Kochani, zajrzałam właśnie do Pusiaków: na króciutkim parapecie jednego okna
drzemie Pusia w swoim ubranku i pod głową śpią jej dwa maluchy, a trzeci
wyciągnięty na cała długość śpi na jej boku. Stosik kociarstwa, sięgający
prawie do 1/4 wysokości okna.

)
Zaczynam myśleć, że najgorsze już za nami.
Kicia wymyła sobie wszystkie niezakryte kawałki i ma znowu piękny ogon jak
najelegantsze boa.
Dziękuję Wam bardzo, że jesteście z nami.