Dodaj do ulubionych

Aż się gotuję- wypisałam się z "miau"

09.08.12, 14:27
Szukając informacji o klinice która leczy moje koty,weszłam na forum "Miau".Buchnęło falą nienawiści,że chamy,mordują koty,odmawiają sterylizacji aborcyjnej i no główny że hirurg to gej.Napisałam grzecznie że moje dwa koty mają bardzo dobrą opiekę i że jestem zadowolona.Dzisiaj weszłam ponownie i powalił mnie odzew na mój wpis.Odsądzono mnie od czci i wiary- najłagodniejszy to że jestem podstawiona przez klinikę Inne -kłamię,nie mam kotów.Generalnie zagryżć bo napisała że jest zadowolona.Zabolało, tym bardziej że w kwietniu właśnie przez to forum pomogłam kupując interferon dla schroniska w Radomsku w zapasie co najmniej na rok.Wypisują totalne brednie a ja codziennie jestem w przychodni i w ich szpitaliku,miziam bezdomne koty które leczą ,widzę jak do nich podchodzą.Jeden z bezdomniaków nie chciał jeść dosłownie niczego przyniosłam swoje saszetki felixa.Kociak zjadł i natychmiast zostały przez nich zamówione a do czasu dostawy pożyczyli odemnie.Wyrejstrowałam się z miau.Chorzy ludzie.


Szczytem szczęścia dla kota jest uwaga,rozmowa,pieszczoty i miłość ze strony człowieka; a dla ludzi nic nie może być pochlebniejszego niż przywiązanie istoty tak dalece niezależnej.
<*><*><*><*>
Koty nie są odpowiednim towarzystwem dla alergików ale dotyczy to również truskawek i pierwiosnków.
<*><*>,*><*>
Obserwuj wątek
    • mitta Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 09.08.12, 14:54
      Elżbieta, ja już dawno się wypisałam. Takiej fali jadu, zgryźliwości to nigdzie nie spotkałam. Wystarczy wspomnieć, że się wypuszcza koty na dwór, a się przekonasz, co o tobie myślą. Kiedyś byłam świadkiem prawie linczu na dziewczynie, która wyjeżdżała za granicę, nie mogła wziąć ze sobą kota i szukała na szybko jakiejś pomocy. Ja to dosłownie bałam się o coś spytać, bo widziałam, jak są nowi i nieświadomi niczego traktowani na forum.
      • salimis Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 09.08.12, 16:40
        Jestem na miau od 5 lat i fakt, jest grono osób które przebywa tam chyba tylko po to aby jątrzyć, zmieszać z błotem itp. znawcy tematów wszelakich których nicki pojawiają się w każdej dyskusji która wg. nich budzi kontrowersje ale poznałam przez to forum wielu fajnych ludzi z którymi utrzymuję kontakt w realu. Nie chodzi o market wink
        Tak więc uważam że nie można wszystkich z tego forum mierzyć jedną miarą.
        • wadera3 Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 09.08.12, 21:29
          Jestem na miau, też z pięć, albo i więcej lat, ale po przeżyciu też pewnego małego linczu, zaglądam tam sporadycznie.
          Wszystkich jedną miarą się nie mierzy, ale te mniej miłe(że tak się dyplomatycznie wyrażę)uczestniczki często gęsto "zagłuszają te normalniejsze, dlatego sporo osób z miau rezygnuje.
          Owszem, korzystam nieraz ze zgromadzonych tam porad, ale to raczej wszystko.
        • mitta Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 09.08.12, 22:37
          Salimis, ja nie uogólniam. Ale jeżeli w pilnej potrzebie zwracam się w dobrej wierze do "fachowców", a na dzień dobry dostaję zimny prysznic - to się wynoszę. Nie mówię, że wszyscy są tacy, ale zanim się dotrze do innych, to można się zniechęcić. Jest jeszcze coś takiego, jak administracja forum, ale jeśli nie reaguje, to znaczy, że przyzwala. Ale to już nie mój problem. Ja na szczęście znalazłam inne ujście dla swoich kocich zainteresowań i nie wyobrażam sobie, żeby na zakątku dochodziło do takich sytuacji.
        • sanna-ho Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 10.08.12, 00:03
          salimis napisała:

          > Tak więc uważam że nie można wszystkich z tego forum mierzyć jedną miarą.
          >
          zgoda.
          Tym niemniej za atmosferę odpowiada gospodarz - administrator, który do pomocy wybiera sobie takich czy innych moderatorów i ustala takie czy inne zasady.
          Administrator forum miau nie dba o swoje forum.
          Nie chodzi tu tylko o awantury i lincze, które są tam na porządku dziennym, ale też o wpisy ewidentnie naruszające prawo, na które administracja forum nie reaguje, udając, że nic się nie stało.
          Wiele osób stamtąd odeszło.
          Na szczęście internet jest duży i każdy może znaleźć w nim swój kąciksmile
          • salimis Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 10.08.12, 00:11
            Jeśli o to chodzi to ja bardzo ale to bardzo się dziwię że moderatorzy nie zbanowali raz a dobrze tych wszystkich krzykaczy.
            Zauważyłam że z nowym rokiem ostrzej się zabrali do pracy co zapowiedzieli wcześniej ale śmiać mi się chce gdy ktoś dostaje miesięcznego bana a wianuszek psiapsiułek żałuje jej, współczuje i w ogóle nie może zrozumieć za co.
            Ja bym to całe towarzystwo wylała na zbity pysk bo nic wartościowego nie wnoszą.
            • sanna-ho Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 10.08.12, 01:33
              salimis napisała:

              > Ja bym to całe towarzystwo wylała na zbity pysk bo nic wartościowego nie wnoszą.

              Wnoszą, wnoszą - generują odsłony i zwiększają ruch na stronie = większe przychody z reklam smile
              Admin nie ma interesu w wywalaniu ich.

              Zobacz sobie - tu, pod artykułem, jest fajny komentarz dobrze pokazujący jak wygląda forum miau z punktu widzenia osoby nowej: www.wrozka.com.pl/archiwum/2011/01/5941-zakoceni?start=1

              A te 'nowe' działania moderatorów to pozorowanie działań, jak sama zresztą zauważyłaś - ban czasowy dla jednej użytkowniczki generuje setki żałobnych wpisów i kolejne awantury.
              Nieważne zresztą - problemy forum miau są problemami forum miau i tam powinny być rozwiązywane, bez zaśmiecania przynajmniej tej miłej części internetu wolnej od krzykaczy smile
        • bettina40 Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 14.08.12, 23:58
          salimis napisała:

          > Jestem na miau od 5 lat i fakt, jest grono osób które przebywa tam chyba tylko
          > po to aby jątrzyć, zmieszać z błotem itp. znawcy tematów wszelakich których nic
          > ki pojawiają się w każdej dyskusji która wg. nich budzi kontrowersje ale poznał
          > am przez to forum wielu fajnych ludzi z którymi utrzymuję kontakt w realu. Nie
          > chodzi o market wink
          > Tak więc uważam że nie można wszystkich z tego forum mierzyć jedną miarą.
          >
          Salimis, nigdy nie zapomnę jak mnie potraktowałaś jak zginał mój kot, byłam zrozpaczona, a Ty mi tu na tym forum dowaliłaś, więc sorry ale akurat ty pasujesz jak ulał do tego grona z miau
          • salimis Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 15.08.12, 00:37
            bettina aż mnie zatkało bo nie bardzo kojarzę.
            Poszukałam w wyszukiwarce i znalazłam ten wątek. Albo ja jestem ślepa albo ty pomyliłaś osoby bo nijak tam mojego nicku nie widzę.
            forum.gazeta.pl/forum/w,10264,86167346,,Zginal_mi_kot_poradzcie_.html?v=2
          • wadera3 Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 15.08.12, 10:18
            Bettinia, pomyliłaś nicki, w tamtym wątku Salma Cię zrugała.
            • bettina40 Salimis - przepraszam 16.08.12, 23:31
              Rzeczywiście sprawdziłam i to była salma75, naprawdę bardzo Cię przepraszam salimis.
              Nie upilnowałam moich kotów, straciłam oba, tęsknię za nimi bardzo
              i ponoszę srogą karę,bo nie mam i nie będę mieć futrzaków w domu sad
              • salimis Re: Salimis - przepraszam 17.08.12, 16:43
                Spoko wodza wink
                Grunt że się wyjaśniło smile
    • wladziac Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 09.08.12, 16:46
      nigdy się nie wpisałam i bardzo mi z tym dobrze,dawno zapomniałam że takie cuś istnieje
    • saga55-5 Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 09.08.12, 22:20
      Elu a czym Ty się martwisz ??
      Sama wiesz że ludzie są różni, a jakoś coraz częściej jest więcej tych "normalnych inaczej " ??
      Wyluzuj smile
      • salimis Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 09.08.12, 23:59
        Elu znalazłam ten wątek o którym wspomniałaś, byłam ciekawa nie tyle dyskusji co osób biorących w niej żywy udział.
        Tak jak przypuszczałam, jest jeden bardzo znajomy mi nick który pojawia się wszędzie tam gdzie "coś się dzieje " i gdzie można nabluzgać drugiemu człowiekowi.
        Co ciekawe mało który z tych krzykaczy pojawia się tam gdzie trzeba udzielić komuś porady.
        Pewnie z pospólstwem mającym wiedzę na poziomie podstawowym się nie zadają wink

        Jakbyś przejrzała na miau wszystkie opinie na temat różnych wetów z Polski to zapewniam cię że pochwała z krytyką się równoważą.
      • life.form Coś jest w psychice niektórych kociarzy? 10.08.12, 10:53
        Dla mnie rozczarowaniem było środowisko dokarmiające dzikie koty. Jakoś człowiek się spodziewa, że tacy ludzie to wrażliwcy, etyczna elita ludzkości, a się okazuje, że nieobce im są żadne ułomności. Bywają i tacy, którym empatii starcza wyłacznie dla kotów, a dla siebie nawzajem już nie. Plotkują, obgadują, czy chcesz tego słuchać, czy nie. Może takie stany duchowe objawiają się też na miau?
        • maryshaa Re: Coś jest w psychice niektórych kociarzy? 10.08.12, 13:24
          Ja na miau nie jestem... poczytałam i nie zaryzykowałam. Mam wrażenie, że niektórzy tam stracili kontkat z rzeczywistością i widzą tylko jej mały wycinek, przez pryzmat kocich ogonów. Na pewno robią całą masę dobrego, ale dla mnie momentami zakrawa to na fanatyzm... dlatego wolę nasze forum smile
          • wladziac Re: Coś jest w psychice niektórych kociarzy? 10.08.12, 14:18
            może te zgryźliwce prowadzą monotematyczne życie i to wypacza ich charaktery,koty kotami ale istnieje dużo więcej interesujących spraw w życiu które mogą pomóc w oderwaniu się od jednego tylko tematu
    • manekineko Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 10.08.12, 14:43
      A ja po bronię dziewczyn z miau, a to dlatego, że miały do czynienia z tym lekarzem dając swoje koty bezdomne na sterylizacje i opisały w jakich warunkach to wszystko było robione. Koty trzymane były w małych klatkach, bez wody i karmy, nie zasłonięte niczym, a przez to przerażone. Poza tym, lekarz jednemu z nich obciął kawałek ucha, niby zaznaczając, że sterylizowany, drugiemu usunął oko, które nadawało się do leczenia, a trzeciemu, młodemu kotkowi wszystkie zęby. A to były dzikie koty, które miały wrócić na wolność. Bez zębów, bez oczu? Niby jak? Poza tym ten temat nie jest nowy i funkcjonował już w wątku w ostrzeżeniu. Tam po prostu ludzie wszystko opisali. Czyli Elżbieto, to trochę nieładnie opisywać w taki sposób ludzi, którzy mają inne doświadczenie z tym lekarzem, od trochę mniej przyjemnej strony. No ale, wszak Ci z miau są tacy źli.
      Tu drugi wątek o tym lekarzu, niech każdy sam wyciągnie wnioski:

      AnielkaG: Nie mam pojęcia jakim cudem ktoś taki wygrał przetarg, znaczy wiem- był najtańszy, bo w ramach talonu na kastrację/ sterylizację kotów nie odrobacza, nie leczy im zębów , ani świerzbowca, bo przecież nie będzie tego robił za darmo- tak mi powiedział. Ciekawe czy nacina kotom uszy?

      Skargi zostały wysłane do 4 instytucji. Wczoraj Małgosia z moim kolegą odebrali nasze kocury. Pan weterynarz był bardzo miły, młodego pomocnika nie było. Nie ma pojęcia o dzikich kotach, w lecznicy nie ma ani jednego podbieraka, ani klatki zaciskowej. Jeden kot uciekł przy przekładaniu, gdyby nie nasz podbierak nie można by go było złapać. sad Ma zaledwie kilka kotów w szpitaliku a już się pomylił, chciał wydać jeszcze obcą kotkę, bo nie opisuje kotów.
      To tak jako ostrzeźenie dla innych, my tam już kotów dostarczać nie będziemy.
      • elzbieta.24 Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 10.08.12, 15:45
        Byłam wczoraj w przychodni jak dwie strasze Panie z jakiejś fundacji odbierały koty.Co do braku podbieraka to totalna bzdura gdyż takowym w środku nocy pomocnik jak go nazywasz usiłował sięgnąć mojego uciekiniera z drzewa .Moje dwa koty tez tam przebywają.Jestem przy nich codziennie i nie zauważyłam któregoś jak opisujesz przerażonego.Nie zgadzam się z Twoją opinią.Codziennie widzą tam kolejki do tego fatalnego weta.Co do jedzenia - jeden z kotów bezdomniaków nie chciał jeść żadnej karmy , podano mu jedną z saszetek mojego felixa i jagdy tylko okazało się że zjadł to pielęgniarz przy mnie kupił natychmiast w sklepie dwie paczki.Czy dziewczyny z miau były uprzejme napisać że lekarz nie chciał dokonać sterylki aborcyjnej bo kotka praktycznie już rodziła i zaproponował znalezienie kociakom domów.Nie zauważyłam.Wybacz ale więcej nie będę na temat tej przychodni dyskutować , nie będę przenosić tu atmosfery z miau.
        • manekineko Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 10.08.12, 16:46
          Nie chcesz przenosić? Wszak przeniosłaś swoim niesprawiedliwym postem, a to co jak wkleiłam, to wszak nie moje słowa (myślałam, że to jasne), lecz posty innych dziewczyn. Po prostu, przecież jak ktoś ma złe doświadczenia z danym weterynarzem, to jasne, że będzie nieufny wobec drugiej osoby, która twierdzi coś całkiem innego.
          Pewnie dlatego forumowiczki z Miau tak zareagowały na posty nowych ludzi, którzy nie mają żadnych, albo naprawdę niewiele napisali postów na miau i nagle zachwycają się takim a nie innym lekarzem. Poza tym ja jestem z Pzn, więc wybacz, po prostu czytam i wyrabiam swoją opinię, tyle. I dlatego wkleiłam link do tego wątku Miau, by każdy mógł ją sobie wyrobić. Ty widzisz superlatywy, inni nie. Teraz pytanie, komu wierzyć?
          Tak czy siak, ja bym do tak opisanego weterynarza nie poszła. Trudno, taka jest potęga internetu. Skoro tyle ludzi się nacięło, to ja bym nie ryzykowała.
          • pi.asia Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 10.08.12, 18:15
            > Nie chcesz przenosić? Wszak przeniosłaś swoim niesprawiedliwym postem,

            Nie rozumiem dlaczego "NIESPRAWIEDLIWYM".
            Ela opisała swoje pozytywne wrażenia z kontaktu z kliniką i negatywne z kontaktu z miau. Jedno i drugie nie do podważenia.
            Co tu ma sprawiedliwość do rzeczy?
            Natomiast niesprawiedliwy był zarzut, że Elżbieta jest forumowiczem podstawionym przez klinikę. Niesprawiedliwy jest zarzut, że klinika nie ma podbieraka, skoro tym podbierakiem ściągano Elżbietowego kota. Niesprawiedliwy jest zarzut, że kłamie bo w ogóle nie ma kotów.

            Po prostu, przecież jak ktoś ma złe doświadczenia z danym weteryna
            > rzem, to jasne, że będzie nieufny wobec drugiej osoby, która twierdzi coś całki
            > em innego.
            Nieufny tak, ale nie chamski i napastliwy, i odsądzający od czci i wiary tego co ma dobre doświadczenia.

            Trudno, taka jest
            > potęga internetu. Skoro tyle ludzi się nacięło, to ja bym nie ryzykowała
            Każdemu można schlastać opinię choćby dla czystej frajdy i świadomości bezkarności. Taka jest potęga internetu. Różne dewianty się kryją za komputerami.
          • elle-joan Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 10.08.12, 18:24
            Nie mogę się tak do końca doszukać całej tej dyskusji na "miau", ale uważam, że każdy ma prawo napisać o swoich doświadczeniach, ale czepianie się tych, którzy mają inne, robić jakieś aluzje, że pojawiły sie nagle nowe nicki w obronie lecznicy, to już niepotrzebne. Nieładne, nieeleganckie są takie insynuacje, podejrzenia itp. Zdarza się często, że z tego samego miejsca/lekarza ludzie mają inne odczucia, doświadczenia itd. Można dyskutować z samym konkretnym wydarzeniem/zaleceniem lekarza, ale nie nie z tym, że dla kogoś vet był miły i dobrze "załatwił" zwierzaka jeżeli nie byliśmy przy tym.
            • wadera3 Uwaga 10.08.12, 20:43
              Dopisuję się na końcu, ale tylko celem poproszenia wszystkich o opanowanie nerwów i emocji.
              Nie chcę przy tym nikogo wytykać palcem(naraziewink)
            • manekineko Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 10.08.12, 20:44
              Link do wątku podałam, jest na niebiesko. Łatwo trafić. Może faktycznie są zbyt czepliwe i nieprzyjemne, pewnie, dlatego że koty, który zostały powierzone lecznicy, cierpiały. I tak, pewniakiem wszystkie te osoby piszą takie opinie, bo im się nudzi. No weźcie*. No i tam, w tym wątku, dyskusja toczy się wokół konkretnych, opisanych przypadków.
              Bo jeszcze jest drugi wątek i to zapewne na nim była Ela. Ja podałam pierwszy, który powstał o tej lecznicy.

              (*te no weźcie to nie do Ciebie konkretnie elle-joan)
              • agnes-05 Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 11.08.12, 00:00
                Dla mnie miau to trochę Dr. Jekyll i Mr Hyde. Z jednej strony ludzie z nim związani robią naprawdę ogromną robotę na rzecz kotów, z drugiej strony napastliwość i uszczypliwośc niektórych jest porażająca. Bardzo rzadko tam piszę, choć wielokrotnie pomogłam finansowo w różnych akcjach, bo robię to dla kotów, a nie dla aktywistów miau. Najśmieszniejsze jest to, że po jakimś wpisie niczego nieświadomego nowicjusza można po prostu założyć się, które nicki co mu odpowiedzą i za co ochrzanią. Moim zdaniem to ochrzanianie jest zupełnie niepotrzebne, bo odstrasza tylko ludzi, którzy mogliby pomóc kotom, nieważne w jaki sposób, część z nich nabiera podejrzeń, że wielbiciele kotów nie tylko są chamscy, ale zgoła niespełna rozum. Poza tym denerwują mnie te kciuki, serduszka, achy i oczy. Wiem, że służy to także podnoszeniu wątków, ale mi akurat przeszkadza w lekturze.
                Muszę też stwierdzić, że zanim weszłam na miau, myślałam, że jestem prawie wzorową kociarą z rodzinnymi tradycjami, okazało się, iż muszę sobie jednak zarzucić tak wiele, że to cud boski, że jeszcze nie odebrano mi kotów, może dlatego, że mam je z innych żródeł, a nie z miau.smilesmile
                • manekineko Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 11.08.12, 11:03
                  Dla mnie jest to po prostu forum z ogromem użytkowników. A wszędzie, gdzie jest mnóstwo ludzi, zdarzają się uszczypliwości i inne rzeczy. To nie znaczy, że muszę od razu założyć wątek i generalizować o całym forum na podstawie jednego wątku.
                  • wadera3 Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 11.08.12, 11:06
                    Proszę Cię o nie podkręcanie tematu.
                    Niech każdy zostanie przy swoim zdaniu i już, ok?
                    • life.form Popieram 11.08.12, 11:54
                      To nie ma sensu. Miau to bardzo cenna kopalnia wiedzy, z której każdy kociarz prędzej czy później skorzysta. Z drugiej strony nie zawsze tam warto pisywać o wszystkim, np. gdybym tam się przyznała, że pryskam wodą na moją kicię, żeby ze mnie zlazła, to na pewno by się znalazł jakiś fanatyczny nick z oskarżeniem, że kicię torturuję wink). Z tymi opiniami o klinikach trzeba po prostu uważać. Mamy kapitalizm, między klinikami jest konkurencja, i to nieraz ostra. Miau to popularne forum i się na rynku liczy. Ktoś podstawiony może danej kliniki bronić, ale równie dobrze ktoś podstawiony może daną klinikę niszczyć. A może wszyscy mają dobre chęci tylko różne doświadczenia czy wyobrażenia o tym, czym jest dobra klinika. Najlepiej nie brać udziału w takich dyskusjach, wszystko samemu sprawdzać, się nie przejmować i nie roznosić dalej tamtejszych awantur. Pozdrawiam założycielkę wątku, z nadzieją, że jej złość już przeszła smile
                      • salimis Re: Popieram 11.08.12, 13:17
                        Ja ze swej strony mogę tylko dodać że jakie by miau nie było to niejednokrotnie właśnie na nim robiłam bazarki z których pieniążki były przeznaczone na leczenie kota w potrzebie.I niejednokrotnie pewnie będę robiła bo jesli nie mogę pomóc bezpośrednio to robię to w taki czy inny sposób.Nie znam osobiście innego forum tak prężnie działającego w tej materii.Nawet niektórzy Dogomaniacy przenieśli się ze swoimi bazarkami na miau.Niejednokrotnie też korzystałam z wiedzy tam zawartej. I wiem że jeśli się udam np. na podforum Koci łapci z pytaniem niekoniecznie związanym ze zwierzakiem zawsze mogę liczyć na pomoc.
                        Lubię to forum a towarzystwo wzniecające burzę w szklance wody omijam.
                        • life.form Re: Popieram 11.08.12, 16:35
                          Bo z fanatyków najgorsi nie są kociarze, tylko koniarze. Tak wynika z mojego doświadczenia, przyznaję, bardziej z realu niż z internetu. Uratujesz konika od rzeźni i myślisz, że to koniec. A to początek. Konika trzeba utrzymać, a ponieważ stary, to i choruje. Najwięcej ma problemów z kopytami, wet musi dojechać na miejsce, to kosztuje. Więcej, sporo więcej, niż koty. Fanatyczny koniarz odessie z ciebie każdą złotówkę i każdą chwilę wolnego czasu i ci wmówi, że jesteś ostatnia świnia, bo nie dajesz z siebie więcej. W pewnym momencie trzeba się puknąć w głowę...
    • sadosia75 Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 12.08.12, 11:57
      Nie wchodzę tam od czasu jak zobaczyłam wspieranie pewnej zbieraczki ( psiej i kociej ) z podlasia i mój sprzeciw, że nie dam ani grosza na zbieractwo i trzymanie zwierząt w skandalicznych warunkach spotkał się z ogromnym atakiem. administracja w ogóle nie zareagowała. Miau to metr mułu i wodorostów. a nad tym wszystkim naprawdę mała liczba ludzi,którzy chcą pomagać zwierzętom. reszta to pyszczące otwartymi ryjami ( ekhem wybaczcie za to określenie ale inaczej się nie da ) baby,które nie ruszą swojego zada do roboty ale pogadać i popyszczyć lubią.
      • manekineko Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 17.08.12, 17:23
        zbieraczki są mocno atakowane na miau, powstało wiele wątków na ten temat. Owszem, są ludzie, dziwni przyznam, którzy bronią zbieraczy, ale na miau często szybko są za to krytykowani. Dlatego też nie zgadzam się z Twoją opinią. No i pomagają, naprawdę pomagają kotom. Przecież tam jest tylu użytkowników i co rusz powstają nowe wątki o nowych biedach, które są leczone przez forumowiczów.
        • sadosia75 Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 20.08.12, 12:52
          Manekineko ja nie twierdzę, że na miau nie ma pomocy. Owszem jest i jest bardzo duża. Ale z 10 wątków kocich 8 to naparzanki a 2 to wątki pomocowe. Co do zbieractwa to jednak nie jest tak jak twierdzisz. nie wiem dlaczego wspiera się osoby,które nie radzą sobie z dużą ilością zwierząt ( a miau wsparło tą panią wiele razy i dzięki głosom z miau ta pani wygrała konkurs krakvetu ) i co chwila proszą o kolejną pomoc finansową i rzeczową przygarniając kolejne zwierzęta. żadnego umiaru i żadnego rozsądku. owszem potrzebujących zwierząt jest cała masa. o tym chyba wie każdy BDT czy DT i każdy pomagający zwierzetom ale upychanie zwierząt u kobiety,która nie radzi sobie z nimi oby tylko upchnąć? nie mam ochoty na kolejne naparzanki z wiernymi wyznawczynami tej pani a wiem, że i zakątek czytają i dlatego też nie mam ochoty ciągnąc tego tematu.
          Jedno jest pewne na miau zdarzają się osoby,które pomagają zwierzętom. I pomagają często znacznie więcej i intensywniej niż wiele fundacji czy stowarzyszeń do tego powołanych. Ale niestety lwia część miau to naparzanki, oskarżenia, opluwanie się wzajemne. Każdy każdemu chce udowodnić że jest bądź nie jest wielbłądem. I ci ludzie działają z ogromną szkodą dla miau i dla tych,którzy tam są by pomagać kotom.
    • annb Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 12.08.12, 20:27
      ja sobie siedzę w wątku "mojego" schroniska i nie narzekam
    • annskr A ja zrezygnowałam z tego forum - gazetowego 16.08.12, 13:30
      Bo na miau pomaga się kotom, naprawdę pomaga. Na dużą skalę. Aferki i awantury owszem, są, jak wszędzie. Ale trzeba popatrzeć, kto jest w tym najgorliwszy - na ogół neofici.
      Więc, może warto nie obrażać się i nie wypisywać, a zostać, poczytac, poanalizować - i pomagać kotom.
      Mały dowodzik na skuteczną pomoc miau? Ktoś z tego forum szukał pomocy w moim mieście, odesłano go na miau, i tam dopiero tę pomoc znalazł, skorzystał, słowa podziekowania nie udzielił. Ot, życie.
    • jarka63 Re: Aż się gotuję- wypisałam się z "miau" 20.08.12, 18:38
      Elżbieta, ja też leczę moją kotkę u "katów i krwiopijców", bo taką opinię na miau ma moja przychodnia. I podobnie jak Ty (oraz wiele innych osób) szlag mnie trafia, kiedy czytam te pełne jadu i nienawiści nagonki i szczucie, rozpętywane zazwyczaj przez tę samą grupę osób. Ale to dzięki istnieniu temu forum mogę pomagać kotom z PKP i PKS i innym. Więc ohydnych wątków unikam, chęć bluzgania tłumię, do kontrowersyjnych poglądów i poczynań się nie przyznaję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka