Dodaj do ulubionych

Powrót do źródeł

09.04.13, 18:35
Dla przypomnienia.
Dzidzia przyszła na świat 10 września zeszłego roku, na działkach w lesie w domku na narzędzia.
Początek jej żywota był w 100% dziki. Jej mama, babka i ciotka przychodziły się do mnie stołować. Małą pierwszy raz zobaczyłem, jak miała ze 4 tygodnie. Pierwszy raz weszła do domu podczas grudniowych mrozów, kiedy temp. w nocy spadała do -15*C.

Tak wyglądała
https://lh3.googleusercontent.com/-UP42a9vwmeM/URQn_q4gs2I/AAAAAAAAAMc/PvIVDDITs1g/s640/kotek-8.jpg

Będziemy z żoną spędzać każde wolne dni w naszym domu na działkach i tu pojawia się koci problem. Do tej pory mała, a właściwie już duża kota, była kotką niewychodzącą. Pojutrze jadę z nią na zabieg sterylizacji, po którym będą jeszcze trzy tyg. do czasu naszego wyjazdu.
Czy kiedy ją weźmiemy ze sobą nie będzie problemów z jej kocią rodziną? Poznają się i będą mogły wspólnie bawić się w ogrodzie? Byłem tam w ostatni weekend i oczywiście moje dzikusy kręcą się cały czas w pobliżu.
Poradźcie coś, bo nie mamy doświadczenia w tej materii. Minęło dopiero ze cztery miesiące.

A tak Dzidzia wygląda dzisiaj.

https://lh6.googleusercontent.com/-deQgq6NMYFs/UWQ7dhEpysI/AAAAAAAAASw/CQDZCzoPlLM/s853/kotek-41.jpg

https://lh5.googleusercontent.com/-xXNhR13SEG4/UWQ7luEASKI/AAAAAAAAAS4/y-RLvuWTxNM/s640/kotek-42.jpg

I bonus.

Okropnie się martwię
https://lh5.googleusercontent.com/-MVCIRWIby4s/UWQ7xi7LUgI/AAAAAAAAATA/Z9hWS8005VY/s845/kotek-43.jpg
Obserwuj wątek
    • niutaki Re: Powrót do źródeł 09.04.13, 19:01
      potraficie kota ukochackiss jest absolutnie przepieknasmile co do spotkan z kocia rodzinka to nie podpowiem, bo nie mam takich doswiadczen, tak sie chcialam tylko kicia zachwycickiss
    • mitta Re: Powrót do źródeł 09.04.13, 19:22
      Kiedy moje kitki po kilku miesiącach pojechały w odwiedziny do swoich sióstr to zupełnie się nie poznały. Zaczęły na siebie prychać, warczeć, uciekać. Żadnych rodzinnych, czy siostrzanych uczuć, więzy krwi w ogóle nie zadziałały. Zaczęłam szybko się dowiadywać, dlaczego tak się stało. Otóż koty rozpoznają się po zapachu, a przez te kilka miesięcy rozłąki każde stadko wytworzyło swoje zapachy. Tutaj jest ciekawy artykuł na ten temat. Musi minąć trochę czasu, aby zapachy się wymieszały i koty na nowo zaczęły się tolerować.
      Druga sprawa, to wychodzenie kotki na dwór. Wiem, że będzie miała dobre warunki i w miarę bezpieczne. Ale pomyśl, co będzie po powrocie. Kot, który zazna swobody źle się czuje w domu i tęskni za wolnością. Ja bym nie wypuszczała. Nasze kity urodziły się w ogrodzie i tam spędziły pierwsze miesiące. Był taki krótki moment po przeprowadzce, że mogłam je jeszcze oduczyć wychodzenia. Mój błąd, że tego nie zrobiłam. Teraz już nie da rady - jęczą mi od czwartej rano pod drzwiami, a ja się boję o ich bezpieczeństwo.
      I jeszcze jedno - chociaż swoich sióstr nie poznały, to od razu poznały swój teren.
      • pi.asia Re: Powrót do źródeł 09.04.13, 20:06
        Jakie ona ma piękne uszy, w te łatki czarno-różowe!

        W ogóle jest śliczna, i pięknie obfotografowana.
    • uleczka_k Re: Powrót do źródeł 09.04.13, 20:30
      Mysiulek powiedziała kiedyś: "co to miłość robi z kota". No i prawda!
      • rapuntzel Re: Powrót do źródeł 09.04.13, 22:21
        Przepiękna i wypieszczona smile
    • lysy-jack Re: Powrót do źródeł 07.05.13, 12:58
      No i wszystko jasne.
      Dzidzia ostatnie 9 dni spędziła na naszej działce, tam gdzie przyszła na świat.
      Ogólnie, wszystko odbyło się bez przelewu krwi smile Na początku było trochę fukania, stroszenia sierści, a nawet drobne kuksańce łapą. Od pierwszej chwili odbywało się ustalanie zasad własności terytorium oraz hierarchii odwiedzania stołówki.
      Myślałem, że docieranie się kociaków odbędzie się bardziej agresywnie, ale na szczęście się myliłem.
      Teraz nie mam czasu (wróciliśmy godzinę temu) na wstawianie fotek i opis pobytu, ale obiecuję, że na pewno coś naskrobię na ten temat.

      Na zachętę dwie fotki. Będzie dużo więcej.

      Runda pierwsza ustalania zasad
      https://lh5.googleusercontent.com/-Vapmiggj0JY/UYjbVeZuTEI/AAAAAAAAAXk/8HzQxr73D3U/w640-h480-no/kotek-78.jpg

      Nawiązując do wątku "Gdzie jest kot", ale o tym później
      https://lh6.googleusercontent.com/-d0hoMLknteI/UYjbbzVk-fI/AAAAAAAAAXs/1fa99h-PQlI/w585-h878-no/kotek-79.jpg
      • xxagaxx Re: Powrót do źródeł 07.05.13, 14:22
        zdjęcia i Dzidzia piękne jak zawsze
        z niecierpliwością czekam na dalszą fotorelację
        a nie bałeś się, że Dzidzia puszczona samopas posmakuje wolności, ucieknie i nie wróci?
        • yvi1 Re: Powrót do źródeł 07.05.13, 15:40
          Dzidzia na drzewie wprost cudowna!
          Zycze milego wypoczynku wszystkim stworzeniomsmile .
          I juz tradycyjnie prosba o wiecej zdjec.Ja uzalezniona od nich jestem smile.
          • pi.asia Re: Powrót do źródeł 07.05.13, 18:41
            Przecudną masz tę swoją koteczkę, zgrabna jest niesamowicie i błyszcząca jak diament smile
    • jarka63 Re: Powrót do źródeł 07.05.13, 22:25
      Dzidzia mogłaby zostać gwiazdą programu pt. "Cudowne kocie metamorfozy", Twoja to zasługa smile
    • lysy-jack Przedstawiam moje dzikusy 08.05.13, 11:14
      Obecnie dzikie stado, z którym musiał zmierzyć się Dzidzia, liczy cztery koty. Trzy panie i jeden facet.

      Oto kobitki, gdyż kocurek jest tak strachliwy, że sam widok człowieka zmusza go do ucieczki.
      Od lewej: ciotka - Biała, matka - Czarna i babcia - Kicia
      https://lh4.googleusercontent.com/-HTTRZIan6ag/UYoRAAH3hDI/AAAAAAAAAX0/7BN1vxdITCE/w640-h511-no/stadko.jpg

      Babcia Kicia
      https://lh6.googleusercontent.com/-VwUP2i9yw8A/UYoRBJc8_XI/AAAAAAAAAX8/wekE-0qL1as/w640-h853-no/babcia-0.jpg

      https://lh4.googleusercontent.com/-7lNehAwNJ3A/UYoRB2wdnzI/AAAAAAAAAYE/EvHyZXPkaqM/w640-h480-no/babcia-1.jpg

      https://lh4.googleusercontent.com/-Co_ab-KzN3o/UYoRCg9mE_I/AAAAAAAAAYM/i1fq3kFm3qE/w640-h480-no/babcia-2.jpg

      https://lh3.googleusercontent.com/-Jb_noyTFyfs/UYoRDzhjM1I/AAAAAAAAAYU/JycaCR2ePoE/w640-h427-no/babcia-3.jpg

      https://lh3.googleusercontent.com/-jOe1wMwXoII/UYoRE94Fh-I/AAAAAAAAAYc/ed4e4XgXQhE/w640-h854-no/babcia-4.jpg

      https://lh3.googleusercontent.com/-0iRZCly1xzs/UYoRGCDxXeI/AAAAAAAAAYk/1IS346rpUk4/w640-h853-no/babcia-5.jpg

      Groźna Babcia
      https://lh5.googleusercontent.com/-kan0u4PpTM8/UYoRHVd-7CI/AAAAAAAAAYs/cFG6yHSjs0U/w603-h878-no/babcia-6.jpg

      Mama - Czarna
      https://lh3.googleusercontent.com/-04LgUkPBELU/UYoRKZnoxSI/AAAAAAAAAZE/wwzTxwvt2Rs/w640-h853-no/czarna-1.jpg

      https://lh3.googleusercontent.com/-2_KddIZgEiI/UYoRJbjqRNI/AAAAAAAAAY8/DZ8SQehKj70/w640-h565-no/czarna-0.jpg

      https://lh3.googleusercontent.com/-04LgUkPBELU/UYoRKZnoxSI/AAAAAAAAAZE/wwzTxwvt2Rs/w640-h853-no/czarna-1.jpg

      Ciotka - Biała. Bardzo strachliwa, ale da się z daleka zrobić fotki.
      https://lh4.googleusercontent.com/-Vgst5npapKc/UYoRLbp05AI/AAAAAAAAAZM/wbz5m1a90uA/w640-h458-no/ciotka-0.jpg

      https://lh6.googleusercontent.com/-sDu1zbSOY64/UYoRMF_Ui3I/AAAAAAAAAZU/GMf78jVf6ik/w640-h853-no/ciotka-1.jpg

      No i Kuzyn. Bardzo strachliwy. Nawet z daleka nie da się fotografować. Udało mi się go przyłapać podczas kolacji.
      Brat mojej Dzidzi, z poprzedniego miotu. Kiedy ona się urodziła, cały czas, jako jeszcze mały kotek, siedział i pilnował noworodków.
      https://lh4.googleusercontent.com/-wKarMsKHGvY/UYoRM4D_yII/AAAAAAAAAZc/iIHAnOmSYyg/w640-h480-no/kuzyn.jpg

      c.d.n.
      • elzbieta.24 Re: Przedstawiam moje dzikusy 08.05.13, 11:24
        Wspaniałe zdjęcia pięknego stada.Niecierpliwie czekam na c.d.
        • ajaksiowa Re: Przedstawiam moje dzikusy 08.05.13, 17:07
          Na kogo babcia tak się wyszczerzyła?wink
          • olinka20 Re: Przedstawiam moje dzikusy 08.05.13, 19:50
            Patrząc na te sliczne koty nie dziwie sie, ze Dzidzia jest taka "pociapkowana".
            • andy3458 Re: Przedstawiam moje dzikusy 08.05.13, 20:40
              Wogóle to niezła gromadka futer. Jest kogo pomiziać.
              • rapuntzel Re: Przedstawiam moje dzikusy 09.05.13, 20:10
                cała rodzina jest urodziwa smile
      • lysy-jack Pierwsze spotkanie 09.05.13, 18:17
        Dzidzia zaraz po wyjściu z koszyka zaczęła wyglądać przez okienka w drzwiach. Przed chwilą widziała przez szparki w klatce czekające w ogródku stado. Od grudnia minęło już trochę czasu, co w świecie kotów oznacza zerwanie wszelkich więzów rodzinnych i stadnych.
        Dla mnie i dla Dzidki to była wielka niewiadoma.

        https://lh4.googleusercontent.com/-nt0mtcJB1RY/UYpJtTfmC8I/AAAAAAAAAZk/wO71c204p1U/w640-h427-no/kotek-80.jpg

        Ktoś się pojawił...
        https://lh6.googleusercontent.com/-nZeP4wFaXvU/UYpJuQjTJGI/AAAAAAAAAZs/_P7vZSTdCf0/w640-h853-no/kotek-81.jpg

        Ciekawość powiązana z niepokojem. Dzidka gotowa do ucieczki, ataku, obrony...?
        https://lh3.googleusercontent.com/-4CsyzNu9mO0/UYpJvYZOyuI/AAAAAAAAAZ0/X2HNcCRj2e8/w640-h480-no/kotek-82.jpg

        Co było do przewidzenia, pierwsza pojawiła się Babcia
        https://lh5.googleusercontent.com/-_siYCJTHD04/UYpJwamOFgI/AAAAAAAAAaA/PA7VV3P2bD0/w640-h853-no/kotek-83.jpg

        Koty same nauczyły się otwierać niezamknięte na klamkę drzwi. Podchodzą, opierają przednie łapki o listwę okienka i pchają. Drzwi same się powolutku zamykają (oczywiście nie na klamkę).
        Wygląda na to, że Dzidzia się wystraszyła.
        https://lh6.googleusercontent.com/-3qCWCxV35os/UYpJxMdutxI/AAAAAAAAAaE/NG0-y1CiD_c/w640-h480-no/kotek-84.jpg

        Konfrontacja jest nieunikniona
        https://lh5.googleusercontent.com/-Oh7p-fNTTp4/UYpJyICP7yI/AAAAAAAAAaM/mT4KPHGdBIc/w640-h853-no/kotek-85.jpg

        No i stało się. Najpierw kotki dotknęły się nosami w celu powąchania "przeciwnika", po czym Babcia bezpardonowo ruszyła do dzidziowej miski. Norma smile. Kiedyś sama jadała w tym miejscu. Dzidka była tak zaskoczona, że nie wiedziała co ma robić.
        https://lh5.googleusercontent.com/-PVub9GfOIac/UYpJzFflDsI/AAAAAAAAAaU/qj8d7_FfMIM/w640-h480-no/kotek-86.jpg

        Zaczęła się walka o terytorium. Dzidzia wskoczyła na krzesło, skąd bezpiecznie mogła atakować agresora. Ona okazała się atakującą.
        https://lh6.googleusercontent.com/-6qQ2KPXaJY8/UYpJ0BJws0I/AAAAAAAAAag/xdVayNZyhtE/w640-h853-no/kotek-87.jpg

        Babka zaczęła obrywać łapą po głowie
        https://lh4.googleusercontent.com/-nmdeOsc8seY/UYpJ1HKao6I/AAAAAAAAAao/XtjfwEmWCDg/w640-h853-no/kotek-88.jpg

        Babci chyba to się nie spodobało
        https://lh4.googleusercontent.com/-mYdSixqJ4KQ/UYpJ1zEYK4I/AAAAAAAAAas/ztUuOF8EUrg/w640-h427-no/kotek-89.jpg

        Pierwsze wyjście na taras, tzn. tam gdzie ma być taras. Stary został rozebrany w zeszłym sezonie, a nowego jeszcze nie ma. Mam nadzieję że niedługo go zrobię, bo konstrukcja już jest.
        https://lh3.googleusercontent.com/-FfnhXEoNuOU/UYpJ2xM4bCI/AAAAAAAAAa4/Tni7erJM4s8/w640-h480-no/kotek-90.jpg

        Trzeba pilnie się rozejrzeć
        https://lh3.googleusercontent.com/-ZPA1bF8daYE/UYpJ4WqyDUI/AAAAAAAAAbE/6R8nRxU6PtI/w640-h480-no/kotek-92.jpg

        Można wreszcie ostrożnie wyjść na wolność
        https://lh6.googleusercontent.com/-hGNUkX71aEI/UYpJ3jNsaBI/AAAAAAAAAa8/fZshxNOHGik/w640-h480-no/kotek-91.jpg

        Długo nie trzeba było czekać. Pierwsze koty za płoty.
        https://lh3.googleusercontent.com/-RjgICN7CDXQ/UYpJ5gTMTGI/AAAAAAAAAbM/PLB870A159k/w640-h427-no/kotek-93.jpg

        Jak zgrabnie jej to wyszło, jakby nic innego w życiu nie robiła smile
        https://lh5.googleusercontent.com/-VUJpBJAIILI/UYpJ6aQkdGI/AAAAAAAAAbU/LgxjNdwIBBE/w640-h480-no/kotek-94.jpg
        • elzbieta.24 Re: Pierwsze spotkanie 09.05.13, 18:34
          Oglądałam jak wciągający serial ,poproszę o jeszcze.
      • lysy-jack Po ośmiu dniach pobytu 09.05.13, 18:46
        Zasady zostały ustalone.

        Dzidzia, jako gospodarz, właściciel terenu, ma wszystko na oku.
        https://lh5.googleusercontent.com/-QQ8WH0PftRo/UYpKVkYdmJI/AAAAAAAAAec/1OzywFal8d4/w640-h480-no/kotek-118.jpg

        Kotki dostawały jeść na podwyższeniu, kiedy wylał Liwiec i woda zalała grunt na wysokość ok 30-40 cm.
        Nawet kocią stołówkę ma pod kontrolą. Czekamy na jedzonko.
        https://lh5.googleusercontent.com/-epONv8NMW-A/UYpKWvchUpI/AAAAAAAAAek/oTfWFWaDQhw/w640-h480-no/kotek-119.jpg

        Jest, Można jeść.
        https://lh4.googleusercontent.com/-wjHG2nT_Ryg/UYpKXuqEGRI/AAAAAAAAAes/Lq-l3pdRdxE/w640-h480-no/kotek-120.jpg

        Jeszcze kontrola. Trzeba sprawdzić, co dzisiaj podają...
        https://lh6.googleusercontent.com/-JjqbgFnOOPA/UYpKYrnIaHI/AAAAAAAAAe0/59OKusvgCBw/w640-h853-no/kotek-121.jpg

        Nawet Kuzyn się zapomniał i przybył na posiłek, mimo tego, że stałem w pobliżu. "W pobliżu" oznacza - nie bliżej niż kilkanaście metrów.
        https://lh6.googleusercontent.com/-k5yYIAI2EqM/UYpKZiCOYEI/AAAAAAAAAfA/lNBfJNVykxs/w640-h480-no/kotek-122.jpg

        Na działce Dzidzia w dzień bardzo mało spała. Może godzinkę, najwyżej dwie. Tyle przecież dzieje się na dworze. Za to wieczorem padała nieprzytomna zakopując się w swój domowy kocyk z którym się nie rozstajemy.
        https://lh3.googleusercontent.com/-ytawOM39B2o/UYpKag2P4nI/AAAAAAAAAfE/EprPTKmzAxk/w640-h480-no/kotek-123.jpg

        https://lh5.googleusercontent.com/-UXaeiboN0NQ/UYpKbmBv8XI/AAAAAAAAAfM/H1QtPUnBYig/w640-h480-no/kotek-124.jpg

        Jestem bardzo miło zaskoczony przebiegiem docierania się kociego stadka z nową właścicielką terenu. Oczywiście trwały ataki, podchody, nawet grupowe polowanie na Dzidkę, ale dała radę. Teraz stosunki są wzorowe. Żadnych awantur, krwawych walk itp.
        Dzidzia cały czas była bardzo przywiązana do domu. Daleko się nie wypuszczała, ale zdarzyło jej się być poza zasięgiem ze dwie godziny. Najśmieszniejsze jest to, że wlatywała do domu na siku. Nie umie zrobić na dworze. musi być do kuwety. Pewnie Te Typy Tak Mają.
        Kiedy żona chodziła nad rzekę, Dzidzia szła razem z nią, nie oddalając się zbytnio. trzymając bezpieczny odstęp, niczym piesek.

        c.d.n.
        • olinka20 Re: Po ośmiu dniach pobytu 09.05.13, 19:04
          Swietny fotoreportaz! Czekam na ciag dalszy.
          • pi.asia Re: Po ośmiu dniach pobytu 09.05.13, 19:15
            Wspaniale się ogląda, świetnie się czyta, Dzidzia jest przecudna!
      • lysy-jack Gdzie jest kot II 09.05.13, 19:19
        Siedzę sobie spokojnie w pokoju na pięterku i słyszę ciche popłakiwania Dzidzi. Wyglądam przez okno i oto co widzę.
        Dzidka na dachu sąsiedniego domu panicznie szuka zejścia.
        https://lh3.googleusercontent.com/-3wKJ0x3IlLs/UYpJ_ims0AI/AAAAAAAAAbs/uqAt1Dn7z5E/w585-h878-no/kotek-97.jpg

        Może tu...
        https://lh5.googleusercontent.com/-aLY3ULEbzrY/UYpKAqoXIqI/AAAAAAAAAb0/ofEFgEc_4f4/w640-h480-no/kotek-98.jpg

        https://lh6.googleusercontent.com/-wwIAuQb6e6E/UYpKBs0v0GI/AAAAAAAAAb8/3EZQgPnkZBo/w585-h878-no/kotek-99.jpg

        Trzeba się zastanowić, co robić dalej
        https://lh6.googleusercontent.com/-YvYAy5CcjWQ/UYpJ7uzTWEI/AAAAAAAAAbc/Xl1-plr7rYQ/w585-h878-no/kotek-95.jpg

        https://lh5.googleusercontent.com/-z07eOrTzHss/UYpJ-1t2N7I/AAAAAAAAAbk/gdTgCvP-MNY/w640-h480-no/kotek-96.jpg

        Drzewo. To chyba jedyna szansa
        https://lh5.googleusercontent.com/-knYslTpTNMg/UYpKCWsoAkI/AAAAAAAAAcE/rwPwIavbbhU/w640-h480-no/kotek-100.jpg

        https://lh5.googleusercontent.com/-s2wxlCga6lY/UYpKDaYyNdI/AAAAAAAAAcM/Pibrsz5hM3s/w640-h853-no/kotek-101.jpg

        No to do dzieła
        https://lh5.googleusercontent.com/-liMnGScl_lI/UYpKEdpF6mI/AAAAAAAAAcY/4h1NJm4yQhA/w585-h878-no/kotek-102.jpg

        https://lh4.googleusercontent.com/-uqcJ_dLm-mI/UYpKFXoZjaI/AAAAAAAAAcg/987s9c-XCrQ/w640-h480-no/kotek-103.jpg

        No dobra, ale dlaczego w górę...?
        https://lh4.googleusercontent.com/-N2TwmERA3xI/UYpKGWfSznI/AAAAAAAAAck/3T-68LH1vfU/w585-h878-no/kotek-104.jpg

        Może tego nie widać, ale wdrapała się naprawdę wysoko
        https://lh5.googleusercontent.com/-hbBGTaAGedU/UYpKHSwwovI/AAAAAAAAAcw/eVdENJhFMMQ/w586-h878-no/kotek-105.jpg

        https://lh4.googleusercontent.com/-52Hpedm1nls/UYpKJLIIZ8I/AAAAAAAAAc8/FMx6ilqMro0/w640-h480-no/kotek-107.jpg

        https://lh4.googleusercontent.com/-lR7nNddnoQA/UYpKIfndGRI/AAAAAAAAAc4/yAKmJl5DYmk/w586-h878-no/kotek-106.jpg

        Wygląda na to, że zrobiła się zła. Odreagowuje gryząc ze złości gałęzie
        https://lh5.googleusercontent.com/-NufotP1evYs/UYpKKJD7xHI/AAAAAAAAAdI/POaXPTTZGnk/w586-h878-no/kotek-108.jpg

        https://lh3.googleusercontent.com/-vqZgQ0w1RDs/UYpKLGOBfSI/AAAAAAAAAdM/wITgBM1LFZk/s641-no/kotek-109.jpg

        Zmiana strategii. Udało się powrócić na dach. Trzeba jednak z niego zejść.
        https://lh6.googleusercontent.com/-YZC-_H60Xv0/UYpKMNFgXrI/AAAAAAAAAdU/0rgwgHe0ON8/w640-h480-no/kotek-110.jpg

        Nowa strategia okazuje się dobra
        https://lh3.googleusercontent.com/-Ir2GQVyWAjU/UYpKMxju0oI/AAAAAAAAAdc/-abDOiCgdoM/w640-h480-no/kotek-111.jpg

        Udało się. Nareszcie na ziemi. Z tego stresu Dzidzia dyszy jak piesek.
        https://lh4.googleusercontent.com/-_Z_fXVN6ZKM/UYpKPLAe-7I/AAAAAAAAAdk/5fAKvAS2Hb4/w640-h480-no/kotek-112.jpg

        https://lh4.googleusercontent.com/-uOGoAjisN8c/UYpKQNLRv2I/AAAAAAAAAdw/595D0-5z-6c/w640-h854-no/kotek-113.jpg

        Trwa to dobre kilka minut. Na dworze wcale nie jest gorąco. To stres.
        https://lh6.googleusercontent.com/-gKixJBdhtVc/UYpKQ8InSMI/AAAAAAAAAd0/0C56vSmHxfM/w640-h480-no/kotek-114.jpg

        https://lh4.googleusercontent.com/-AQBXM7euwxI/UYpKR1LViEI/AAAAAAAAAd8/S84EVDVwLRk/w640-h853-no/kotek-115.jpg

        Temu cyrkowi cały czas przygląda się Babcia
        https://lh3.googleusercontent.com/-VN8IJRNcw20/UYpKS5znTYI/AAAAAAAAAeI/54OgcE0QVEk/w640-h427-no/kotek-116.jpg

        Po co tyle zamieszania. Wejście na dach to przecież Pikuś. Eh... miastowa.
        https://lh6.googleusercontent.com/-e5AvQgd-33Q/UYpKTznjuCI/AAAAAAAAAeM/V0OfnXAyrPg/w640-h480-no/babcia-7.jpg

        Po ok. Pięciu minutach Dzidzia dochodzi do siebie
        https://lh5.googleusercontent.com/-8sb3T_fspPA/UYpKUpAZsyI/AAAAAAAAAeY/OAQfmd_p1Zs/w640-h853-no/kotek-117.jpg

        THE END
        • pi.asia Re: Gdzie jest kot II 09.05.13, 19:30
          Jakie "THE END"???!!!
          Żarty sobie robisz?
          MY CHCEMY JESZCZE!

          Przecież to jest najlepszy serial stulecia (zaraz po "Archiwum X")

          Jestem coraz bardziej zakochana w Twojej koteczce.
          • lysy-jack Re: Gdzie jest kot II 09.05.13, 19:42
            Jutro znowu jedziemy na działkę i jeśli będę miał czas i coś ciekawego się zdarzy, to na pewno uwiecznię. Dzisiaj byłem sam na kilka godzin, podlać nowo założony trawnik i nie chciałem Dzidzi ciągnąć 70 km autem.
            Od wtorku po powrocie mamy innego kotka. Nie, nie płacze, niczego się nie domaga, je więcej niż kiedyś, ale czuję, że ona chce jeszcze. Tam jest naprawdę szczęśliwa.
            Po powrocie prawie dwa dni przespała.
            Kiedy wyjechałem wczoraj wieczorem, to ponoć mała siedziała ze dwie godziny w przedpokoju na komódce koło drzwi i płakała. Rano było to samo.
            Kiedy wróciłem, bardzo pilnie obwąchała moje buty, sprawdziła torbę i nie opuszcza mnie na krok. Jest spokojna i szczęśliwa, kiedy ma mnie przy sobie. Leży teraz na stole na swoim kocyku koło klawiatury i śpi snem niewinnego.
            To było a propos wątku "Czy koty tęsknią".
            • gosiownik Re: Gdzie jest kot II 10.05.13, 12:51
              Swietny serial, z niecierpliwoscia czekam na jeszcze. Dzidzia bardzo przypomina mi moja Lole smile
        • elzbieta.24 Re: Gdzie jest kot II 09.05.13, 19:32
          Fantastyczne , Twoje fotorelacje są rewelacyjne.No ale mając tak wdzięczne obiekty to łatwizna.Czekam z niecierpliwością na kolejne przygody Dzidzi i jej rodzinki.
          • olinka20 Re: Gdzie jest kot II 09.05.13, 20:25
            Biedna dysząca Dzidzia, az mi jej sie zal zrobiło.A taka była odwazna wczesniej smile
            • yvi1 Re: Gdzie jest kot II 10.05.13, 09:25
              Ale masz odwazna panienke!Ze sliczna ,to sam wiesz smile.
              A zdjecia i relacja ciekawsze niz kiedys " Isaura" smile
              • klaryma Re: Gdzie jest kot II 10.05.13, 22:05
                ale czy nie boisz sie, ze malutka gdzies wywedruje i zabladzi albo cos zlego jej sie stanie?
                • kotapsota Re: Gdzie jest kot II 11.05.13, 05:55
                  Rewelacyjne zdjęcia i opisy. Kotki wspaniałe.
                  Che się zapytać o liczbę kotów na zdjęciu podpisanyym:
                  No i stało się. Najpierw kotki dotknęły się nosami w celu powąchania "przeciwnika", po czym Babcia bezpardonowo ruszyła do dzidziowej miski. Norma smile. Kiedyś sama jadała w tym miejscu. Dzidka była tak zaskoczona, że nie wiedziała co ma robić.

                  Czy za niedomkniętymi drzwiami czai się trzeci kociksmile?
                  Pozdrawiam
                  • wladziac Re: Gdzie jest kot II 11.05.13, 12:51
                    ze względu na osobisty sentyment bo w dzieciństwie miałam podobną kotkę i jeździła z nami na wakacje uwielbiam Dzidzię i jej przygody
                    • a.kudla5 Re: Gdzie jest kot II 11.05.13, 14:39
                      Dwa razy przeczytalam i zachwcam sie Dzidzia i jej przygodami.Zdjecia wspaniale .Czekam i ja na dalszy ciag.
                      • rapuntzel Re: Gdzie jest kot II 12.05.13, 09:19
                        Historie z cyklu "Wielkie Przygody Małej Dzidzi" trzymają w napięciu jak najlepszy kryminał!
                  • lysy-jack Re: Gdzie jest kot II 12.05.13, 22:37
                    kotapsota napisała:
                    Cytat
                    Czy za niedomkniętymi drzwiami czai się trzeci kociksmile?


                    Nie, to tylko Babka, która jest najbardziej oswojona.
                • lysy-jack Re: Gdzie jest kot II 12.05.13, 22:36
                  klaryma napisała:

                  Cytat
                  ale czy nie boisz sie, ze malutka gdzies wywedruje i zabladzi albo cos zlego jej sie stanie?


                  Pierwsze dwa dni spędziła w domu. Nie wypuszczaliśmy jej na dwór, aby przypomniała sobie zapachy dzieciństwa i od nowa poznała dom. Potem już poszło.
                  Pierwsze "spotkanie trzeciego stopnia" odbyło się z Babcią, w domu pod naszym okiem. Najpierw było zetknięcie noskami trwające ze 30 s, potem napad Babki na dzidziową miskę, po czym Dzidka stała się obrońcą terytorium. Wszystko odbywało się w ramach przyzwoitości bez przelewu krwi i ostrych pazurów. Było tylko fukanie, ciosy łapą "z liścia" itp. Agresorem okazała się Dzidka.
                  Pierwsze wyjście na dwór odbyło się bardzo ostrożne, bo Dzidzia widziała przez okna czekające na nią stadko. Trochę gonitw, zmasowanych ataków na nią, ale bez większych awantur.

                  Co do pytania. Oczywiście, były niewielkie obawy o małą, ale ona urodziła się na tym terenie i znała całą okolicę, więc moje obawy nie były zbyt duże. Najważniejsze, że Dzidka co i rusz uciekała na ganek domu traktując go jako swój bezpieczny azyl.
                  Jestem z niej bardzo dumny, bo na wołanie przychodzi jak piesek, nie jak kot, który przyjmuje informację do wiadomości, a i tak robi co chce. Jest ok.

                  Ostatni pobyt Dzidzia odsypiała dwa dni. Zobaczymy jak będzie jutro, bo od piątku znowu wzięliśmy ja na działkę. Wróciliśmy z godzinę temu.
        • loola_kr Re: Gdzie jest kot II 12.05.13, 19:57
          fanatstyczne zdjecia i super relacja z wyjazdu. Dzidzia cudowna, piekna i taka dystyngowana. No i rodzinka tez niezła.
          Zdjęcie na gałezi różowych łapeczek boskie smile
          • tami46 Re: Gdzie jest kot II 12.05.13, 22:36
            To ja trzy razy przeczytałam i obejrzałam zdjęcia.
            Przecudnasmile
            • wiesia.and.company Re: Gdzie jest kot II 13.05.13, 17:03
              O rany! Jaka uczciwie odpracowana fotorelacja! Jakbym sama uczestniczyła w tych zdarzeniach, prawie mogę odczytać, co czuje Dzidzia i Starszaki. Piękne opisy!
    • lysy-jack Re: Powrót do źródeł 20.05.13, 19:41
      W ostatni weekend Dzidka jechała w samochodzie puszczona luzem. Trochę siedziała na rolecie z tyłu, trochę leżała na tylnym siedzeniu, a trochę u żony na kolanach, oparta przednimi łapkami o deskę rozdzielczą, z nosem u wylotu powietrza z klimatyzacji. Nie powiem, że Dzidzia się nie skarżyła, ale tylko trochę i miałem wrażenie, że robi to, bo tak wypada.
      Na miejscu nastąpiło gorące powitanie z dzika sforą, nosek do noska i zaczęły się wspólne harce, jak ze starymi znajomymi. Nie było żadnego fukania, fochów itp.
      W sobotę chcieliśmy pojechać z żoną do sklepu oddalonego o 7 km. Był problem, co robimy z kotką. Zostawiać na dworze, czy zamknąć w domu...? Na dworze świeciło słonko i było gorąco, więc postanowiliśmy zostawić ją w ogródku.
      Wsiadamy oboje do auta, odpalam silnik i ...słychać płacz Dzidzi. Co jest? Spoglądam przez okno, a Dzidka w trzy sekundy przebiegła pół ogrodu, dopadła drzwi i ryczy (znaczy płacze). Otworzyłem drzwi, a ta zapakowała się do środka i zajęła miejsce na rolecie, a jej oczy mówią - co jest panoczku, jedziemy!
      No tak zaskoczony, to ja dawno nie byłem. To że chodzi z nami nad rzekę, niczym piesek, to już norma. To, że przylatuje na wołanie, to już też norma, ale żeby kocisko samo pchało się do auta, tego nie słyszałem.
      Dzidzia w ciągu dnia przestała nawet sypiać w domu. Znalazła sobie miejsce między dechami i drzemie na słoneczku razem z dzikusami.

      ps. Fotek tym razem nie ma, bo pracy przy remoncie domu miałem tyle, że nawet aparatu z torby nie wyjąłem.
      • elzbieta.24 Re: Powrót do źródeł 20.05.13, 20:22
        Rozbestwiona wcześniejszymi foto relacjami już liczyłam na kolejną porcję pięknych fotek no ale mówi się trudno siła wyższa.Nawet bez zdjęć opis jest super - masz teraz kicię z psim zachowaniem.Moc głaskania dla Dzidzi.
        • pi.asia Re: Powrót do źródeł 20.05.13, 21:08
          Teraz będziemy się domagać filmów. Twoja Dzidzia jest niesamowita, najbardziej urzekło mnie powitanie z dziką sforą nosek do noska. To typowy psiokot smile
          • lysy-jack Re: Powrót do źródeł 20.05.13, 22:40
            Cytat Teraz będziemy się domagać filmów

            Wszystko przed nami. Sprzęt do filmowania jest w trakcie testowania smile
        • lysy-jack Re: Powrót do źródeł 20.05.13, 22:37
          Obiecuję poprawę.
          U sfory zawsze coś się dzieje, więc będzie co pokazywać. W zeszłym tygodniu wzeszła trawa na nowozałożonym trawniku, to i sceneria będzie nie taka księżycowa.
          • wladziac Re: Powrót do źródeł 21.05.13, 09:28
            wielką przyjemnością było by zobaczyć kitkę w akcji na filmiku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka