Jutro Gryzelda odzyska wolność

Nasiedziała się w lecznicy równy miesiąc

Wydobrzała (po wypadku prawie nie ma śladu, jakieś drobne kulenie, które powinno się w niedługim czasie cofnąć całkowicie), jest wysterylizowana, poprosiłam żeby ją jutro jeszcze zaszczepiono, wiadomo, że to tylko teraz, jednorazowo, ale niech przez jakiś czas będzie zabezpieczona przed chorobami.
Jutro zabiorę ją po południu z lecznicy i od razu pojadę do Zakładu Energetycznego (dyżur będzie miał ten strażnik z którym o Gryzi rozmawiałam), postawimy jedzenie w miseczkach i .... otworzymy transporter. Cały czas myślę, czy zaufa, czy będzie się trzymała miejsca jeśli przekona się, że miska z jedzeniem będzie na nią czekała. Ryzyk - fizyk, co będzie to będzie. Trzeba myśleć pozytywnie,
ma być dobrze