Dodaj do ulubionych

SWEDZKI W SZCZECINIE

18.01.05, 22:31
WITAM!
Jestem nowa na forum i mam male pytanie: gdzie mozna uczyc sie szwdzkiego w
Szczecinie? Moze ktos wie z forumowiczow.Jestem tez zainteresowana
studiowaniem skandynawistyki w Polsce. Z zebranych informacji wiem ze
kierunek istnieje na Uniwersycie Poznanskim i U.Jagiellonskim. Moze jest ktos
kto skonczyl lub studjuje aktualnie taki kierunek? Za wszystkie informacje
dziekuje i pozdrawiam Magda
Obserwuj wątek
    • jotunheimen Re: SWEDZKI W SZCZECINIE 19.01.05, 13:13
      Odwiedz forum Norwegia - byl tam niedawno obszerny watek o studiach.
      Skandynawistyke mozesz studiowac w Gdansku (ogolnie) i w Poznaniu (podzial na
      filologie).
      pozdrawiam
      P.S. Jesli chodzi o szwedzki w Szczecinie, poszukaj w szkolach jezykowych, na
      forum szczecinskim (na pewno takowe istnieje), daj ogloszenie w lokalnej prasie
      - mozliwosci sporo.
    • pia.ed Re:Forum Szczecin 19.01.05, 15:37
      Daja zapytanie w kilku miejscach, ktos moze odpisze.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=70
      • madziarek11 Re:Forum Szczecin 20.01.05, 10:31
        Dzieki za podpowiedzi. Wiem ze Skandynawistyka jest na UP, UJ I UG ale nie chce
        mi sie przeprowadzac. Chcialabym studiowac Skandynawistyke zaocznie jesli to
        mozliwe ale chyba nie, musze to dokladniej sprawdzic, zadzwonic na
        uniwersytety. Jezeli chodzi o szkoly jezykowe to sa napewno w Szczecinie z
        jezykiem szwedzkim ale ja juz go znam dosyc dobrze i chcialabym cos z nim
        zrobic w Polsce. Mieszkam w SZwecji i mam zamiar wrocic po kikku latach do
        Polski i nie chcac zmarnowac 4 lat w Szwecji chcem rozwijac sie w jezyku,
        dlatego mysle o Skandynawistyce. Moze ktos ma podobne doswiadczenia? Jestem
        jeszcze nie zdecydowana na powrod do kraju do konca ale w Szwecji bardzo sie
        mecze i mysle ze nadszedl czas na powrot.
        • pia.ed Re:Forum Szczecin 20.01.05, 10:54
          Z tego co napisalas na poczatku wynikalo, ze zupelnie nie znasz jezyka i
          chcesz go sie dopiero nauczyc!
          A co robilas w Szwecji przez te 4 lata?
          Przeciez wlasnie na miejscu mozna najlepiej poznac jezyk.
          Mam znajoma, nauczycielka z Polski, po 5 latach w Szwecji dostala etat jako
          nauczycielka w klasie gdzie cudzoziemcy uczyli sie jezyka szwedzkiego.

          Ale ona nie zmarnowala ani dnia w Szwecji. Oczekujac na pierwszy kurs
          jezykowy, poszla na kurs wieczorowy Studieförbundet, a potem na
          Folkuniversytet.
          Zrobila komvux i gimnazjum.
          Wieczorami chodzila na laboratorium jezykowe.

          A Ty planujesz uczyc sie szwedzkiego w Polsce?
          Jesli bedziesz miala papiery ze Szwecji, to masz wieksza szanse dostac prace
          zwiazana z jezykiem szwedzkim niz po Skandynawistyce.
          • jotunheimen Re:Forum Szczecin 20.01.05, 11:17
            Rzeczywiscie - przyjazd ze Szwecji do Polski, zeby uczyc sie szwedzkiego - to
            lekka paranoja.
            Na UJ nie ma skandynawistyki, co najwyzej jakis lektorat. Ponoc norweskiego, ale
            to musialabys sprawdzic. A na sto procent wiem, ze nie da sie studiowac
            skandynawistyki zaocznie - no bo jak to sobie wyobrazasz? Nauka jezyka od
            podstaw dwa razy w miesiacu? Trzeba by bylo studiowac ze 20 lat! :-)
            • pia.ed Re:Forum Szczecin 20.01.05, 14:35
              Poza tym na Skandynawistyke trzeba miec uzdolnienia jezykowe, w tym trzeba
              byc swietnym polonista bo w programie jest gramatyka porownawcza.
              Czy rzeczywiscie bylas tak swietna w jezyku polskim?

              Teraz masz wszystkie mozliwosci uczenia sie jezyka.
              Sa na kazdym uniwersytecie "enstaka kurser" czyli pojedyncze kursy, np.
              za 5,10 czy 20 punktow.
              Mozesz wziac np. tylko wspolczesna literature szwedzka.
              A nawet gdybys zrobila kurs z ekonomii czy pedagogiki, to tez
              nauczylas sie nowych terminow z jezyka szwedzkiego!

              • aniatko Re:Forum Szczecin 20.01.05, 15:19
                poza tym z tego co wiem skandynawistyka jest tylko dzienna....
                • madziarek11 Re:Forum Szczecin 20.01.05, 22:56
                  NIE zmarnowalam ani dnia w Szwecji.Przyjechalam do Szwecji 14 sierpnia 2002
                  roku a nastepnego dnia zaczelam SFI. Teraz ucze sie caly czas na KONVUX .
                  Trobilam szwedzki b i te przedmioty ktore musze miec zeby moc isc w Szwecji na
                  studia: samhälskunskap , matematyke i angielski A.Niestety angielskiego b chyba
                  nie uda mi sie zrobic.Moj angielski jest taki sobie.W koncu mam kontakt z kims
                  kto jest w temaciwe ktory mnie interesuje. Ja poprostu nie chcem zaprzepascic
                  tych lat spedzonych w Szwecji. wiem ze jesli nie bede maila kontaktu z jezykiem
                  przez dluzszy czas to go poprostu zapomne. Staram sie cos zrobic ze swoim
                  zyciem.Chyba nie chce dluzej mieszkac w Szwecji. Caly czas mysle o Polsce,
                  jezdze jak tylko mam wolne w szkole. Raz na dwa miesiace przewaznie mi sie to
                  udaje.Ale mam dosyc takiego zycia, musze w koncu wybrac, chyba dojzewam do tej
                  decyzji. Boje sie spotkania z rzeczywistoscia w Polsce, mam na mysli problemy
                  finansowe.Znacie kogos kto mial podobny problem?Kogos kto wrocil? Dzieki wogole
                  za dotychczasowe informacje. Magda
                  • madziarek11 PYTANIE JESZCZE??? 20.01.05, 23:04
                    Ucze sie jeszcze na konvuxie. Myslicie ze po takiej szkole w Polsce uda sie
                    dostac jakas prace zwiazana ze szwedzkim?Czy moze zaczac robic jakies inne
                    kursy?Jakie?dZieki z gory za podpowiedzi
                    • pia.ed Re: PYTANIE JESZCZE??? 21.01.05, 00:21
                      Komvux jest dla poczatkujacych, bo to zakres szkoly podstawowej.
                      Na komvux posylaja po skonczeniu kilkumiesiecznego kursu "Svenska för
                      invandrare".
                      Zaczelas sie dopiero teraz uczyc jezyka???

                      A jakie kursy mozna zrobic napisalam na poczatku, piszac o mojej kolezance.
                      Kazdy studieförbundet ma kursy jezyka szwedzkiego o roznym stopniu
                      zaawansowania.
                      • pia.ed Re: PYTANIE JESZCZE??? 21.01.05, 00:40
                        Jesli trzy lata temu dawalas sobie rade w Polsce, to i teraz dasz sobie rade.
                        Tak duzo sie w Polsce nie zmienilo...

                        Nie mam doswiadczenia z komvux, ale chodzila na niego znajoma ktora
                        przyjechala do Szwecji w 2003 roku i twierdzila, ze jest tam bardzo niski
                        poziom j.szwedzkiego, poniewaz jest wielu azylowcow ktorym trzeba bylo
                        tlumaczyc co to jest rzeczownik i czasownik.
                        Poza tym nigdy nie bylo spokoju w klasie, bo Arabowie lekcewazyli calkowiecie
                        nauczycielke wykladajaca jezyk szwedzki.
                        Byc moze mialas wiecej szczescia i u Ciebie mozna sie bylo czegos nauczyc!
                    • ponponka1 wrocilam 21.01.05, 14:35
                      Pracowalam trzy lata w Norwegii jako praktikant. Niestety nie bylo sznasy dla
                      mnie na stale zatrudnienie i podjelam decyzje o powrocie. Chociaz jako
                      praktikant nie zarabialam duzo, jednak bardzo odczulam finansowy aspekt powrotu.
                      Do tego doszlo szukanie pracy, trzy miesiace w Bielsku-Bialej, praca w punkcie
                      ksero. Ale po nitce do klebka. Po roku ponowna przeprowadzka, tym razem do
                      Warszawy - poniewaz tam znalazlam prace. Obecnie pracuje zgodnie z
                      wyksztalceniem i bardzo lubie to co robie, poniewaz mam tez do czynienia z
                      najnowszymi technikami :). Finansowo, no coz, nie stac mnie na wyjazd na narty
                      nawet raz do roku, urlop spedzam glownie u rodziny. Nie kupuje sobie ciuchow jak
                      tylko mam na nie ochote ale tylko kiedy mam jakies zaoszczedzone pieniadze lub
                      zwrot podatkow :). Fakt, ze zaoszczedzilam troche bedac w Norwegii i kupilam
                      sobie mieszkanie w Warszwie (strasznie pieniadzochlonne...hehhehheee) po prosty
                      cos za cos .....
                      W marcu ubieglego roku sprzedalam blachosmroda i mialam pieniadze na wakacje w
                      ...... Norwegii :)

                      Pozdrawiam z Polski
                      • pia.ed do ponponka i autorki listu 21.01.05, 14:53
                        Zauwazylam, ze duzo podrozujesz po Europie, czy to zwiazane z Twoja obecna
                        praca?

                        Ludziom ktorzy byli bezrobotni przed powrotem chyba latwiej wrocic,
                        bo moga zamieszkac tak jak dawniej u swoich rodzicow, i rozpoczac na nowo
                        szukanie pracy... Maja jednak te przewage, ze nauczyli sie jezyka!

                        Choc znam Polakow, ktorzy po 15 latach pobytu w Szwecji biora tlumacza, kiedy
                        maja cos zalatwic w instytucji czy szpitalu...

                        Wlasnie przypomnialo mi sie, ze pytajaca moze zrobic w Szwecji kurs TLUMACZA.
                        Zawsze to papierek do pokazania w Polsce!
                        • ponponka1 Moja odpowiedz 21.01.05, 15:24
                          Domyslam sie, ze to pytanie o podrozowanie bylo skierowane do mnie :)
                          Zatem bylam w tym roku raz na sluzbowym wyjezdzie, ale za to tydzien i w
                          Wiedniu. Reprezentowalam Polske na swiatowym kongresie...nastepny w Kualalumpur ;).
                          Do Norwegii zagladam ostatnio czesciej - powody bardzo osobiste ;)
                          Jak wyjezdzalam do Norwegii nie bylam bezrobotna - bylam nauczycielka. Przed
                          powrotem do Polski tez nie bylam bezrobotna....zatem obie decyzje byly okupione
                          dlugim rozmyslaniem, bezsennymi nocami i hektolitrami lez....
                          Moj czas w Norwegii wykorzystalam maksymalnie, nie zaprzepaszczajac mozliwosci
                          poznania jezyka i zrozumienia Norwegow. Odlozylam tez pieniadze, ktore pozwolily
                          mi zrealizowac marzenie o wlasnym M i niezaleznosci od rodzicow :)
                          Przez cztery lata nie mialam okazji uzywac w Polsce jezyka norweskiego. Jednak
                          przed wyjazdem na urlop zaczelam ponownie czytac po norwesku (mowie koszmarnie
                          poniewaz nie mam za duzo okazji do pogadania sobie a jezyk nalezy
                          gimnastykowac), przeszukiwac siec pod tym katem....i tak tez rafilam na Was :).
                          Planowana na dwa tygodnie wizyta na polnocy tak naprawde, choc z przerwami,
                          cigle trwa.
                          Wszystko zalezy od nastawienia. Ja staram sie lubic to co mam. Narzekanie wszak
                          wcale nie pomaga .....

                          Pozdrawiam z Polski
                          • pia.ed Re: Moja odpowiedz 21.01.05, 15:36
                            Tak, pytanie bylo skierowane do Ciebie, ponponka, bo pamietam kiedy byla
                            dyskusja o tanich liniach, to uczestniczylas w niej piszac, ze takie tanie
                            linie wlasnie niedawno wykorzystywalas.

                            Odnioslam wrzaenie, ze duzo podrozujesz.
                            Czy te podroze sa zwiazane z Twoja praca w zawodzie nauczycielskim, czy
                            przekwalifikowalas sie???
                            • ponponka1 Re: Moja odpowiedz 21.01.05, 21:11
                              pia.ed napisała:

                              > Odnioslam wrzaenie, ze duzo podrozujesz.

                              Kombinowalam z najtanszym polaczeniem do Oslo ;) i wyszlo! prawie.....Air
                              Polonia zbankrutowala i cala trase d.... wzieli....szkoda

                              > Czy te podroze sa zwiazane z Twoja praca w zawodzie nauczycielskim, czy
                              > przekwalifikowalas sie???

                              Nie pracuje juz w zawodzie nauczcielskim i cale szczescie patrzac na to co sie
                              dzieje w szkolach :). Na studiach mialam duzo czasu i zrobilam z nudow dodatkowa
                              specjalizacje... hehheheheeeee i okazalo sie, ze to ona stala sie w koncu moim
                              przeznaczeniem....Nie chodzilam tez na specjalne kursy komputerowe poniewaz
                              wiedze z komputerami mialam do czynienia juz w liceum (BASIC i LOGO na amigach i
                              commodorach) i na studiach (DOS, Norton Commander, Winda 3.1)....a reszty
                              nauczylam sie w trakcie wykonywania obowiazkow sluzbowych, samodzielnej (jak
                              kazda kobieta lubie wiedzic wszystko) "zabawy" z programami komputerowymi i na
                              skutek dzielenia pokoju z administratorem sieci :)

                              Pozdrawiam z Polski
                              • madziarek11 DO PIA 22.01.05, 09:52
                                Nie wszedzkie na konvuxie jest niski poziom. Ja ucze sie tylko przedmiotow na
                                pozimnie gimnazjum.Skonczylam liceum w Polsce i z tego wzgledu moge porownac
                                poziomy.Twoja kolezanka moze mila wieksze zdolnosci do jezyka niz ja. Ja mam w
                                grupach samych szwedow. Jestem jedynym obcokrajowcem na geografi i histori. To
                                chyba o czyms swiadczy. Prawda jest ze na poziomie szkoly podstawowej jest
                                niski pozimo.Przez rok bylam w szkole podstawowej. W niektorych grupach sa
                                tylko obcokrajowcy.Ja spotkalam sie z przypadkami szwedow ktorzy nie wiedzileli
                                co to jest czasownik, rzeczownik itd.Nikt nie idzie od razu po SFI na
                                uniwersytet.Przede wszystkim szwedzi nie uznaja naszych szkol.Owszem zaliczyli
                                mi wszystkie przedmioty licealne, ale do tego wszystkiego trzeba miec Szwedzki
                                B i angielski A przynajmniej.W koncu znajde jakies wyjscie z sytuacji. Przede
                                wszystkim chcem sprobowac skladadc papiery na studia w Szwecji. Jesli sie nie
                                dostane pojde na kursy przygotaowawcze i sprobuje jeszcze raz za pol roku albo
                                podejme decyzje o powrocie jak pomponek. Odnoscie utrzymywania w Polsce. Trzy
                                lata temu bylam jeszcze na utrzymywaniu rodzicow, teraz przeszlabym na swoje a
                                to jest roznica. Mam 22 lata .
                                • pia.ed Re: DO PIA 22.01.05, 11:59
                                  Znajoma pisala ze jest na komvux gdzie miala tylko j.szwedzki i byla wylacznie
                                  z cudzoziemcami, to dlatego niski poziom. Ona byla po studiach i znala
                                  3 jezyki. Tu wyszla za maz i byla przerazona brakiem perspektyw na prace
                                  w jej zawodzie, a w ogole brakiem pracy!
                                  Zdecydowala sie wiec na dziecko aby miec jakies zajecie.

                                  Na kursy gimnazjalne chodza tacy, ktorzy chca sobie polepszyc oceny aby
                                  starczylo im punktow na przyjecie na studia.
                                  Sa i tacy, ktorzy przewagarowali cala szkole podstawowa (stad kolosalne
                                  braki), a teraz zmadrzeli (albo ich socjal zmusil!) i zaczeli sie uczyc.

                                  Teraz to ma sie skonczyc, gimnazjum ma byc tylko dla tych ktorzy nigdy nie
                                  chodzili do szkoly na tym poziomie, no a w kazdym razie nie do szwedzkiego
                                  gimnazjum.
                                  • madziarek11 Re: DO PIA 22.01.05, 14:37
                                    wszystko co piszesz sie zgadza, ale rozni ludzie ucza sie na komvuxie.U mnie
                                    wiekszosc ludzi jest mloda. Mam zajecia laczone niektore przedmioty mam laczone
                                    ze zwyklym gimnazjum. Historie i geografie,tych przedmiotow ucze sie zaocznie.
                                    Zajecia raz w tygodniu, reszta przez internet.Z reguly jest tak ze ci ktorzy
                                    chodza do tej szkoly dla pieniedzy zostaja na poziomie szkoly podstawowej . Na
                                    poziomnie gimnazjalnym jest przesiew dlatego jest tak malo obcokrajowcow, nie
                                    daja rady ze wzgledu na jezyk.wiekszosc ludzi z ktorymi ja chodze przygotowuja
                                    ie na studia, kompletuja brakujace przedmioty.Kolezanka polka, pani weterynarz
                                    z Polski zaczela wlasnie studia, wczesniej byla na komvuxie dwa lata. Odczula
                                    ulge bo na studiach uczy sie w inny sposob. Tutaj komvux wyglada jak polskie
                                    liceum na wysokim poziomie. Trzeba sie uczc na biezaco, bo w normalnym
                                    szwedzkim gimnazjum szwedzki B robi sie prez dwa lata, a ja musialam zrobic go
                                    na komvuxie w pol roku. Na angielskim A, B oraz szwedzkim B pod koniec kursu
                                    jest egzamnin narodowy dla wszystkim w kraju taki sam, ukladany przez
                                    odpowiednik naszego ministerstwa oswiaty(Skolverket). Taka szwedzka matura,
                                    ktora zdalam. Takze poziom nie moze byc niski jesli po trzech latach nauki
                                    jezyka od podstaw , wlasnie na komvuxie zdalam mature w tym jezyku.Pewna czesc
                                    szwedow oblewa ten egzamin, nie jest najlatwiejszy, chocaz polska matura jest 3
                                    razy gorsza. Nie mozna generalizowac , piszac ze wszystkie komvuxy maja niski
                                    poziom. W mojej komunie komvux jest na wysokim poziomie. Gdyby tak nie bylo nie
                                    musialabym sie uczyc. Skonczylam w Polsce liceum i mysle ze w sZwecji musze sie
                                    wiecej uczyc.Jak zaczelam sie uczyc w komvuxie, na poczatku obydwie z kolezanka
                                    (pani magister politolog z Polski) bylysmy zaszokowane niskim poziomem .
                                    Niektorzy szwedzki sa prawie analfabetami, nie znaja prostych pojec
                                    gramatycznych. Nie mowie o obcokrajowcach ktorzy chodza tutaj zeby nauczyc sie
                                    mowic. Po roku czasu poszlam na kursy w gimnazjum i moje pojecie o niskim
                                    poziomie sie zweryfikowalo.Musilam sie zaczac pozadnie uczyc zeby zaliczac
                                    przedmioty.Wybierajac rozne kursy np. odpowiednik naszego WOS pozam caly czas
                                    zakres mojego slownictwa.

                                    Nie dziwie sie natomiast twojej znajomej ze urodzila dziecko zeby miec zajecie.
                                    W Szwecji mozna dostac depresji, tutaj jest taki dziwny klimat. Ludzia po
                                    pewnym czasie odbija. Zyje sie owiele lepiej ekonomicznie, ale zawsze bedzie
                                    czegos brakowac. Bedeac za granica docenia sie swoj wlasny kraj.Gdybym nie
                                    jezdzila czesto do Polski , dostalabym tutaj w glowe. Po 3,5 roku nadal sie nie
                                    przyzwyczailam, wiec chyba powoli nadszedl czas na powrot. ´Chociaz z drugiej
                                    strony chcilabym sprobowac jeszcze isc na studia i doczekac jeszcze do
                                    podwojnego obywalelstwa. Po pieciu latach dostaje sie podwojne. Wtedy mozna
                                    spokojnie wracac do Polski i probowac . W razie czego zawsze mozna wrocic, a
                                    majac obywatelstwo mam prawo do wszystkich zasilkow, tak samo jak szwedzi.

                                    Chyba zasniesz jak przeczytasz ten post. Rozpisalam sie za bardzo .
                                    Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka