Dodaj do ulubionych

koty tekstylne

09.11.10, 02:47
Zmieniłam firanki. Zachciało mi się sznurków, tzw. makaronów. Wybrałam piękne, kupiłam, powiesiłam, ucieszyłam się.
Koty też. Siedzą i jedzą. Odgryzają. Nie drapią i nie ciągną. Odgryzają. Na szczęście nie pożerają. Mam teraz firanki jak po ataku zmutowanych moli.

Obserwuj wątek
    • 0ffka Re: koty tekstylne 09.11.10, 03:04
      Kot jako zmutowany mol smile No ładnie!
    • basset2 Re: koty tekstylne 09.11.10, 09:20
      ha...u mnie to samo sad
      moim molom już trochę przeszło odgryzanie sznurków choć zdarza sie że któreś przyłapię
      na gorącym uczynku
      U mnie makarony są dość gęsto upięte ale odgryzki i tak z bliska było widać
      Teraz przycinam końcówkę odgryzionego sznurka i nie tak bardzo nie widać inwazji futrzanych moli smile
      • wiesia.and.company Re: koty tekstylne 11.11.10, 19:40
        Hehehe! Rozbawiłam się! Dać moim kotom taką wspaniałą zabawę! Moja ósemka szybko pozwoliłaby mi na nowy zakup i radość z posiadania nowych, pięknych (do czasu) firanek.
        Piszę o ósemce, bo Leosia jest kotkiem parterowym, nie fruwa z podłogi na drzewko-drapak, z drzewka na drewnianą ramę bocznego oświetlenia, stamtąd na drzewko, potem na łóżko, potem na parapet, kaloryfer, szafkę niższą, szafkę wyższą, podłogę i fruuuu do drugiego pokoju z pozostawionymi po sobie pofałdowanymi dywanikami smile A tak - to czasem muszę tylko ponaciągać firanki, bo zaciągnięte nitki zrobiły z firanki harmonijkę. A to już proste, ot banał wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka