Dodaj do ulubionych

Porady mi trzeba

06.08.12, 20:12
na temat zywienia kotki.

Jak pisałam od 3 tyg mamy kotke. Poczytałam troszke na forum tutaj. No i wiem jedno - nie dawac zadnych whiskasow, kitekatów itd.
Suche daje jej purine dla dla kociaków. Kupuje na wage. Zas mam dylemat co do mokrego. Czy te produkt puriny felix jest oki?? a co myślicie o perfect fit junior??

Z gory dziekuje za rade, porade
Obserwuj wątek
    • noirdesir2 Re: Porady mi trzeba 06.08.12, 21:06
      witaj. karm kota tym na co cię stać. purina nie jest zła, ale wiadomo, że kot to drapieżnik i jedzenie surowego mięcha leży w jego naturze. Ja mojej kici urozmaicam, podobno to nie do końca też jest dobre, rano dostaje podroby surowe(1-2 źołądki lub serca drobiowe) plus porcyjka suchej karmy (purina, dobrze dziala na odklaczanie "tyłem"), po poludniu dostaje łyżke stołową mokrej karmy(np 'winston' z rossmanna, tańsza od tych,kt wymieniasz) i na wieczór troszkę suchej.
      Ostatnio dowiedzíałam się, że najlepiej karmić kota raz dziennie, bo dzieki temu w moczu kota nie wytwarza sie za dużo kryształków i nie choruje na nerki. chyba Barba mówiła o tym na spotkaniu zakątka. Zresztą., sama zobaczysz co kotu słuźy, a co nie. pozdro.
      • pi.asia Re: Porady mi trzeba 06.08.12, 21:27
        To ja, to ja się chwaliłam wiedzą na temat częstotliwości karmienia kota ( pouczona przez weta) wink.
        Bo to jest tak: kot jako drapieżnik ma mocz o odczynie kwaśnym (ok. 6,4 pH), a po jedzeniu odczyn zmienia się na zasadowy (nawet powyżej 7 pH). I jeśli kot je przez cały dzień, to jego mocz ma niewłaściwy odczyn co sprzyja powstawaniu kryształów i ogólnie źle wpływa na kocią osobę. Dlatego kot powinien jeść raz dziennie, a maksymalnie dwa razy.
        Przy czym przestawienie na inną karmę czy zmiana częstotliwości karmienia powinna odbywać się łagodnie i trwać co najmniej dwa tygodnie.
        Swoje dziewczyny właśnie przestawiam. Wychodząc do pracy schowałam chrupki, po powrocie spodziewałam się karczemnej awantury i dzikich wrzasków. A tu cisza i spokój. Pewnie osłabły z głodu wink
        • magdakingaklara Re: Porady mi trzeba 06.08.12, 21:40
          Ja wyczytałam, iż młode koty powinny dostawać 2 razy dziennie czyli w sumie jedna saszetke. Zas powinny miec stały dostep do suchej karmy jak i wody.
          A co z mlekiem??
          Co do smaku kota mego to ona je wszystko. pewnie przez to, że była zabiedzona i wygłodniaławink jak dla niej to obojetnie co ma w misce aby bylo.
          Zas co do gotowania jej jedzenia to raczej takiej opcji nie masad
          • pi.asia Re: Porady mi trzeba 06.08.12, 21:52
            Krowie mleko powoduje u kota biegunkę.
            O kozie zapytam się jutro.
            Jeśli chodzi o gotowanie to nie musisz, ale surowe mięsko trzeba sparzyć albo zamrozić. To nawet wygodna opcja - kawałek kurczaka czy indyka dzielisz na porcyjki (mogą być już pokrojone) i wrzucasz do zamrażalnika. Masz gotowca w razie potrzeby wink
            Mile widziane jest masło.

            A poza tym nastaw się, że kot będzie jadł takie rzeczy o jakie nigdy byś go nie podejrzewała:
            - kukurydzę z puszki
            - surowe ciasto na makaron
            - majeranek
            - oliwki
            i setki innych potraw.
            Podobno kot potrafi wyciągnąć z gotującego się rosołu kilo wołowiny z kością i zeżreć (oczywiście bez kości) ale osobiście tego nie widziałam smile
          • maryshaa Re: Porady mi trzeba 06.08.12, 21:56
            Mleko możesz sobie odpuścić. Sporo kotów ma po krowim mleku...hmmm sraczki, co tu owijać w bawełnę. Ja moim daję dosłownie kilka łyżek stołowych chudego mleka raz na kilka dni (może raz dwa w tygodniu albo i rzadziej jak nie mam mleka w domu) w ramach przysmaku, bo lubią a nie mają sraczki. Ale mleko nie jest kotu naprawdę do szczęście potrzebne.
            Ja karmiłam swoje Royalem, ale ostatnio ze względów wiadomych przerzuciłam się na Purinę i kupuję puszki felixa właśnie. Czasmi kupię Royala dużą paczkę ale już nie ciągle...bo za drogo mi wychodziło trochę. Moje mają ciągle suche w misce (ale stałą ilość, kubeczek na pół), ale mokre dostają tylko wieczorem - 1 puszka starcza mi na tydzień (przekładam z metalowej puszki w plastikowe pudełko i trzymam w lodówce) - bo tak mało im daję, na dwa koty. Raczej dla smaku i urozmaicenia płaska łyżka stołowa mokrego raz na dwa dni.A czasami wcale jak mi się nie chce puszki kupić. Jak kroję kurczaka (ale tylko wcześniej mrożonego) to też im daję kilka kawałków - też tak z niecałą łyżkę stołową na kota. Co do felixów to kupuję to z pomidorami, bo jednak drapienik drapieżniekiem ale warzywka być muszą. Nie tyją, nie srają... znaczy się karma i ilość pasuje smile
            • magdakingaklara Re: Porady mi trzeba 06.08.12, 22:06
              Co do mleka to przy szczepieniu pytałam wet i mi rowniez powiedział, że kotu do szczęścia to nie jest potrzebnewink i jesli chce mu dac to najlepiej takie jak pija dzieci czyli modyfikowane. Raz jej dalam (zwykłe z kartonu) to - przepraszam - srała dalej niż widziaławink wiec juz jej wiecej nie podałam.

              A co do tego mięsa to ona ma być surowe, zamrozone czy jak??
              Bo takie "normalne" mięso moge jej robic. Ale podroby to nie ma mowy. Jestem strasznym wrażliwcem i prędzej bym "zwracala" niż ona to zjadła. Jakbym to paskudztwo poczuła.

              A co do jedzenie to jakoś ten perfect junior mokry podszedl i purina sucha. Niby ten perfect ma 24% miesa wiec chyba jest oki??
              A ta purina też oki ??
        • wladziac Re: Porady mi trzeba 06.08.12, 21:49
          ciekawe,ciekawe z tym karmieniem ale z mojej szóstki pierwsza zaczęła chorować kotka która je bardzo niewiele i sporadycznie zagląda do miski,ma kamień w pęcherzu, a druga to Kicia kiedy jeszcze była kotem wolnożyjącym i raz dziennie przychodziła do nas się najeść,reszta to żarłoki i odpukać....
          • andy3458 Re: Porady mi trzeba 06.08.12, 23:24
            Ja daję swojej garść suchego dziennie, ale jak jest mało to dosypuję żeby stale w miseczce było. Jest to Purina Sterilcat. Mokrą daję jedną saszetkę dziennie - Sheba, z tym że codziennie inny smak, żeby było urozmaicenie. Surowe 1-2 razy w tygodniu - wołowina, pierś z kurczaka, serca drobiowe. Ale wcześniej musi być przemrożone ze 2-3 dni w zamrażarce. Poza tym w kilku miejscach w mieszkaniu są porozstawiane miseczki z wodą, codziennie zmienianą na świeżą. Jak były kiedyś tylko 2 miseczki to owszem piła ale niezbyt często. Teraz miseczek ma 5 w różnych miejscach i co raz łyknie z którejś więc w ciągu dnia wypija dość sporo, a to jest korzystne na nerki. Poza tym dużo ruchu - chociaż ma już półtora roku , ale potrafi tak zaszaleć ganiając np. muchy że ...ratuj się kto może. A z innych potraw to ... co raz coś podkradnie ze stołu, co uzna że jej pasuje. Wczoraj wcięło 2 plasterki szynki, dzisiaj kawałek serka topionego, wcześniej z kanapki zniknął tuńczyk taki z puszki - więc dojada tym co jej akurat posmakuje i jest w zasięgu. Dodatkowo daję jej 2 razy dziennie Felvital - zestaw witamin i minerałów + tauryna. Na razie zdrowa, nie choruje na nic, siła ją roznosi i jest oki. 2 tygodnie temu miała "przegląd okresowy" u wetki i jest dobrze. A waży 4,10 kg - półtora roku.
            • wladziac Re: Porady mi trzeba 07.08.12, 08:24
              najważniejsze szczególnie u kotów karmionych suchą karmą jest to ile kot pije bo tylko woda zapewnia prawidłowe funkcjonowanie nerek i oczyszczanie organizmu,jeżeli pije zbyt mało trzeba zrezygnować z karmienia suchą karmą i podawać wyłącznie mokrą,u mnie też na każdym kroku miska z wodą szczególnie w te upały a wymieniam ją kilka razy dziennie,świeża bardziej zachęca do picia
    • mary_ann Re: Porady mi trzeba 07.08.12, 10:20
      No to ile wetów (książek, ekspertów), tyle zdań. Ja z kolei ciągle słyszę, ze kot powinien jeść często, w małych porcjach. Wydaje mi się to logiczne - rzadko w przyrodzie na raz zdarza mu się upolować coś dużego.
      Oczywiście nie oznacza to, że np. miska z suchą karmą powinna stać cały dzień pełna do dyspozycji. Koty - zwłaszcza niewychodzące - potrafią tak jak ludzie jeść zastępczo, z nudów.

      Co do karm, to oczywiście są lepsze i gorsze (a teorii na ten temat też paręsmile), natomiast zgadzam się, ze każdy powinien karmić kota tym, na co go stać. Generalnie im lepsza karma, tym wyższa zawartość mięsa, a mniej wypełniaczy (mówię oczywiście o karmach dla zdrowych kotów, nie np. dla nerkowców).

      Wskazówka - jeśli karma mokra zawiera 4% mięsa, to jest to supermarketowe badziewie. Oczywiście lepiej, żeby kot dostawał taką, niż umierał z głodu na śmietniku.
      • noirdesir2 Re: Porady mi trzeba 07.08.12, 11:09
        Ja z TŻ też się zawsze zastanawiam jak to jest z tym mięsem w karmach, bo on zawsze poddaje w wątpliwość zdanie " mieso i produkty pochodzenia mięsnego/zwierzęcego, w tym X% kurczaka". Bo może być tak, że nawet jeśli piszą, że tego kurczaka jest 28% to nie znaczy, że w całej karmie jest go 28% ale w tym wsadzie mięsnym, które też zazwyczaj stanowi jakiś ułamek składu całkowitego. I podejrzeamy, że w rzeczywistości zawartość mięsa nawet w tych karmach, które uchodzą za lepsze i z większą ilością mięcha, jest raczej bardzo niewielka. Ale o tym też już kiedyś toczyły się tu dyskusje...
        Dlatego też mój kot codziennie dostaje podroby, które - nota bene- jak są świeże, nie śmierdzą. Żołądki i serca drobiowe w stanie świeżym surowym pachną jak normalne mięso (kupuje raz na parę dni 40 dkg zołądków lub serc i mrożę, potem co rano wyciagam porcyjkę, rozmrażam w 5 minut i kroję kotu, a ona żre to aż furczy). Nereczki, to już co innego i tego sama w palce nie wezmę. Inne rodzaje mięsa dostaje czasem przy okazji robienia mięsnego obiadów (nie za często).
        • wladziac Re: Porady mi trzeba 07.08.12, 11:42
          koty z mojego dzieciństwa suchej karmy nie znały i ja też bo jej nie było,jadły jedzenie naturalne i na nerki nie chorowały a ja w ogóle nie wiedziałam że koty mogą chorować,gdyby wrócić czas to obecnym nie dałabym suchej karmy nawet powachać ale marketing zrobił swoje i nawet ja uległam niczego nie świadoma,bardzo żałuję i mam wyrzuty sumienia,staram się wszelkimi sposobami żeby jadły jak najwięcej mięsa i bardzo niewielką ilość chrupek
          • ajaksiowa Re: Porady mi trzeba 07.08.12, 15:23
            Odmrozić mięso w 5 minut-tzn.zalać wrzątkiem i odczekać?
            • thelma.333 Re: Porady mi trzeba 07.08.12, 15:33
              szczesciary!
              jak ja bym chciala zeby moj amor zjadl cokolwiek innego oprocz chrupek...
              juz tu raz pisalam, ze probowalam chyba ze wszystkim, i nic;
              niejadek, ale tylko do czegokolwiek innego niz chrupki;
              i co ja mam zrobic?
              na szczescie romeo jest bardziej miesozerny, ale tak sie przyzwyczail do wolowinki, ze jak mu podaje to tez zaczyna krecic nosem, cos innego by chcial, ale co to sam nie wie;
              francuskie pieski jeden z drugim....ale i tak je kocham ; -)
              • olinka20 Re: Porady mi trzeba 07.08.12, 19:20
                Thelma, moja wybrzydzająca dostaje fioła ( dosłownie) jak jemy pieczonego kurczaka. Szlenstwo, miauk i proby kradzenia naszego zarcia.
                Aha, hitem są jeszcze te ciasteczka:
                www.wielkiezarcie.com/recipe26643.html
                Ja pieke tyle ile jest w przepisie, bo oprocz mojego psa i kotów, mam w rodzinie jeszcze 4psy i kotke, wiec szybko schodziwink
                • pi.asia jeszcze o mleku 07.08.12, 20:09
                  Pytałam dzisiaj mojego weta, jak to jest z krowim mlekiem - można dawać kotom czy nie. No i dowiedziałam się, że można dawać, jak najbardziej, tylko trzeba kota do tego mleka przyzwyczaić. Zaczyna się od jednej łyżeczki dziennie - przez tydzień, a potem stopniowo zwiększa ilość.
                  • maryshaa Re: jeszcze o mleku 07.08.12, 21:32
                    Tylkp pytanie po co? Bo specjalnych korzyści to ono przecież nie daje. Ja tam moim daję jako przysmak, tak jak pisałam wyżej, bo żeby to miało jakieś walory specjalne odżywcze to raczej nie.
                    • wladziac Re: jeszcze o mleku 07.08.12, 22:32
                      są koty które nie lubią pić wody a lubią mleko i im nie szkodzi więc niech piją,najważniejsze żeby piły płyn
            • noirdesir2 Re: Porady mi trzeba 07.08.12, 20:39
              no, nie calkiem wrzątkiem, ciepła woda z kranu wystarczy, zależy jeszcze jaki kawał mięsa chcesz rozmrazać. na 1-2 żołądki kurczakowe wystarczy kilka minut w cieplej wodzie z kranu.
              • agazuchwa Re: Porady mi trzeba 07.08.12, 22:40

                ale potem dajecie po prostu surowe? tlyko rozmrożone do temp. okołopokojowej? tak?
                a gotowanego mięsa nikt nie daje? np. z rosołuwink?
                • wladziac Re: Porady mi trzeba 07.08.12, 22:55
                  ja rozmrażam dość duży kawałek mięsa bo dla 6 kotów najczęściej jest to duży filet z kurczaka więc żeby nie czekać zbyt długo jak lekko się rozmrozi pod wpływem ciepłej wody to już kroję na kawałki i rozmraża się do końca w kawałkach tak żeby miał temperaturę jakby był świeży ze sklepu i dopiero daję kotom,co do gotowanego to owszem czasem dla odmiany daję ale ugotowane osobno bez soli,z rosołu można niewielki kawałeczek dać kotu ale to mięso jest niezbyt zdrowe bo solone,czasami robię odstępstwo i poczęstuję koty np szynką bo bardzo lubią ale to nie jest jako posiłek tylko jako fanaberia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka