nie jest ok.

            Moi bliscy przeżyli w Wigilię ogromną tragedię. Wszystko, co związane z tymi świętami, przynosi im cierpienie, a życzenia 'Wesołych Świąt' brzmią jak okrutny żart. Uczestnictwo w Wigilii czy uroczystych posiłkach w pierwszy lub drugi dzień Świąt byłoby dla nich ponad siły. Każdy, kto pokusiłby się o jakąkolwiek ocenę ich zachowania, kiedy odmawiają na zaproszenia, byłby co najmniej dziko nietaktowny.

            I - co by to właściwie dało, to ocenienie zachowania szefa jako niezgodnego z s-v (chociaż tak naprawdę nie masz pojęcia, jakie byłyby jego motywacje) ?
            • licziliczi Re: brak życzeń 04.01.17, 16:20
              Ten wątek był poruszony w wątku "zaproszenie i milczenie". Wyraziłam tam pogląd, iż zawsze trzeba brać pod uwagę, że przyczyny niezachowania zasad savoir-vivre'u mogą mieć bardzo przykre powody.
              • bene_gesserit Re: brak życzeń 04.01.17, 18:06
                A mi się wydaje, że błąd jest na wyjściu, tzn takiej dziwnej gotowości do oceniania zachowań innych, wliczając w to zwłaszcza gotowość do oceniania, czy ktoś zachował się zgodnie z normami dobrego wychowania. Bo zawsze należy brać pod uwagę okoliczności i naszą ewentualną ich nieznajomość. Co wynika ze zdania 'mój szef, nie uczestnicząc w pracowej wigilii zachował się niezgodnie z normami s-v'? I co zmienia, jeśli powiemy 'mój szef, nie uczestnicząc w pracowej wigilii zachował się niezgodnie z normami s-v, chociaż być może miał jakieś swoje osobiste nader istotne powody'? Po co to komu?
      • agulha Re: brak życzeń 05.01.17, 00:44
        W większości przypadków oczywiście o składaniu życzeń decyduje to, czy osoba, której życzenia się składa, obchodzi dane święta (albo: z dużym prawdopodobieństwem je obchodzi; albo: mieszka w kraju, gdzie te dni są wolne od pracy i nic nam nie wiadomo, żeby należała do grupy, która ich nie obchodzi - a jeśli nawet, to "wesołych świąt" może zabrzmieć jak "miłego wypoczynku przez wolne dwa dni".
        O ile wiem, pewnym wyjątkiem są Świadkowie Jehowy - im zależy na podkreśleniu, że nie obchodzą świąt i ich starsi zalecają im nieskładanie życzeń.
        Dodatkowo, bywa tak, że ateista lub innowierca jest zapraszany przez inne osoby na wspólny wieczór świąteczny. Ktoś urządza Hanukkah, a potem jest zaproszony na kolację wigilijną (100% autentyk - sprawdźcie, że w 2016 to przypadało tego samego dnia). Albo przebywa w Izraelu i chociaż nie jest żydem (wyznawcą religii), to uczestniczy w wieczerzy sederowej, bo go gospodarze zaprosili (też autentyk).
      • minniemouse Re: brak życzeń 06.01.17, 04:54
        licziliczi napisała:
        . Ja uważam, że istotne jest tu, czy dane Święta są obchodzone przez osobę, której życzenia się składa.

        A ty zawsze skladalas stosowne zyczenia obchodzone w kazdej religii swoim rozno-etniczym znajomym tam gdzie uprzednio mieszkalas? bo osobiscie nie wierze ze to w ogole mozliwe, wziawszy pod uwage ile roznych swiat sie ochodzi w roznych kulturach i narodach w takiej np Pln Ameryce. na dobra sprawe to prawie co tydzien mozna by komus z jakiejs swiatecznej okazji czegos zyczyc. raczej meczace...

        Sama nie mialam pojecia ze niektorzy obchodza Haft Seen, (albo Haft Sin, lub Nowruz, Nawruz, Norooz, Norouz), dopoki przypadkowo nie trafilam na Shahs of Sunset i wtedy dowiedzialam sie ze kilkoro znanych mi ludzi to obchodzi.
        Tak samo nie mialam i nie mam pojecia kto i kiedy obchodzi Diwali albo Kwanzaa.
        A np Zydzi maja rozne swieta a ja nie -pojecia, kiedy i jakie sa celebrowane. a mam znajomych z tej wiary. znam muslims ale nie skladam im zyczen bo nie mam pojecia kiedy co obchodza. a oni mi nie mowia.
        W z kolei Azji sa swieta o jakich w zyciu nie slyszalam. skladalas komus zyczenia z okazji Lohri albo Makar Sankranti? bo ja pierwsze slysze, a tym bardziej kiedy a juz zupelnie ktoz to moze obchodzic. A taki Hajj, na przyklad - skladalas komus "happy Hajj"? a akurat Arabow to moja corka kilku zna. fajni chlopcy. a jacy przystojni : )

        jak widzisz nie jest to takie proste.

        Ogolnie, grzecznosc czyli SV wymaga aby nie żądać od kogos grzecznosci natomiast samemu jej udzielac zawsze gdy ku temu okazja.
        Oczekiwanie od spotkanej osoby obowiazku zlozenia nam zyczen "bo sa swieta" to jakby wymuszanie haraczu,
        a to jest powazny blad w zalozeniu, tymze w idei SV.

        Minnie
        • agulha Re: brak życzeń 06.01.17, 10:16
          Czy hajj (hadżdż) to nie jest przypadkiem pielgrzymka do Mekki, a nie święta?
          • minniemouse Re: brak życzeń 07.01.17, 23:59
            agulha napisała:
            > Czy hajj (hadżdż) to nie jest przypadkiem pielgrzymka do Mekki, a nie święta?

            tak, to jest bardzo swieta pielgrzymka. wiesz cos wiecej na ten temat moze?

            Minnie
        • licziliczi Re: brak życzeń 06.01.17, 14:29
          "A ty zawsze skladalas stosowne zyczenia obchodzone w kazdej religii swoim rozno-etniczym znajomym tam gdzie uprzednio mieszkalas?"

          Staram się. Dużo czytam o innych zwyczajach/religiach. gdyż mnie to interesuje, poza tym, będąc w danym kraju lubię wiedzieć jak najwięcej o jego historii/kulturze/zwyczajach.
          Wiem, że są miejsca na świecie, gdzie mamy do czynienia z tzw. mieszanką kulturową Wyraźnie napisałam jednak, że sytuacja dotyczy miejsca w Polsce, gdzie zdecydowanie przeważa tradycja katolicka (nie wspominałam o tym, że wszyscy są koniecznie religijni!!!).. Trudno tu przeoczyć, że właśnie zaczynają się Święta - dla jednych religijne, ale prawie dla wszystkich czas spotkań rodzinnych i wypoczynku.

          Ja od nikogo niczego nie żądam, pytałam o ocenę sytuacji w kontekście danego miejsca w Polsce.... Gdybyś była dzisiaj w Rosji, nie dałabyś rady przeoczyć, ze dzisiaj prawosławna Wigilia. Nie składałabyś znajomym życzeń?
          • kora3 Re: brak życzeń 07.01.17, 10:39
            Nie tak prawosławna, jak wschodnia - tak gwoli ścisłości - zatem także greckokatolickasmile
            • licziliczi Re: brak życzeń 07.01.17, 16:42
              Jasne, ale w Moskwie chrześcijanie są głównie prawosławni, więc obchodzą wigilię prawosławną wink
              • kora3 Re: brak życzeń 08.01.17, 11:23
                No tak ... Wiesz - ogólnie zgadzam się z Twoim stanowiskiem - ale akurat nie w tym przypadku, jaki opisałaś.
                Ogólnie w okresie okołoświątecznym składa się te zyczenia wesołych swiat i szczęśliwego nowego roku znajomym i przypadkowym osobom. I tak - jeśli o kims wiemy, że jest religijny to można samemu takim będąc zawrzeć w tym elementy religijne, jeśli się tego nie wie - lepiej ograniczyć się do standardowego "wesołych". Jeśli się o kimś wie, ze jest niewierzący/ innowiercą można życzyć "wszystkiego dobrego", ale też - nie życzyć nic.

                Nie wiem czy prawidłowo zrozumiałam opisaną przez Ciebie sytuację - na ulicy mijają się dwie luźno znane sobie osoby wymieniając jedynie ukłony. O ile dobrze zrozumiałam, to przepraszam, ale oczekiwanie życzeń jest tu na wyrost. Inaczej sprawa wygadałaby, gdyby te osoby zatrzymały się, zamieniły kilka słow. Wówczas ładnie by w tym okresie jeśli nie ma do tego przeciwskazań rozstały się z wzajemnym "wesołych..." na ustachsmile
                Nieco inaczej sprawa wygląda z dobrymi znajomymi, którzy tez się nie zatrzymują- do dobrego znajomego wypada "zakrzyknąć" przy okazji tylko ukłonu "Dzień dobry/cześć i wesołych swiąt!" - w przelocie. Do kogoś znanego sobie mało - nie.
                • vi_san Re: brak życzeń 08.01.17, 11:56
                  Nic dodać nic ująć.
                  • licziliczi Re: brak życzeń 08.01.17, 17:21
                    J.w. rozumiem Twój punkt widzenia wink.
                • licziliczi Re: brak życzeń 08.01.17, 17:20
                  OK - rozumiem Twój punkt widzenia wink.
    • aqua48 Re: brak życzeń 06.01.17, 12:55
      licziliczi napisała:

      > Okazywanie zbytniej pewności siebie, używanie kategorycznych wyrażeń, nie jest
      > zgodne z zasadami savoir-vivre.

      Aaa to zależy od tego co uznasz za "zbytnie". Okazywanie pewności siebie w wypowiedziach moim zdaniem świadczy jedynie o tym, że osoba wypowiadająca się zna (zgłębiła) temat i nie ma wątpliwości.

      > Utrudnia przed wszystkim tym, którzy zasad savoir-vivre nie znają.

      Nic nie stoi na przeszkodzie aby savoir-vivre poznały i stosowały jeśli chcą aspirować do tej grupy społecznej które je stosują. Nieznajomość innych kodów kulturowych też utrudnia życie, np nieznajomość kodeksu karnego lub przepisów ruchu drogowego itp...Jeśli ktoś chce należeć do grupy kierowców musi poznać zasady, a nawet zdać odpowiedni egzamin. Jeśli chce należeć do grupy studentów wyższych uczelni musi zdać maturę - egzamin z wiedzy. Z zasad s-v nawet egzaminu nie ma. Podsumowując - życie w społeczeństwie jest wielce opresyjne.

      • licziliczi Re: brak życzeń 06.01.17, 14:06
        "Okazywanie pewności siebie w wypowiedziach moim zdaniem świadczy jedynie o tym, że osoba wypowiadająca się zna (zgłębiła) temat i nie ma wątpliwości."

        Okazywanie pewności siebie w wypowiedziach niekoniecznie oznacza, że osoba wypowiadająca się zna (zgłębiła) temat, a wręcz przeciwnie wink

        "Nic nie stoi na przeszkodzie aby savoir-vivre poznały i stosowały jeśli chcą aspirować do tej grupy społecznej które je stosują."

        Dla ludzi z innych klas, wyrosłych w innym środowisku bywa to trudne..... Temat ten zgłębiają właśnie socjolodzy/antropolodzy. Z dalszą częścią Twojej wypowiedzi zgadzam się w 100%.

        Ja nie oceniam, czy to dobrze/czy źle, ja po prostu opisuję rzeczywistość.
    • zmija_w_niebieskim Re: brak życzeń 08.01.17, 21:35
      Nie wiem, ilu masz takich ,,niezbyt bliskich znajomych" ale może ten pan ma akurat dużo i 22 grudnia ma już po dziurki w nosie tych obowiązkowych życzeń i już nawet nie dni, ale godziny odlicza do czasu, kiedy całe to szaleństwo minie. Może właśnie dostał kolejny idiotyczny wierszyk sms-em, typu Kiedy się pierwsza gwiazdka zapala, wszyscy śpiewamy tralalalalala...i tylko siłą się powsztrzymał, żeby nie walnąć telefonem o ścianę? Jestem wierzącą chrześcijanką, ale końcówki grudnia nienawidzę właśnie przez ten przymus życzeń, obchodzenia, pamiętania, odpowiadania na głupie pytania typu ''Święta w domu?"
      O ile by było przyjemniej, gdyby się wszyscy skupili na religijnym aspekcie tych świąt, a nie na zewnętrznej otoczce...wszyskim byłoby łatwiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka