Tolek ma 3,1 kreatyniny, 126,8 mocznika.
Zaczęło sie w zimie. Był u mnie, czuł się świetnie, szalał z moimi. Wrócił do swojego domu, dużo pił. Ja byłam chora, leżąca. Właściciel Tolka pojechał, zrobił badania. Wyszło zapalenie nerek i wątroby. Kazali renal jeść i kroplówki w domu. Jest żle. Kot nie chce już renalu, nie chce kroplówek. Czuję, że ducha wyzionie. Właściciel jedzie z nim jutro na Gagarina zrobić badanie. Do kogo udać sie, do którego weta? Jak już z nim będzie na Gagarina niech gdzieś go pokaże. Jeszcze raz co można poza tym renalem dać biedakowi.
Tolek to moje kochane kociątko od baby, która mnoży. Ma 3 lata.