Dodaj do ulubionych

Moja Norwegia

20.07.04, 21:54
Witam forumowiczow po dwutygodniowym pobycie w Norwegii.
Uffa meg! Ja moj brat i jego rodzinka mielismy po prostu szczescie jesli
chodzi o pogode. Wyobrazcie sobie, ze ani razu nie poczulam deszczu na moim
ubraniu! Owszem padalo ale tylko wtedy kiedy jechalismy samochodem ;-).
Zaczne od poczatku. Najpierw prom z Gdyni do Karlskrony. W Szwecji
wyladowalismy o 7 rano 3 lipca. Sloneczko przysmazalo nam noski do samego
Moss, gdzi dotarlismy o 16 i zlapalismy prom do Horten. Tam sobie
zanocowalismy. Ja sobie wieczorkiem zosrgnizowalam male randez-vous ze
znajomym Norwegiem i zaliczylam jeszcze tonsberg i piwko na
nabrzezu...hihihihi. W niedziele wyjechalismy w kierunku Jostedal kolo
naszego glownego celu-Lysefjord. Droga piekna - zwlaszcza ta alejka w parku
przez gory....tylko juz nie bylo sniego :-(. Tuz przed promem w Lauvvika na
drodze zablokowalo nas osuwisko zbocza na drodze nr 45....musielismy zrobic w
tyl zwrot i objechac .... przez Sandnes. Na szczescie na final zdazylismy.
Rankiem mielismy zarezerwowany prom przez Lysefjord. Mial plynac o 10....byl
opozniony 4 godziny....i nasze plany musialy sie lekko zmienic. Dotralismy do
Lysebotn przed 17 i wjazd serpentynka (27 zakretow i tunele!!!!) na gore.
Trollstigen, ktore rowniez "zaliczylismy" to po prostu nic! Za to widoki na
gorze.....ksiezycowe....zapierahjace dech...Nastepnego dnia oczywiscie
Prekestolen a popoludniu Stavanger (nic nadzwyczajnego). W srode wyruszylismy
dalej droga nr 13 az do Eidfjord. Tam oczywiscie wodospad Vorinsfossen i
nastepnego dnia Simakraftverk-najwieksza elektrownia w grocie skalnej. Ale
polecam tunel za elektrownia. 2,5 km serpentyna (Drammen spiralen to nic) w
zupelnie ciemnym tunelu, ani grama swiatla. Zaden horror nie wydusil ze mnie
gesiej skorki ale kiedy sie wjezdza to czegos takiego i sie nie ma o tym
pojecia.....W czwartek podralowalismy dalej, do Flam. I tu nie omieszkalismy
przejechac sie kolejka, nastepnie tunel tylko 24,5 km - najdluszy w
Europie...i o 21.30 zakwaterowalismy sie w Brigsdal. Znalezlismy wyjatkowo
polozona hytte w prywatnym gopodarstwie-z widokiem na dwa lodowce - ten znany
Melken (po drodze na Brigsdalbreen) i zupelnie pomijany i przez to bez tlumow
japonczykow, tak w ogole nie bylo tam nikogo hehehehe (raptem 2 km og tych
znanych!) Brennsdalbreen. Poza tym gospodyni zrobila nam przepyszny obiadek
na piec osob: lammestek, kaffe og hjemmelaget lefser = 400 koron. Miejsce
nazywa sie Trollbu i ma swoja stronke: www.trollbuonline.no/.Polecam
goraco....W piatek pochodzilam sobie po lodowcu. Bylam na wyprawie na godz.
10. Warto bylo wstac, poniwaz bylismy pierwsza grupa w liczbie 5! Zal bylo
opuszczac goscinna i piekna doline (pogoda oczywiscie cieplo i slonecznie)w
sobote. Naszym kolejnym celem byla "wyspa ptakow" Runde kolo Alesund. Po
drodze Dalsnibba (tu bitwa na sniezki w pelnym sloncu),Geiranger, prom przez
fjord (bylo tak goraco, ze wszyscy sie opalali zamiast podziwiac widoki!),
Trollstigen (nie zrobili na nas wrazenia po Lysebotn).W niedziele ogladalimy
maskonury, najpierw chmura zaslonila widoki ale w koncu odeszla sobie na inne
wyspy..;-). W poniedzialek podjelismy decyzje, ze jedziemy na Lofoty. Podroz
zajela dwa dni. Przeprawialismy sie promem ze Skutvika do Svolver w srode
wieczorem. Byo zimno pochmurnie i mgliscie=czyli zadne widoki. Na miejscu
jedynym wolnym o tej porze roku miejscem dla naszej zalogi byla hytta na
cmpingu sandsletta od zachodniej strony wyspy. Kosztowala majatek ale za to
jakie widoki...aha zapomniala napisac, ze srode od rana bylo slonce....wiec
zobaczylam slonce o polnocy (ostatni dzien w Svolvaer w tym roku, juz w
czwartek slonce zachodzilo na piec minut). Kiedy wyjezdzalimy rano w czwratek
bylo: mgliscie, mokro i zimno....i jak tu nie mowic oszczesciu! Wracalismy
cztery dni, dwa dni do Oslo, tam w sobote zaplanowlaismy przerwe. Poniewa
zanm Oslo jak wlasna kieszen, pokazalam rodznice paluszkiem na mapie co i
gdzie, kupilam bileciki i wyslalam na Holmenkollen. Sama zas zosrganizowalam
sobie bjeczny dzien, wesoly wieczor i urocza noc w dobrym norweskim
towarzystwie...a propos watku o mezach norweskich....tez bym
chciala...hihihihi. W niedziel smigalismy przez Szwecje do Karlskrony...I to
juz prawie koniec. Dodam tylko, ze na drogach norweskich nnie powinoo sie
piratowac, bo to niebezpieczne (grogi sa waskie, nawet E6). Mij braciszek
mnie nie sluchal i sie doczekal. Zajezdzal droge i w koncu ktorys sie wkurzyl
i zadzwonil na Policje. Na szczescie dostalismy (bo ja oczywiscie
tlumaczylam) pouczenie. Ale ja odetchnelam z ulga, bo braciszek nagle
spokornial i pilnie pilnowal przepisow. Po za tym mielismy aparat cyfrowy i
laptopa. Zrobilismy ponad 2 tys. zdjec i nakrecilismy 4 godziny na kamerze.
Teraz czekam na plyty. Jak bede miala to moze cos pokaze???
Pozdrawiam wszystkich wybierajacych sie do Norwegii.
Jeg elsker dette landet!
Hilsen
Ponponka
Obserwuj wątek
    • anniken Re: Moja Norwegia 22.07.04, 04:59
      Fajna relacja :)
      Milo, ze wakacje udaly sie i jestes zadowolona.
      Moze kiedys znow przyjedziesz? :)
    • julkaisyn Re: Moja Norwegia 22.07.04, 09:04
      Super relacja :))))
    • anouk11 do ponponki 23.07.04, 10:56
      Juz w sobote wybieram sie do Norwegii mam w planach jeden dzien zarezerwowany
      na Lysefjord chcialabym przeplynac ze Stavanger do Lysebotn nastepnie wspiac
      sie na Kjerag i wrocic do Stavanger droga nr 45(noclegi juz mam zarezerwowane)
      jak zarezerwowac ten prom masz moze jakis telefon? Z jakim wyprzedzeniem trzeba
      to zrobic.
      MAm tez drugie pytanie odnosnie Trollbu. Mi tez w tej okolicy wypada nocleg
      bede jechac z Aurland(choc tu tez jeszcze nic nie mam)do Alesund. Czy wy
      rezerwowaliscie tam kwatery czy byly wolne. Czy mozna tam zatrzymac sie w 2
      osoby?CZy tylko duza grupa co zajmie caly domek.
      Czy prom ktorym przeplyneliscie Geiranger to byla jakas wycieczka po fjordzie?
      TEz chcemy cos takiego zrobic zatrzymujemy sie tam na dwie noce.
      A jeszcze sie chcialam zapytac o ta elektrownie w skae bo nie moge jej na mapie
      znlezc:)
      Pozdrawiam i dziekuje z akazda pomoc
      • ponponka1 Re: do ponponki 25.07.04, 23:13
        spoznione...bylam troche zajeta...moim Norwegiem, ktory mnie niespodziewanie
        odwiedzil :-) Ale do rzeczy. Moze skorzysta ktos inny. Firm prowadzacych
        wycieczki po Lysefjordzie jest kilka i ich ogloszenia za leza na kazdym
        campingu w tym rejonie. Ja wzielam Stavangerske (chyba tak to sie nazywalo) bo
        to jedyna mozliwosc z samochodem). prom plynie przez Lysefjord ok 2 godzin od
        Forsand (to juz przy samym fjordzie) nie wiem ile ze Stavanger. Radze
        zarezerwowac, bo przed nami jedno autko z Niemeic sie juz nie zabralo, za malo
        miejsca!. Nie dotarlam na Kjerag- za malo czasu i 4 letnie dziecko w naszej
        rodzinnej grupie :-(.
        Jesli chodzi o Trollbu to domki sa 6 i 8 osobowe, oczywiscie mozna wziac w dwie
        osoby tylko po co??? Wlascicielka jes bardzo mila i nie powinno byc problemu z
        brakiem miejsca. ja dzwonilam najpierw do wszystkich okolicznych "katalogowych"
        kampingow i wszedzie bylo pelno. Az w koncu na jednym nam podpowiedziano o
        Trollbu- wyszlo najtaniej i najlepiej. Z tym, ze my bylismy spora grupa- to
        zawsze jest utrudnienie.
        A elektrownia nazywa sie Sima Kraftverk i nie jest zbyt reklamowana...ale
        przewodnik Pascala o niej wspomina i nawet godziny oprowadzania sie zgadzaja!
        Elektrownia jest 2 km od Eidfjord...sa znaki!
        Dziekuje za mile slowa....ale moja opowiesc to po prostu opowiesc o pieknej
        Norwegii...wiec samo tak wyszlo. I oczywiscie mam ogromna nadzieje, ze wroce do
        tego kraju szybko, najchetniej na stale....czas pokaze czy mi sie uda...
        pozdrawiam wszystkich milosnikow Norwegii
        Ponponka
        • anouk11 Re: do ponponki 28.07.04, 23:26
          Dzieki
          Ja tez plynelm z ta firma..
          Jest tu pieknie.
          Bede probowac w Trollbu
          • ponponka1 do anouk11 29.07.04, 21:13
            Zazdroszcze ci, ze jestes tam teraz...i zycze dalej pieknych wrazen!
    • szatanciekocha Re: Moja Norwegia 30.07.04, 20:28
      brawo ponponka, no i co miałaś zostać i co??? ech... mam nadzieje ze wkrótce
      tam wrócisz, ja niestety dopiero za rok....
      niebede ci tu pisal co i jak było bo pare kur domowych pewnie by sie
      zbulwersowało, ale na priva, prosze uprzejmnie! aaa jak znasz oslo, to pewnie
      wpadałaś do :elm-street: czy to raczej nietwoje klimaty?
      pzdr!
      • ponponka1 Re: Moja Norwegia 01.08.04, 22:12
        Szatanie...no coz mam mieszane uczucia co do Ciebie....Oslo znam, mieszkalam
        tam swego czasu prawie trzy lata....ale pewne klimaty mnie nie pociagaja....za
        to Norwegowie TAK! A propos dyskusji o wolnosci seksualnej w
        Skandynawii...bardzo mi odpowiada podejscie do seksu Skandynawow....Seks jest
        elementem zycia, a nie wyuzdania, lekkich obyczajow. A jesli chodzi o
        jakosc....no coz Panowie Polacy....macie wiele do nauki. Na szczogoly zapraszam
        na priva ;-)
        Pozdrawiam wszystkie polskie zony Norwegow
        • szatanciekocha Re: Moja Norwegia 02.08.04, 13:31
          SKORO TAK, TO NIEWIDZE PROBLEMU, ZNIKAM, I JUŻ NIEMASZ MIESZANYCH UCZUĆ WIDZISZ
          JAKIE TO PROSTE?
    • woodchuck Re: Moja Norwegia 01.08.04, 18:26
      No to fantastycznie, że miałaś pogodę! U mnie tak pół na pół - ogólnie pod
      względem pogody mój najgorszy wyjazd. Relacja równie szczegółowa wkrótce!
    • anouk11 Re: Moja Norwegia 01.08.04, 22:03
      Jestem teraz w Alesund i z tad klikam..
      Pogoda cudowna do 28 C...Spalam w Trollbu:) dzieki za adres. 450 koron za BB
      sliczny pokoik dla dwoch osob i sniadanie w przepieknej jadalni troli z
      kominkiem.Pod lodowiec podeszlismy o godzinie 20 bylo pusto swiecilo slonce
      wiec zdjecia powinny wyjsc super. Niestety juz nie zalapalismy sie na wcieczke
      po lodowcu.
      To juz moj 8 dzien w Norwegii i to najpiekniejsze miesce w jakim bylam..jeszcze
      przed nami 7 dni min DRoga TRolli , Geranger, Lillahamer i Oslo na koniec a z
      tamtad do Kopenhagii...
      Pozdr
      • ponponka1 Re: Moja Norwegia 01.08.04, 22:07
        Ciesze sie, ze Trollbu podpasowala....ale tam jest tak przyjemnie, ze nie ma
        chyba osoby niezadowolonej :-). I zazdroszcze, ze tam jeszcze jestes. Zycze
        dalszej przyjemnej podrozy...
      • anniken Re: Moja Norwegia 03.08.04, 00:29
        Przyjemnosci, anouk :)
    • woodchuck Re: Moja Norwegia 02.08.04, 19:39
      Heissan!
      Tym razem wymarzylem sobie Norwegie na dziko: pod namiotem, blisko przyrody, z
      palnikiem gazowym, z herbata ze sniegu albo lodu itp. No i w wiekszosci
      udalo mi sie to zrealizowac, a snieg to sobie wykrakalem, bo w Jotunheimen
      sypal on z nieba (lipiec!). Ale od poczatku: wyplynalem 5/7 z Gdynii do
      Karlskrony, bo lubie plywac, lubie wypoczac na promie i sie wyspac. Potem
      zwiedzalem sobie Blekinge i Skanie, gdyz chcialem porobic tam troche zdjec w
      tych najbardziej malowniczych miasteczkach Szwecji. Do Norwegii dotarlem tym
      razem zupelnie bocznymi drogami, jadac z Malmö od razu na polnoc, kolo
      Jönköping, dalej wzdluz jeziora Vännern i dalej zahaczajac prawie o region
      Dalarna. Do Norwegii wjechalem na "wysokosci" Lillehammer. W ten sposob
      udalo mi sie ominac obrzydla mi juz E6 przez Göteborg i wstretne okolice
      Oslo.

      Pierwszy nocleg w Norwegii zrobilem niedaleko Lillehammer (jakies 15-20 km na
      wschod od miasta, za skocznia Lysegårdbakkene), gdzie znajduja sa dwie gorskie
      miejscowosci wypoczynkowe: Nordseter i Sjusjøen. W tej drugiej jest piekne
      jezioro i tam wlasnie sobie zrobilem pierwszy dluzszy postoj. Gory sa
      delikatne, niezbyt wysokie, z piekna roslinnoscia: karlowate drzewa, welnianka,
      sosny i swierki. Szczerze mowiac wlasnie taka roslinnosc najbardziej lubie i
      nastepnym razem wlasnie takich gor bede szukal w Skandynawii. Teraz zaluje, ze
      spedzilem tam tylko dwa dni. Wycieczki niezbyt meczace, jakies spacery po
      dzikich terenach, kolo jezior i pieknych gorskich rzek.

      Potem pojechalem do Rondane NP: nocleg w okolicy Peer Gynt hytta. Park mi
      sie bardzo podobal, a potem stwierdzilem, ze najbardziej ze wszystkich,
      ktore tym razem odwiedzilem. Udalo mi sie zdobyc 2 szczyty, ale nie wiem jak
      sie nazywaja, bo nie mam dokladnej mapy NP. Same szczyty jednak nie robia na
      mnie wrazenia i chyba wolalbym sie powloczyc po tych wysokogorskich
      dolinach, w ktorych roslinnosc tez skapa jest, ale przynajmniej jest! Tez
      zaluje, ze bylem tak krotko, ale czlowiek uczy sie na bledach.

      Poniewaz bylem tam z ludzmi, ktorzy pierwszy raz byli w Norwegii, to
      postanowilismy zobaczyc rowniez kilka miejsc typowo turystycznych. Dlatego
      przejechalismy potem przez Trollstigveien, tamtejsze gory, az do Tafjord -
      jednego z moich ulubionych miejsc na wycieczki piesze. Tam jednak byla taka
      pogoda, ze wycieczka skonczyla sie na 2 godz. wyjsciu od konca drogi do
      jednego z licznych jezior w gorach Tafjordfjella, lezeniu na kamieniach,
      kapieli w jeziorze i totalnemu nic nie robieniu. Tak tez zreszta zamierzam
      spedzic przyszloroczne wakacje w Norwegii. Bede tylko szukal chetnych, zeby
      wynajac duzy domek, taki dla 5-6 osob.

      Potem przemiescilismy sie do Hellesylt. Uwielbiam to
      miejsce, ktore jest totalnym przeciwienstwem komercyjnego Geiranger, po
      drugiej stronie fiordu. Poza tym, ze jest tam parenascie domow, kosciol i
      vandrerhjem, sa cudowne doliny, po ktorych mozna sobie zrobic niezla
      wycieczke. Pojechalismy do Øye na koncu Nibbedalen, w ktorej sa super
      pastwiska z pieknymi chatkami pasterskimi. A w samym Øye - nie wiem dlaczego,
      ale miejsce dla mnie tak urokliwe, ze moglbym tam mieszkac. Droga do Øye to
      wlasciwie slepa droga, konczaca sie przeprawa promowa, ale taka poza
      trasami - tak wiec samochodow jak na lekarstwo. Piekny fiord, cudowne gory i
      praktycznie zero ludzi.

      Potem standardowo rejs przez Geirangerfjorden i wycieczka Ørnesveien oraz na
      Dalsnibba. Dalej przez Stryn w strone Nordfjorden. Tam nocleg nad
      przepieknym Oldevatnet. Potem wspinaczka po Briksdalsbreen (bez grupy, ale
      po trasie, ktora grupy wedruja). Pojechalem tam, bo znam kilku przewodnikow
      stamtad, z ktorymi chcialem sie spotkac. Doradzili nam gdzie isc w Jotunheimen
      i jak sie wdrapac na Nidgardsbreen. Po wycieczce juz tylko sauna pod Melkevoll
      i spanko nad Lovatnet.

      Nastepnego dnia Kjenndalsbreen - chodzic to sie po nim nie dalo, ale mozna bylo
      zagladnac do gardelka Jostedala, bo akurat tak wygladalo czolo jezorka. Potem
      pojechalismy do Jotunheimen, na ktory przeznaczylismy 4 dni na szlaku z
      plecakiem. Pogoda nie dopisala, sam NP troche mnie rozczarowal. Gory posepne,
      trasy monotonne i cholernie dlugie.

      Jesli mam byc szczery, to Tatry podobaja mi sie 100 razy bardziej niz ten
      caly oslawiony Jotunheimen! Podobaja mi sie jedynie te samoobslugowe
      schroniska - w Polsce by to nie przeszlo, choc jesli chodzi o klimat
      schroniskowy, to tez Norwegowie moga sobie pomarzyc jedynie. Ludzie niby
      byli, ale nikt z nikim nie rozmawial i w ogole jakos dretwo bylo. Wszyscy byli
      zaszokowani, ze Polacy jezdza do Norwegii nie tylko do pracy!
      Przykre. Juz nie mowiac o szoku kiedy zaczynalo sie z nimi rozmawiac po
      norwesku ;)

      Po Jotunheimen mialem dosc gor i norweskich wysokosci pow. 1100 m. n.p.m.
      Chcialem slonca, drzew, uroku norweskich dolin i wiosek. Reszte czasu
      spedzilismy nad pobliskim Lustrafjorden (Urnes stavkirke, Nidgardsbreen),
      potem juz tylko droga do Bergen i Hardangervidda, gdzie lalo jak z cebra i
      nie dalo sie nawet wystawic nosa z namiotu.

      Natomiast po drodze do Bergen trafilem na okolice tak posepna i tak brzydka,
      ze nie przypuszczalem, ze w Norwegii moze byc tak nieciekawie. Mam na mysli
      dwie przemyslowe miejscowosci Øvre Årdal i Årdalstangen, po poludniowej
      stronie Jotunheimen. Oprocz tego, ze miejscowosci sa wstretne, to gory i
      jezioro obok tak posepne, ze chyba bym sie powiesil, jakbym mial tam
      mieszkac! A w dodatku byla godz. 22 i prawie pusty bak, a oczywiscie wszystkie
      stacje benzynowe åpen til 21!

      Samo Bergen jak zawsze deszczowe, ale urocze. Na temat Hardangervidda nie
      chce mi sie nawet pisac, bo liczylem na piekne wyprawy, a deszcz i mgla byla
      taka, ze gdyby nie znaki drogowe, to nie wiedzialbym, ze juz jestesmy na
      plaskowyzu ;-)

      To tyle chyba... wciaz niedosyt. Ale jednoczesnie lekkie znudzenie Fjord
      Norge i posepnymi gorami. Nastepnym razem zamierzam sie skupic bardziej na
      gorach wschodniej Norwegii i zachodniej Szwecji. Ale to tak w drodze na
      Lofoty, bo nastepny wyjazd do odpoczynek, odpoczynek i odpoczynek. Na
      Lofotach!

      Med vennlig hilsen,
      Woodchuck.
      • anniken Re: Moja Norwegia 02.08.04, 20:11
        Hei woodchuck :)

        Prawda, ze Sogn og Fjordane to piekne okolice? :)
        Zwlaszcza Stryn, Olden, Loen, Norfjordeid, bardzo lubie tam wypoczywac.
        Wprawdzie tez wszechobecne gory, ale wiecej otwartych przestrzeni i
        lagodniejsza natura niz np. Sunnmørsalpene ;)
        Wycieczka na Briksdalsbreen jest chyba najbardziej przyjemna troche poza
        sezonem, kiedy znikna konne powozy i nie idzie sie "sznurkiem", razem z masa
        innych turystow.
        Ja rowniez spedzilam kiedys kilka dni w Sjusjøen (Sjusjøen Høyfjellshotell), i
        milo wspominam wspaniale wedrowki po okolicach.

        Wiesz, turysci z Polski sa stosunkowo nowym "zjawiskiem" w Norwegii, a turysci
        poslugujacy sie norweskim jezykiem, naleza do wielkiej rzadkosci, wiec
        zdziwienie Norwegow jest w sumie zrozumiale. To przejdzie z czasem ;)

        Milo, ze miales w wiekszosci udana wycieczke :)
        • woodchuck Re: Moja Norwegia 02.08.04, 20:43
          > Milo, ze miales w wiekszosci udana wycieczke :)

          Kazdy moj wyjazd ku Midnattsol jest udany. A byl to chyba 15 albo 16 - nie
          pamietam dokladnie :))

          Ha det!
          • anniken Re: Moja Norwegia 03.08.04, 00:16
            15-ty albo 16-raz, niezle. Czyli prawdziwy entuzjasta Norwegii :)
            Nie dziwie sie, sama mieszkam w Norwegii od wielu wielu lat (dzieci juz
            dorosle, jak ten czas leci), i nie moge nasycic sie pieknem natury.
            Jesli masz dobra mape samochodowa (np.ksiazki NAF sa bardzo szczegolowe),
            fajnie jest odbic od glownych drog i zdobywac nowe tereny, czesto prawie
            polnymi sciezkami.
            A wycieczke na polnoc kraju polecam bardzo. Nie tylko ze wzgledu na widoki, ale
            rowniez wspanialych ludzi i niepowtarzalne klimaty.
            Zycze wielu jeszcze udanych wypraw :)

            "Ut på tur, aldri sur!" ;)



        • woodchuck Re: Moja Norwegia 02.08.04, 20:46
          Aha! W Sjusjøen Høyfjellshotell tez kiedys spalem. Z grupa profesorow ze swojej
          uczelni ktorych zabralem do Norge :)) Tez bylo super! Choc za wiele po gorach
          to nie chodzilismy...
          • ponponka1 Re: Moja Norwegia 02.08.04, 21:37
            Yepp. Wspaniala wyprawa...no coz ja nie mialam okazji, choc mam raczej ciagotki
            do lazenia w terenie niz cykanie zdjec z samochodu...No coz, ciesze, ze mialam
            w ogole okazje pobytu w tym pieknym kraju. Moze zalapie sie z toba w przyszlym
            roku...na piesza wyprawe pa Norwegii...Hardangervidda lub Lofoty (bylam...nic
            nadzwyczajnego tak prawde powiedziawszy-moge podeslac Ci zdjecia). Jeg kan
            norsk, jeg og ;-).
            MVH
          • anniken Re: Moja Norwegia 03.08.04, 00:22
            Ten hotel akurat to ciekawe zjawisko, prawda? ;)
            Jakis taki niedopieszczony, sporo podniszczony i przydalby sie remont
            kapitalny, ale obsluga i atmosfera tak cieple i sympatyczne, ze chetnie sie tam
            wraca :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka