Nie wiem, jak zatytułować temat, jedyne, co mi się nasuwa, to "kocie pierdoły", ale w eleganckim towarzystwie nie uchodzi
Chodzi mi o drobiazgi, które rasowy kociarz zauważy natychmiast, a niekociarzowi nie wpadną w oko. Ot, choćby np. kocia sukienka.
Jadę sobie autobusem, naprzeciwko mnie siedzi dziewczyna w zielonej sukience w beżowy deseń. Chwila! Ten deseń jakiś znajomy... Jasssne. To beżowe to małe sylwetki kotów - siedzących, leżących, wspiętych, wygiętych, z ogonami na dół, z ogonami do góry... ledwo się powstrzymałam, żeby się na dziewczynę a właściwie na jej sukienkę zbyt ostentacyjnie nie gapić
Albo i dzisiejszy pożar. Paliło się w naszym bloku, niestety padł ofiarą zaczadzony pies

Ale ja nie o tym. Policja kazała pozamykać mieszkania i wyjść przed blok - no tośmy wyszli. I okazało się, że ludzkość naprawdę zeszła na koty. Ilu sąsiadów miało na rękach futrzaki!