Dodaj do ulubionych

ceny ceny ceny ceny

19.06.04, 22:20
szanowni norwescy uzytkownicy!
za jakies dwa tygodnie wyjeżdzam na urlop, co prawda bylem w zeszlym roku
jednak w ogóle niezwracałem uwagi na ceny bo całe jedzenie wziełem ze soba
teraz jedziemy w wiecej osóbi ze wzgledu na brak miejsca w bagazniku bede
musiał kupowac produkty spozywcze w norweskich sklepach, oczywiscie w gre
wchodza tylko markety rimi, coop i cos jeszcze? podobno na rynek norweski ma
wejsc lidl czy juz wszedł? czy w sklepach sa nakoniec dnia jakies obnizki na
szybko psujace sie produkty czy w norge sa w ogóle jakies zwykle bazary,
targi warzywne, czy tylko funkcjonuja jako atrakcja turytyczna w takim
bergen chciałbym poznać ceny produktów spozywczych w norge,podpowiedzcie z
łaski swej ile kosztuja warzywa, owoce, chleb, nabial, drób, jakies wedliny,
benzyna, papierosy, piwo, puszki mięsne, proszki przeciwbólowe, zupy w
proszku, masło itd piszcie
wszystko co znacie
chciałbym równiez kupic jakas fajna turystytczna kurtke nieporzemakalna na
polarze, i wędke morska moze ktos przypadkiem zna ceny,
z góry serdeczne dzieki!

aaa i jeszcze jedno czy przy wynajmowaniu domków na campingu, mozna wynajac
powiedzmy czwórke a mieszkac tam w szóstke? jak na to patrza norwegijczycy?

czxy macie moze jakis sposób na targowanie sie przy biletach wstepu czy na
campingach i jak to jest widziane

thx!
Obserwuj wątek
    • gosia_t Re: ceny ceny ceny ceny 20.06.04, 10:41
      Z tanich sklepow to jeszcze Rema 1000. W Oslo jeszcze Lidla chyba nie ma bo na
      pewno dostalibysmy jakas reklamowke z poczta.
      W Oslo bazarow nie ma ale sa sklepiki powadzne przez obcokrajowcow gdzie
      warzywa sa o wiele tansze niz w norweskich sklepach. Obcokrajowcy maja tez
      sklepy miesne, tzw.hallal butikk. Ceny sa tam tez inne niz w sklepach
      norweskich.
      Nie wiem o jakie warzywa ci chodzi jakbys mogl sprecyzowac byloby ok.
      Chleb mozna kupic juz od ok 7 koron za bochenek-Rema 1000. Najdrozszy ok 30
      koron. Nabial: Mleko2% okolo 9,50 koron, ser zolty Norvegia za kg 67 koron w
      Coop moze byc drozszy. Maslo- margaryna za 400g od 12 do 15 koron zalezy od
      marki. Coop ma swoja marke wedlin i 100g kosztuje ok 11 koron, natomiast ogolno
      dostepne produkty Gilde 100g okolo 23-26 koron. Wedlina z drobiu jest w
      przyblizonej cenie ale tez zalezy to od sklepu. Piwo Tuborg 0,33 l ok 10 koron,
      Puszkowe zaleznie od marki ale gdzies od 22 koron. Proszki przeciwbolowe ok 35
      koron wzwyz. Papierosy paczka 65 koron. Zupy w proszku od okolo 15 koron tez
      zalezy od sklepu.
      • szatanciekocha Re: ceny ceny ceny ceny 20.06.04, 11:03
        gosia te bardzo serdecznie dziekuje, czekam na jeszcze!:)
        rozumiem ze podane ceny sa cenami z oslo, wiec mozna sie spodziewac nizszych
        cen w dalszej czesci norwegii?
        • legal.alien Re: ceny ceny ceny ceny 20.06.04, 12:12
          Raczej bym na to nie liczyl. W Stavanger podobne ceny.
          • ulik1955 Re: ceny ceny ceny ceny 21.06.04, 10:41
            Im dalej od stolicy tum drozsze warzywa i owoce.
            W sklepach obcokrajowcow kupusz taniej, ale jedzenie nie polezy, bo jakosc
            gorsza. Miesa bym nie kupowala u turka, bo moze byc kot lub pies, a mieso z
            przemytu i chore.
            Benzyna 95 kosztuje dzisiaj 9,89 korony za litr.
            Targowanie sie jest tutaj nieznane i do niczego nie doprowadzi, najwyzej
            potraktuja cie jak glupiego. Na campingu raczej unikaj mieszkania w wiecej osob
            niz zaplaciles - to oszukanstwo i bedzie niemile widziane. Norwegowie sa
            uprzejmi i nic ci nie powiedza, ale zepsujesz opinie innym polakom, krorym juz
            ten norweg nie wynajmie domku, nauczony przykrym doswiadczeniem.
            • szatanciekocha a numery na campingach? 21.06.04, 17:22
              dziekuje serdecznie :ulik: hm, co do psucia opinii , to raczej mnie inni psuli,
              bo ja takich numerów nierobilem, po prostu myslałem, ze jak sie bierze domek
              powiedzmy czteroosobowy to pieć i pól osoby moze meiszkac bez problemu, tak w
              zeszlym roku widizałem niemieckich turystów no ale moze oni są
              uprzywilejowani....... ale w takim razie prosze mi powiedziec, czemu na
              niektórych campingach licza namiot+samochod a na niektórych
              namiot+samochod+dwie osoby, czy to niejest z ich strony jakies oszustwo i
              naciaganie? bo spotkalem sie z takimi sytuacjami i na zwrocona uwage,
              przechodzili na jezyk norweski, czy zagrozenie telefonem na opolicje oducza ich
              takich numerow czy jest to powszechne stosowane?
    • ponponka1 Re: ceny ceny ceny ceny 21.06.04, 19:48
      W jakim kierunku jedziesz??? Ja zamerzam obrac kierunek poludniowy, Stavanger,
      Lysefjord i stamtad na polnoc. Na szczescie jedzonko zabieram ze soba, bo
      rzeczywiscie jest tam niezjadliwe i pieronsko drogie...
      Hilsen

      • szatanciekocha Re: ceny ceny ceny ceny 24.06.04, 23:08
        niewiem w jakim kierunku, czy to istotne? jedzonko jets spoko, ze drogie hehehe
        w polsce niewiele brakuje do tych norweskich cen, niesadzisz?
    • ulik1955 Re: ceny ceny ceny ceny 25.06.04, 08:13
      Lidla jeszcze nie ma w Norwegii. Najtaniej kupisz zywnosc w malych sklepikach
      cudzoziemcow.
      Obnizka cen pod koniec dnia na artykuly latwo psujace sie jest tu nie znana.
      ceny produktów:
      pomidory 24 kr/kg, marchew 15 kr,
      jablka 12-20 kr, winogrona 30 kr, banany 10-12 kr
      chleb og 15 do 30 za 0,75 kg
      Jajka 24 kr za 12 sztuk, margaryna 21 kr za 0,5 kg, maslo jest solone i niedobre
      drób ca 40 kr/kg
      najtansza mortadela 49 kr/kg, szynka do 200 kr
      benzyna 10 kr, papierosy 62 kr, piwo 16 kr, puszki mięsne rzadko spotykane cena
      okolo 25 kr,
      fajna turystytczna kurtka nieporzemakalna na polarze - licz 600 kr
      • szatanciekocha Re: ceny ceny ceny ceny 25.06.04, 14:54
        dzieki serdeczne ulik1955 pzdr
        • woodchuck Jedzonko 26.06.04, 18:24
          Jedzonko w Norwegii jest pyszne. Ale fakt, że drogie. Ja osobiście uwielbiam
          smaki Norwegii. Z produktów podstawowych nie zapomnijcie skosztować kultur
          melk :) coś a la maslanka, ale nigdzie nie ma tak smacznej. Milych wojaży (ja
          już za tydz.) :)
          • ponponka1 Re: Jedzonko 26.06.04, 18:27
            no tak zapomnialam, ze produkty mleczne maja pycha...tylko mleczne. Ja
            osobiscie rozsmakowywalam sie w brunoscie....i to tym ekte, najciemniejszym...
            Ja tez juz w przyszly piatek wieczorem laduje na promie do Karlskrony...
            Pozdrawiam wszytskich wyjezdzajacych do Norwegii
            • woodchuck Re: Jedzonko 26.06.04, 18:32
              Wcale nie tylko mleczne... próbowałaś dżemy? Ja uwielbiam je, zwłaszcza
              tyttebær oczywiscie! No i pyszne lososie jesli trafi mi sie byc na jakims
              cieplym bufecie ;) Ja w 3 dni po Tobie na tym samym promie :)))
              • ponponka1 Re: Jedzonko 26.06.04, 18:43
                noe pewnie ze probowalam dzemy, ja najbardziej lubilam truskawkowy
                (jordbaer)...ale musze uwazac ze slodyczami...jak to kobieta. Lubila rowniez
                fiskegartegn, z platow mrozonego dorsza...hmmm nam nam. Zaden losos sie do tego
                nie umywa. Oprocz tego znajomy Norweg przywozil mi pstragi, ktore lowil...w
                Oslo...To tez byla pychotka. Od tego czasu wiem, ze losos to nie jest najlepsza
                ryba....poniewaz sa jeszcze lepsze....
                Aha jeszcze fiskekaker kupowane w Kragero i Verdens Ende, jeszcze cieple....
                Gdybym pogrzebala wiecej w pamieci to znalazloby sie jeszcze kilka....ale
                pytanei sztana dotyczylo zapewne zwyklego jedzenia, typu wedliny, chleb (fuj na
                szczescie my biezemy ze soba).
                • woodchuck Re: Jedzonko 26.06.04, 18:48
                  No fakt, temat pieczywa pominmy :) Ale ilez mozna nabrac chleba z Polski?!?!
                  • ponponka1 Re: Jedzonko 26.06.04, 18:55
                    woodchuck napisał:

                    > No fakt, temat pieczywa pominmy :) Ale ilez mozna nabrac chleba z Polski?!?!

                    Po pierwsze trzeba miec miejsce...a ja jade z rodznika mojego
                    brata ....Chryslerem Voyagerem....Po drugie trzeba miec znajomeg piekarza,
                    ktory piecze jeszcze na zakwasie i taki chleb polezy i dwa tygodnie.....
                    • szatanciekocha o rany.... :) 26.06.04, 19:37
                      o rany ponponka1 i woodchuck straaaasznie wam dziekuje, bardzo sie ciesze ze
                      przypomnieliscie mi przysmaki norweskie, choc tej maslanki niepróbowłem, za to
                      fiskekakery, - rany- cos fantastycznego, ale najbardziej smakowaly mi
                      swieżutkie na targu rybnym w bergen, na zimno z dodatkiem norweskiego majonezu
                      z tubki, troche mniej te z supermarketów z chłodni, ale ogólny smak
                      rewelacyjny, zeby jeszcze w polsce cos takiego mozna było dostac, mniam! ten
                      ser norweski słodko-słony równiez przepyszny zostajacy na podniebieniu, choc ja
                      go jadłem z krakersami, zaproponujcie cos jeszcze pysznego do jedzonka, aaa mam
                      zamiar zabrac ze soba worek ziemniaków, myslicie ze moga byc jakies problemy
                      graniczne?
                      kontynując - już za tydzien bede w karlskronie, hu hu! :)
                      • ponponka1 Re: o rany.... :) 27.06.04, 10:32
                        szatanciekocha napisał:

                        > o rany ponponka1 i woodchuck straaaasznie wam dziekuje, bardzo sie ciesze ze
                        > przypomnieliscie mi przysmaki norweskie, choc tej maslanki niepróbowłem, za
                        to
                        > fiskekakery, - rany- cos fantastycznego, ale najbardziej smakowaly mi
                        > swieżutkie na targu rybnym w bergen, na zimno z dodatkiem norweskiego
                        majonezu
                        > z tubki, troche mniej te z supermarketów z chłodni, ale ogólny smak
                        > rewelacyjny, zeby jeszcze w polsce cos takiego mozna było dostac, mniam! ten
                        > ser norweski słodko-słony równiez przepyszny zostajacy na podniebieniu, choc
                        ja
                        >
                        > go jadłem z krakersami, zaproponujcie cos jeszcze pysznego do jedzonka, aaa
                        mam
                        >
                        > zamiar zabrac ze soba worek ziemniaków, myslicie ze moga byc jakies problemy
                        > graniczne?
                        > kontynując - już za tydzien bede w karlskronie, hu hu! :)

                        na stronach ambasady jest napisane czego nie wolno wwozic do Norwegii, sa tam
                        takze ziemniaki....lepiej nie ryzykuj!
                        a ze smacznego jedzonka w Norwegii to moze jeszcze lutefisk....nigdy nie
                        probowalam ale Norwegowie sie zachwycaja....dla mnie sam widok odrzuca. No coz,
                        jak oni jak uslyszeli o flakach i ogorkach kiszonych tez mieli miny nietege. Ja
                        bardzo lubie, i chyba tam sobie nie pozaluje, buleczki z kardemomme. Niestety
                        nie bede w Bergen, ale zahaczamy o Alesund, to moze tam na tragu kupie sobie
                        krewetki....z bialym pieczywem i majonezem.....nam nam.
                        uwazaj z tymi ziemniakami
                        • szatanciekocha Re: o rany.... :) 27.06.04, 20:21
                          hm, no troszke mnie przerażasz z tymi ziemniakami, na co mam uwazac? lotne
                          brygady celników czy trzepanie na granicy? tylko na której? kurcze co jest
                          złego w ziemniakach?
                          w alesund tez jest targ? w którym miejscu? a cóż to jest lutefisk? czyzby ryba
                          w ługu? czy jak to tasm sie nazywa?
                          • ponponka1 Re: o rany.... :) 27.06.04, 20:52
                            Bingo! Lutefisk to ryba w lugu, i nie polecam na to patrzec....
                            A co sie tyczy ziemniakow, moze Ci sie uda, a moze nie....po co
                            ryzykowac....Poczytaj sobie strony ambasady norweskiej, szwedzkiej to sie
                            dowiesz co mozesz a co nie mozesz wwiezc... wiesz nie lubie jak Polacy probuja
                            wykorzystac/nagiac prawo, bo wiedza ze nie beda kontrolowani....i to nie tylko
                            w Skandynawii....te nasze kombinowanie powoduje, ze jest tu tak jak
                            jest....dlaczego nie pojsc na latwizne i zaczac przestrzegac prawa???
                            Chyba za dlugo mieszkalam w Norwegii....porzadek ulatwia zycie
                            nie wiem czy jest targ w Alesund....ale w koncu lezy nad morzem...:-)
                            pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka