Naczytałam się o różnych żwirkach i mówiąc brutalnie - dałam ciała. Otóż kupiłam cat's best universal. Zresztą tylko taki cat's best był w sklepie. Sprzedawczyni zachwalała.
No i zaskoczenie - są to dość grube drewniane wałeczki, które pod wpływem kociego moczu rozpadają się na proch i pył. I jak mam teraz sprzątać kuwetę? Czekać aż cały żwirek się rozpadnie czy przesiewać? No masakra po prostu...