czarna_pumka 10.08.13, 14:16 Dziś właśnie przyjechała do mnie Kicia Przebyła drogę aż z Kielc do Krakowa, żeby tutaj znaleźć swój domek. Jest ze mną już od godziny. Na razie śpi w koszyczku. Mam nadzieję, że w końcu się ośmieli z niego wyjść, bo na razie jest baaardzo nieśmiała Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
salimis Re: Kretka już ze mną w domu :) 10.08.13, 15:02 Jak tylko będzie taka możliwość rób foty i dawaj tutaj No i nie stresuj koteczki, długą drogę przebyła to ma prawo być zmęczona Odpowiedz Link
saga55-5 Re: Kretka już ze mną w domu :) 10.08.13, 15:11 Ja swoją Pusię wiozłam spod Białegostoku. Przez drogę była bardzo grzeczna, a po wyjściu z transportera nieśmiało zwiedzała kazdy kącik. Ale widać było że z każdą minutą, czuła się coraz swobodniej. Mam nadzieję że Twoja szybko się zaklimatyzuje Odpowiedz Link
czarna_pumka Re: Kretka już ze mną w domu :) 10.08.13, 16:25 Na razie słodko śpi. Dam jej czas. Niech odeśpi. Ale chciałabym jej pokazać, gdzie ma kuwetę, wodę i jedzonko. Czy powinnam jej sama to pokazać, czy znajdzie? Odpowiedz Link
salimis Re: Kretka już ze mną w domu :) 10.08.13, 18:26 Miseczki sama znajdzie i to w mig Natomiast jeśli chodzi o kuwetę to lepiej jej pokazać, włóż ją do kuwety i nie zrażaj się że bryknie z niej migiem. Zapamięta. Koty są bystre Odpowiedz Link
jarka63 Re: Kretka już ze mną w domu :) 10.08.13, 20:16 I nie zrażaj się, jeśli po obudzeniu gdzieś się ukryje. Wyjdzie w swoim czasie. Odpowiedz Link
czarna_pumka Mała dzikuska :) 11.08.13, 14:00 Hmmm.... Pierwsza noc już za nami. Minęła spokojnie Tylko kicia niestety zachowuje się dziko Nie daje się w ogóle dotknąć, ani pogłaskać. Na każdy człowieczy ruch ucieka i chowa się pod łóżko. Nie jest na razie milusińska. Bawić się bawi, ale nie da się dotknąć. Czy to minie? Odpowiedz Link
jarka63 Re: Mała dzikuska :) 11.08.13, 14:10 Minie, chociaż niekoniecznie będzie nakolankowym miziakiem, bo nie każdy kot ma taką naturę. Pozwól jej siedzieć pod łóżkiem,ale mów do niej dużo i łagodnie, niech się oswaja na razie z Twoim głosem. Potem możesz kłaść się obok łóżka i sięgać do niej ręką, ale przede wszystkim daj jej czas, oswajanie to proces. Dobrze że w ogóle wychodzi, moja Kaja pierwsze 3 dni u mnie spędziła w brodziku i pod łóżkiem. Będzie dobrze! Odpowiedz Link
kwintesencja_patologii Re: Mała dzikuska :) 11.08.13, 19:19 Ale śliczna ta Twoja kicia! czarna_pumka napisał(a): > Tylko kicia niestety zachowuje się dziko > Nie daje się w ogóle dotknąć, ani pogłaskać. Na każdy człowieczy ruch ucieka i > chowa się pod łóżko. Nie jest na razie milusińska. Bawić się bawi, ale nie da s > ię dotknąć. Czy to minie? Myślę, że minie, kotek dopiero co zamieszkał u Ciebie i musi się przyzwyczaić. Moja koteczka też jest dzikusowata, chociaż ostatnio trochę spuściła z tonu i jak jeszcze niedawno martwiłam się, że w ogóle nie chce siedzieć na kolanach, tak ostatnio siedziała chyba z 15 minut i poddawała się mizianiu Marzę o ugniataniu i ocieraniu się o nogi, ale nie wykazuje tendencji do tego. Ale może kiedyś się doczekam... Odpowiedz Link
czarna_pumka Re: Kretka już ze mną w domu :) 11.08.13, 14:52 Poniżej pierwsze zdjęcie Kretki Odpowiedz Link
niutaki Re: Kretka już ze mną w domu :) 11.08.13, 14:58 Jest piekna daj kici czas, duzo czasu, a pokocha Cie na pewno, zobaczysz. Kocia milosc niejedno ma oblicze Odpowiedz Link
loola_kr Re: Kretka już ze mną w domu :) 11.08.13, 17:50 Śliczna! całuski od naszej Negrity Odpowiedz Link
yvi1 Re: Kretka już ze mną w domu :) 11.08.13, 16:05 Ale ma sliczna mordeczke! A jak sie uwaznie patrzy! Odpowiedz Link
rapuntzel Re: Kretka już ze mną w domu :) 11.08.13, 17:16 Śliczniutkie pysio! Głaski dla malutkiej. Odpowiedz Link
andy3458 Re: Kretka już ze mną w domu :) 11.08.13, 20:12 Śliczna jest po prostu. Takie maleństwa są najfajniejsze. A to że nie da się na razie za wiele pogłaskać to szybko minie. Zawsze początki są trudne. Chwila, moment i będzie sama wskakiwała na kolana i prosiła o mizianki. Odpowiedz Link
czarna_pumka Re: Kretka już ze mną w domu :) 11.08.13, 20:51 Mam nadzieję, że macie rację i Kretka w końcu sama przyjdzie się pomiziać, bo ja to bym chciała wszystko już od razu. A to dopiero 2 dzień z Kretką Ale już zaczęła wychodzić spod łóżka i śpi na kanapie w salonie Odpowiedz Link
salimis Re: Kretka już ze mną w domu :) 11.08.13, 21:43 Ależ śliczna dziewuszka, zawładnie twoim sercem ani się obejrzysz Nic się nie martw, będzie dobrze. Małymi kroczkami posuwacie się do przodu. Dużo z nią przebywaj, wołaj po imieniu aby szybko je przyswoiła, staraj się bawić. Mało który kociak odmówi zabawy widząc np. wędkę na którą może zapolować Odpowiedz Link
jarka63 Re: Kretka już ze mną w domu :) 11.08.13, 21:43 Aniołecek Jak już się troszkę oswoi, to koniecznie do weta ją zabierz. Ona była szczepiona? Odpowiedz Link
czarna_pumka Re: Kretka już ze mną w domu :) 11.08.13, 22:18 Była odrobaczona i odpchlona. Była już u weterynarza, ale jak były te upały i wtedy weterynarz powiedział, że na razie odradza szczepienia i żeby poczekać na chłodniejsze dni. Wybieramy się w tym tygodniu (Boję się, po tej wizycie znowu straci do mnie zaufanie, którego nabierze do tej pory i znowu będzie się chować ) Odpowiedz Link
dzedlajga Re: Kretka już ze mną w domu :) 11.08.13, 22:26 Nie straci zaufania. Zwierzaki inaczej rozumują. Moja Kota u weta chowała łepek w moją pachę a przecież to ja tam ją zaniosłam. Dobrze, że parę dni odczekasz przed szczepieniem, bo dobrze, żeby dobrze sobie Ciebie kojarzyła jak jej będą krzywdę robić. Ale z drugiej strony zastrzyk to tylko moment, czasem zwierzak nawet nie zauważy wkłucia. I szczepienia chyba nie są specjalnie bolesne. Będzie dobrze. Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: Kretka już ze mną w domu :) 12.08.13, 01:37 Bardzo urodziwa kicia Z kotami tak jak z ludzmi, kazdy ma inny charakter, to nie sa ulegle psy, co zrobia wszystko co im czlek kaze Daj jej czas, nie narzucaj sie, duzo z nia romawiaj, zabawiaj, zreszta porady juz dostalas. Ja dorzuce jedno: KOCHAJ, bez wzgledu na wszytsko, nawet jesli Twoje firany beda wygladac tak: Z miziastoscia bywa roznie. Moze byc tak, ze nie bedzie takim 'wzorcowym' kotem o to z kolan nie zlazi i tylko mruczy. Byc moze ma zadatki na gagatka i mysliwego? Przy przyagrnieciu malucha to zawsze loteria, jak ma sie marzenie o kocie kociastym to troche bardziej podrosly osobnik musi byc. Nie wiem czy to regula, ale chyba kocury sa bardziej mizankowe niz kotki. Tak jest u nas. Kicia.Yoda znaleziona przy drodze jak miala okolo 4tyg to przyklad kota kompletnie nie lubiacego kolan, glaskow, mizian. Jest kotem ogromnie towarzyskim (dla ludzi, bronboze dla kotow), ma swojego ukochanego ludzia, darzy go miloscia wielka i zaborcza ale i tak nie pozwala sie glaskaco kazdej porze. Potem jest Leia/Miki, w domu niemal od chwili narodzin. Zywe srebro, zero zainteresowania karesami ze strony czlowieka. Padme/Kluska to zupelnie inna historia, kot ze zlamana dusza i trudno powiedziec czy kiedykolwiek znala czlowieka z dobrej strony. I jest jeszcze Luk/Grubson, o ten to by czlowieka na smierc z milosci zaglaskal On nie potrafi przejsc obok nie ocierajac sie, mruczac i domagajac sie glaskania, tarmoszenia, czesania. KOT calym soba. Kicie oczywiscie strylizowac bedziesz. Odpowiedz Link
olinka20 Re: Kretka już ze mną w domu :) 12.08.13, 12:06 Hahaha padłam na widok tych firan, dlatego ja mam wiesniackie makarony ( tak gdzies wyczytałam, ze to wiesniackie ) Kotka piekna!! Daj jej czas. Odpowiedz Link
pi.asia Re: Kretka już ze mną w domu :) 12.08.13, 18:10 Łapuleńki słodziutkie!!! I całość w ogóle rozkoszna. Odpowiedz Link