elzbieta.24
29.08.12, 08:12
Czarne diable zostało przeze mnie nazwane roboczo Szatanek.Dziś kilka minut po czwartej rano obudził mnie odgłos walącej w komodę kuwety.Zanim oprzytomniałam rozległ się pełen oburzenia wrzask małego , łomot spadającej mojej torby i poczułam na sobie 8 kg mojej suczki która pędziła na ratunek.A było to prawdopodobie tak : Szatanek bawił się z Tajkiem w zapasy, w zapale zabawy stukneli w bok kuwety która łupnęła w komodę na komodzie spała Munia która przestraszona nagłym odgłosem w panice usiłowała uciec.W efekcie kocyk na którym spała spadł na Szatanka a Munia uciekając zwaliła torbę.Szatanek niespodziewanie przykryty jakąś szmata rozdarł sie w niebogłosy.Zaczynam współczuć lampce.