jaagna
12.08.11, 11:31
Od ponad dwóch lat mam kocie bliźnięta: kotkę Jadwinię i kocurka Lesia. Wychowywałam je od szóstego tygodnia życia, żyją bezstresowo, lubią ludzi, zawsze mają dobry humor - zwłaszcza kocurek.
Od czasu do czasu Lesio ignoruje właściwe miejsce na "grubszą" potrzebę i wali kupala obok kuwety. Siku zawsze jest tam gdzie powinno, ale z kupką już kuwetę pomija (po czym pracowicie zakopuje urobek, tzn. drapie w podłogę lub przykrywa gówienko zabawkami czy wycieraczką leżącą przed kuwetą). Kuweta jest czyszczona na bieżąco (właśnie ze względu na Leśka), opryskuję ją jeszcze Vitoparem, by zneutralizować zapach, a ten drań nie potrafi tego docenić i zmusza mnie, bym codziennie czyściła podłogę. Muszę mu przyznać, ze jest na tyle miły i nie załatwia się w innych miejscach mieszkania, tylko obok właściwego.
Z Jadwinia takich problemów nie mam: wchodzi nawet do "zapełnionej" kuwety.
I co mam z tym samczym gadem zrobić? Jak mu przemówić do rozsądku?
Obydwa koty są wykastrowane.