babka71
17.09.10, 17:01
Postaram się krótko, sąsiedzi maja białą piękną kotkę nie wysterylkowana, kotka urodziła kociaki.., byłam rozmawiałam nie wpuścili do mieszkania, nie uzywaja zwirku tylko noszą piasek z piaskowwnicy, sasiedzi narzekaja na smród, etc..,
pukam gadam, nie mozna, nielzja, wczoraj słyszałam jak rozmawiali : idź i wyrzuc te kociaki w pizdu?!!
przypuszczam , że zostały utopione lub gdzies wyrzucone
I teraz tak
Czy mam podjac kroki typu : wezwac straz dla zwierząt?
Zeby otworzyli mieszkanie i zobaczyc co tam sie dzieje?
Czy próbować sama naegocjowac z panią docent (tak sie nazywa)..ta pani włascicielka
dumam i dumam i myslę , ze mnie te koty wzywaja, a szczególnie ta biała kotka..
i kurwa niewiem co robić
................byłam u tej pani nie otworzy drzwi za cholerę i nie wpuści