lampka_nocna5
21.09.11, 13:21
Już trzeci dzień (TRZECI) od bladego świtu poluję na kocie siki. Nie sika. NIE SIKA. Inne sikają, ten co trzeba nie, czeka, aż jest za późno-muszę wyjść-nie patrzę-na noc, i wtedy sika. Ja w blokach startowych, ani się ruszyc, ani do łazienki, ani śniadania, czujna i napięta, godzinami, a on NIE SIKA i już. Zsika się rano w sobotę albo w niedzielę, bo wtedy lab nieczynny. Chyba go wyżmę...