Dodaj do ulubionych

Kicia wdepła w farbę..

11.06.10, 20:08
Witam wszystkim!
Czy kotkowi który wdepnał w farbę, taką do metalu coś może być??? Nie wiem jak to się stało, poprostu jakoś weszła do pomieszczenia w którym była malowana podłoga.. Przychodnie już dzisiaj nieczynne, co robić?? Wytarłam jej zaraz łapki ale wiadomo ta farba zejdzie tylko pod rozpuszczalnikiem a przecież nie bede jej nim łapek czyścić... CO robić?? Nie wiem, może poprostu panikuje??
Obserwuj wątek
    • wiesia.and.company Re: Kicia wdepła w farbę.. 11.06.10, 20:20
      Nie, nie, rozpuszczalnikiem w żadnym razie! To przecież trucizna dla kota!
      Poczekaj chwilę, będę szukać w poradnikach.
      • pietruszka1006 Re: Kicia wdepła w farbę.. 11.06.10, 20:30
        Wiem wiem że rozpuszczalnik odpada. Trochę jej obciełam nożyczkami ubrudzoną sierść, chociaż tyle mogę zrobić. Ale mam nadzieje że to nie dostało się do pyszczka..
        • wiesia.and.company Re: Kicia wdepła w farbę.. 11.06.10, 20:36
          No właśnie, mam na kolanach rozłożony poradnik z taką informacją:
          "Czyszczenie zabrudzonego futerka farbami lakierami: pozwól, by farba wyschła, a
          następnie ostrożnie obetnij sierść nożyczkami. Nie stosuj rozpuszczalnika ani
          innych środków chemicznych, gdyż mogą uszkodzić skórę. Staraj się nie dopuścić
          do lizania".
          Kąpiel wcale nie jest wskazana, gdyż wypłukuje naturalny ochronny "tłuszczyk"
          którym pokryta jest skóra, i który kot rozsmarowuje swoim językiem przy toalecie
          futerka. No i wiadomo, że woda może się dostać do uszu (zapalenie ucha) lub do
          tchawicy (wtedy zachłystowe zapalenie płuc, najczęściej śmiertelne).
          OK, jeszcze poszukam.
          • pietruszka1006 Re: Kicia wdepła w farbę.. 11.06.10, 20:43
            Dzięki ze sprawdziłaś. Będe jej teraz pilnować żeby się nie lizała, ale niestety trochę się już myła sad Jutro z samego rana do weta idziemy..
            • wiesia.and.company Re: Kicia wdepła w farbę.. 11.06.10, 21:14
              Niestety, nie znalazłam praktycznych informacji. Tylko, żeby nakładać kołnierz,
              gdyby usiłowała się lizać. Bo te fenole, inne składniki chemiczne... Kołnierz,
              pozwolić, żeby farba zaschła, wycinanie sierści.
              Jeśli masz telefon do kliniki całodobowej, to zadzwoń do lekarza po doraźną,
              ustną pomoc. Jeśli jesteś z Warszawy, to podam Ci telefon... lekarze tam nie
              odmawiają udzielenia takiej pomocy zaocznej. No i możesz tam podjechać także i
              nocą, jest także szpitalik i zawsze zestaw lekarz-pielęgniarka nocna.
      • gacusia1 Wiesia 12.06.10, 04:39
        No a jak dziecko upapra sie farba to tez nie rozpuszczalnikiem??? No
        przeciez nie zejdzie niczym innym. Potraktowac rozpuszczalnikiem i
        zaraz umyc w cieplej wodzie z szamponem dla kotow. Bez przesady z
        tym cudowaniem smile)))))
        • todeskult Dziecko się nie liże po łapach ;) 18.06.10, 11:56

          Dziecko się nie liże po łapach wink
          Przynajmniej te starsze osobniki... tongue_out
    • 0ffka Re: Kicia wdepła w farbę.. 11.06.10, 21:24
      Oliwka, olejem, wazeliną, tłuszczem jakimś spróbuj zmyć, jeśli jest jeszcze
      mokra farba a następnie wodą.
      Pilnuj aby nie lizała świeżej farby.
      Jak zaschnięta już to nie wiem co robić sad
      • pietruszka1006 Re: Kicia wdepła w farbę.. 11.06.10, 21:32
        Obejrzałam jej dokładnie łapki. Na opuszkach nie ma farby może dlatego że zauważyłam to od razu i zdązyłam wytrzeć zanim się zeschła, jest jeszcze trochę na sierści. Pilnuje żeby się nie lizała, jak uśnie to jej resztę obetnę bo inaczej sobie nie da..

        Wiesiu, niestety nie jestem z Warszawy, mieszkam w niewielkiej mieścinie. Ale masz racje nie zaszkodzi zadzwonić. tak czy inaczej jutro biorę wolne i jedziemy do weta.

        Dziękuje Wam za rady..
        • 0ffka Re: Kicia wdepła w farbę.. 11.06.10, 21:59
          Będzie dobrze smile Trzymam kciuki za Was!
          • wiesia.and.company Re: Kicia wdepła w farbę.. 11.06.10, 22:12
            Dobrze będzie. Jeśli teraz nie wykazuje żadnych oznak zatrucia chemikaliami
            (drgawki, wymioty, wywracanie białek oczu a tfu, tfu, tfu!) to pewnie nie miała
            ochoty zanadto wylizywać. Jeśli na łapkach nie ma tyle, tylko ta sierść... to
            rzeczywiście przycinaj, przycinaj. A łapki może po prostu pocierać jakimś
            ręcznikiem frotte posmarowanym masłem?
            Jeśli nie ma żadnych niepokojących objawów, to może jakoś ją minęły
            niebezpieczeństwa... Trzymam kciuki.
            • wiesia.and.company Re: Kicia wdepła w farbę.. 12.06.10, 19:30
              Gacusia, no tak, ja tam zawsze dmucham na zimne, pewnie przesadnie. smile Chyba
              masz rację, wyczyścić i odmyć. Ale ja bym wycinała, zapomniałabym nawet, że
              istnieje rozpuszczalnik, bo jeszcze są opary ... i to by mnie niepokoiło też.
              Najważniejsze jest, co po wizycie u weta? Mam nadzieję, że jest OK!
    • pietruszka1006 Re: Kicia wdepła w farbę.. 14.06.10, 14:07
      Witam, przez weekend nie miałam neta dlatego teraz odpisuje.
      Kicia czuje się dobrze smileByliśmy oczywiście na drugi dzień u weta.
      Na całe szczęście skończyło się na strachu..
      Dziękuje wszystkim za rady smile pozdrawiam
      • kasiak37 Re: Kicia wdepła w farbę.. 18.06.10, 21:48
        jezeli farba jest swieza swietnie schodzi pocierana wacikiem nasaczonym
        olejem.Tak kiedys czyscilam rocznego syna,ktory wylal na siebie cala puszke
        bialej farby do malowania okien.
    • kot_pampasowy Re: Kicia wdepła w farbę.. 19.06.10, 19:31
      Mam nadzieję, że po farbie nie ma już śladu, kot cały i z traumy ochłonął smile Zobaczyłam taki demot i pomyślałam, że tu wstawię. Wiesz, zawsze mogło być gorzej smile

      demotywatory.pl/1664512/Z-reguly-jest-tak
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka