11.03.13, 14:35
Kitka w piatek miała sterylkę. Nawet dzielnie zniosła, ale.. z soboty na niedzielę zdjęła sobie ubranko i przy okazji szwy. Wczoraj pojechaliśmy do weta powiedział że w sumie dobrze to wygląda na razie nie szyjemy, tylko eM kazał kupić ubranko u weta żeby się nie rozbierała.
No i wczoraj ja z dzieciakami w kościele, eM śpi wstaje po jakichś 2 godzinkach i Kitka bez ubranka (nosz.........) słuchajcie przeszukał całe mieszkanie, przyszła sąsiadka szukali razem nie mogli znaleźć. Kitka schowała z tyłu wersalki na płycie od pojemnika na posciel.
W nocy dziś schowała jedną łapę do środka, spadła z łóżka poderwałam się bo nie wiedziałam co się dzieje patrze a ona stać nie może przewraca się mało co nie zemdlałam a okazało się że na trzech łapach się nie da smile

Chodzi jakby obcasy miała - tak nie lubi tego ubranka. Wczoraj u weta jak jej przymierzyliśmy to jak siedziała tak na bok się przewróciła myślałam że jej się coś stało a to bunt.
Charakterny kotek nam się trafił.
Obrażona na mnie chodzi jak zbliżę się do niej to brwi marszczy i się odwraca...
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: Kitka 11.03.13, 14:57
      Moje kotki też były niezadowolone z ubranek, ale same sobie nie były w stanie zdejmować, ja jestem niedobrą mamusią, i kubrak zakładałam, i zawiązywałam tak, że sama miałam kłopoty z rozwiązywaniem troczkówsmile
      Faktycznie kiepsko to wygląda jak taka bieda pełznie do kuwety, no ale jestem zdania, że bezpieczeństwo najważniejsze.
        • wadera3 Re: Kitka 11.03.13, 15:09
          No, to ma chyba za duże ubranko, moje miały tak dobrane, że wyglądało jak druga skóra. I nie miały możliwości w żaden sposób z tego "wyjść".
        • elzbieta.24 Re: Kitka 11.03.13, 15:13
          Moja Mila niestety nie odczuwała dyskomfortu kubraczkowego i ósmego dnia po sterylce uznała że wykona skok na lodówkę,niestety zabolało,spadła dostała temperatury i kolejne 10 dni spędziła w szpitaliku przychodni.
          Jeżeli chodzi o wychodzenie z zawiązanego ciasno kubraczka takim magikiem był Duszek który po operacji przepukliny został w niego ubrany.Niestety skończyło się to klatką do czasu pełnej rekonwalescencji.
                • karple Re: Kitka 11.03.13, 18:56
                  O matko skąd ja to znam!!!!! Ubranko niby na miarę a Nelka tez potrafiła się z niego wyślizgnąć big_grin do dziś nie wiem jak ona to robiła big_grin poszukam zdjęć z tamtych czasów i postaram się jutro wrzucić.
                  Nelka ze dwa razy zdjęła praktycznie całe bez rozwiązywania troczków i raz uwięziła tylne łapki i tez nas nieźle nastraszyła do jak spadła przez to w nocy z łóżka to prawie zawału dostalam mysląc, że kota sparalizowało ....
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka