Kotek z wadą serca

29.05.11, 18:20
Mam możliwość wziąć wyjątkowo pięknego, rasowego kotka. Problem w tym, że ma on szmery w sercu. Podobno weterynarz twierdzi, że jest duża szansa że kotek z wiekiem wyzdrowieje.
Jest sens brać takiego kotka, czy za duże ryzyko, że umrze, albo będzie potrzebował kosztownego leczenia(na które nie bardzo mam środki)?
    • k1234561 Re: Kotek z wadą serca 29.05.11, 18:38
      Bardzo trudna decyzja.Daj Boże,żeby kotek z wiekiem z tego wyrósł.Ale co będzie jeśli to się pogłębi i będdzie konieczne stałe podawanie mu leków,czy też jakas operacja.To niestety bardzo kosztowne sprawy i wiem,że jeśli weźmiesz tego kotka i go pokochasz,a nie będziesz miala środków na jego leczenie,to jest bardzo frustrująca sytuacja dla Ciebie i cierpienie dla zwierzaka.
      Może skonsultuj się jeszcze z jakimś wetem,specjalizującym się w kardiologii zwierząt,kotów w szczególności.Popytaj jak to może wyglądać,jakie są wg.niego szanse na wyzdrowienie kociaka lub nawet na to,że to się nie rozwinie w złą stronę.Ze szmerami da się żyć,czasem bezinwazyjnie i bezlekowo.W zależności jakie to szmery i jakie są rokowania.Dlatego lepiej moim zdaniem zasięgnąc porady kilku weterynarzy i dopiero podjąc decyzję.
      • lisek.chytrusek Re: Kotek z wadą serca 29.05.11, 20:20
        No właśnie, grunt to wiedzieć, jaką przyczynę mają te szmery - czy to wada serca, czy tzw. szmery młodzieńcze z których się wyrasta. Samo hasło szmery nic nie mówi. Ku pokrzepieniu serca dodam, że ja sama ze szmerami żyję 30 lat, mam się dobrze i żadnych leków nie muszę brać. No ale ja nie kot...
        • noname2002 Re: Kotek z wadą serca 29.05.11, 21:33
          Właśnie, o wadach serca u kotów nic nie wiem, ale niemowlęta często mają szmery i z wiekiem im to przechodzi.
          • kr_ka_11 Re: Kotek z wadą serca 30.05.11, 08:55
            jesli to rasa maine coon lub ragdoll w gre wchodzi HCM czyli Kardiomiopatia przerostowa (do poczytania - kaliszok.republika.pl/kardiomioprzerostowa.htm ), na to niestety koty umieraja. dopóki nie masz pewności czy jest chory czy nie, jest to bardzo ciężka decyzja. podstawą do oceny co to za szmery jest echo serca, wypadałoby chyba też zrobić prześwietlenie klatki piersiowej. sam osłuch niewiele wyjaśnia.

    • agazuchwa Re: Kotek z wadą serca 30.05.11, 11:17

      a w jakim jest wieku?
      mój synek miał szmery i wyrósł, ale (tu dziewczyny mają rację ) echo serca wiele by wyjaśniło - tylko czy kotom tosię robi? do tego trzeba się nie ruszać....
      • kr_ka_11 Re: Kotek z wadą serca 30.05.11, 11:35
        robi się robi, lekarz sobie poradzi. w Krakowie jest przynajmniej jedna lecznica gdzie można wykonać takie badanie.
        • noname2002 Re: Kotek z wadą serca 30.05.11, 11:44
          Kotek jest rasy orientalnej i jest z końca marca.
          • agazuchwa Re: Kotek z wadą serca 31.05.11, 15:35
            i co? zdecydowałaś się
            • asiall Re: Kotek z wadą serca 01.06.11, 20:15
              Nasz Oskar, lat 3, koci samczyk ma kardiomiopatie przerostowa. Zdiagnozowana kiedy mial z pol roku. Robilismy USG, przeswietlenia i EKG i badanie Doppler. Co tylko mozna bylo. Widuje sie z kocim kardiologiem. Co dzien dostaje lekarstwo, Atenolol. Po zachowaniu nie da sie zauwazyc ze cos mu jest. Podobno zalezy od koteczka, niektore zyja kilkanascie lat biorac lekarstwa a inne niestety odchodza szybciej. Oskar zostal zdiagnozowany 2 i pol roku temu a ma sie caly czas swietnie.
              • kr_ka_11 Re: Kotek z wadą serca 02.06.11, 09:28
                oczywiście, że taki kotek może pożyć szczęśliwie długi czas, ale sama widzisz, że w grę wchodzi leczenie i badania, a autorka sama piszę, że raczej ją na to nie będzie stać. uważam, że powinna odpuścić. kot może żyć lata ale z tą chorobą życie może być też bardzo krótkie, więc to też bardzo duże obciążenie, patrzeć na chorobę i potem śmierć przyjaciela sad

                wiele jest przeciw, uważam, że lepiej będzie jak zrezygnuje. taki kot wymaga opieki lekarza, co zdecydowanie kosztuje.
    • seidhee Re: Kotek z wadą serca 02.06.11, 12:07
      Ja bym się na Twoim miejscu zastanowiła, po co Ci kot. Czy chcesz go dlatego, że jest okazja dostać rasowego za darmo, czy też po prostu chciałabyś mieć kota i ten Cię zauroczył? Pamiętaj, że każdy kot może się rozchorować i wymagać kosztownego leczenia. Dziś mojej znajomej umarł kot, po bardzo kosztownej operacji serca. Choroba rozwinęła się w kilka dni, wcześniej był okazem zdrowia. Jeśli więc zdecydujesz się na zwierzaka, obojętnie czy tego, czy innego, to musisz brać pod uwagę, że niestety może on stać się poważnym obciążeniem finansowym.

      Inna sprawa, że w mojej opinii hodowca powinien jak najdokładniej zdiagnozować kotka przed oddaniem, tak aby nowy właściciel był jak najbardziej świadomy, na co się decyduje - piszesz, że "podobno weterynarz twierdzi", mnie by to nie przekonało.
    • garraretka Kwestie finansowe. 02.06.11, 16:47
      noname2002 napisała:

      > Jest sens brać takiego kotka, czy za duże ryzyko, że umrze, albo będzie potrzeb
      > ował kosztownego leczenia(na które nie bardzo mam środki)?

      Nie czytalam co napisali inni ale ja sie odniose tylko do aspektu finansowego - jesli wiesz, ze mozesz miec problemy z pokryciem wydatkow na ewentualne leczenie - nie bierz tego kota.
      Ja ostatnio walczylam o zdrowie i zycie mojego futra - ubezpieczyciel odmowil finansowania a koszty byly tak wielkie, ze musialam sprzedac samochod, aby wszystko oplacic i spac spokojnie. Jestes gotowa na cos takiego?
      • kr_ka_11 Re: Kwestie finansowe. 03.06.11, 08:55
        garraretka napisała:

        > noname2002 napisała:
        >
        > > Jest sens brać takiego kotka, czy za duże ryzyko, że umrze, albo będzie p
        > otrzeb
        > > ował kosztownego leczenia(na które nie bardzo mam środki)?
        >
        > Nie czytalam co napisali inni ale ja sie odniose tylko do aspektu finansowego -
        > jesli wiesz, ze mozesz miec problemy z pokryciem wydatkow na ewentualne leczen
        > ie - nie bierz tego kota.
        > Ja ostatnio walczylam o zdrowie i zycie mojego futra - ubezpieczyciel odmowil f
        > inansowania a koszty byly tak wielkie, ze musialam sprzedac samochod, aby wszys
        > tko oplacic i spac spokojnie. Jestes gotowa na cos takiego?
        >
        >

        dokładnie, zwłaszcza, że nawet zabranie zdrowego kota czy innego zwierzaka nie gwarantuje, że kiedyś nie będzie potrzebował pomocy i leczenia, nie mówiąc o normalnych wydatkach typu sterylizacja, szczepienia, odrobaczanie. zwierze to odpowiedzialność i koszty.
        • kasiak37 Re: Kwestie finansowe. 03.06.11, 10:04
          jezeli wiesz ze nie dasz rady finansowo gdyby trzeba bylo leczyc kota,nie bierz go.Mam kotke z wada serca,na dodatek ciezko zachorowala na nerki,juz jest zdrowa,nie liczac serca, ale leczenie/diagnozowanie kosztuje duzo pieniedzy.
        • noname2002 Re: Kwestie finansowe. 03.06.11, 10:16
          Dziękuję za rady, doszłam do podobnych wniosków i nie wezmę tego kotka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja