przy czym nie chodzi mi o cenne poradniki, które pozwalają nam na świadczenie
coraz lepszych usług ukochanym futrzakom, tylko o literaturę bądź piękną, bądź
faktu, granice wedle uznania

czyli dzieła w stylu "lassie, wróć" albo z
drugiej strony "marley i ja", gdzie kot jest pełnoprawnym bohaterem.
na pierwszy rzut kojarzą mi się poza "kotem w butach" "przyjaciele
konstantego" adama augustyna i "malcolm i ja, czyli rozkosze posiadania kota"
williama thomasa, no może jeszcze cykl o wiedźmach pratchetta, gdzie postać
greeba jest niewątpliwie pełnokrwista, ale to ciut naciągane

co jeszcze?