Dodaj do ulubionych

Wolność Gryzeldy

05.10.09, 22:41
Jutro Gryzelda odzyska wolność smile Nasiedziała się w lecznicy równy miesiąc surprised Wydobrzała (po wypadku prawie nie ma śladu, jakieś drobne kulenie, które powinno się w niedługim czasie cofnąć całkowicie), jest wysterylizowana, poprosiłam żeby ją jutro jeszcze zaszczepiono, wiadomo, że to tylko teraz, jednorazowo, ale niech przez jakiś czas będzie zabezpieczona przed chorobami.
Jutro zabiorę ją po południu z lecznicy i od razu pojadę do Zakładu Energetycznego (dyżur będzie miał ten strażnik z którym o Gryzi rozmawiałam), postawimy jedzenie w miseczkach i .... otworzymy transporter. Cały czas myślę, czy zaufa, czy będzie się trzymała miejsca jeśli przekona się, że miska z jedzeniem będzie na nią czekała. Ryzyk - fizyk, co będzie to będzie. Trzeba myśleć pozytywnie, ma być dobrze suspicious
Obserwuj wątek
    • agnieszka71 Re: Wolność Gryzeldy 05.10.09, 22:56
      ma byc dobrze - będzie dobrze, trzymam kciuki za Gryzię, Mam
      nadzieję że kotka w lecznicy poznała też ludzi od dobrej strony i
      zaufa nowemu opiekunowi. Zyczę powodzenia big_grin
      • mary4 Re: Wolność Gryzeldy 06.10.09, 12:10
        jestem też dobrej myśli, Gryzeldo bądz grzeczna na wolności wink
        • salimis Re: Wolność Gryzeldy 06.10.09, 14:06
          Trzymam kciuki z całego serca https://img19.imageshack.us/img19/4763/kciuki.gif
          • macarthur Re: Wolność Gryzeldy 06.10.09, 17:52
            trzymam kciuki za powodzenie akcji i los Gryzeldy
            • wladziac Re: Wolność Gryzeldy 06.10.09, 19:27
              też trzymam kciuki i mam nadzieję że opieka dopisze
              • barba50 Re: Wolność Gryzeldy 06.10.09, 19:58
                Poszła, ani się obejrzała https://www.cosgan.de/images/smilie/traurig/a025.gif
                Ale jest dobrze, mam nadzieję, że bardzo dobrze https://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/a040.gif
                Teren duży, ogrodzony płotem, wokół płotu rząd gęstych tui.

                https://img230.imageshack.us/img230/8531/teren.jpg

                https://img97.imageshack.us/img97/1436/p112048.jpg

                (na transporterze widać osobistą miseczkę Gryzi, drugą na wodę też dostała, też jest zielona, specjalnie, żeby nie rzucała się ludziom w oczy, nie muszą od razu widzieć, że tu są koty suspicious )

                Gryzelda w lecznicy została na pożegnanie zaszczepiona przeciwko wirusówkom i wściekliźnie, potem grzecznie jechała samochodem w transporterku

                https://img230.imageshack.us/img230/6695/p112047.jpg

                https://img230.imageshack.us/img230/6840/p11204.jpg

                Po otwarciu transportera chwilę siedziała w środku, jakby nie chciała uwierzyć, że nie jest zamknięta, a potem czmychnęła między tuje.
                Pan miły, wiele mówiący o kotach kręcących się po terenie, zaraz przyniósł do miseczki wodę. Wziął siatkę z jedzonkiem, powiedział, że poprosi kolegów, żeby napełniali miski regularnie smile
                Oczywiście zapowiedziałam się z wizytami big_grin

                Ufff.......
                • salimis Re: Wolność Gryzeldy 07.10.09, 15:35
                  No to teraz czekam z niecierpliwością na relację czy będzie się trzymała tego miejsca czy może pójdzie gdzie oczy poniosą.
                  • wiesia.and.company Re: Wolność Gryzeldy 07.10.09, 21:43
                    Doskonale to przeprowadziłaś! W ogóle dostała ekwipunek, że ho ho ho!
                    I ma własnego pana ochroniarza, znaczy body guarda. Jednym słowem gwiazda
                    Gryzelda! Ale oczy ma wielkie, niesłychanie wielkie w tym poważnym pyszczku.
                    Ładna dziewczyna!
    • borysa Re: Wolność Gryzeldy 16.10.09, 20:41
      Basiu, a Gryzelda ma się gdzie schować przed deszczem i chłodem ?
      Jakąś budkę czy cuś ?
      • barba50 Re: Wolność Gryzeldy 16.10.09, 21:45
        Na razie nie mam pewności czy Gryzia nadal jest na tym terenie. Bywam w
        Zakładzie Energetycznych co 3-4 dni, zawożę jedzonko, miski zastaję puste
        (wczoraj w jednej była resztka rozmiękniętych chrupek, ale to chyba o niczym nie
        świadczy). Z p. Czesiem się nie widziałam, pozostali ochroniarze nie potrafili
        mi powiedzieć czy Gryzelda "bywa". Jak się upewnię, że trzyma się miejsca
        pomyślę o budce (chociaż nie bardzo wiem jak się za to zabrać sad)
        A teren duży, kryjówek trochę jest, niekoniecznie są to ciepłe miejscówki, ale
        nie jest to odkryty teren.
        • jottka Re: Wolność Gryzeldy 17.10.09, 14:12
          z tą budką to się nie wiesz jak zabrać w sensie technicznym czy jakimś innym? w
          razie czego służę instrukcją budowy budki prowizorycznej - z kartonowego pudła,
          styropianu i folii odblaskowejsmile na zimę dla kotów wolno żyjących dobrze sie
          sprawdza, zwłaszcza jak ją ustawić w jakimś zacisznym miejscu.
          • marzenia11 Re: Wolność Gryzeldy 17.10.09, 14:21
            Chętnie skorzystam z instrukcji, a najlepiej z gotowej budki (zapłacę za zrobienie), gdyż kompletnie nie mam czasu w najbliższych dniach, a dziś znalazłam kolejną kocią rodzinę niedaleko mojego bloku - mama i 6 maluchów około 3 miesięcznych, z kk. Wg informacji od mieszkańców tego bloku kotka mieszka na stercie drewna pod daszkiem, a nie w piwnicy, do ktorej nie jest wpuszczana przez inne dorosłe koty. Pomyślałam o postawieniu ocieplonej budki i podawaniu w karmie antybiotyku. Tylko czasu na zrobienie budki kompletnie nie mam sad
        • wadera3 Re: Wolność Gryzeldy 17.10.09, 18:46
          Dziś, zmajstrowaną własnoręcznie, budkę zamontowałam na działce, ale w domku(mam
          domek niezamykany).
          A zbudowałam tak: dwa spore kartony, przestrzeń między nimi, ok 7-10cm,
          wypełniłam styropianem i pianką izotermiczną z marketu budowlanego(op.25 zł - 10
          sztuk w opakowaniu), poskładaną na rozmiar mniejszego kartonu. Kartony oklejone
          dokładnie taśmą.
          W jednej ściance domku otwór do wchodzenia - dach nakładany, w razie
          potrzeby(jakby katy zrzucały, czymś ciężkim się przyłoży).
          W środku kociego domku - pocięty ciepły koc.
          Koty i tak wchodzą do mojego domku, więc łatwiej im będzie zaakceptować nowe
          cieplejsze m3smile
          Całość kosztowała mnie jakieś 30 złotych, a budce ciepło jak w uchu.
          • mist3 Re: Wolność Gryzeldy 17.10.09, 20:28
            co do instrukcji zrobienia budki polecam stronę fundacji Zmieńmy
            Świat:
            www.fundacjazmienmyswiat.tarnow.pl
            Po lewej stronie znajdziesz odnośnik do instrukcji zrobienia budki
            • barba50 Re: Wolność Gryzeldy 17.10.09, 21:14
              Tak, tak - instrukcja wykonania domku dla kotów z tektury i styropianu jest wspaniale pokazana na stronie tarnowskiej fundacji Zmieńmy Świat czyli tutaj.

              A mój problem ze zrobieniem budki polega na tym, że ja jako ja mogę zrobić budkę "bylejaką". I taką własnoręcznie wykonałam dla własnych kotów trzy lata temu tzn. jest to schronienie dla tych którzy zostaną po złej stronie zamkniętych drzwi. Budka "żyje" do tej pory, jest wykorzystywana przez kocury shock( właśnie to sobie uświadomiłam, że korzystają z niej osobniki płci męskiej - najczęściej Pepek, czasem Gucio i Zawada). Pomieszkiwał w niej Gucio będąc jeszcze kotem dochodzącym

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/kb/yi/5p8s/OcxxSdhbt3WC4S558B.jpg

              Ta budka nie jest ocieplona, jest jedynie obciągnięta folią. Dla Gryzi potrzebna jest solidniejsza, cieplejsza, a takiej sama nie będę chyba potrafiła wykonać sad Pomyślę. Na razie muszę się przekonać, że Gryzelda zadomowiła się na tym terenie. Byłam dzisiaj, miski były puściutkie, nawet te rozmoczone chrupki, nie zjedzone we czwartek, wysypane na ziemię zniknęły do okruszynki. Czyli jakieś koty są, wyjadają, ale czy to Gryzelda to nie wiem.

              O domkach dwa wątki z miau:
              Gdzie kupić budki dla kotów wolno żyjących?- namiary i fotki
              BUDKI DLA KOTÓW - trochę NOWYCH rad
              • wiesia.and.company Re: Wolność Gryzeldy 18.10.09, 00:21
                Barba, P.aulinka,jak myślicie? Czy można by na szczycie Kociego Zakątku przypiąć
                (przyszpilić) ten instruktażowy wątek budowania budek dla kotów wolno żyjących?
                Także ten odnośnik do namiarów na kocie budki? Chyba byłby cenny dla wielu osób.
                Sama muszę wykonać taką budkę, a jest ze mnie kiepski budowniczy (nawet do ciast
                mam dwie lewe ręce) wink
                • mary4 Re: Wolność Gryzeldy 23.10.09, 14:23
                  Dziękuje za porady z budkami, przydadzą się napewno
                  • barba50 Re: Wolność Gryzeldy 13.12.09, 21:49
                    Tutaj odpowiem na pytanie Circi.about w wątku Praksedy o Gryzeldę. Gryzelda nie jest rozpoznawana przez strażników karmiących kociarstwo na terenie Zakładu Energetycznego. Ale nie świadczy to o niczym. Kotów podobno kręci się sporo (wiem chociażby po ilości jedzenia, które "schodzi" suspicious) Mówią o dwóch podobnie umaszczonych futrach, ja bywam wczesnym popołudniem i wtedy na posterunku (czytaj: przy miskach) melduje się takie czarne Coto

                    https://wstaw.org/images/free/2009/12/13/681734be98da1ed19aba78e4339e70.jpeg

                    https://wstaw.org/images/free/2009/12/13/36c039ed2b49a910af5d1118fa85ec.jpeg
                    To młoda koteczka, pójdzie pod nóż niebawem, jest bardzo towarzyska, nie ma lęku przed człowiekiem, więc jeśli nie Gryzia to Coto dostanie klucz do mieszkania. Budka jest bardzo solidna, wspaniale ocieplona, w środku na sporo skrawków polarowych.
                    Akcja dom w pierwszej połowie tygodnia big_grin
                    • barba50 Zawiozłam wczoraj budkę 17.12.09, 09:16
                      Zamierzałam pojechać z budką wtedy kiedy na dyżurze będzie p. Czesio , jeden ze strażników, najbardziej przyjazny kotom, ale nie wyszło. I chyba dobrze się stało, również to że byłam w godzinach pracy, bo panowie skierowali mnie do pracownic, którym los kotów (a szczególnie tej czarnej koteczki ze zdjęcia) nie jest obojętny. Panie rzeczywiście mają dużo dobrej woli, same wystawiły kotce jakąś tam budkę zrobioną przez siebie. Pogadałyśmy, wzięły ode mnie budkę od Praksedy - mają zorganizować zamianę budek, nie może to się odbyć na oczach wszystkich, bo niestety jak wszędzie są ludzie przeciwni kotom. Kiedyś może zrobię zdjęcia domku na docelowym miejscu. Dzisiaj kilka fotek jeszcze z mojego podwórka. Budka wspaniała. Warstwa styropianu chyba 5 cm. oklejona grubą warstwą folii, z daszkiem wystającym poza otwór wejściowy żeby chronił przed deszczem lub śniegiem.
                      Praksedo dziękuję!

                      https://wstaw.org/images/free/2009/12/17/98a83545147926a7dcbf0b8fadf84a.jpeg

                      https://wstaw.org/images/free/2009/12/17/3f93b47befda9a8d531a3e393a21c0.jpeg

                      Duuużo ścinków polarowych wewnątrz

                      https://wstaw.org/images/free/2009/12/17/9f3abb5be146db628c510998ab253e.jpeg
                      • nowahania Re: Zawiozłam wczoraj budkę 17.12.09, 11:09
                        Czy lepsze są skrawki polaru (lub innej ciepłej tkaniny) czy też płat tegoż
                        materiału? Często piszecie o skrawkach ....
                        • barba50 Re: Zawiozłam wczoraj budkę 17.12.09, 11:44
                          Polar jest najlepszy, znaczy jest bardzo ciepły i nie chłonie wilgoci (bardzo szybko schnie). Rzeczywiście o wiele lepiej upchać w budce skrawki (dużo!), bo wtedy kocina może się w nie zakopać i jest jakby przykryta pierzynką.
                          Ależ się cieszę, że udało mi się budkę zawieźć wczoraj smile Napadało mnóstwo śniegu, więc przy takiej pogodzie już nie odważę się wsiąść do auta choć wypadek z dachowaniem przeżyliśmy 4 lata temu sad Mam tylko nadzieję, że panie zdążyły podmienić budki suspicious
                          Oj ciężki czas nadchodzi dla kotów wolno bytujących crying
                          • nowahania Re: Zawiozłam wczoraj budkę 17.12.09, 15:18
                            U mnie na osiedlu widuję kilka kotów ok, 10 sztuk z tego co udało mi się
                            policzyć. Jest pani karmicielka, która opiekuje się nimi. W tym roku zima
                            dopisała na nieszczęście dla kotów. Myślę o wykonaniu dwóch takich budek. Koty
                            te wyglądają na zdrowe, są puchate i żaden z nich nie jest wychudzony, widuję
                            pełne miski i koty pożywiające się, w sumie od tego się zaczyna .... pełen
                            brzuch. Dzięki temu jest duża szansa, że przetrwają zimę.
                            • barba50 Nowe wieści 20.01.10, 11:59
                              Kilka zdań o kotach z Zakładu Energetycznego. Bywam tam ostatnio rzadko, generalnie po to żeby zawieźć większą partię żarełka, bo dystrybucją zajmuje się tam wiele osób big_grin Znaczy są jakby dwa gniazda kotów - jedno przy parkingu i ogrodzeniu, tam gdzie wystawiłam miseczki i o napełnianie tych dbają panowie z ochrony ZE, drugie gniazdo (i budki) znajdują się w głębi, przy budynku i tamtym miejscem opiekują się pracownicy. Wśród tamtych kotów jest czarnuszka, taka bardzo miziasta, nikt jej co prawda nie wziął...............

                              W tym momencie zadzwonił telefon. Dzwoniła p. Małgosia, jedna z opiekunek Mizi, tej właśnie czarnej koteczki. Nawet nie pamiętałam, że zostawiałam swój numer telefonu smile Z wieściami od kociny i pytaniem o sterylizację. Kotka ma się znakomicie, rezyduje najczęściej w pokoju pań, teraz trzeba będzie zadbać o sterylkę (jej, ale i też pozostałych kotów).

                              Noo - tyle, że ja niestety w tej chwili jestem (prawie) wyłączona z życia. Póki pada śnieg i jest ślisko nie nadaję się do prowadzenia auta sad A u nas inaczej się nie da indifferent To fobia, pokłosie wypadku sprzed paru lat, zresztą bardzo blisko od ZE, ze 300m. crying
                              Oby do wiosny! Idę rozmrażać lodówkę. Na coś przyda się ten mróz na zewnątrz - jest gdzie przetrzymać zawartość zamrażalnika.... w zaspie suspicious

                              Aaa prawdopodobnie jest widywana Gryzelda smile Według słów p. Czesia "biało bura kotka ze złamanym ogonkiem"
                              • wiesia.and.company Re: Nowe wieści 20.01.10, 18:38
                                Bardzo pozytywny wątek. Cieszę się, że koty mają swoich aniołów stróżów. Widać,
                                że ktoś o nie dba, troszczy się, pilnuje, fajnie że się panie odzywają na Twój
                                telefon. I to też mi się podoba, że zostawiłaś swój telefon na wszelki wypadek.
                                Wtedy i opiekunki na tym terenie też nie czują się osamotnione, bo mają kogoś z
                                doświadczeniem do pomocy.
                                Jak dobrze wiedzieć, że ta czarnulka miziasta zapracowuje sobie na ciepłe
                                miejsce. Jak na razie na terenie Zakładu... a kto wie? Ci, co dłużej przebywają
                                z kotem, poznają kocie zwyczaje, przestają się bać kotów, a często stają się
                                miłośnikami kotów. Czego życzę tej czarnulce Mizi.
                                No i kurczę, życzę wszystkim zwierzętom zmiany pogody! Ja już nie chcę zimy, nie
                                chcę mrozów, nie chcę kopnego śniegu! Zimno jest i u mnie, w cieplejszym pokoju
                                mam teraz 16 stopni, gdyby nie te moje cieplutkie koty to i w łóżku byłabym
                                zakopana z głową pod kołdrą. Dosyć tej zimy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka