Dodaj do ulubionych

Upierdliwa współlokatorka

03.02.06, 19:23
Jestem studentką i dziele pokój z dziewczyną z mojego roku. Już dosłownie nie
mogę wytrzymać. Ta dziewczyna nie zna zasad dzielenia z kimś pokoju, wciąż
robi mi na złość. Na samym początku ustaliłyśmy pewne kwestie (m.in.
zapraszania towarzystwa) których ona teraz w ogóle nie przestrzega. Poza tym
na początku wciąż mi powtarzała jaką ona jest spokojną osobą, jak nie lubi
dymu papierosowego itp. itd. (sratatata – ale byłam naiwna!)
Najgorsze jest jednak to, że kiedy ja muszę się uczyć to właśnie wtedy ona
zaprasza znajomych i to bez żadnego uprzedzenia mnie o tym. Nie liczy się dla
niej pora o której to robi – co z tego, że ja już jestem w piżamie i leże w
łózku?! Kiedy zwracam jej uwagę to się oburza a jej koleżanki
zaczynają "najeżdżać" na mnie... Oprócz tego jedna z jej koleżanek ma zwyczaj
palić u nas w mieszkaniu – nie w pokoju ale w...._kuchni_!!!!!!!!!! (kwestie
palenia też omawiałysmy -> nie ma zadnego palenia!) A ja jestem alergikiem i
dym papierosowy dobrze na mnie nie wpływa uncertain
Ja już nie wiem co robić, ręce mi opadają, żadne tłumaczenia nie pomagają bo
dziewczyna jest na tyle złośliwa (a może nierozgarnięta?!) i wciąż sprowadza
towarzystwo uncertain
Mieszkania nie zmienie bo mi odpowiada pod każdym względem, poza tym to ja tu
byłam prędzej niż ona.
Obserwuj wątek
    • alex_koz Re: Upierdliwa współlokatorka 04.02.06, 13:23
      nie ma niestety dobrego rozwiazania, ja bym sie wyprowadzila mimo ze ty bylas
      tam pierwsza, jest to lepsze rozwiazanie niz sie meczyc,

      a z tego co piszesz jakiekolwiek rozmowy nie przynosza skutku wiec nie wiem co
      moznaby w tej kwestii zrobic, mozna np. poinformowac wlascicieli, ze w
      mieszkaniu ktos pali (jezeli oni sobie tego nie zycza i macie zakaz palenia w
      umowie

      mozna jeszcze postepowac wg metody "jak kuba bogu tak bog kubie", ale to
      niestety do niczego nie prowadzi i jest tylko forma wyladowania emocji, a nie
      rozwiazaniem problemu

      3maj sie
    • buba011 Re: Upierdliwa współlokatorka 04.02.06, 15:59
      Sandra!

      > Mieszkania nie zmienie bo mi odpowiada pod każdym względem, poza tym to ja tu
      > byłam prędzej niż ona.
      ..........odpowiada??????????????????
      ...ato chyba jedyne, rozsądne wyjście.
      Czy dostrzegasz, u siebie, oprócz zalet, jakąś wadę?
      buba
      • sandra_emil Re: Upierdliwa współlokatorka 04.02.06, 16:29
        Pisząc "odpowiada mi pod każdym względem" miałam na myśli jego lokalizacje
        (blisko centrum, mojego wydziału, spokojna okolica, w porządku sąsiedzi),
        standard mieszkania i wysokość opłat. Szukałam takiego czegoś bardzo długo.
        Poza tym w swoim poście nie wspominam o żadnych swoich "zaletach" jak Ty to
        okresliłaś a o moje wady nie martw się, jeszcze się nie zdarzyło się aby komuś
        uniemożliwiały spokojne życie.
    • kora3 Sandro ... 04.02.06, 16:39
      Jesli jest jak opisujesz to ja widze dwa wyjścia :
      1. Jednak pomyśleć o zmianie mieszkania (ja pewnie tak zrobiłabym, ale ja mam
      taki charakter, nie lubię sie chandryczyc i wole twz. sw. spokój)
      2. Jasne postawić koleżance sparwę "Słuchaj, TY pomysl o zmianie mieszkania,
      poniewaz nie trzymasz sie ustalonych wcześniej zasad, a ja wynajmuję to
      mieszkanie m.in. po to, albo pzrede wszystkim , by spokojnie móc studiować. Nie
      da sie go współnie uzytkowac i chcialabym, byś pomyslała o zmainie lokum na
      mniej CIE krepujace"
      3. Kiedy kumpelka sprowadzi towarzycho w nocy, a ty się w piżamie uczysz
      wstajesz, otwierasz dzrwi i WYPRASZASZ towarzystwo na zewnątrz grzecznie
      informując, ze twoja kolezanka nIE MIESZKA SAMA i przeszkadza Ci wieczorno -
      nocna zabawa.
      4. Rozmawiasz z wynajmujacym, wam lokal i informujesz go, ze z powodu
      niedotrzymywania pzrez koleżanke zasad współlokatorstwa ustalonych wcześniej nie
      mozesz normalnie korzystac z mieszkania w celu takim, jak ci jest potrzebne i
      prosisz o interwecję ..
      • sandra_emil Re: Sandro ... 05.02.06, 18:59
        kora3 napisała:


        > WYPRASZASZ towarzystwo na zewnątrz grzecznie
        > informując, ze twoja kolezanka nIE MIESZKA SAMA i przeszkadza Ci

        Niestety wypraszanie nic nie pomaga sad bo "do Ciebie nie przyszłyśmy"




        > 2. Jasne postawić koleżance sparwę "Słuchaj, TY pomysl o zmianie mieszkania,
        > poniewaz nie trzymasz sie ustalonych wcześniej zasad, a ja wynajmuję to
        > mieszkanie m.in. po to, albo pzrede wszystkim , by spokojnie móc studiować. Nie
        > da sie go współnie uzytkowac i chcialabym, byś pomyslała o zmainie lokum na
        > mniej CIE krepujace"
        > 4. Rozmawiasz z wynajmujacym, wam lokal i informujesz go, ze z powodu
        > niedotrzymywania pzrez koleżanke zasad współlokatorstwa ustalonych wcześniej ni
        > e
        > mozesz normalnie korzystac z mieszkania w celu takim, jak ci jest potrzebne i
        > prosisz o interwecję ..


        Dziękuję Ci bardzo za rady nr 2 i 4 kiss* Z pewnością z nich skorzystam!!
        • uasiczka Re: Sandro ... 06.02.06, 09:11
          obawiam się że właściciela mieszkania
          to nie zainteresuje - to sprawa między wami
          • kora3 Trudno powiedzieć Uasiczko:) 06.02.06, 17:03
            Jesli to np. własciciel zaproponował Sandrze tę osobe, kiedy ona sie już
            zecydowała to powinno go to obchodzić bo niejako poreczyół za nią. A nawet jesli
            nie on ją zaproponował, to powinno mu zależeć na tym, by w mieszkaniu było w
            miare cicho zwłaszzca nocami. Właściciel wynajmowanego mieszkania ma prawo
            zastrzec sobie, by np. nie było całodobowych imprez 7 dni w tygodniu, licznych
            odwiedzin itepe. Oczywiscie powinien to zrobić zanim mieszkanie wynajmie, a
            potencjalny wynajmujący przystać na te warunki moze, albo nie.
            W każdym przypadku, nawet jeśli nie zastrzeżono wcześniej tego, jeśli sasiedzi
            skarża sie na głosne noce, czy inne uciążliwosci właściciel ma prawo reagować ...
            • uasiczka Re: Trudno powiedzieć Uasiczko:) 07.02.06, 07:39
              no chyba że potęczył

              w innym wypadku powinien zareagować na skargę sąsiadów - a jeśli oni się nie
              skarżą?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka