Dodaj do ulubionych

kot-sraluch

12.08.11, 11:31
Od ponad dwóch lat mam kocie bliźnięta: kotkę Jadwinię i kocurka Lesia. Wychowywałam je od szóstego tygodnia życia, żyją bezstresowo, lubią ludzi, zawsze mają dobry humor - zwłaszcza kocurek.
Od czasu do czasu Lesio ignoruje właściwe miejsce na "grubszą" potrzebę i wali kupala obok kuwety. Siku zawsze jest tam gdzie powinno, ale z kupką już kuwetę pomija (po czym pracowicie zakopuje urobek, tzn. drapie w podłogę lub przykrywa gówienko zabawkami czy wycieraczką leżącą przed kuwetą). Kuweta jest czyszczona na bieżąco (właśnie ze względu na Leśka), opryskuję ją jeszcze Vitoparem, by zneutralizować zapach, a ten drań nie potrafi tego docenić i zmusza mnie, bym codziennie czyściła podłogę. Muszę mu przyznać, ze jest na tyle miły i nie załatwia się w innych miejscach mieszkania, tylko obok właściwego.
Z Jadwinia takich problemów nie mam: wchodzi nawet do "zapełnionej" kuwety.
I co mam z tym samczym gadem zrobić? Jak mu przemówić do rozsądku?
Obydwa koty są wykastrowane.
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: kot-sraluch 12.08.11, 11:37
      Druga kuweta?
      • jaagna Re: kot-sraluch 12.08.11, 11:43
        Swego czasu były nawet TRZY kuwety. I srał obok! Wystarczy, ze w każdej kuwecie będzie małe siusiu (jak jestem w pracy, to siusków się uzbiera) i gówniarz (nomen omen) walił obok.
        Dziś już mu przygotowałam drugą kuwetę, którą postawiłam obok pierwszej, w miejscu zostawiania urobku. Ciekawe, co zastanę...
        • mary4 Re: kot-sraluch 12.08.11, 12:35
          chyba musze Cię zmartwić

          sa 3 rodzaje kotów:
          1. kot co mu obojętne w jaką kuwete sika i kupka, moze to być na miesce poprzednika, obok, pograbi i luzik wink
          2. KOT ESTETA!
          i tu problem: mam takiego!
          korzysta z kuwet tylko raz (albo siki albo kupka) kuweta jest tylko dla niego jak inny kot wejdzie on nie, - tego sie nie da zmienić,

          z życia codziennego, mam 3 koty i 3 kuwety i dla Ramzesa estety dodatkowo szmatkę w wannie, kotki robią po sobie (jak nie ma wyboru) ale wybieraja raczej czyste kuwety, on ma problem, sika prawie zawsze w szmatke w wannie (co dzień prana jest ich kilka) a kupala lata szuka, zdaza sie często ze ktoreś z kotów załatwia potrzeby przed moją pracą to zdąze sprzatnać choć i tak kolo 16h wracam do domu z mysla gdzie tym razem jest nasikane... ostatnio Ramziol preferuje środek kanapy w salonie (mam tam grubą folię bez przykrycia ozdobnego - choc podobno koty nie lubia moczyc łapek na niego nie dziala doi ile moze) bywa ze szmatka mu sie ne podoba i ewidentnie lata szuka miejsca na sikanie po domu to zamykam go do łazienki z czysta szmatka i kuwetą,
          3. Kot co mu sie tyłek nie miesci w kuwecie wink serio, Nestusia jak by duzej nie miala kuwetety (zmieniałam na różnne) lub jak nie stanie to kupa wyladuje na podłodze... zbieram i myje co dzień.. ona sie stara ale robi kupala mocno na stojaco z wygieta dupką (pewnie dla tego była bezdomna) i sprzatnac zawsze trzeba, noooooo 1x na 15 trafi przybrzegu odkrytej kuwety,

          nie wiem jak by to było z zakrytą kuwetą - czasem koty boja sie drzwiczek ja tego nie przerabiałam wink

          W sumie chyba na kupki obok nie ma lekarstwa oprócz wiekszej ilosci kuwet choć np kotki czasem stoja w kolejce do jednej (widac jak drepta i wzrokiem popędza poprzedniczke) co ja juz nie wyprawiałam dla Ramzesa,,,
          jak byś miala jakies pytania to pisz!
          mary4@gazeta.pl
          • pi.asia Re: kot-sraluch 12.08.11, 19:14
            moje dwie panny mają jedną kuwetę. Duszka wchodzi, dwa razy grzebnie łapką robiąc dołek, robi kupkę, dwa razy grzebnie łapką zasypując kupkę - nie ma śladu, że była w kuwecie.

            Fraszka kopie głęboki dół usypując wysoką górę. Potem włazi na tę górę i na samym jej czubku sadzi knota. I zaczyna się problem z zakopaniem kupy - kotka drapie łapami po ścianie albo zamaszyście wywala żwirek z kuwety. Czasem poza kuwetą ląduje też kawałek kupy.
            Miałam dość ciągłego zamiatania.

            Pomogła kuweta zakryta, z drzwiczkami. Koty zaakceptowały ją z marszu, bez żadnych fochów, dąsów i lęków.
            • jaagna Re: kot-sraluch 13.08.11, 10:36
              Lesiek tez drapie po ściankach zamiast zasypać urobek wink cholerny esteta! brzydzi się własnego gówienka czy co? Czasem Jadwinia się zlituje i zakopie to, co jej brat wyprodukował. I mam dużą (największą jaką mogłam znaleźć) kuwetę krytą z drzwiczkami. Jak widać, dla mojego sralucha to mało.
              Choć jak wczoraj postawiłam drugą (otwartą) kuwetę, to kupka Leśka znalazła się na właściwym miejscu, tzn. w kuwecie krytej, której unikał przez kilka dni. I weź tu rozgryź gada...
              • pi.asia Re: kot-sraluch 13.08.11, 16:02
                > Choć jak wczoraj postawiłam drugą (otwartą) kuwetę, to kupka Leśka znalazła się
                > na właściwym miejscu, tzn. w kuwecie krytej, której unikał przez kilka dni. I
                > weź tu rozgryź gada...

                no faktycznie, poplątany jest wewnętrznie wink ale grunt że kupa w kuwecie wink
                • jaagna Re: kot-sraluch 15.08.11, 13:10
                  taaaaa... wczoraj Lesiek znowu mnie zadziwił... część kupki w dostawionej kuwecie (otwartej), część tradycyjnie przy kuwecie na podłodze. Chyba się wypinął i... hyhyhy... trafił poza. wink
                  Skubaniec jeden! Co on jeszcze wymyśli? Czy potrzebuje DRUGIEJ KRYTEJ kuwety???
                  • wladziac Re: kot-sraluch 15.08.11, 15:24
                    drugiej krytej to chyba nie,pewnie nie potrafi się tak ustawić żeby wszystko znalazło się w kuwecie,moim też się zdarza nabroić w różny sposób ale wydaje mi się że ten typ tak ma i trzeba się z tym pogodzić,na pewno Lesiu nie robi tego specjalnie lecz niezdarnie,wyobraziłam sobie kuwetę wielką jak brodzik pewnie by wystarczyła
                    • jaagna Re: kot-sraluch 16.08.11, 07:32
                      Dziś znowu się zesrał!!!!!
                      Walnął kupala pomiędzy kuwetami i przykrył wycieraczką. Rano nie znalazłam dowodów przestępstwa (no bo były przykryte) - choć coś niepokojąco śmierdziało, tylko Jadwinia podeszła do miejsca z przykrytą kupą i zaczęła zakopywać. A nie mogłą wcześniej pacnąć Leśka w pysk?!
                      • pi.asia Re: kot-sraluch 16.08.11, 18:40
                        nie mógł się zdecydować którą kuwetę zaszczycić, więc walnął pośrodku. Chyba musisz ustawić pośrodku trzecią kuwetę.
                        • jaagna Re: kot-sraluch 17.08.11, 08:31
                          > nie mógł się zdecydować którą kuwetę zaszczycić, więc walnął pośrodku. Chyba mu
                          > sisz ustawić pośrodku trzecią kuwetę.
                          smile
                          Na szczęście mam trzecią. OGROMNIASTĄ! Ale wczoraj nasypałam do kuwety czystego piasku i... Lesiek zachował sie jak wzorowy kot! Ciekawe, jak długo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka