Dodaj do ulubionych

Ubranko :)

05.06.04, 17:29
Kiedys widzialam filmik z kotami ubranymi w spioszki i wozonymi w wozeczkach
dzieciecych. Koty nie protestowaly i wygladaly jakos tak... pociesznie i
rozkosznie.
Przyznajcie sie, czy zalozyliscie kiedys swojemu kociowi jakies ubranko?
A co myslicie o szelkach i obrozkach? Czy urągają godnosci kota?
Obserwuj wątek
    • kocibrzuch Re: Ubranko :) 05.06.04, 17:47
      No nie, tylko nie to...

      Składam oficjalny protest w imieniu wszystkich szanujących się kotów.
      Mimo swych rozlicznych talentów koty nie wklepią na klawiaturze, więc czuję się w obowiązku je zastąpić.
      Mam rację?
      "Miau, miau, miaaaau, mrrrr!"
      Moje dwa powiedziały właśnie, że mam.
      • basia553 Re: Ubranko :) 05.06.04, 18:33
        Moje dwa podpisaly sie czterema lapkami (kazda) pod Twoim apelem, Kocibrzuszku!
    • anetta Re: Ubranko :) 05.06.04, 18:57
      Kot, który mieszka z nami, wie że szelki=spacer po klatce schodowej i przed
      blokiem. Kiedy wyjmujemy jego czerwoną "uprząż", karnie ustawia się pod
      drzwiami i niecierpliwie czeka na wyprowadzenie i nie analizuje, czy szelki
      uwłaczają jego godności...Chyba rozumie, że spacer luzem po naszym osiedlu
      mógłby się dla niego skończyć rozjechaniem przez samochód. A jezeli chodzi o
      przystrajanie kota w ubranka itp.,to mamy na swoim koncie próbę przystrojenia
      Kacpra w tzw. czapkę-uszankę(za duża była i spadła). Natomiast znakomicie się
      prezentował w muszce komunijnej mojego syna i zostało to nawet uwiecznione na
      fotografii.
      • miziek Re: Ubranko :) 05.06.04, 20:29
        Mój Toffiś CZASEM da się zaprzęgnąć (booosz, jak to się pisze? a może
        zaprząc??) w szeleczki i idziemy na spacer- na trawnik koło bloku, albo do
        sklepu, ale wtedy musi siedzieć w torbie na zakupy, bo inaczej się boi- w
        sklepie hop z torby i chodzi na smyczce, jest wieeeelką atrakcją smile
        A kiedy byłam młodsza (hmm z 12- 14 lat temu), usilnie wpychałam na głowę Łapie
        (o niej jest wątek "Buuu") i jej braciszkowi wink Dudziowi, jakieś zcapeczki
        etc.. cierpliwe były bardzo wink
    • narysuj.mi.baranka Re: Ubranko :) 05.06.04, 21:47
      A ja chcialam kupic swojemu Klotzowi mikroskopijne niebieskie spioszki
      dzieciece wink Wszystko dlatego, ze mialam w oczach tamten rozkoszny widok
      tlustych, wielkich kotow wylewajacych sie z wozeczkowsmile
      Dodam, ze ubieranie kota nie ma nic wspolnego z zastepowaniem sobie nim
      dziecka. Ubrane koty prezentowalo namietnie rysownictwo wiktoranskie.
    • gatta_gatta Re: Ubranko :) 06.06.04, 02:50
      alez oczywiscie, ze uragaja!!!!!!!!!!!!
      myslalam, ze to oczywiste.
      • narysuj.mi.baranka Re: Ubranko :) 06.06.04, 11:59
        Ale ubranka czy smycz? Bo ja te rzeczy nieco odrozniamsmile I prosze tak nie
        krzyczecsmile
      • madziurex Re: Ubranko :) 06.06.04, 15:03
        Ja wiem, czy uragaja?...To chyba tylko w naszych oczach tak wyglada.Przypisujemy kotom cechy typowo ludzkie, np. poczucie własnej godności, której przecież kot NIE MA! No nie czarujmy się!( jak mawiał L.Wałęsa). Kotu co najwyżej ubranko może przeszkadzac. W czapce pewnie czuje się, jakby mu się coś do łebka przyczepiło smile. I w tym sensie jest to męczenie zwierzaka. Ale moze rzeczywiście z takich "zabaw" z kotem moga się brac w dalszej perspektywie rzeczy koszmarne, typu cyrk. Ludziom się zdaje, że zwierzę to rzecz i można z nim robic, co się komu żywnie podoba, aby tylko było śmiesznie.
        • narysuj.mi.baranka Re: Ubranko :) 06.06.04, 16:34
          Tak, przypisuje zwierzetom ludzkie uczucia w przeciwienstwie do Ciebie. A
          jednak oskarżasz lekka reką o to, ze traktuje zwierzeta jak rzeczy.
          Zapytalam w moim watku, czy ktos kiedykolwiek opatulil kota w jakies szmatki,
          bo koty lubia opatulenie. I przyznalam sie, ze lubie widok kota w szmatkach.
          To prywatne pytanie do ludzi, ktorzy sa bardzo blisko zzyci z kotami.
          • gatta_gatta Re: Ubranko :) 07.06.04, 03:20
            toz to jakas paranoja. (bez wykrzyknika)
        • narysuj.mi.baranka Re: Ubranko :) 06.06.04, 17:10
          To mial byc sympatyczny watek. Jak sie bawisz z kotem jego zabawkami, puszczasz
          mu swiatelka to tez jest smiesznie i robisz to dla swojej przyjemnosci takze a
          przeciez nie nazwiesz tego koszmarem.
        • kocibrzuch Re: Ubranko :) 06.06.04, 17:10
          To jest JEDYNE zwierze na świeci, które MA poczucie własnej godności.
          Ludziom zdarza się go natomiast nie mieć tongue_out
          • gatta_gatta Re: Ubranko :) 07.06.04, 03:18
            kocibrzuch napisał:

            > To jest JEDYNE zwierze na świeci, które MA poczucie własnej godności.
            > Ludziom zdarza się go natomiast nie mieć tongue_out
            >


            Amen. nic dodac nic ujac.
            • fritzek Re: Ubranko :( 07.06.04, 10:01
              dla mnie 'przystrajanie' kotów w śpiochy tudzież inne części garderoby jest
              nieporozumieniem.infantylizm i kicz.podobnie jak te wszystkie 'słodkie'
              pocztówki i obrazki z odzianymi zwierzakami.
              natomiast szelki i obrożę dosyć trudno uznać za części garderoby.zresztą
              zakładanie tych akcesoriów kotu podyktowane jest względami bezpieczeństwa a nie
              zaspokojenia potrzeby napawania się kiczowatymi obrazkami.
              ubrane koty-NIE!!!
              uważaj! śledzi cię szpieg z krainy deszczowców!
          • madziurex Re: Ubranko :) 10.06.04, 15:24
            kocibrzuch napisał:

            > To jest JEDYNE zwierze na świeci, które MA poczucie własnej godności.
            > Ludziom zdarza się go natomiast nie mieć tongue_out
            >

            Dziewczyny, błagam! Jetem wielką miłośniczką kotów i zwierząt w ogóle. Moja
            kotka ma 11 lat i jest najukochańszym stworzeniem na świecie (druga jest trochę
            młodsza i trochę mniej się lubimy smile...), nie wyobrażam sobie życia bez kotów i
            wolę je od psów (chociaż psy też mieliśmy). Uważam, ze ludzie nie doceniają
            tych zwierząt i często "pomniejszają" ich mądrość, inteligencję, przywiązanie
            do człowieka etc, etc. ALE - litości - bądźmy poważni - kot nie może mieć
            poczucia własnej godności!!! To jest zwierzę. Zwierzęta nie mają własnej
            świadomości (tz. poczucia tożsamości) i coś takiego jest po prostu
            niemożliwe.To prawda, ze obserwuje się u zwierząt tzw. uczucia wyższe (np.
            poświęcenie się dla innego członka stada - czyli człowieka np.), ale one
            wynikają też z pewnego rodzaju instynktu (troska o przetrwanie, identyfikacja
            ze "stadem"). Nie chcę wywołać tu burzy, ale takie jest moje zdanie i uważam,
            ze mam rację. Niestety jestem realistką (o "wpływie gwiazd na ludzkie - i
            kocie?- życie też mnie nie przekonacie), co nie przeszkadza mi być czującym i
            wrażliwym człowiekiem.
            Pozdrawiam. Magda.

            PS Rzeczywiście - nie wszyscy ludzie mają to poczucie własnej godności. Z tym
            muszę sie zgodzić. Nawet duża część go nie posiada. Co świadczy tylko o tym, ze
            to już "wyższy poziom" świadomości smile
            • miss_dronio Re: Ubranko :) 14.06.04, 22:02
              Myślę, że jeżeli chodzi o dyskusję czy zwierzę posiada poczucie własnej
              godności to myślę, ze taką dyskusję możemy sobie odpuścić bo niby jak miałby
              wyglądać dowód w takiej sprawie w którąkolwiek stronę? Proponuje każdemu
              pozostać w tej kwestii przy swoim zdaniu. Pozostaje jednak sprawa czy powinno
              się coś robić jeśli sami uznajemy, że narusza to czyjąś godność nawet w
              przypadku jesli ten ktoś (np. zwierzę) nie jest tego świadome.Przykład?
              Niemowlę z pewnością nie ma poczucia własnej godności bo w ogóle ma dość
              ograniczone poczucie czegokolwiek ale czy to znaczy, ze wszystko można z nim
              robić?
          • miss_dronio Re: Ubranko :) 14.06.04, 21:54
            > To jest JEDYNE zwierze na świeci, które MA poczucie własnej godności.
            ooo....a że JEDYNE to bym raczej polemizowaławink
    • as2008 Re: Ubranko , hmmm 07.06.04, 23:37
      a moja kicia chodzila w kamizelce !!!
      poniewaz dostala pieknej alergi , wygryzla sobie futro miedzy lopatkami i miala
      lysego placka ktorego rozdrapywala do krwi
      zaczelismy jej zakladac kamizelke / od skarpety bawelnianej odciac stope,
      wyciac dziury na lapy i wcisnac na kota/ , na rane dostawala opatrunek
      ladnie jej sie zagoil placek ,siersc odrosla a ona przyzwyczaila sie do tej
      cholernej kamizelki /pozwala pozniej sobie bez protestow zakladac chyba z 5
      albo 6 par skarepet na to poszlo/
      • fritzek Re: Ubranko ze względów zdrowotnych 08.06.04, 11:33
        tak,takie ubranko to jak najbardziej.jeżeli jest niezbędne ze względów
        bezpieczeństwa i zdrowia to i owszem.ale jesszcze raz NIE!!! dla ubierania
        kotów w śpioszki,czapeczki itd...
        • narysuj.mi.baranka Re: Ubranko ze względów zdrowotnych 14.06.04, 22:05
          smile)) Ojej, ja nie ubieram przeciez, lecz sam ten widok mam wciaz przed oczami
          jako rozkoszny a wynioslam go z filmow video pokazywanych w TV.
          Nie ma u mnie zadnych spioszkow ani czapeczek kocichsmile
          Mimo pokusy przemoznej nie moge sie na kupno zdecydowac. Ba! Ja nie potrafie
          ich "zmusic" nawet do noszenia obrozek! Choc tu proby podejmowalam. Na
          marginese mysle, ze juz latwiej zaakceptowalyby spioszki niz obrozki.
          Chodzi wiec raczej o gre wyobrazni. Czekam tez, nie ukrywam, na glos kogos kto
          powie: ano owszem, zdarzylo mi sie zalozyc spioszki i kocia wygladala cudnie.
          smile))
          Niech wiec Fritzek nie warczy.

          • fritzek Re: Ubranko ze względów zdrowotnych 14.06.04, 22:19
            narysuj.mi.baranka napisała:

            > smile)) Ojej, ja nie ubieram przeciez, lecz sam ten widok mam wciaz przed oczami
            > jako rozkoszny a wynioslam go z filmow video pokazywanych w TV.

            no to ciekawe programy oglądasz.rozkoszny obraz...no comments


            > Niech wiec Fritzek nie warczy.
            >
            > na zły smak i brak gustu zawsze będę jak to określiłaś 'warczeć'.taka
            jestem,takie moje wykształcenie,taki mój target estetyczny.


            (prywata do baranka)
            ps. swoją drogą to mam ochote na ciebie warknąć na poważnie za to
            co 'doradzasz' innym ludziom.może i masz dobre chęci ale zanim przestukasz je
            do netu,zastanów się nad własnymi pomysłami.
            • narysuj.mi.baranka Re: Ubranko ze względów zdrowotnych 15.06.04, 14:04
              fritzek napisała:

              > no to ciekawe programy oglądasz. rozkoszny obraz...no comments

              Ogladam wiele rzeczy, bo taka mam prace. Czesto przypadkiem wpadam na cos po
              prostu zmieniajac kanaly. Nie bede sie jednak tlumaczyc.

              > na zły smak i brak gustu zawsze będę jak to określiłaś 'warczeć'.taka
              > jestem, takie moje wykształcenie, taki mój target estetyczny.

              Jest taka sentencja, ze o gustach sie nie dyskutuje. Nie komentuje sie gustow w
              salonie a co dopiero w sieci, gdzie zwyczajnie masz zerowe pojecie o tym kto
              jaki ma gust.

              > mam ochote na ciebie warknąć na poważnie za to
              > co 'doradzasz' innym ludziom.może i masz dobre chęci ale zanim przestukasz je
              > do netu, zastanów się nad własnymi pomysłami.

              Mam takie same prawo doradzac ludziom jak Ty. Ale w przeciwienstwie do Ciebie
              wlasnie staram sie doradzac a nie komentowac cudze rady.

              Strasznie autorytarnie i despotycznie podchodzsz do sprawy.
              • wolta a może... 15.06.04, 14:22
                ...to autorytarne podejście jest odziedziczone po przodkach, którzy służbę
                dzielili na podłą, podlejszą i najpodlejszą?A ta najpodlejsza
                to "warczała".Później opowiada się że wszyscy właściciele ziemscy,szlachta itd.
                zajmowali się niesprawiedliwym wyzyskiem uboższej klasy!Teraz wiem, że niema
                dymu bez ognia!A na marginesie, przytaczanie swojego pochodzenia na
                forum "koty" jest chyba strice "nie na miejscu" (sic!)
          • fritzek Re: Ubranko ze względów zdrowotnych 14.06.04, 22:22
            narysuj.mi.baranka napisała:


            > Niech wiec Fritzek nie warczy.
            >
            > ps. a to zdanie odbieram jako osobistą zniewage i przytyk.w domach moich
            dziadków,ciotek w ten sposób zwracało się do podleglejszej służby.
            no cóż ty możesz otym nie wiedzieć,nie wiedząc nawet jak układać sztućce na
            talerzu w trakcie posiłku.
            • wolta Re: Ubranko ze względów zdrowotnych 15.06.04, 12:54
              Fritzek, nie popadajmy w skrajności!Wybacz, ale podchodzisz do sprawy tak jakby
              narysuj.mi.baranka pastwiła się nad kotami. Jestem jak najbardziej przeciwna
              ubieraniu kotów w cokolwiek - oprócz obróżki, która bywa niezbędna - ale jestem
              przekonana że post Baranka jest efektem wyłącznie wielkiej miłości do kotów!Z
              pewnością nigdy nie zrobiłaby kotu krzywdy ani przykrości. A skąd
              przypuszczenie że nie wie jak układać sztućce przy talerzu, tudzież sugestia że
              Jej dziakowie nie mieli służby to już zupełnie nie wiem.A swoja drogą moi
              przodkowie nigdy żadnego służącego nie określiliby jako "podlejszego" i żadnego
              z nich nie traktowali "z góry". Ale cóż, różnie to bywało...
            • narysuj.mi.baranka Re: Ubranko ze względów zdrowotnych 15.06.04, 14:11
              fritzek napisała:

              > narysuj.mi.baranka napisała:
              >
              >
              > > Niech wiec Fritzek nie warczy.
              > >
              > > ps. a to zdanie odbieram jako osobistą zniewage i przytyk.w domach moich
              > dziadków, ciotek w ten sposób zwracało się do podleglejszej służby.
              > no cóż ty możesz otym nie wiedzieć, nie wiedząc nawet jak układać sztućce na
              > talerzu w trakcie posiłku.

              Lo matko. To mialo byc akurat sympatyczne.
              A sztucce, coz... Fritzek czyta cudze posty gdzie sie da i wywleka zdobyta
              wiedze w zlej intencji.
              Czy to jest eleganckie? Moim zdaniem nie.
              • madziurex Re: Ubranko ze względów zdrowotnych 15.06.04, 17:27

                > fritzek napisała:
                >
                > > no cóż ty możesz otym nie wiedzieć, nie wiedząc nawet jak układać sztućce
                > na
                > > talerzu w trakcie posiłku.
                >

                To ja już wolę ubrać kota, niż pisać takie rzeczy! sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka