Dodaj do ulubionych

Kot i pies

27.10.11, 16:54
Jak kiedyś skończę studia i jak kiedyś dostanę w miare dobrze płatną pracę, to mam zamiar zahodować sobie zwierzaki. Mój końcowy cel jest pies i dwa koty.

Zdecydowałam się na mopsa, mn. dlatego, że czytałam w kilku miejscach, że mopsy dobrze się rozumieją z kotami.
Jeszcze się zastanawiam nad Jack Russell terrier, ale myślę, że to niezbyt dobry pomysł, bo to pies myśliwski i mi moje koty będzie po domo ścigać.
I polecano mi jeszcze dansk- svensk gårdshund , ale nie wiem, czy to to...

Chcę mieć dwa koty, po prawdopodobnie będę mieszkać w miejście, więc nie będzie zbytnio możliwości do wychodzenia i koty będą kotami domowymi.

Czy ktoś z Was ma koty i psy? Czy się dobrze rozumieją? Czy są jakieś psie rasy, które się lepiej lub gorzej rozumieją z kotami? Czy najpierw zachodować koty i potem dołączyć szczeniaka, czy na odwrót? Czy jak wezmę koty ze schroniska- można ich przekonać, że nasz piesek im nic nie zrobi?

Dziękuję za pomoc,

Pozdrowienia,

Panna LadidaLadida

Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: Kot i pies 27.10.11, 17:20
      najlepsza metoda jest najpierw koty a potem psina.. Koty ustawia sobie szczeniaka i dokladnie pokaza mu co mu wolno a czego nie.

      Od paru miesiecy obserwuje jak koty trenuja, w miedzyczasie 25 kilogramowego, szczeniaka. Nie ma znaczenia, ze pies jest duzo wiekszy od kotow i moglby je zalatwic jedna lapa.. koty sa gora i to sie raczej nie zmieni smile
      • wladziac Re: Kot i pies 27.10.11, 17:25
        w tej kwestii akurat nie pomogę ale bardzo podoba mi się że chcesz się jak najlepiej przygotować na przyjęcie zwierzatek,powodzenia
        • pi.asia Re: Kot i pies 27.10.11, 17:53
          U mnie najpierw był pies, a właściwie dwa psy, a potem pojawiły się koty. I wyglądało to tak:
          1. stan wyjściowy: psy Kłopot (młody dorosły) i Supeł (staruszek) + maleńka Duszka (kot)
          Z Kłopotem pokochały się od razu, od pierwszego wejrzenia, ale mój pies kocha wszystko co żywe. Z Supłem został podpisany pakt o wzajemnej nieagresji.
          2. Supeł odszedł za TM.
          3. Kłopot wyjechał na wakacje z moimi rodzicami, wtedy pojawiła się Fraszka (kot). Po powrocie psa Fraszka wpadła w panikę ale szybko zrozumiała, że krzywdy jej nie zrobią.
          4. Obecnie koty sobie a pies sobie. Czasem warknięcie, czasem szczeknięcie, ale do żadnych większych awantur nie dochodzi. Duszka go czasem kokietuje wink

          Cudna była jedna scena, jak wybierałam się z Kłopotem na spacer a Duszka rozpaczała i na wszelkie kocie sposoby próbowała mnie zatrzymać w domu - gruchanie, miauczenie, łaszenie się, fikołki, zapraszanie do zabawy... W końcu widząc że niestety ja i tak wyjdę z tym cholernym psem, doskoczyła do niego i dała mu w pysk.
          Myślałam że padnę z wrażenia!
      • zielonages.62 Re: Kot i pies 27.10.11, 17:46
        O! Kotki, które pomogą mi wychowywaniu szczeniaczka! Coś mi się teraz majaczy, że szczeniaka trzeba socjalizować z kotami, psa dorosłego już nie wychowasz.

        A jakiej rasy są te 25 kg?

        To będę miała najpierw koty, a potem pieska; właściwie to chciałam na odwrót, ale gut.

        • kontik_71 Re: Kot i pies 27.10.11, 18:24
          To jest 25 kg Moskiewskiego Psa Strozujacego.. jak to okreslila hodowczyni - zepsuty bernardyn smile
          • sadosia75 Re: Kot i pies 27.10.11, 18:35
            Masz już? A nie chwaliłeś się fotkami. Chyba, że były ale ja ślepa i nie widziałam.
            Ja miałam najpierw koty później dziecko w między czasie przyszedł pies później kolejne koty na DT i kolejny pies w między czasie kolejne dziecko ;D
            I z mieszanymi uczuciami muszę stwierdzić, że obydwa psy skociały mi do reszty a kosy spsiały w bardzo dużym procencie smile
            • kontik_71 Re: Kot i pies 27.10.11, 18:55
              Mam juz i chwalilem sie smile forum.gazeta.pl/forum/w,10264,128050772,128050772,Nowy_przyjaciel_.html

              Psy skocialy, koty pozostaly kotami a co sie stalo z Twoim potomstwem smile?
              • sadosia75 Re: Kot i pies 28.10.11, 16:51
                Czyli ja jestem już stara i ślepa bo nie widziałam smile
                Cudowny jest naprawdę! Niech się Wam dobrze z nim żyje smile
                A potomstwo moje hmm...czasem mam wrażenie, że zamieniły się w osły bo są tak uparte a czasem mam wrażenie, że to koty bo ciągle o coś miauczą a czasem mam wrażenie, że to psy bo i warknąć potrafią jeśli trzeba.
                Zezwierzęciały mi dzieci smile
          • marysia191 Re: Kot i pies 27.10.11, 18:39
            U mnie najpierw był pies (jamnik), a potem przypadkiem kot (znaleziony). Pies miał już wtedy 6 lat.
            Kot przychodził do domu na jedzenie, psa uczyliśmy, ze kota nie wolno ruszać. Kot zjadł i wychodził. Pies namiętnie ganiał kota w ogrodzie, ale w domu nie ruszał wink W końcu kot został kotem domowym, porusza się na wyższym poziomie mieszkania wink Tam, gdzie pies nie sięga wink Miłością do siebie nie pałają, nie ma przytulanek.
            Jednak zdarza im się wspólnie, dość blisko siebie, poleżeć w promieniach słońca...
            A jak wszyscy domownicy wychodzą z mieszkania, to oni zawsze są RAZEM w jednym z pokoi. Kot na parapecie, czy łóżku, pies w legowisku, albo na fotelu...
            Czyli razem zawsze raźniej smile
            • olinka20 Re: Kot i pies 27.10.11, 19:35
              U nas najpierw był pies. Po 3 latach mojego marudzenia, biadolenia, gadania ( i wczesniejszym sprawdzeniu jak tam moja alergia) chłop dał sie przekonac i pojawiła sie Pin kotka.
              Wtedy chłop powiedział basta! Wiecej kotow sobie nie zycze.
              Nie minał rok i mamy 2 koty big_grin
              Pies- 4 lata, Pin- rok i miesiac, Puk- okolo 5,6 miesiecy.
              Koty sie leją, ale potafią tez sie miziac, lizac futerka wzajemnie, jak zaczynaja za bardzo szalec to pies wkracza i szczekiem je rozdziela.
              Pies jest dziwny ( po panci) i nie lubi jak sie go znienacka dotknie, wiec koty sie nauczyły, ze tzw "loty" to nie nad Supłem, bo zje!
              Nie jest zlewink
              • pi.asia Re: Kot i pies 28.10.11, 18:14
                olinka20 napisała

                > Pies jest dziwny ( po panci) i nie lubi jak sie go znienacka dotknie, wiec koty
                > sie nauczyły, ze tzw "loty" to nie nad Supłem, bo zje!

                o to to to!!!! U mnie też tak jest!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka