Dziewczyna znalazła się w kropce. Jedzie jutro wynajmować mieszkanie, a właściwie maluteńki domeczek z ogromnym ogrodem, w którym jej futra (Wiewiór, Tygrys, Dandys i pies o imieniu chwilowo zapomnianym przeze mnie) miałyby raj.
Nikt jej wcześniej nie powiadomił, że potrzebna jest kaucja 800 zł, dowiedziała się o tym wczoraj. Tu jest więcej info:
forum.gazeta.pl/forum/w,87310,135467203,,Trzymac_kciuki_plizzz_.html?v=2
Ja wiem, że 800 zł to spora kasa. Ale nas jest tu tak dużo (na jednej tylko stronie naliczyłam dwudziestu paru
autorów wątków, że gdyby tak każdy przekazał jej 20-30 zł, to by się na tę kaucję zebrało.
Niechby wreszcie dziewczyna miała stały dach nad głową, bo rzeczywiście ma pod górkę z tymi mieszkaniami