Dodaj do ulubionych

lektury z kotem

22.09.09, 19:20
przy czym nie chodzi mi o cenne poradniki, które pozwalają nam na świadczenie
coraz lepszych usług ukochanym futrzakom, tylko o literaturę bądź piękną, bądź
faktu, granice wedle uznaniasmile czyli dzieła w stylu "lassie, wróć" albo z
drugiej strony "marley i ja", gdzie kot jest pełnoprawnym bohaterem.

na pierwszy rzut kojarzą mi się poza "kotem w butach" "przyjaciele
konstantego" adama augustyna i "malcolm i ja, czyli rozkosze posiadania kota"
williama thomasa, no może jeszcze cykl o wiedźmach pratchetta, gdzie postać
greeba jest niewątpliwie pełnokrwista, ale to ciut naciąganesmile co jeszcze?
Obserwuj wątek
    • the_dzidka Re: lektury z kotem 22.09.09, 19:50
      No jak to... Cała seria "Kot, który..."
    • sootball Re: lektury z kotem 22.09.09, 20:00

      "Jak żyć z neurotycznym kotem" Stephena Bakera,
      "Kot w stanie czystym" Prathetta,
      "My mamy kota na punkcie kota" - cudne zestawienie wierszy, opowiadań i innych
      krótkich form z kotami w roli głownej,
      Wiersz Szymborskiej o kocie w pustym mieszkaniu (jest w zestawieniu, ale
      zaznaczam go osobno, bo to jeden z najpiękniejszych moim zdaniem wierszy na
      świecie wink
      Mistrz i Małgorzata z kotem Behemotem,
      Alicja w Krainie Czarów,
      Cykl kryminałów Lilian Jackson Braun "Kot, który...", w których koty pomagają
      rozwiązywać zagadki kryminalne
      Książki Feliksa Kresa, w których koty są jedną z inteligentnych ras.

      A o krok (ale tylko jeden smile) od tematu, kiedyś bardzo poprawił mi humor ten utwór:
      w354.wrzuta.pl/audio/4Xp5GuFllQ8/guster_-_carol_of_the_meows
      • sootball Re: lektury z kotem 22.09.09, 20:04
        Adres pewnego Anglika

        Mr. A.A. Cottquidva
        SHAREBURE
        Oby 2

        (Julian Tuwim)
      • jottka Re: lektury z kotem 22.09.09, 20:14
        h-m, kryminałki pani braun nędzne są poza pojedynczymi scenkami, a rola kotów (w
        tych paru kawałkach, które czytałam) nie wydała mi się przesadnie
        pierwszoplanowasmile acz i tak sceny z nimi są lepsze od całej reszty. ale
        przypomniał mi sie tomik erle stanleya gardnera z kotkiem w tytule, aaa, jak to
        szło? podtruty kociak, dzięki któremu zorientowano się w knutej intrydze?


        za to baker czy genialne "jak żyć z wyrachowanym kotem" gurneya to jednak
        poradniki, tyle że w odklejonym typie, a nie literatura. o "alicji" bym raczej
        nie powiedziała, że poświęcona jest rodzajowi kociemu, choć kot z cheshire jest
        fenomenalnysmile podobnie 'mistrz i małgorzata', behemot jest demonem pod postacią
        kota, nie kotem jako takim, że tak to ujmę. kot w ogóle chętnie jest
        wykorzystywany we wszelkich bajkach, baśniach itepe z uwagi na nieco złowieszcze
        skojarzenia, jakie budzi, ale o bardziej realistyczne teksty by mi szłosmile w
        końcu psy są częstymi bohaterami takich codziennych narracji. może koty też?smile


        - tu mi się skojarzył "smętarz dla zwierzaków' kinga, na bazie skojarzeń z
        behemotem i kocią symbolikąsmile

        a kresa nie znam, trzeba sie w takim razie zapoznać
        • dorcia1234 Re: lektury z kotem 22.09.09, 20:35
          jako dziecko zaczytywałam się książką Przygody Filemonka Bezogonka,
          Gosta Knutssona, książeczka raczej dla dzieci, wspominam ją z sympatią
          • ashton Re: lektury z kotem 22.09.09, 20:48
            To był Filonek Bezogonek smile też go bardzo lubiłam.

            No i Kernowy wiersz smile
            "Przy szOOsach nOOca wzdłuż pOOboczy
            PłOOną zielOOne kOOcie OOczy.
            Zza rOOwu albOO zza tOOpOOli
            Świecą jak z OOdblaskOOwej fOOlii.
            Te OOczy czają się za płOOtem,
            kiedy się kOOtka spOOtka z kOOtem.
            AlbOO jak małe reflektOOry
            pną się pOO drzewie dla przekOOry.
            Z pewnOOścią widOOk to urOOczy.
            Lecz nie dla myszy, gdy sie z kOOtem
            SpOOtka przypadkiem w cztery OOczy."
            • dorcia1234 Re: lektury z kotem 22.09.09, 22:52
              ashton napisała:

              > To był Filonek Bezogonek smile też go bardzo lubiłam.
              >
              jasne że Filonek smile jeszcze sprawdzałam a i tak wpisałam Filemonek.
        • sootball Re: lektury z kotem 23.09.09, 14:49
          Bardzo proszę wobec tego sprecyzować "odpowiednią" ilość (czy wyrazistość też
          się liczy)? kota w lekturze, smile bo we wszystkich, które wymieniłam kot był jak
          najbardziej pełnoprawnym (choć nie zawsze głównym) bohaterem.
          • jottka Re: lektury z kotem 23.09.09, 20:42
            sootball napisała:

            > Bardzo proszę wobec tego sprecyzować "odpowiednią" ilość (czy wyrazistość też
            się liczy)? kota w lekturze, smile bo we wszystkich, które wymieniłam kot był jak
            najbardziej pełnoprawnym (choć nie zawsze głównym) bohaterem.


            bohater to jednakowoż bez dodatkowych przymiotników postać pierwszoplanowasmile
            dlatego już co do greeba miałam wątpliwości, mimo że go obóstwiam. a przywołane
            przykłady lassie i marleya wskazywały z kolei kierunek moich pożądań - życie i
            obyczaj psowatego wyznaczają i podporządkowują sobie tok dzieła. najlepszym
            odpowiednikiem tych 'psich' powieści jest chyba koci cykl pirincciego, mimo że
            kot-narrator jest tam co nieco z konieczności zantropomorfizowany, lecz w jakże
            inteligentny sposóbsmile

            w cyklu braun, mimo że ma on koty w tytule, tak naprawdę pojawiają się one jako
            ozdobniki vel miły przerywnik, nie ogniskują akcji na sobie. kot z cheshire jest
            genialny, ale to pojedyncza z setek genialnych postaci, nie jemu jest poświęcona
            'alicja'.


            za to w trakcie wątku dotarła do mnie charakterystyczna rozbieżność - psy są
            chętnie wykorzystywane w tekstach plus minus realistycznych, natomiast kot ciąży
            w stronę baśni, fantasy, ogólnie często robi za symbol, zwykle złowieszczy. tu
            się mieści - wśród wielu przykładów - i king, i bułhakow. dla tego ostatniego
            kocia forma, że tak nazwę, jest odpowiednią maską dla specyficznego demona, ale
            to jednak o demona tam idzie, nie o kota jako takiego.
            • sootball Re: lektury z kotem 24.09.09, 10:33
              ... i ta kocia baśniowość bardzo, bardzo mi się podoba.
        • echtom Re: lektury z kotem 23.09.09, 21:03
          Kryminałki pani Braun urocze, szczególnie te prowincjonalne - idealna lektura na podróż smile Ostatnio czytałam "O kotach" Doris Lessing - niezłe, ale pierwszy rozdział trudny do zniesienia dla sentymentalnych kociarzy. Teraz czytam dość odjechaną książkę Sonyi Fitzpatrick "Jak rozmawiać z kotem". A, i jeszcze polecam "Kocie opowieści" J. Herriotta, tego od "Wszystkie stworzenia duże i małe".
        • kkokos Re: lektury z kotem 26.09.09, 20:14
          > przypomniał mi sie tomik erle stanleya gardnera z kotkiem w
          tytule, aaa, jak to
          > szło? podtruty kociak, dzięki któremu zorientowano się w knutej
          intrydze?


          sprawa nieostrożnego kotka
    • gosiownik Re: lektury z kotem 22.09.09, 20:05
      Przychodzi mi jeszcze do glowy "Dewey: Wielki kot w malym miescie" Vicki Myron,
      "Dziecie kot" Beatrix Beck i cudne kocie wiersze TS Eliota.
      Ostatnio czytalam tez ksiazeczke "Under the paw" niejakiego Toma Coxa - o zyciu
      ww z 7 kotami, ale byla dosc slaba.
      • mist3 Re: lektury z kotem 22.09.09, 20:55
        Ja, kot - jakiegoś japońskiego pisarza (tylko smutne za bardzo jak
        dla mnie)
    • siamese67 Re: lektury z kotem 22.09.09, 20:55
      I wiersze pana Klimka... Są często w "Kocie".
    • jaleo Re: lektury z kotem 22.09.09, 22:05
      Jest taka swietna ksiazka, "Felidae" tureckiego pisarza Akif Pirincci - kryminal
      napisany z punktu widzenia kota (tzn kot jako narrator). Tylko nie orientuje
      sie, czy ta ksiazka byla kiedykolwiek przetlumaczona na polski (ja czytalam w
      angielskim tlumaczeniu).

      No i oczywiscie "Old Possum's Book of Practical Cats" TS Elliotta - zbior
      najwspanialszych w swiecie wierszy o kotach. Rowniez przepraszam za tytul w
      oryginale, nie wiem, jak to bylo przetlumaczone na polski, o ile w ogole. Ale
      jesli nikt jeszcze "Old Possum" nie przetlumaczyl na polski, to skandal wink
      • the_dzidka Re: lektury z kotem 24.09.09, 11:07
        > Jest taka swietna ksiazka, "Felidae" tureckiego pisarza Akif
        Pirincci - krymina
        > l
        > napisany z punktu widzenia kota (tzn kot jako narrator). Tylko nie
        orientuje
        > sie, czy ta ksiazka byla kiedykolwiek przetlumaczona na polski (ja
        czytalam w
        > angielskim tlumaczeniu).

        Tak, była, pod niezmienionym tytułem - "Felidae" smile
        Dorzucam "Zaklinacza kotów", super rzecz o behawiorystyce kotów.
    • barba50 Re: lektury z kotem 22.09.09, 22:08
      Bez wątpienia "Pamiętnik Babuni" Katarzyny Caty Ryrych. Książeczka ciepła, mądra, powinna być lekturą dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym, warta przeczytania przez każdego kto ma cień sympatii dla kotów. Narratorem i główną postacią jest biało bura kotka mieszkająca wraz z innymi w schronisku (w Mielcu) mądra, otwarta na wszystkich którym potrzebna jest pomoc. Oczywiście jest to fikcja literacka, ale Babunia żyła naprawdę i miała cechy bohaterki książki, ostatnie chwile swojego życia spędziła u forumowej Anki, pojechała do Gdańska.
      Książeczka powstawała na forum miau. Prawie codziennie pojawiał się kolejny odcinek wyczekiwany przez wszystkich od samego rana. Podczas czytania popłynęły strumyki łez, ale i usmiech gościł na twarzach.
      Potem książka została wydana (korektę zrobiły też forumowiczki) i można było zakupić ją z dedykacją autorki.
      Książka jest chyba nie do kupienia, ale można ją przeczytać na stronie tarnowskiej Fundacji Zmieńmy świat w pdfie www.fundacjazmienmyswiat.tarnow.pl/pdf/pamietnik-babuni.pdf

      Ja dostałam z taką dedykacją

      https://images37.fotosik.pl/199/5ab15105da5190b6med.jpg

      (wtedy miałam tylko 4 koty big_grin)

      A Wiesia z taką

      https://images41.fotosik.pl/199/f3167b9184985897med.jpg
      • jottka Re: lektury z kotem 22.09.09, 23:18
        aaa, akif pirincci, no jak mogłam zapomnieć! ale to niezupełnie 'turecki
        pisarz', on jest dzieckiem imigrantów, pisze po niemieckusmile z kociego cyklu
        bodaj cztery tomiki są po polsku - dwa pierwsze, czwarty i piąty.

        ale francis jest boskismile
        • jottka barba.. 23.09.09, 10:40
          matkojedyna, zaczęłam czytać "pamiętnik babuni" ze strony, ale dlaczego ty
          chcesz to dawać małym dzieciom??? ja rozumiem powagę tematu, ale jako dobrze
          dorosła osoba mam dość lektury po pierwszych stronachsad w wieku lat 7-10
          miałabym ciężką traumę, odchorowywałam wszelkie książki o zwierzętach, które
          kończyły się śmiercią bohaterów, ale to i tak niewinne przeżycia - przecież to
          jest pisane niemal jak wspomnienia z obozu koncentracyjnegosad

          znaczy, żeby nie było nieporozumień - dla dorosłych czy młodzieży starszej tak,
          niech czyta, co robimy braciom młodszym, ale mniejsze dzieci to ja bym jednak
          najpierw łagodniej zaprawiała do życia ze zwierzętami.
          • mrumru81 Re: barba.. 23.09.09, 11:40
            A to pamiętacie?


            Kot, który zawsze chadzał własnymi drogami, autor Rudyard Kipling, czytano mi, w
            żółtej okładce z czarnym kotem.

            I jeszcze wierszyk Wandy Chotomskiej (znam z Płomyczka, czy Misia?)
            Na kanapie kot na kocie
            kocie mamy,kocie ciocie
            tycie Kicie i ja w środku
            Nagle co?
            Nie ma kotów
            za to z boku
            idzie do mnie
            góra szczekających loków
            ....
            itd

            Bardzo to lubiłam mówić dla gości. Tak kiedyś było. Dzieci mówiły wierszyki
            A koty były niezależne
          • barba50 Re: barba.. 23.09.09, 12:03
            Ryczałaś Jottko? Pewnie tak. Wszyscy ryczą, ale do książeczki wracają co jakiś czas.A określenie wczesnoszkolne może nie jest bardzo precyzyjne, ale myślałam o dzieciach 10-14 letnich. I to, po wcześniejszym przygotowaniu jak to się dzieje w wielu szkołach podstawowych (dzień kota, zbiórki darów dla schronisk, wizyty w schroniskach, wolontariat) nie wydaje się być nieodpowiednią lekturą. Jeśli nie uczuli się dzieci w takim wieku to w późniejszym (15-17) już się nie uda, wierz mi.
            • anmanika Re: barba.. 23.09.09, 12:43
              Cudna
              www.iik.pl/ksiazki.php/5043
              • sootball Re: barba.. 23.09.09, 14:56
                a pamiętacie "Historię Życia Czarnego kota"? Zarzynałam tę książeczkę jako
                dziecko, ale dopiero teraz przypomniałam sobie tytuł.
                Przygody kota Filemona
                (Filonka też czytałam, dawno temu, ale nie przypomniałabym go sobie sama)

                Kilku wymienionych tytułów nie znam i bardzo mocno czuję, że poznam je niedługo.
                Dzięki smile
                • wiesia.and.company Re: barba.. 23.09.09, 20:07
                  Ech, dużo tych książek mam... oj mam! I nawet taką: "Dracena przerywa milczenie"
                  (kryminałek z tytułowym kwiatkiem i w tle z kotką).A teraz gdzieś przeczytałam,
                  że ukazała się książka o tytule "Pieskie życie mojego kota", i nie wiem, kto
                  napisał i jakie to jest dzieło. No, ale od czego google...
            • jottka Re: barba.. 23.09.09, 20:49
              barba50 napisała:

              > Ryczałaś Jottko? Pewnie tak.


              nie, ja tego rodzaju styl odbieram w poczuciu ponurej, stężałej grozysad i to
              zasadniczo bez wyjścia, stąd to skojarzenie ze wspomnieniami z obozu. nie
              neguję, że do wielu osób taki styl przemawia/ może przemówić, ale jak uwielbiam
              zwierzęta, to do mnie on nie trafia. to apokalipsa jest, a nie otrzeźwienie i
              zachęta do pokochania wszelkiego zwierza, że tak ujmę.



              > ale myślałam o dzieciach 10-14 letnich. I to, po wcześniejszym przygotowaniu
              jak to się dzieje w wielu szkołach podstawowych (dzień kota, zbiórki darów dla
              schronisk, wizyty w schroniskach, wolontariat) nie wydaje się być nieodpowiednią
              lekturą.


              a nie, wczesna młodzież może być, ale twoje odwołanie do dzieci młodszych mnie
              stropiłosmile



              > Jeśli nie uczuli się dzieci w takim wieku to w późniejszym (15-17) już się nie
              uda, wierz mi.


              tu bym polemizowała, ale w inną stronęsmile uświadamianie nieletnich, że są
              współtowarzyszami życia różnorakiej flory i fauny, a nie panami i konsumentami
              tejże, zaczynać się powinno plus minus od kolebkismile
            • sootball Re: barba.. 24.09.09, 10:32
              Doceniam wartość dydaktyczną Pamiętnika, ale mam swoje trzy grosze do wciśnięcia smile
              Pamiętik Babuni (jak w sumie wszystkie książki pisane "z punktu widzenia kota",
              które bardzo lubię) mówią mniej o samych kotach, a dużo dużo więcej o ludziach i
              ich odczuciach względem kotów. Np. koty raczej nie doceniają własnej gracji i
              wdzięku, jeśli coś "doceniają" odnośnie jakości własnych ruchów, to ich
              skuteczność. Nie chodzi mi oczywiście o to, żeby iść w absurd, bo trzymając się
              ściśle "autentyczności", mielibyśmy niewiele więcej niż prosty zapis wrażeń, ale
              bardzo podoba mi się, jeśli autor potrafi oddzielić swoje odczucia od tego, co
              jego zdaniem może czuć/"myśleć" kot.
              Typowa rzecz - coś, co my postrzegamy jak potrzebne kotu, w takich książkach kot
              postrzega jak potrzebne jemu samemu. Kot nie wie od razu, ani nie dojdzie do
              wniosku, że wizyta u weta, związany z nią strach i ewentualny ból jest dla jego
              dobra. Kot wychowywany na podwórku nie marzy o ciepłych kolankach ani o tym, że
              jakiś człowiek go pokocha. Lubimy jednak tak myśleć, bo to nam schlebia.
              Potrzeby kota to raczej (moim zdaniem smile), żeby mieć jeść, ciepło, żeby nic nie
              bolało i żeby móc robić co mu się podoba, wybiegać się, sprawdzić co tam szura i
              zdominować wszystkie inne koty w okolicy wink
    • zwierze_futerkowe Re: lektury z kotem 23.09.09, 20:53
      Dla miłośniczek fantasy i grozy: zbiór opowiadań "Trzynaście kotów". Wśród
      autorów m.in. Sapkowski i Białołęcka.
      • jottka Re: lektury z kotem 23.09.09, 21:10
        nosz znowu, cholera, przecież to leży u mnie na parapeciesad pewnie futrzany
        ogonem przywalił, idę wyciągnąć!
      • jungleman Re: lektury z kotem 24.09.09, 23:13
        zwierze_futerkowe napisała:

        > Dla miłośniczek fantasy i grozy: zbiór opowiadań "Trzynaście kotów". Wśród
        > autorów m.in. Sapkowski i Białołęcka.

        Tak tak, bardzo dobra książka, choć niektóre opowiadania dosyć makabryczne. Ale warto, a dla miłośników SF/fantazy pozycja obowiązkowa.
      • pinos Re: lektury z kotem 25.09.09, 17:09
        Dla miłośniczek fantasy to i
        "Pieśń Łowcy" Tada williamsa
    • siamese67 Re: lektury z kotem 23.09.09, 21:17
      A "Ryży Placek i portowa kompania"? I ta druga część, co tytułu nie pomnę...
      • anmanika Re: lektury z kotem 24.09.09, 12:45
        "Pieskie życie mojego kota", i nie wiem, kto
        napisał i jakie to jest dzieło. No, ale od czego google...

        Daruj sobie, strata czasu.
      • siamese67 Re: lektury z kotem 24.09.09, 13:34
        O, już wiem! "Ryży Placek i trzynastu zbójców". Siostra mi przypomniała...
    • quasi.modo Re: lektury z kotem 24.09.09, 13:10
      Nie wiem, czy było, ale daję:
      "Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury" / Terry Pratchett
    • ewung Re: lektury z kotem 24.09.09, 19:24
      "Prezes i Kreska" fantastyczna książka Łukasza Orbitowskiego o tym jak koty
      tłumaczą sobie świat. Czytam te krótkie historyjki co jakiś czas od nowa i za
      każdym razem ulegam ich czarowi.
      • ewung Re: lektury z kotem 24.09.09, 19:30
        A i jeszcze mi się przypomniały
        "Dewey. Wielki kot w małym mieście" - poruszająca tym bardziej, że opowiada
        historię prawdziwego kota
        "Księżniczka Sisi" Stefanie Zweig - opowieść o kotce syjamskiej
        i jeszcze jest jedna której tytuł mi wyleciał z głowy ale to opowieść dla dzieci
        czy młodzieży jednak mnie zauroczyła kompletnie. Szukając jej w Merlinie
        zobaczyłam ile książek wyskakuje na hasło "kota" jest tego trochę smile
        • jottka Re: lektury z kotem 24.09.09, 21:16
          kolega kgsz jako niezapisany dosłał info na privasmile

          Tad Williams popełnił kiedys "Pieśń łowcy". W całości z punktu widzenia
          dzielnego kota; no ale mnie się nie podobała.


          to teraz niech się ktoś bliżej ustosunkuje, bo ja nie znam dzieła. a za to
          pożyczyłam linkowane wyżej 'podróże z moją kotką' aleksandry ziółkowskiej-boehm,
          na razie zapowiada się więcej niż dobrzesmile
          • dawidu Re: lektury z kotem 24.09.09, 22:13
            'Auteczko' Hrabala...
    • dawidu Akif Pirincci 24.09.09, 22:19
      @ dzidka
      tego tureckiego pisarza (autora calej serii kocich kryminalow) na polski
      przetlumaczono kocie 'Salve Roma!' i 'Pojedynek'
    • handzia55 Re: lektury z kotem 24.09.09, 22:49
      Witam serdecznie! Jestem tu po raz pierwszy.Przeczytałam ten wątek i
      dokładam swoje trzy grosze.Pierwszą książką, którą samodzielnie
      przeczytałam i rzetelnie oblałam łzami była "Kocia mama" Marii Buyno-
      Arctowej.Potem były książki Jana Grabowskiego,który o zwierzętach
      pisał w cudowny sposób Jego "Puch-kot nad koty" nic a nic się nie
      zestarzał,podobnie jak"Finek", Reksio i Pucek", "Puc, Bursztyn i
      goście". Czytałam te książki mojej córce, bardzo je lubiła.
      • beta-beta Re: lektury z kotem 25.09.09, 08:16
        Handzia55 mnie ubiegłasmile też miałam zamiar przypomnieć książki Grabowskiego, są
        po prostu rewelacyjne jeśli chodzi o obserwację zachowań zwierząt (w tym kotów),
        pisane świetnym językiem, ciepłe, dowcipne. Polecam serdecznie.
    • dawidu Re: lektury z kotem 25.09.09, 09:55
      Jula dzis rano tracila lapka na polce:

      Kwong Kuen Shan, Kot filozoficzny i Kot i Tao
      chinskie perelki poetyckie i filozoficzne z pieknymi ilustracjami autorki zbioru...

      Joanna Rudniańska, Kotka Brygidy
      wydawac sie moze, ze to ksiazka dla malych, ale nie. nie tylko...
    • dawidu Re: lektury z kotem 25.09.09, 10:01
      o rety, jak moglem zapomniec - Gianni Rodari i Interesy Pana Kota wink
    • a_kim_jestem Re: lektury z kotem 25.09.09, 19:34
      no to ja polecę superkota smile na www.superkot.pl
      • jottka Re: lektury z kotem 26.09.09, 19:54
        no i jeszcze andrzeja urbańczyka "myszołów, kot wspaniały" - o kocie marynarzu,
        towarzyszu samotnych podróży oceanicznych
        • ewarudo Re: lektury z kotem 09.10.09, 19:27
          "Malcolm i ja czyli rozkosze posiadania kota" William J. Thomas - pozycja
          podobna do "Marley i ja", mnie wciągnęła i poruszyła do łez. Książka powstała na
          podstawie felietonów autora o jego życiu z kotem, zabawna i fajnie napisana, ale
          momentami bardzo smutna.
          A z literatury lekkiej to "Wszyscy mężczyźni mojego kota" Karoliny Macios - nic
          wielkiego, miła lekturka do poczytania w drodze do pracy albo na wakacjach. Ale
          nie kot jest bohaterem, choć odgrywa ważną rolę w życiu głównej bohaterkismile
    • echtom Zaczęłam czytać "Kot święty i przeklęty" 26.09.09, 19:21
      Bogdy Balickiej. Z tyłu są 3 strony kociej bibliografii.
      • sol_ kocie lektury w internecie 05.11.09, 11:59
        podrzucam stronę ze zbiorem lektur kocich

        kocia literatura
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka