kusama
09.11.10, 02:47
Zmieniłam firanki. Zachciało mi się sznurków, tzw. makaronów. Wybrałam piękne, kupiłam, powiesiłam, ucieszyłam się.
Koty też. Siedzą i jedzą. Odgryzają. Nie drapią i nie ciągną. Odgryzają. Na szczęście nie pożerają. Mam teraz firanki jak po ataku zmutowanych moli.