Dodaj do ulubionych

Sprawa kota nabiera tempa

21.10.09, 15:50
Kilka czynników złożyło się na to, że wreszcie zdecydowaliśmy się skontaktować
z hodowcą i zacząć poszukiwania:
1. Wesele za nami! Wyszło taniej niż przewidywaliśmy i trochę kasy zostało w
budżecie.
2. Mój mąż dostał pracę, więc finansowa przyszłość wygląda już znacznie
lepiej, niż do tej pory.
3. Praca męża ma charakter w dużym stopniu wyjazdowy, więc będę teraz częściej
sama w domu.
Wszystko to, oraz fakt, że już od dawna marzymy o futrze, sprawiło że w końcu
podjęliśmy pierwszy krok, którym będzie konfrontacja męża alergika z kotami
syberyjskimi. Mamy nadzieję, że plotka o ich hypoalergiczności okaże sie
prawdą... Tylko żeby one jeszcze tyle nie kosztowały uncertain Termin spotkania z
hodowcą nie jest jeszcze znany. Czekamy na e-maila od tej pani:
www.baikalamur.de/
Liczę jednak, że jakoś się to teraz potoczy i może już w listopadzie kopnie
nas zaszczyt zaproszenia jakiejś północnej piękności do domu.
Boję się tylko, że będzie mu/jej samej smutno w mieszkaniu, kiedy ja będę w
pracy. Ale na dwa razy 600EUR to już mnie chyba nie stać sad A choć widuję
tańsze ogłoszenia, to jakoś nie jestem przekonana do wiarygodności tych
hodowli. Będziemy jeszcze szukać. Trzymajcie kciuki!
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: Sprawa kota nabiera tempa 21.10.09, 17:03
      Koty piekne.. mam nadzieje, ze pojedziesz do Niemiec wraz z mezem aby
      mial okazje pobyc w otoczeniu kotow.. Niestety koty dla alergikow to
      tylko przy manipulacjach genetycznych wychodza uncertain Ale moze pocieszy
      Cie, ze alergia lubi zniknac przy stalym kontakcie z kotem. Mojej
      polowicy alergia na koty przeksztalcila sie w alergie na kroliki smile
      • quasi.modo Re: Sprawa kota nabiera tempa 21.10.09, 17:18
        Do Niemiec jechać specjalnie nie muszę, bo mieszkamy tu na stałe. W Polsce może
        dostałabym takiego kota w tańszej cenie, ale przeraża mnie wizja podróży ze
        zwierzęciem (zwłaszcza wobec braku samochodu). A z alergią to się okaże.
        Czytałam, że syberyjczyki mają w ślinie mniej tego białka, które uczula ludzi.
        Ale dowodów naukowych nie ma. Trzeba eksperymentować.
        • kontik_71 Re: Sprawa kota nabiera tempa 21.10.09, 17:47
          Na Twoim miejscu bym sie nie opieral na plotkach.. Maz powiniem wsadzic
          nos w kota i zobaczyc czy zacznie miec problemy i jakiej natury.
          • quasi.modo Re: Sprawa kota nabiera tempa 21.10.09, 20:09
            kontik_71 napisał:

            > Maz powiniem wsadzic nos w kota i zobaczyc czy zacznie miec problemy i jakiej
            natury.

            Tak dokładnie wygląda nasz plan działania! smile
            • wladziac Re: Sprawa kota nabiera tempa 21.10.09, 20:24
              pozostaje trzymać kciuki za Wasze dokocenie,oby się udało
      • p.aulinka Re: Sprawa kota nabiera tempa 22.10.09, 14:07
        potwierdzam z ta alergią!
        mieszkając z rodzicami nie mialam alergii, poszlam na swoje i po roku mieszkania
        bez kota - jak odwiedzialam rodziców np raz w tygodniu - masakryczne uczulenia
        na Felka uncertain
        jak wizelam Gringa - pierwszy miesiac kichania i smarkania - potem sie uodporniłam.
        Do dzis alergii nie stwierdzono smile
    • jaleo Re: Sprawa kota nabiera tempa 21.10.09, 20:40
      Czasem hodowcy daja znizke, jak sie kupuje dwa koty razem.
      Hmm, drogie te koty w Niemczech. W UK rodowodowe wahaja sie pomiedzy 350 a 450
      funtow.
      • kontik_71 Re: Sprawa kota nabiera tempa 21.10.09, 20:49
        Tanie sa..tongue_out syberyjske w Szwajcarii ida po 1200-1500CHF.. wiec 600
        Euro to jeszcze pol biedy smile
      • quasi.modo Re: Sprawa kota nabiera tempa 22.10.09, 07:12
        Zależy jakiej rasy. Main Coony są na przykład nieco tańsze. A persa to i ze
        schroniska można dostać sad
        A co do zniżki na "hurt", to może się sprawdzić. Ale nie wiem, czy przekonałabym
        męża od razu do dwóch. Bo on choć ma ochotę, to z drugiej strony martwi się, jak
        to będziemy wszystko organizować. Np. w przypadku urlopu nie - mamy tu żadnej
        rodziny ani dobrych znajomych, żeby się kotem zajęli. Chyba powinnam zacząć się
        udzielać na jakimś lokalnym kocim forum.
    • quasi.modo Re: Sprawa kota nabiera tempa 22.10.09, 11:04
      Pani hodowca odpisała. Zaproponowała, żebyśmy "wypożyczyli" wybrane kociątko na
      tydzień i zobaczyli, jaka będzie reakcja męża. Prawdopodobnie pojedziemy do niej
      w niedzielę. Problem w tym, że w następny weekend planowaliśmy wypad do rodziny
      (ok. 300km). No i teraz nie wiem, czy jeśli kotek zostanie, to brać go ze sobą
      na taki weekend, czy szukać kogoś, kto by go przygarnął na te 2 dni. Czy może w
      ogóle przełożyć ten wyjazd (tylko nie bardzo jest jak). A może przełożyć
      eksperyment? Choć lepiej by było gdyby się udało zanim mąż zacznie pracować.
      Doświadczeni kociarze, co myślicie?
      • anina-1 Re: Sprawa kota nabiera tempa 22.10.09, 12:24
        Moim zdaniem wystarczyło by u hodowcy posiedzieć z godzinę, pobawić się z kociakami i się przekonać jak z tą alergią. Szkoda męczyć kociaka, dla niego zmiana otoczenia może okazać się niepotrzebnym stresem.
        Nie wiem czy to ma znaczenie, ale te kotki na początku mają puszek, dopiero później wychodzi im normalna sierść. Może jak weźmiecie kota to nie poczuje tak tej alergii, a przy dorosłych już tak (np. będzie się sierść unosić w powietrzu).
        • quasi.modo Re: Sprawa kota nabiera tempa 22.10.09, 12:32
          U hodowcy na pewno posiedzimy, ale tam mieszkają nie tylko syberyjskie koty,
          więc trudno coś stwierdzić.
          O puszek się nie martwię. Wszystkie dostępne kocięta mają już dorosłą sierść.
          • kontik_71 Re: Sprawa kota nabiera tempa 22.10.09, 12:47
            Quasi.. to sa bezpodstawne plotki, ze koty syberyjskie powoduja mniej
            alergii niz inne koty. To sa takie same bajki jak to, ze sfinksy sa
            dobre dla alergika..
        • kontik_71 Re: Sprawa kota nabiera tempa 22.10.09, 12:33
          Alergia na kota nie jest alergia na futro, tylko na sline a dokladnie
          na sucha sline, ktora zalega na futerku.

          A co do pytania o eksperyment.. jak daleko macie do hodowczyni? No i
          absolutnie nie mozecie wziac malucha przed wyjazdem do rodziny lub nie
          mozecie do niej jechac. Wiec pewnie bedziecie musieli przeniesc
          eksperyment na czas po wizycie.
          • quasi.modo Re: Sprawa kota nabiera tempa 22.10.09, 13:32
            Do hodowczyni mamy 40-50 km. Zależy jaką trasą. Przeniesienie eksperymentu na
            czas po wizycie u rodziny brzmi chyba najrozsądniej. Muszę pogadać z mężem i
            jakoś to logicznie zorganizować.
            • p.aulinka Re: Sprawa kota nabiera tempa 22.10.09, 14:09
              Mozesz kupic jednego kota za 600 EU a drugiego wziac rasy europejskiej za darmo smile
              W ten sposob spełniasz (niczym złota ybka) 3 dobre rzeczy :
              masz dwa koty wiec sie nie nudza, masz wymarzonego kota norweskiego, pomagasz
              jakies kociej "zwykłej" i nierasowej bidce ktora jest tak samo kochana jak
              kocisko za 600 EU smile
              • quasi.modo Re: Sprawa kota nabiera tempa 22.10.09, 14:15
                Ja bym chętnie zaczęła i skończyła na kociej biedzie ze schroniska, ale ciągle
                mamy nadzieję, że tą alergię da się jakoś oszukać. Dachowce już testowaliśmy -
                katar, łzawienie, itd. Może by i przeszło po dwóch miesiącach, ale nie czuję się
                na siłach, żeby robić eksperymenty na mężu. Zwłaszcza, że jak się nie powiedzie,
                to co? Oddać kota, czy mężą?
                • kontik_71 Re: Sprawa kota nabiera tempa 22.10.09, 14:33
                  Wyslij kota na odczulani a nie licz na cuda oparte na plotkach.
                  • kontik_71 Meza oczywiscie wyslac, nie kota :) nt 22.10.09, 14:34
              • aaaguniaaa Re: Sprawa kota nabiera tempa 22.10.09, 16:01
                paulina, w de kotow nie daja za darmo. sama szukam od 2 miesiecy i srednio w
                mojej okolicy chca za malego kota 50e. a jak sie pozbywaja doroslego to czesto
                wiecej. a kot ze schroniska to przyjemnosc 100e.
                mnostwo jest ogloszen z kotami 'polrasowymi' typu mix z persem. za takiego kotka
                to tez juz od 100e
                • kontik_71 Re: Sprawa kota nabiera tempa 22.10.09, 16:27
                  Agunia Ty przejezdzaj do mnie.. dostaniesz kota za darmo i jeszcze z
                  pocalowaniem lapki (Twojej oczywiscie)
                • jaleo Re: Sprawa kota nabiera tempa 22.10.09, 16:34
                  aaaguniaaa napisała:

                  > paulina, w de kotow nie daja za darmo.

                  Podobnie jest w UK. Ze schroniska kosztuja kolo £100, i sam process
                  adopcji jest dosc upierdliwy (odwiedziny w domu, wywiady itp).
                  Ludzie z ogloszen za zwykle dachowce nierasowe sobie zycza £150 -
                  £200. Jak ja szukalam kociaka, nie zalezalo mi na rasowym, ale w
                  koncu postanowilam zaplacic £350 za rasowego, bo jak sie wliczy
                  koszty szczepien, odrobaczenia itp (ktore hodowca pokrywa), i fakt,
                  ze mialam hodowczynie "na telefon" w wypadku jakis problemow.

                  Kociaki sa drogie, bo prawie wszyscy sterylizuja, i nie ma w UK
                  kotow "bezdomnych", wiec i kociat malo.
                • quasi.modo Re: Sprawa kota nabiera tempa 22.10.09, 16:37
                  Nie wiem, gdzie mieszkasz i gdzie szukasz. Ale np. na www.markt.de sporo jest
                  ogłoszeń "zu verschenken" albo za symboliczne 10 EUR. W praktyce nie próbowałam,
                  ale może warto rzucić okiem.
                  • aaaguniaaa Re: Sprawa kota nabiera tempa 22.10.09, 16:54
                    no wlasnie zu verschenken szukam od 2 miesiecy. w hamburgu. i jeszcze nie znalazlam.
                    ludzie jak juz chca ponizej 50e oddac kota to maja dla niego tysiac wymagan.
                    musi byc jedynym kotem, musi byc ogrod, ew. zeby mogl wychodzic.... a najlepiej
                    jak pisza na koniec ze jak do jakiejs daty nikt kota nie wezmie to oddadza do
                    schroniska.
                    w tym tygodniu wlasciwie za darmo znalazlam jednego - z chorym sercem i jeszcze
                    jakas inno choroba - zmarla jego pani a jej maz chce go uspic.

                    jak do swiat nie znajde kota to po swietach przywioze jakiegos z pl. paszport
                    szczepienia i ewentualna kastracja bede mnie w sumi mniej kosztowaly niz kot tutaj.
                    • quasi.modo Re: Sprawa kota nabiera tempa 22.10.09, 20:16
                      Tak z głupia wpisałam Hamburg do markt.de i wyszło kilka kotków do podarowania.
                      Np. taki:
                      www.markt.de/hamburg/Hauskatzen/rot+weisser+kater+%2528kastriert%2529+ca+2+jahre/recordId,392a79e4/expose.htm
                      Bidulę chcą do schroniska oddać.
                      Nie poddawaj się, na pewno kogoś znajdziesz. Tych portali z ogłoszeniami jest
                      sporo. Nie chcę się za bardzo wymądrzać, bo może znasz je wszystkie, ale po
                      prostu nie miałaś do tej pory szczęścia. Trzymam kciuki i pozdrawiam z dalekiej
                      Szwabii.
                • p.aulinka Re: Sprawa kota nabiera tempa 22.10.09, 20:00

                  aaaguniaaa napisała: > paulina, w de kotow nie daja za darmo. sama szukam od
                  2 miesiecy i srednio w
                  > mojej okolicy chca za malego kota 50e.


                  serio? nie mialam pojecia smile
                  Bardzo mnie to cieszy
                  Powiem szcerze - ma nadzieje ze kiedys w PL tak bedzie ze zwykle koty beda na
                  "na wage złota" i zeby stac sie ich wlascicielem trzeba bedzie "coś" zapłacic.
                  Człowiek (oczywiscie - nie kazdy smile)to takie psychicznie skonstruowane
                  stworzenie ze duzo bj. szanuje to czego nie ma za darmo smile
                  ____
                  https://images49.fotosik.pl/39/41ab18b70192f498.jpg
    • anina-1 odczulanie 22.10.09, 14:39
      Moja koleżanka jest na koty uczulona, a że jest kociarą to postanowiła się
      odczulić. Kupiła syberyjskiego kota i do tego co jakiś czas jeździ na
      odczulanie. Obecnie nic jej nie dolega i cieszy się kociakiem smile
    • quasi.modo Re: Sprawa kota nabiera tempa 24.10.09, 07:49
      Zaklepane! Jedziemy jutro do hodowczyni, żeby wybadać teren, popytać jak się
      przygotować i wybrać kociątko. Natomiast kotka odbierzemy w drodze powrotnej od
      rodzinki tydzień później.
      • quasi.modo Re: Sprawa kota nabiera tempa 26.10.09, 09:07
        Melduję, że próba wypadła w miarę pomyślnie. To znaczy reakcja była, ale nie tak
        szybko i nie tak mocno, jak przy innych kotach. Lekki katarek i tyle. Jesteśmy
        więc zdecydowani na ciąg dalszy eksperymentu i weźmiemy kogoś do siebie,
        najpierw na tydzień a potem się zobaczy. W ogóle łamiemy się i już niemal
        stanęło na tym, że będą dwa koty. Mąż liczy jeszcze pieniądze...
        • lylith Re: Sprawa kota nabiera tempa 26.10.09, 11:55
          mam 2 koty syberyjskie, dwoch chlopaków. bardzo się cieszę, że zdecydowalam się
          własnie na 2. tak cudownie sie bawią i dogadują ze sobą, myslę ze ja nigdy nie
          dalabym rady jednemu z nich zastapic innego kotasmile dodatkowo ulatwia sprawe
          fakt, ze to bracia, odpadal problem dokocenia za jakis czas, co jak sądzę kiedys
          musiałoby nastapicsmile
          Mam nadzieję, że alergia na syberyjczyki będzie mniejsza, lub calkowicie
          zniknie, i będziecie mogli się cieszyc maluchamismile
          U mnie tak wlasnie bylo. Jestem alergikiem, ostroznie podchodzilam do tematu
          nieuczulajacych syberyjskich, ale w moim przypadku sie udalo. na moje dwa
          kocurki nie mam alergii, ku mojej ogromnej radoscismile
          pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka