Dodaj do ulubionych

Lęki kotów

12.03.10, 09:48
Czy Wasze koty też są takie strachliwe? Każdy hałas na klatce
schodowej powoduje że koty chowają się pod lóżko. Jak coś mi
spadnie, koty uciekają do innego pomieszcznia. Głośniejszy szelest
reklamówki budzi przerażenie. Ostatnio przestawiłam zgrzewke wody w
inne miejsce...stylem przyziemnym podchodziły do niej 10 min. Nie
wspomnę o włączeniu miksera czy odkurzacza. Jak kichnięłam to kota
tak podskoczyła że spadła z łóżka. Są u mnie dwa lata i nadal nie
czują sie bezpiecznie. Tak im zostanie?
Obserwuj wątek
    • annb Re: Lęki kotów 12.03.10, 10:01
      Miałam takiego kota ale już nie mam.To znaczy kot jest nadal na
      stanie ale się wyciszył.kupiłam mu RC Calm i widzę zmiany.
      Na lepsze smile
      Jest jeszcze taki srodek, który siędodaje do karmy ale nie
      testowałam.
      • mary4 Re: Lęki kotów 12.03.10, 12:00
        mam kotkę strachotkę, wychowana od maleńskiego w domu bez dzwięków
        zulicy, sraszny bojek i kocura hrabiego z podwórka co był tam ponad
        pół roku, niczego sie nie boi, pilnuje swiszczącego odkurzacza czy
        dobrze sprzata dywan, a ona hmm sam pomysl wyciagniecia odkurzacza
        kotki nie ma 2h wink
        • mysiulek08 Re: Lęki kotów 12.03.10, 14:44
          Kicia atakuje odkurzacz smile
    • mysiulek08 Re: Lęki kotów 12.03.10, 14:43
      Nasza Kicia chyba od urodzenia tongue_out jest typem bojownika. Zadne stukania, pukania,
      trzeszczenia jej nie ruszaja. Ujadanie psow z daleka tez. Owszem, jak szczekaja
      psiska sasiada blisko przy plocie to ma postawe wyczekujaca, robi szybki odwrot
      do domu i wykukuje przy otwartych drzwiach. To jak jest na dworze. W domu kazdy
      halas musi osobiscie sprawdzic, ba nawet powarczec jak co widzi przez okno.

      Bidulka, bardzo przezyla trzesienie ziemi, teraz jak trzesie i halasuja szyby w
      oknach to chowa sie pod lozko (jesli jest w domu) a jak tylko lekko kolysze to
      siedzi na schodku i warczy, no kto smie jej domem chybotac!
      Wczorajsza dosc silna powtorke trzesienia bardzo przezyla, zabralam ja z
      podworka niemal sztywna ze strachu. W nocy trzesawki nawet juz nie zauwazyla.
      Chyba sie przyzwyczaila smile
    • alicez Re: Lęki kotów 12.03.10, 14:55
      Jeden z moich kotów to taka boidoopka. Każdy szmer, stuknięcie wzbudza przerażenie. Jak przyjdą goście to kot 2 dni dochodzi do siebie... No tak już ma. Mieszka z nami od kiedy skończył 15 tygodni, wcześniej w hodowli. Nie ma żadnych traumatycznych przeżyć. Jakiś czas temu miał taki moment nasilenia lęku, że aż wyliniał kawałkiem. Wtedy zamówiłam dla niego krople. Trochę pomogło, ale super odważny to on już raczej nie będzie. Wczoraj na przykład przestraszyły go moje nowe buty...
      • ona-50 Re: Lęki kotów 12.03.10, 15:06
        No wlasnie...moje nowe kozaki wzbudzily takie przerażenie, ze kotki
        powiększyły swoją objętość chyba z pięć razywink
        • esimona Re: Lęki kotów 12.03.10, 18:33
          Moja kotka - około 5 lat, przygarnięta z podwórka panicznie boi się
          wszystkiego: każdego dźwięku, nowego przedmiotu i ludzi - oprócz
          domowników i kilku bywających osób.
          Dzwonek do drzwi to hasło do ucieczki, dzwonek telefonu - wycofanie
          się do innego pomieszczenia. Odkurzacz wyprowadza kotkę na balkon,
          skąd pilnie obserwuje sytuację.
          Wyniesienie kotki do samochodu to przeżycie traumatyczne.
          Często powtarzane przeze mnie słowa "nie bój się" uspokajają ją
          trochę, ale tylko trochę.
          Nie wiem skąd biorą się te lęki; kotka jest pierwszym i
          najważniejszym domownikiem i nic złego jej nie spotkało.
    • 0ffka Re: Lęki kotów 12.03.10, 19:20
      Miałam Kotkę która potwornie bała się samotności. Płakała będąc sama w
      pomieszczeniu. Była po podejściach. Wcześniej straciła ukochaną osobę i umierała
      na ulicy... Musiała cały czas być ze mną. Najlepiej w pobliżu twarzy. Kochane
      zwierzątko.
      • wiesia.and.company Re: Lęki kotów 13.03.10, 19:23
        No tak, koty mają swoje przeżycia, przejścia które zapadają im w pamięć, złe
        skojarzenia. Właśnie takie traumy, jakie opisała Offka. Coś z nieznanego nam
        życia, wcześniejszych doświadczeń. Mysiulek, Twoja kotka jest bardzo dzielną
        walczącą koteczką. Ale ja jej się nie dziwię, że tak reaguje na trzęsienie
        ziemi. Rany! Koty mają przecież wbudowany sejsmograf! To dopiero musi być trauma
        - brak bezpieczeństwa określany jest przecież nawet górnolotnie "i nagle nasz
        bohater poczuł się tak, jakby się pod nim ziemia zatrzęsła"! ziemia"
        • mist3 Re: Lęki kotów 14.03.10, 15:37
          moja kotka boi się wszystkich (oprócz mnie) i wielu hałasów. Wielu
          moich przyjaciół nigdy jej nie widziało, ponieważ kota na pukanie do
          drzwi, otwieranie ich (bez pukania i dzwonienia) przez obcych (swoją
          drogą jak ona poznaje że to nie ja drzwi otwieram...) natychmiast
          ewakuuje się do swojej ukochanej kryjowki - wersalki. Wiele hałasów
          za oknem, na klatce schodowej itp. też powoduje natychmiastową
          ewakuację. Wtedy kotka nie patrzy na nic, biegnie na oślep na
          krótkich ugiętych nóżkach. Boi się nawet mniejszych od siebie
          kociąt, a zdarzył się też strach przed... pająkiem
          • wladziac Re: Lęki kotów 14.03.10, 16:59
            pewne dźwięki są dla kotów bardzo nieprzyjemne,moje i to wszystkie wpadają w
            popłoch na dźwięk domofonu lub telefonu a przecież powinny się przyzwyczaić,o
            innych zjawiskach nie wspomnę bo tak wiele je stresuje
    • malwerina.m Re: Lęki kotów 16.03.10, 15:21
      Zaskakują mnie wasze wypowiedzi. Moja kitka jest terminatorem w
      porównaniu do tego co tu opisujecie. Ale to moja pierwsza kitka więc
      tylko na niej moge się czegoś o kotach nauczyć smile wszystko co nowe
      musi zostać przez nią obejrzane, obniuchane i najlepiej jeszcze
      kąsnięte. smile Niezależnie od tego czy jest to przedmiot czy człowiek.
      Niczego się nie boi, czasem nawet i psy nie robią na niej wielkiego
      wrażenia. Hm No i jest wielką podróżniczką - lubi jeździć samochodem
      i zwiedzać nowe miejsca. Tak więc co kot - to i charakter inny. Mam
      nadzieję, że wasze koteczki poczują się bezpiecznie ! Pozdrawiam.
      • mysiulek08 Re: Lęki kotów 16.03.10, 16:05
        Czyzby klon naszej Kici smile
    • kotbert Re: Lęki kotów 16.03.10, 15:51
      U mnie jest cały wachlarz zachowań - od Bieskiej, koteczki wziętej w ledwo żywym
      stanie ze schroniska, która bardzo boi się wszystkiego i najchętniej spędza czas
      w szafie, po Rudego, który zwykle nie boi się niczego, bo prawdopodobnie w ogóle
      nie ma wyobraźni. Fakt, że włączenie odkurzacza zagania wszystkie moje 4 futra w
      najdalsze kąty mieszkania, ale Rudy zawsze w którymś momencie wylezie i idzie
      badać sytuację. Z bezpiecznej odległości.
      Natomiast pamiętam, jak się wszystkie moje 4 futra cholernie wystraszyły
      odwróconej do góry nogami kociej miski leżącej na podłodze. Nie że hałasowała
      czy coś, po prostu leżała. Kociska wyglądały na maksymalnie sterroryzowane samą
      jej obecnością big_grin Zjawisko niewytłumaczalne.
      Rudemu ponadto zdarza się bać w losowo wybranych momentach różnych rzeczy - np.
      masła czy bananów.
    • ladyjay Re: Lęki kotów 16.03.10, 20:04
      Moj Tygrys moi sie burzy. Biegnie wtedy szybko do szafy. Nie boi sie
      odkurzacza, zawsze przyglada sie z bliska. Wystraszyl sie kiedys pluszowego
      misia, a potem skradal sie do niego powoli gotowy do atakusmile
      • wiesia.and.company Re: Lęki kotów 17.03.10, 23:14
        A my wszyscy boimy się w Sylwestra wybuchów petard, gwizdów i wizgów wyrzucanych
        z rakietnic ogni sztucznych. Najbezpieczniej wtedy w łazience, przy głośniejszym
        wybuchu wszyscy się tam spotykamy (chyba, że niektórzy siedzą już we wnętrzu
        kanapy i tylko czasem oko błyśnie). smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka