Dodaj do ulubionych

cisnienie mi sie podnioslo po przeczytaniu

12.02.10, 14:48
forum.gazeta.pl/forum/w,585,107179091,,Ciaza_kontra_kot_.html?v=2
Obserwuj wątek
    • kasiaba1 Re: cisnienie mi sie podnioslo po przeczytaniu 12.02.10, 14:51
      A można wiedzieć czemu?
      • kasiak37 Re: cisnienie mi sie podnioslo po przeczytaniu 12.02.10, 15:02
        ze te biedne zwierzaki uwaza sie za zrodlo zarazy jaka jest toksoplazmoza a
        przeciez to nie jest prawda.
        • kasiaba1 Re: cisnienie mi sie podnioslo po przeczytaniu 12.02.10, 15:18
          A ja mogę z całą pewnością powiedzieć że zaraziłam się od kotów, takich półdzikich.
          I że przez to zarażenie zmarło moje dziecko a ja bardzo poważnie chorowałam
          przez półtora roku praktycznie zwlekając się z łóżka tylko do lekarza.
          Wątpię żeby większość kotów domowych w ogóle miała do czynienia z toksoplazmozą.
          Ale wierz mi ta choroba istnieje, z perspektywy odwiedzania przez kilka lat
          regularnie poradni chorób odzwierzęcych- jest straszna.
          I MOŻNA się nią zarazić od kota, chociaż znam kilku weterynarzy i innych
          kociarzy którzy nie mieli z nią kontaktu i ich szczęście.
          • kasiak37 Re: cisnienie mi sie podnioslo po przeczytaniu 12.02.10, 15:39
            ale sama piszesz ze mialas kontakt z poldzikimi kotami.
            Ja mam zwierzeta od zawsze,koty rowniez(tylko niewychodzace,domowe),obecnie dwa
            na stanie i male dziecko i tokso nigdy nie mialam.
            • mist3 Re: cisnienie mi sie podnioslo po przeczytaniu 12.02.10, 21:23
              toksoplazmozą można się zarazić również (a może przede wszystkim)
              jedząc niedokładnie umyte owoce, nie myjąc dokładnie rąk po krojeniu
              mięsa i pracach ogrodniczych, dzieci często zarażają się w
              niezabezpieczonych piaskownicach. Najczęściej ludzie mający koty są
              na tyle świadomi zagrożenia, że się nie zarażają - albo kochają koty
              od tak wczesnego dzieciństwa że zarażają się bardzo wcześnie. Dodam
              jeszcze, że koty wydalają oocysty tylko raz w życiu i bardzo krótko
              (maksymalnie 6 tygodni) więc twierdzenie że na pewno zaraziłam się
              od tego albo tego kota jest zdecydowanie na wyrost - zgodnie z
              rachunkiem prawdopodobieństwa.
              • wiesia.and.company Re: cisnienie mi sie podnioslo po przeczytaniu 12.02.10, 22:05
                To i ja dołączę do kasiak37 i mist 3. Przypisywanie zarażenia się toksoplazmozą
                tylko od kotów jest ze wszech miar błędne. To, co stało się udziałem kasiaba1,
                kiedy kontakt z półdzikimi kotami spowodował, ze przez to zarażenie zmarło
                moje dziecko a ja bardzo poważnie chorowałam przez półtora roku praktycznie
                zwlekając się z łóżka tylko do lekarza.
                jest tragicznym wydarzeniem. Przykro
                mi z tego powodu.
                Kasiaba1, napisz proszę - jak się dowiedziałaś, że to toksoplazmoza była
                przyczyną Twojego dramatu? To jest istotne dla wiedzy wszystkich forumowiczek.
                Przeprowadzone zostały badania krwi? Nie orientuję się po prostu, w jaki sposób
                można się zorientować, że to toksoplazmoza lub różyczka były przyczyną
                poronienia? Byłabym wdzięczna za poszerzenie wiedzy mojej i wszystkich forumowiczek.

                A tu przytoczę treść artykułu na temat toksoplazmozy i przeprowadzenia badań u
                kobiet w ciąży (bo tylko im zagraża ta choroba):
                Test na toksoplazmozę powinnaś zrobić, jeśli za jakiś czas planujesz zostać
                mamą lub właśnie jesteś w ciązy.
                Nazywana jest kocią chorobą, bo zarażamy się nią głównie od domowych
                czworonogów, ale możemy na nią zachorować po zjedzeniu tatara, carpaccio czy
                sushi, a nawet niedosmażonego steku lub nieumytych warzyw i owoców.
                Ponieważ toksoplazmoza przebiega bez widocznych oznak, najczęściej nie wiemy, że
                już na nią chorowałyśmy. Organizm sam potrafi się z nią uporać, a po jej
                przebyciu zyskujemy odporność na całe życie.
                Wszystko się komplikuje, gdy zachoruje kobieta, która spodziewa się dziecka
                (zarazki tokspolazmy mogą spowodować poronienie, bywają też niebezpieczne dla
                nienarodzonego malca). Tego można jednak uniknąć, jeśli infekcję wykryje się tuż
                po zakażeniu i od razu rozpocznie leczenie. Dlatego tak istotne są odpowiednie
                badania – koniecznie przed ciążą, a czasami również i w jej trakcie.

                Wystarczy analiza krwi! Test wykrywa przeciwciała toksoplazmy: IgM i IgG
                (kosztuje 40-50 zł). Jak rozszyfrować jego wyniki?
                · IgG DODATNIE, IgM UJEMNE Kiedyś chorowałaś na toksoplazmozę i może jesteś na
                nią uodporniona (masz przeciwciała IgG). Jeśli zajdziesz w ciążę, będą one
                chronić też dziecko.
                · IgG UJEMNE, IgM DODATNIE Może sugerować, że właśnie zaraziłaś się
                tokspolazmozą. By mieć pewność, badanie trzeba powtórzyć po 3 tygodniach lub
                zrobić dokładniejszy test metodą PCR (ok. 150 zł)
                · IgG DODATNIE, IgM DODATNIE Oznacza, że przechodzisz infekcję i jak
                najszybciej musisz rozpocząć leczenie antybiotykami. Koniecznie, gdy już jesteś
                w ciąży!
                · IgG UJEMNE, IgM UJEMNE Do tej pory nie chorowałaś, staraj się więc uniknąć
                zakażenia (podpowiedzi poniżej). Jeśli już będziesz w ciąży, w 3. i 6. miesiącu
                oraz na 7 tygodni przed porodem rób testy na przeciwciała toksoplazmozy.

                Jak uniknąć lub zmniejszyć ryzyko zakażenia:
                - Myj warzywa i owoce. Możesz je sparzać i obierać ze skórki.
                - Wszelkie prace w ogrodzie i w ziemi wykonuj w gumowych rękawiczkach.
                - Zrezygnuj z dań z surowego mięsa. Jedz je gotowane lub dobrze wysmażone.
                - Nie jedz półsurowych ryb i owoców morza (sushi!)
                - Czyść terraria świnek morskich i kuwetę kota wyłącznie w jednorazowych
                rękawiczkach.
                • gacusia1 Re: cisnienie mi sie podnioslo po przeczytaniu 12.02.10, 23:03
                  Lata temu,gdy mieszkalam jeszcze w PL mialam znajoma. Mieli jedno
                  dziecko,po kilku latach starali sie o drugie. Dziewczyna poronila
                  wczesna ciaze kilka razy. Nie wiadomo bylo dlaczego,az w koncu
                  lekarz wpadl na pomysl,ze moze to toksoplazmoza? No i BOOM!
                  Dziewczyna poddana leczeniu i po jakims czasie bezproblemowo drugie
                  dziecko przyszlo na swiat. Jako ciekawostke napisze,ze kolezanka z
                  kotami nie miala NIC WSPOLNEGO!!!
                • kasiaba1 Re: cisnienie mi sie podnioslo po przeczytaniu 13.02.10, 06:45
                  Hm, a ja jestem pewna że to od kotów...
                  Była przepiękna Wielkanoc, którą mieliśmy spędzić w domowym zaciszu.
                  Ale zadzwoniła moja mama że chce jechać do rodziny na wieś.
                  Pojechaliśmy.
                  Kręciło się tam mnóstwo kotów- ze trzy czy cztery, leżały też kocie odchody.
                  Nie było gdzie umyć rąk...
                  Kiedy straciłam dziecko bardzo źle się czułam, miałam gorączkę, bolały mnie
                  węzły chłonne, moja lekarka ginekolog po badaniu stwierdziła "no to może
                  sprawdźmy najpierw toksoplazmozę".
                  Poziom przeciwciał wskazujących na świeżą infekcję był gigantyczny.
                  Nie wykonywałam prac ogrodniczych, ani nie jadłam surowego mięsa czy niemytych
                  owoców.
                  Niestety odwiedzając regularnie poradnię chorób odzwierzęcych mogę między bajki
                  włożyć mit o "bezobjawowości" i zagrożeniu jedynie dla kobiet w ciąży. Bo co ma
                  powiedzieć mężczyzna który prawie stracił wzrok z powodu tego paskudztwa?
                  Ale to na szczęście bardzo rzadkie przypadki.
                  Ja przechorowałam ciężko, miałam gorączkę przez półtora roku, bolały mnie węzły
                  chłonne których istnienia przedtem nie podejrzewałam...
                  Kiedy już lekarz od pasożytów pozwolił mi zajść w ciążę okazało się że
                  toksoplazmy się uaktywniły i brałam przez całe 9 miesięcy antybiotyk mający
                  ochronić dziecko, mała urodziła się zdrowa i bez toksoplazmozy.
                  Żeby było jasne- nie jestem wrogiem kotów, sama mam dwa wink
                  Na całe szczęście toksoplazmoza jest rzadką chorobą i trzeba mieć wyjątkowego
                  pecha żeby ją złapać.
                  • wadera3 Re: cisnienie mi sie podnioslo po przeczytaniu 13.02.10, 09:35
                    kasiaba1 napisała:

                    > Pojechaliśmy.
                    > Kręciło się tam mnóstwo kotów- ze trzy czy cztery, leżały też kocie odchody.
                    > Nie było gdzie umyć rąk...


                    Bardzo Ciebie przepraszam, ale jeśli chcesz nas przekonać, że zaraziłaś się od
                    tych kotów, to jeszcze brakuje opisu grzebania w owych odchodach....
                    I nie mów, że pojechałaś do rodziny, która egzystowała bez kropli wody, to
                    przecież nieprawdopodobne, mamy 21 wiek....
                    • beata197112 Re: do wadera3 13.02.10, 16:43
                      Czy uważasz, że kasiaba1 opisała historię żeby "zabłysnąć" na forum?Jak ma Cie
                      przekonywać ? ja jej wierzę .Kot może byc przyczyną i nie dziwię się ,że kobieta
                      , która coraz częściej długo stara się o dziecko,chce donosić zdrową ciążę.Mam w
                      pracy klienta , który poważnie chorował i traci wzrok =zaraził się w
                      gospodarstwie agroturystyczny podczas wakacji.Dopiero po kilku dniach zauważył
                      ,że na cudne owoce sikają koty.Dodam ,że gość ma kota w domu i bardzo lubi te
                      zwierzęta.
                      • wadera3 Re: do wadera3 13.02.10, 19:45
                        Nie uważam , że kasiaba chce błyszczeć, nie oczekuję, że mnie przekona, bo
                        raczej to niemożliwe.
                        I wiem, że nierazmożna zarazić się od kota.
                        Co nie oznacza, że jeśli są w pobliżu koty, i że jeśli one są nosicielami, to
                        zarazić jest się łatwo, bo nie jest.
                        Już któraś z dziewczyn napisała, że oocycsty pojawiają się w kocim kale jakiś
                        czas po wydaleniu, ale trzeba tego kału dotknąć , i jeszcze dodatkowo oblizać
                        palce - znasz takie osoby?
                        Ja nie(no, może jakiś niedopilnowane raczkujące maluszki).
                        Więc łatwo wydedukować, że mało prawdopodobne żeby kasiaba zaraziła się od owych
                        podwórkowych kotów.
                        Zaś Twój klient nie mógł się zarazić od sikających na owoce kotów, bo nie w
                        moczu pojawiają się oocycsty, o ile wiem, no, chyba, że się mylę.
                        Znacznie łatwiej zarazić się od mięsa i prac ogródkowych.
    • gacusia1 Re: cisnienie mi sie podnioslo po przeczytaniu 12.02.10, 22:59
      Ja nie rozumiem takiego problemu...Skoro ma sie kota i CHCE sie
      zachodzic w ciaze to pierwsza rzecza jaka nalezy zrobic jest badanie
      na toksoplazmoze. Wtedy podjac odpowiednie kroki. A teraz jak sie
      okaze,ze "laska" ma tokso to co??? Kota wykopie za drzwi??? A co to
      da? Plod najprawdopodobniej i tak obumrze(sila natury). Gdy jednak
      nie zalapala tokso,to kot EWENTUALNIE zostanie? No ale kot ma
      pazury...a co,jak podrapie dziecko? Bosz...noz sie w kieszeni
      otwiera...
      • mary4 Re: cisnienie mi sie podnioslo po przeczytaniu 13.02.10, 08:31
        planuje ciaże, robiłam badania prwatnie na toxo, koszt i w Klinice
        Invicta 80zł +6zł pobranie
        pytanie jesli w ciazy bede za np 2-3m-ce to znowu mam robić badania
        czy to z tego miesiąca wystarczy?
        • wiesia.and.company Re: cisnienie mi sie podnioslo po przeczytaniu 13.02.10, 17:28
          Mary4, zgodnie z cytowanym artykułem powinno się badania zrobić jeśli za
          jakiś czas planujesz zostać mamą lub właśnie jesteś w ciązy.
          . Jeśli robiłaś
          badania na przeciwciała, to na wynikach na pewno masz podane uzyskane wyniki.
          To, co na papierze odczytuje się tak:
          IgG DODATNIE, IgM UJEMNE Kiedyś chorowałaś na toksoplazmozę i może jesteś na
          nią uodporniona (masz przeciwciała IgG). Jeśli zajdziesz w ciążę, będą one
          chronić też dziecko.
          · IgG UJEMNE, IgM DODATNIE Może sugerować, że właśnie zaraziłaś się
          tokspolazmozą. By mieć pewność, badanie trzeba powtórzyć po 3 tygodniach lub
          zrobić dokładniejszy test metodą PCR (ok. 150 zł)
          · IgG DODATNIE, IgM DODATNIE Oznacza, że przechodzisz infekcję i jak
          najszybciej musisz rozpocząć leczenie antybiotykami. Koniecznie, gdy już jesteś
          w ciąży!
          · IgG UJEMNE, IgM UJEMNE Do tej pory nie chorowałaś, staraj się więc uniknąć
          zakażenia (podpowiedzi poniżej). Jeśli już będziesz w ciąży, w 3. i 6. miesiącu
          oraz na 7 tygodni przed porodem rób testy na przeciwciała toksoplazmozy.
          i w tej treści podane są również wskazania, co do ewent.leczenia lub gdy masz
          wyniki IgG UJEMNE, IgM UJEMNE i jeśli jesteś w ciąży (podane jest w którym
          konkretnie miesiącu ciąży musisz przeprowadzić testy).
          Kasiaba1 - współczuję. I cieszę się, że masz koty mimo przykrych bardzo
          doświadczeń z zoonozą. I że dalej sobie rozrabiają, tak jak na zdjęciach z tego
          wątku:
          forum.gazeta.pl/forum/w,10264,104186954,104186954,Zawalu_malo_nie_dostalam.htmlPozdrawiam
          • wiesia.and.company Re: cisnienie mi sie podnioslo po przeczytaniu 13.02.10, 17:30
            Oj przepraszam, nieprzejrzyście podałam cytowany tekst (miał być pochylony
            italic) i połączyłam ze swoją wypowiedzią. Zrobił się trochę bełkot. Trudno, nie
            pomyślałam wcześniej o formie, gapa. wink
            • beata197112 Re: pytanko do Wiesi 13.02.10, 19:22
              Czy można zrobić badanie kotu pod kontem nosicielstwa? Czy takie badanie ma sens
              ?Nie wiem w jaki sposób zaraża się kot i czy np.jeśli nie dostaje surowego mięsa
              /nie lubi/to czy możemy coś przywlec np.na butach?Będe bardzo wdzięczna za
              odpowiedź!
              • joankb Re: pytanko do Wiesi 13.02.10, 21:20
                Z tego co da się wyczytać w necie - diagnoza jest bardzo trudna.
                Np. tu:
                lecznica-as.lodz.pl/art2.html
                • barba50 Re: pytanko do Wiesi 13.02.10, 22:14
                  Przeczytajcie artykuł dr Małgorzaty Żabickiej - Woźniak na temat toksoplazmozy
                  pt. Kota nie
                  oddawać!

                  P. dr znam osobiście, w swoim czasie leczyłam w jej lecznicy swoje koty. Warto
                  zresztą poczytać większość artykułów, są naprawdę ciekawe. A pani dr sama ma
                  dwójkę dzieci.
                  • wadera3 Re: pytanko do Wiesi 13.02.10, 23:16
                    Dzięki za linkę do mądrego artykułusmile
                    • wiesia.and.company Re: Barba, bardzo dziękuję za artykuł 14.02.10, 00:21
                      bardzo mądry, spokojnie napisany i jeszcze, że tak powiem, z pierwszej linii
                      frontu. Moim zdaniem wyjaśnia wszystko. Ja nie mam tak dogłębnej wiedzy, jak
                      pani doktor Żabicka, która sama urodziła ale przecież styka się w pracy ze
                      zwierzętami (nie tylko z kotami). Świetnie, że ten artykuł nam podałaś. No i
                      proszę, kał koci z zoocystami musi być wysuszony (czyli ok. 3-dniowy) żeby się
                      nim zarazić. Trzeba rzeczywiście raczej się nagłówkować, żeby taki właśnie kał
                      upolować wink (się rymnęło). Bardziej prawodopodobne są te warzywka z gleby -
                      moja koleżanka rąbała rzodkiewki tylko trochę otrzepane, piasek zgrzytał w
                      zębach. Ale zapewne w ten sposób niezauważalnie przechorowała i zyskała
                      odporność na toksoplazmozę. Większość populacji kociej przeszła toksoplazmozę i
                      większość ludzi w Polsce też (starszej generacji). Przy pobieraniu próbek kału
                      do badania parazytologicznego i na pierwotniaki dobrze jest właśnie składować
                      urobek z trzech dni, wtedy jest bardziej miarodajny (bo można trafić na czas
                      wydalania zoocyst). Ale to prawie kwiat paproci, co kwitnie ponoć tylko raz.
                      Doskonały artykuł. Mądra pani doktor weterynarz. Dzięki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka